
Złe miłego początki
II liga juniorów
W pierwszej akcji goście strzelili bramkę, lecz ostatecznie po niezłej grze Kadłub wygrał swój pierwszy mecz w drugiej lidze juniorów.
Od rozpoczęcia meczu minęły 84 sekundy, a goście już prowadzili. Akcję lewą stroną boiska przeprowadził Rafał Kansy, a głową piłkę do siatki skierował Fabian Drewniak. I była to jedyna okazja bramkowa, jaką Swornica stworzyła w pierwszej połowie meczu.
Szok po stracie bramki trwał kilka minut, a później zaczęły się ataki naszego zespołu. Niestety, aż do przerwy były one nieskutecznie, bo gdy Kadłub miał już okazję do strzału, to albo dobrze bronił Szymon Suchocki albo też gracze Kadłuba strzelali „Panu Bogu w okno”.
Po zmianie stron przez kilka minut gra toczyła się w środku pola. Ale w 60 minucie Dominik Żyłka, po minięciu dwóch graczy Swornicy, podał na środek pola karnego, a tam dobrze ustawiony Tomasz Kalla silnym, mierzonym strzałem skierował piłkę do siatki.
Po strzeleniu wyrównującego gola nasz zespół w dalszym ciągu atakował, lecz przyjezdni dość szybko uporządkowali swoje szyki obronne. Na szczęście Kadłub miał w swoich szeregach Tomasza Kallę. Ten w 77 minucie meczu znów wykorzystał okazję i silnym strzałem pokonał Suchockiego. Goście do ostatniego gwizdka sędziego starali się odrobić straty, lecz im się nie udało.
Mimo iż był to pierwszy mecz Kadłuba na własnym boisku po awansie do II ligi juniorów, to nie było na nim żadnego przedstawiciela władz podokręgu, aby choć symbolicznie pogratulować zespołowi awansu do II ligi.
- Panie redaktorze, tak nie można – informowali mnie kibice w trakcie spotkania. - Rozmierka za awans do klasy A seniorów dostała wielki puchar, a nam nawet ręki nie chcą podać.
WAR
LKS Kadłub – Swornica Czarnowąsy 2:1 (0:1)
Bramki: T.Kalla 2 – Drewniak
LKS: Dudek – Adamietz, Feliks, Merczyk, M.Kaczmarczyk, M.Kalla, T.Kalla, Jagusz, Żyłka, Witek, Bonk oraz Kampa, Mientus, Kazek, Jaskóła, Wojnar
- 497 odsłon









Dodaj nową odpowiedź