Zawadzkie - centrum turystyczne Opolszczyzny?

Chciałbym poruszyć temat wizji przyszłości Zawadzkiego tworzonej przez jego burmistrza. Od czasu, jak burmistrzem został p. Stachowski, zasadniczo zmieniła się wizja rozwoju miasta z typowo przemysłowego w turystyczne. Czas był taki, że huta, która od ponad 150 lat stanowiła o genezie miasta, właśnie odchodziła do przeszłości. Czasy jej świetności już dawno minęły, jej majątek rozszarpany pomiędzy powstałe z niej spółki i syndyka topniał w oczach, nie było (i nie ma do dziś) żadnego pomysłu na jej uratowanie lub odbudowanie w innej postaci - w efekcie przestała być elementem skupiającym wokół siebie ludzi, dającym im pracę, pieniądze i poczucie bezpieczeństwa. Jej czas po prostu minął. Władze Zawadzkiego z burmistrzem na czele także nie miały żadnego pomysłu na zagospodarowanie jej spuścizny i, patrząc z dzisiejszej perspektywy, zupełnie się jej wyparły. Bo cóż się stało? Burmistrz postanowił zrobić z Zawadzkiego Centrum Turystyczne Opolszczyzny. Zaczęło się od ścieżek rowerowych, potem do tego doszła Dolina Małej-Panwi, wkrótce kajaki i spływy do Kolonowskiego. Na tapetę poszło hasło agroturystyka. Jednocześnie historia miasta i jego geneza odeszła w odstawkę. Ogłoszono konkurs na nowe witacze witające wjeżdżających do miasta od strony ronda i Żędowic. Na nowe, mimo że stare tam już stały. Stały i spełniały swoje zadanie bardzo dobrze. Wykonane wg dobrze zaprojektowanego wzoru odwoływały się do starych i ugruntowanych symboli kojarzących się z historią Zawadzkiego, jego charakterem i tradycjami. Postawiono nowe, artystycznie do pięt niedorastające starym, i zupełnie negujące historię Zawadzkiego. Zniknęły z niej elementy hutnicze, zamiast nich pojawiły się choinki i dumny tytuł "Centrum Turystyczne Opolszczyzny". Zawadzkie centrum nigdy nie było i nie będzie, nawet Opolszczyzny, a turystycznym już najbardziej. Kto choć raz był w Szklarskiej Porębie, Głuchołazach, Paczkowie, Zakopanem doskonale wie, co to centrum turystyczne. Nie wystarczy nazwać tombaku złotem, by nim się stało. Hasło takie jest nawet dla Zawadzkiego szkodliwe. Świadczy o małostkowości i kompleksach jego władz. Dziś to przecież wstyd pokazać się w Opolu i powiedzieć - Zawadzkie centrum turystycznym Opolszczyzny. Dobrze, że mało kto poza mieszkańcami Zawadzkiego o nim słyszał. Ja się do tego hasła nie przyznaję i zapewne wielu mieszkańców też. Działania burmistrza odrzucają historię, na której wychowywały się pokolenia, stanowią przykrywkę dla braku pomysłu na rozwój miasta. Huta padła i władze poszły w kierunku: trudno, stało się, chcemy o tym zapomnieć. Zamiast o przystaniach kajakowych raczej chcielibyśmy usłyszeć o firmach, które z Zawadzkiego uciekają. Gmina uzyskała tytuł gminy przyjaznej inwestorowi, tylko nie wiedzieć czemu w tym samym czasie Izostal zaczął wynosić się do Fosowskiego. Do Kolonowskiego wyemigrował Kolb i parę innych firm, które nie znalazły dla siebie miejsca w Zawadzkiem (na terenach huty, lub gdziekolwiek indziej). Na łąkach przy wylocie na Strzelce straszą tablice "teren inwestycyjny", tylko dla kogo, skoro po pierwsze nie jest to teren gminy, a po drugie jest nieuzbrojony. Kto ma w to uwierzyć? Czym się to różni od propagandy? Biznes ucieka z Zawadzkiego jeden po drugim, a burmistrz stawia słupki w lesie i chwali się budową ścieżek rowerowych? Ludzie rowerami po lasach jeździli od dawna, niepotrzebne do tego są słupki, nikt się w lesie nie zgubił, ludzie nie są dziećmi, za jakich chce ich robić burmistrz stawiając im w lesie drogowskazy. To tak, jakby sobie w domu nalepić na ścianach strzałki do ubikacji i nazwać je: akcja poprawy higieny. Zdarza się, że te śmieszne ścieżki prowadzone są w miejscach, gdzie rowerem jeździć nie wolno (blok nr 11 przy ul. Powstańców, gdzie jest zakaz ruchu dla wszystkich z wyjątkiem mieszkańców, a zaraz za nim znaczek ze ścieżką rowerową). Sam pomysł, jak i także jego wykonanie jest mydleniem ludziom oczu i odwracaniem uwagi od głównego problemu miasta, jakim jest ucieczka przemysłu/usług. Idźmy dalej: kajaki. Mówi się o nich od 2 lat i do dziś nie ma porządnych przystani. Gdy kajakarze sami sobie znaleźli miejsce na spływ (przy moście na Kolonowskie), to swoje pięc groszy dołożył nadleśniczy Siewiera i zagrodził dojście. Na zasadzie, żeby było wiadomo, kto tu rządzi. Bo niby jest to teren nadleśnictwa, a kajakarze ten las niszczyli i wjeżdżali do niego autami. Owszem, wydeptali z 10 metrów ściółki i parkowali tam auta. Nie więcej, niż grzybiarze masowo okupujący obrzeża lasów w sezonie. I na pewno mniej, niż nadleśniczy i zyskujący jego aprobatę "myśliwi" rozjeżdżający najgłębsze gęstwiny lasów podczas "polowań". Oczywiście autami, bo piechotą albo rowerem to za daleko. Ważne, że nadleśniczy pokazał, kto w lesie rządzi i kto mu nie będzie podskakiwał.
Na promocję Centrum Turystycznego wydano masę pieniędzy. Wydrukowano foldery, porobiono mapy (o witaczach pisałem już wcześniej), ale to jest sztuczne. Tu centrum nigdy nie było, a ludzi boli utrata historii i tożsamości. Z Zawadzkiego możnaby zrobić centrum i to nawet Polski, ale w trochę innej dyscyplinie - centrum grzybobrania. I to nawet bez zbędnych wydatków. Już teraz przecież Zawadzkie dość dobrze jest znane z naszych lasów i grzybów. Gdzie to jest to Zawadzkie? W opolskim?... na Tarnowskie Góry? ..., między Katowicami a Opolem?... nie kojarzę... a nie jest to tam, gdzie myśmy na grzyby jeździli?... tak?... a to wiem, to trzeba było tak od razu... I to mówią ludzie z drugiego końca Polski!
Tyle tylko, że takiej wizji w umysłach naszych rządzących nie ma. Jest przystań nad stawem, jest w planie molo, wyspy i co tam jeszcze, ale jak na razie to ciągle w planach, a jedyna rzecz, którą zrobiono, to rozbiórka dotychczasowego ogródka piwnego nad stawem, gdzie latem można było miło spędzić czas. Zupełnie nie na miejscu zapewne będzie tu także i taka uwaga, że wystarczyłoby tylko wykarczować zarośnięte do granic możliwości brzegi stawu, a już sam jego widok nie przesłonięty zielskiem sam w sobie będzie miłym przyczynkiem. Tymczasem od lat gmina nie może dojść, kto jest właścicielem owegoż rantu i kto ma go uporządkować. Podobnie jak kanał hutniczy, który od paru już lat latem po prostu cuchnie ale problem jest bardzo prozaiczny - nikt się do niego nie przyznaje. A zasypać też się nie da.
Plac po byłym PKS-ie. Parkowały tam autobusy jeżdżące do Niemiec. Dzięki temu nasi mieszkańcy mieli świetne połączenie "za miedzę", a gmina podatki. To też przeszkadzało. Bo Gmina miała plany odnośnie tego placu (też związane z centrum?) i trzeba było autobusy stamtąd przepędzić (a wraz z nimi wpływy do budżetu). Całkiem dobre zadaszenie (postawione jeszcze przez śp. Hutę) rozebrano. Plac do dziś stoi niewykorzystany, gmina z niego nie ma nic, ludzie też. Zupełnie jak pies ogrodnika, sam nie zje i drugiemu nie da.
Zadaszenie placu wywieziono na stadion, gdzie miało być ustawione jako zadaszenie trybun. Do dziś gnije na basenie leśnym i zapewne czeka na przedsiębiorczych złomiarzy. Albo na zapomnienie, bo ponoć czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. Może ludziska zapomną i przestaną pytać, a potem to może to się gdzieś opchnie za pół darmo i trochę kasy do gminy wpadnie. Podobnie jak i sam basen leśny, który chyba do idei centrum turystycznego wymyślonej przez burmistrza wyraźnie nie przystoi, bo doprowadzony do ruiny stoi odłogiem.
Tak to właśnie wygląda nasze Centrum Turystyczne. Daję głowę, że jak się zmieni burmistrz, to idea ta padnie. Ona nie ma żadnego uzasadnienia. To fikcja, zupełnie nierealna i zupełne marnowanie środków i czasu. Jeszcze raz na koniec chciałbym powtórzyć: to oznaka kompleksów i zaściankowości naszej władzy. To chora idea, robi nam mieszkańcom obciach. Chciałbym (?) zobaczyć naszego burmistrza, jak przekonuje do swojej idei przechodniów na opolskim rynku. Mógłby chyba tylko liczyć na wyrazy politowania lub szydercze uśmiechy. W najlepszym razie na brak zainteresowania.
Burmistrz odejdzie, a my z piwem przez niego nawarzonym zostaniemy. Ach, jakie życie jest brutalne.

PS Chciałbym, aby SO podjął ten temat na swoich łamach.

Sposób wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.
Portret użytkownika Prawnik

Masz Pan racje..w pełni

Masz Pan racje..w pełni podzieloam ten pogląd....Burmistrz chce zrobić coś co nie jest możliwe...a sterowanie sztuczne nic nie da...a ile jest w okolicy miejsc noclegowych lub gospodarstw agroturystycznych.... Burmistrz skończy na śmietniku historii a miasto bedzie dalej podupadać..trzeba zachęcić inwestorów , uporządkować gospodarkę gruntami...już teraz firmy uciekaja do Kolonowskiego bo tam można robic biznes a u nas nie ..nie wystarczy śpiewać ..trzeba umieć myśleć..
Ps..do tego dodam tablice dwujęzyczne...i mamy zdanie jakie maja problemy władze miasta.... To nie jest miasto przyjazne ani....starym ludziom( gdzie maja pojśc na spacer?) ..ani dzieciom ..( brak placu zabaw) ani rowerzystom ( spróbujcie dojechać do cmentarza... może was nikt nie przejedzie.., ani inwalidom ( przejdzcie przez park na wózku )

Portret użytkownika obserwator lokalny

Zgadzam się w zupełności

Zgadzam się w zupełności i podpisuje się pod tym felietonem.

Portret użytkownika grzybiarz

Banie Burmistrzu...a może

Banie Burmistrzu...a może lepiej Centrum Grzybobrania ..a zamiast witaczy ...postawić grzybki na rogatkach..przynajmniej będzie zgodnie z prawda

Portret użytkownika Stały Czytelnik

Grzyby w tym roku nie

Grzyby w tym roku nie dopisały. Czy widział ktoś tablice informacyjne które pojawiły się w kilku miejscach (m.in. koło NETTO)? Opisane są tam zabytki, ale z tego co tam jest napisane to niektóre zabytki są naciągane. Może niedługo po kolejnej korekcie (bo jedna już była) tablic pojawią się na niej dwa boiska ORLIK również jako zabytki?
Ja proponuję uwiecznić dokonania obecnego Burmistrza i obecnej Rady. Proponuję wystawić im w parku miejskim posągi. Burmistrz na koniu jak Cezar w starożytnym Rzymie, nie zaszkodzi postawić Łuk Triumfalny.

Portret użytkownika Helga

A gdzie mikrofon..zamiast

A gdzie mikrofon..zamiast łuku dać mikrofon bo tylko śpiewać potrafi ..... a reszta okryta jest mrokiem niewiedzy...

Portret użytkownika miejscowy

ciekawe czym Burmistrz i

ciekawe czym Burmistrz i radni będą się tłumaczyć jak im nic nie wyjdzie..bo o tym ze będzie klapa wiedzą już wszyscy...a władza już szykują jakis temat zastępczy by gniew ludu skierować na inne tory

Portret użytkownika Zaznajomiony z tematem

Smok sie rozpisal, a

Smok sie rozpisal, a tymczasem w pewnych miejscach nie ma racji. Idea turystyki nie padnie, bo na to pieniadze wylozyla Unia i to dla 3 gmin: Zawadzkie, Kolonowskie, Ozimek. "Strzelec" już o tym pisał.

Portret użytkownika prawnik

A jaki problem aby ktoś z

A jaki problem aby ktoś z władz napisał parę zdań na ten temat..wszyscy się nakręcają a wystarczy parę słów i będzie wszystko jasne...

Portret użytkownika zaszaf

Urząd Miejski nie jest

Urząd Miejski nie jest sędzią w tej sprawie lecz stroną dlatego ich wyjaśnienia niczego nie wyjaśnią.

Portret użytkownika Piotr Rosciszewski

W tej dość obszernej

W tej dość obszernej wypowiedzi wymieszane są fakty z zupełnymi bzdurami.
Zgadzam się, że Zawadzkie nigdy nie było i nie będzie żadnym centrum turystycznym, nawet na skalę powiatu. W dolinie Małej Panwi też są ciekawsze miejscowości.
Trasy rowerowe nie są wymysłem Burmistrza. Większość z nich została zrealizowana w 2002 r., dobrym duchem tego pomysłu był ówczesny burmistrz Kolonowskiego p. Kotyś, a koncepcja była wspólnym dziełem kilkunastu osób, z tym mojej osoby jako projektanta reprezentującego środowisko entuzjastów szlaków rowerowych spod znaku PTTK. Jest w PTTK grupa osób, działająca obecnie jako Śląski Klub Znakarzy Tras Turystycznych, wcielająca sukcesywnie w życie ideę Śląskiej Sieci Tras Rowerowych.
Cieszę się, że Zawadzkie należy do tych gmin, które sprzyjają tej inicjatywie i jest mi przykro, że ktoś zupełnie niezorientowany pisze na temta szlaków rowerowych kompletne brednie. Szlaki turystyczne z natury są dla turystów, a nie dla gospodarzy i wysmiewanie ich, że są niepotrzebne gospodarzom nie najlepiej świadczy o autorze takich uwag. Niepotrzebne są durnowate uwagi, że nikt się w lesie nie zgubił, bo to po prostu nieprawda. Wielu ludzi boi się nawet wejść do lasu, żeby się przypadkiem nie zgubić, a zadaniem szlaków turystycznych jest właśnie ograniczenie tego błądzenia. Czy to się uda, zależy tylko od częstotliwości występowania wandali w okolicach Zawadzkiego i od tego, czy mieszkańcy będą umieli nad nimi zapanować.
Zupełnie chybiona jest wypowiedź o zakazie jazdy rowerem przy ul. Powstańców 11. Na drogach wewnętrznych zakaz ruchu nie obowiązuje rowerów, co łatwo wyczytać w stosownych przepisach.

Portret użytkownika prawnik

ZAWADZKIE było i będzie

ZAWADZKIE było i będzie stolica rowerów :)!!! a może i kajaków...ale cała reszta jest do Bani.....DObrze pan pisze o zasługachinnych i swoich..jest ok..ale co z obecnymi władzami i ich decyzjami..to własnie mnie i mam nadzieję innych przeraża... dobrego dnia ...

Portret użytkownika Piotr Rościszewski

W 2002 r. 7 gmin w opolskiej

W 2002 r. 7 gmin w opolskiej części doliny Małej Panwi oznakowało 350 km tras rowerowych. Przy okazji wydano folderową mapkę z byle jak naniesionymi trasami. Ze zdziwieniem obserwowałem turystów w księgarniach aglomeracji górnośląskiej, jak cieszyli się, że nareszcie będą mieli gdzie pojeździć na rowerwach, bo jak dotąd aglomeracja górnośląska nie dorobiła się takiej sieci tras rowerowych.
Niewątpliwie atutem Zawadzkiego i wielu sąsiednich gmin jest duża powierzchnia lasów i płaski teren, fantastycznie nadające się do jazdy rowerem. Jeżeli należy czegoś żałować to tego, że sąsiedzi nie przykładają się do rozwoju turystyki tak, jak to czyni Zawadzkie.
Meandry Małej Panwi to z kolei duża atrakcja dla kajakarzy.
Ażeby rozwinąć turystykę nie wystarczy zrobić kilka szlaków i wybudować kilka przystani. To tylko skromny początek. Trzeba to wszystko jeszcze sensownie wypromować. Wydać mapy, foldery, ogłosić na targach turystycznych i w biurach podróży, zachęcić informacjami w Internecie na różnych stronach, a na koniec zachęcić do tworzenia miejsc noclegowych i gastronomicznych z cenami przyjaznymi dla przeciętnej kieszeni. Jak dotąd tego wszystkiego nie ma, oprócz tej niezbyt udanej mapy folderowej sprzed 7 lat. Zgodnie z planem ma być centrum informacji turystycznej. Ciekawe, czy sobie poradzi z ogromem pracy.

Portret użytkownika smok

Turystyka w Zawadzkiem to

Turystyka w Zawadzkiem to jest pomyłka - jeszcze raz to powtórzę. To marnowanie publicznych pieniędzy i ucieczka od prawdziwych problemów miasta, jakim jest zagospodarowanie potencjału pozostałości huty i powstrzymanie ucieczki biznesu. To także przykrywka dla zatuszowania innych porażek miasta, jakim jest na przykład doprowadzenie do ruiny świetnego budynku kina. Ile teraz trzeba będzie wydać kasy na jego doprowadzenie do stanu używalności? A ile by kosztowało jego utrzymywanie przez ostatnie kilka lat?
Czy ktoś się kiedyś zapytał mieszkańców, co sądzą o turystyce w Zawadzkiem? Czy radni cokolwiek komukolwiek o tym wspomnieli? Siedzą cicho i czekają, co powie burmistrz, a potem łapka za łapką w górę. Tylko dlatego turystyka w Zawadzkiem stała się priorytetem nr 1 - zaczekaj jeszcze rok, to się szybciej skończy, niż się zaczęło.

Portret użytkownika Piotr Rościszewski

"Turystyka w Zawadzkiem to

"Turystyka w Zawadzkiem to jest pomyłka - jeszcze raz to powtórzę.... "

Pomyłką jest zaściankowosć twojej wypowiedzi. Przejedź granicę z Czechami, a tam zobaczysz, ze Czesi nie mają zupełnie twoich zahamowań i tras rowerowych mają co najmniej 10 razy tyle. Jakoś nie uważają ich za marnowanie publicznych pieniędzy. Po prostu uwierzyli w koniecznośc prowadzenia zdrowego trybu zycia, a nie wiecznego biadolenia, że wielki socjalistyczny przemysł spotkał ostateczny upadek.
Masz jakiś inny sensowny pomysł niż burmistrz, to go przedstaw. Jak na razie ograniczyłeś się do biadolenia, że jeden z jego pomysłów jest be. Nie sądzę, żeby cała elita Zawadzkiego ograniczała się do tego jednego pomysłu. A że pomysł na turystykę jest niedopracowany, to fakt, co nie oznacza automatycznie, że powinien być pretekstem do jego obalenia przez ludzi bez żadnej wyobraźni.

Portret użytkownika smok

Przedstawiając swoje racje

Przedstawiając swoje racje nikogo nie obrażam ani nie posądzam o brak wyobraźni. Możesz moją opinię traktować jako biadolenie, co nie oznacza jeszcze, że nie mam racji.
Zaściankowością jest pomysł promocji Zawadzkiego jako centrum turystyczne Opolszczyzny - to przypominam dla zasady, żebyś wiedział o czym mówimy. Zawadzkie nie jest ani centrum, ani turystycznym, ani Opolszczyzny. Pomysł na promocję tą drogą świadczy o braku innych pomysłów na rozwój miasta. To zupełnie tak, jak osoba z kompleksami, która stara się znaleźć u siebie choć jedną oznakę "światowości", przynależności do "kultury", i która wmawia sobie, że jest przez to światowa. Jak w kawale, gdzie 3 śląskie baby wybrały się do Opola i żeby podkreślić, że znają się na wielkim świecie, starały się mówić po polsku: "Ja bym chciała schuść!, - A ja bym chciała zgruść!, - Ale wy godocie, z was można pęc". To, co teraz Burmistrz robi razem z radą miasta jest właśnie takim leczeniem kompleksów. Prestiż miasta od tego nie rośnie, a osoby patrzące z boku tylko się śmieją: patrzcie, jakie oni mają kompleksy. Ja się do tych kompleksów nie przyznaję, bo takowych nie mam i uważam, że taka polityka miasta to niedźwiedzia przysługa. I chciałbym, żeby miasto tego nie robiło, bo to nam wszystkim szkodzi.
Odnośnie Czech: czy my jesteśmy Czechami? To po pierwsze. Po drugie: co mają ścieżki rowerowe do zdrowego trybu życia? Ja sam jeżdżę na rowerze dużo (kiedyś jeszcze więcej), objeździłem wszystkie okoliczne lasy, znam je może nawet lepiej niż ty. Poznaję okolice od małego, nie było wtedy żadnych tras rowerowych, co nie przeszkadzało w prowadzeniu zdrowego trybu życia. Nie wiem, dlaczego postawienie paru słupków w lesie ze strzałkami i mapami miało być jakimś sensownym osiągnięciem. Te słupki kosztują, po pierwsze trzeba je zrobić (projekty, przetargi itp.), potem postawić, do tego dochodzi bieżąca konserwacja i oczywiście wandalizm, co do tego się z tobą zgadzam. Argumentowanie jednak potrzeby znakowania leśnych tras potrzebą/możliwością prowadzenia zdrowego trybu życia jest nadużyciem i, moim zdaniem, świadczy o braku innych, merytorycznych argumentów. Do lasa można wjechać rowerem i bez tych znaków, zresztą większość chyba mieszkańców jeżdżących do lasu zupełnie tych znaków nie potrzebuje. Przypomina mi na dodatek hasła żywcem wzięte z PRL-u typu: "młodzieży na stadiony świata po zdrowie, odpoczynek i radość" (PS - kto pamięta, gdzie to było napisane?). A ponieważ te ścieżki są finansowane z publicznych pieniędzy, w tym także moich, to mogę chyba powiedzieć, że mi się to na przykład specjalnie nie podoba.
A potrzeba, a może nawet i radość z prowadzenia zdrowego trybu życia w niczym nie przeszkadza istnieniu obok "wielkiego socjalistycznego przemysłu". Ten przemysł przez wszystkie lata historii miasta dawał ludziom istnienie, pieniądze, poczucie wspólnoty. Nie wiem, dlaczego ten potencjał mielibyśmy zarzucić tylko dlatego, że PRL splajtował. Huta nie była uosobieniem socjalizmu, to tylko jeden z epizodów jej historii, twój argument trąci demagogią. W innych miejscowościach zepsute do szpiku kości fabryki socjalizmu potrafiły się przekształcić i zacząć funkcjonowanie na nowych zasadach. Jak już wcześniej wspomniałem, można popatrzeć na Kolonowskie, gdzie może i z połowa obecnej huty znalazła tam miejsce dla dalszego funkcjonowania. U nas nie było dla nich miejsca, bo miasto i burmistrz zajęty był znakowaniem lasów, produkcją folderów i przekonywaniem mieszkańców, że są Centrum Opolszczyzny. Niektórzy mu uwierzyli.
Jeśli uważasz to za biadolenie, to może i masz rację, ale nie ja zapracowałem na podstawy ku temu, a jak jedziesz autem i widzisz, że kierowca skręca w złą drogę, to chyba nie poczytujesz sobie za złe tego, że mu to mówisz.

Portret użytkownika Piotr Rościszewski

„Możesz moją opinię

„Możesz moją opinię traktować jako biadolenie, co nie oznacza jeszcze, że nie mam racji.”

Po raz kolejny upraszczasz problemy. Są dwa. Jeden, to poziom włodarzy miasta. Na ten temat się praktycznie nie wypowiadam, bo znam ich tylko od strony podejścia do tras rowerowych. Nie wykluczam, że w sprawie poziomu włodarzy miasta masz rację. Prawdę powiedziawszy jest mi to trochę obojętne.
Wypowiadam się na tematy turystyczne i muszę stwierdzić, że w tym zakresie po prostu fulasz.

„Zaściankowością jest pomysł promocji Zawadzkiego jako centrum turystyczne Opolszczyzny - to przypominam dla zasady, żebyś wiedział o czym mówimy.”

Powtarzasz się i chyba nie czytasz uważnie moich wypocin, bo sam to dawno stwierdziłem.

„To zupełnie tak, jak osoba z kompleksami”

To nie kompleksy, a po prostu sposób bałamucenia wyższej władzy, żeby sypnęła groszem z kasy unijnej. Cała Polska na to choruje, bo dotacje nie dostają ci, co robią z sensem, a ci, co najlepiej bujają. Przyczyną jest totalny brak kompetencji tych, co czytają wnioski i oceniają po pozorach. Największe szanse mają ci, co robią jakieś światowe centra, bo to przemawia do wyobraźni oceniających. A Ty się tym podniecasz, zamiast przyklasnąć burmistrzowi, że ograł swoich kolegów, którzy nie mieli tyle fantazji co on.

„Ja się do tych kompleksów nie przyznaję”

Tym samym udowodniłeś, że nie zajarzyłeś o co biega.

„I chciałbym, żeby miasto tego nie robiło, bo to nam wszystkim szkodzi.”

Nie wiedziałem, że zdobycie dotacji unijnych może być szkodliwe. Na ogół szkodliwy jest ich brak. Jakimś dziwnym nieżyciowym trafem nie przyjmujesz do wiadomości, że dający określa na co chce dać, a Ty albo możesz wziąć, albo zrezygnować i dostać przysłowiową figę z makiem. Unia stwierdziła, że Polacy chorują na brak sensownej turystyki aktywnej, więc daje część pieniędzy tylko na to. Zresztą dalsza część twoich wypowiedzi świadczy dobitnie o tym, że też na to chorujesz.

„Odnośnie Czech: czy my jesteśmy Czechami?”

Nie jesteśmy, co nie oznacza automatycznie, że musimy być głupsi i bardziej leniwi, a Ty to próbujesz potraktować jako rozgrzeszenie.

„Po drugie: co mają ścieżki rowerowe do zdrowego trybu życia?”

Są na to podręczniki. Radzę przeczytać, zanim znowu zaczniesz zadawać takie pytania. Mądrzejsi od nas to ustalili, że mają. Nie ma sensu wyważanie otwartych drzwi.

„Poznaję okolice od małego, nie było wtedy żadnych tras rowerowych, co nie przeszkadzało w prowadzeniu zdrowego trybu życia.”

Są tacy, których zadowala jeżdżenie byle gdzie, byle jak i byle na czym, a s tacy, którzy mają nieco większe ambicje. Trasy rowerowe z założenia nie są dla tych, co cenią bylejakość i dla których jazda w określonym kierunku i z określonym celem jest równie ważna, jak samo jeżdżenie. Wystarczyło przeczytać z uwagą to, co napisałem wcześniej i nie powtarzać w kółko tych samych tekstów, bo nic nowego nie napisałeś i nie napiszesz.

„Nie wiem, dlaczego postawienie paru słupków w lesie ze strzałkami i mapami miało być jakimś sensownym osiągnięciem.”

Nie tylko miało być, ale po prostu jest. Mądrzejsi od nas tak stwierdzili w swoich podręcznikach.

„Argumentowanie jednak potrzeby znakowania leśnych tras potrzebą/możliwością prowadzenia zdrowego trybu życia jest nadużyciem”

Sam popełniasz nadużycie bałamutnością swoich stwierdzeń. Myli Ci się sama możliwość robienia czegokolwiek zdrowego z robieniem czegoś konkretnego. Jak chcesz iść do kina, to teatr Cię nie zadowoli i tak samo jest z trasami rowerowymi. Jak ktoś chce jeździć dookoła swojego domu, to mu żadna trasa nie będzie potrzebna. To kwestia gustu i potrzeb, a nie bezwzględnej konieczności.

„moim zdaniem, świadczy o braku innych, merytorycznych argumentów.”
Zaczynasz być męczący ze swoimi klapkami na oczach. Po prostu olewasz argumenty i udajesz, że ich nie ma.

„Do lasa można wjechać rowerem i bez tych znaków”

Można. Znaki nie są dla tych, co chcą jeździć bez nich. Znaki są dla tych, którzy chcą z nich korzystać.

„większość chyba mieszkańców jeżdżących do lasu zupełnie tych znaków nie potrzebuje.”

Znaki są dla tych, co ich potrzebują, czyli głównie dla przyjezdnych, którzy chcą uprawiać sensowną turystykę rowerową i zwiedzić w miarę sprawnie i przyjemnie to, co okolica ma do zaoferowania. Jest zrozumiałe, że miejscowy nie pojedzie szlakiem do restauracji, bo po pierwsze wie, gdzie ona jest, a po drugie woli jeść w domu. Itd. można mnożyć podobne przykłady, bo tego jednego pewnie znowu nei zauważysz i będziesz bez sensu powtarzać swoje dotychczasowe teksty.

„ponieważ te ścieżki są finansowane z publicznych pieniędzy, w tym także moich, to mogę chyba powiedzieć, że mi się to na przykład specjalnie nie podoba.”

Możesz, byle byś nie pisał bezsensownych argumentów rodem z wiejskiego zaścianka.

„Ten przemysł przez wszystkie lata historii miasta dawał ludziom istnienie, pieniądze, poczucie wspólnoty. Nie wiem, dlaczego ten potencjał mielibyśmy zarzucić tylko dlatego, że PRL splajtował. Huta nie była uosobieniem socjalizmu, to tylko jeden z epizodów jej historii, twój argument trąci demagogią.”

Akurat tak się składa, że sam byłem związany z hutnictwem przez 24 lata i wielokrotnie bywałem w Zawadzkiem i większości innych polskich hut. Miały rację bytu dlatego, że robocizna była tania, a Polska potrzebowała tysięcy czołgów dla utrzymania pokoju na świecie. Połowa hut była potrzebna tylko dlatego, bo górnictwo wydobywało coraz więcej węgla. Żaden z tych warunków nie przetrwał próby czasu, a w szczególności ten pierwszy z tanią robocizną. Skutek jest taki, że polskie huty są po prostu niekonkurencyjne, jeżeli nie są dotowane, a Unia na to nie pozwala. Im wcześniej to zaakceptujesz, to tym szybciej przestaniesz żyć przeszłością, która nieodwołalnie stała się już tylko historią. Inna rzecz, że Państwo Polskie nie umiało zatroszczyć się o sensowne przekształcenie tego upadającego przemysłu.

„W innych miejscowościach zepsute do szpiku kości fabryki socjalizmu potrafiły się przekształcić i zacząć funkcjonowanie na nowych zasadach.”

Niektóre miały dobrych fachowców z dobrymi kontaktami, a w Zawadzkiem widocznie takich zabrakło. Magistrat tego nie przeskoczy.

„U nas nie było dla nich miejsca, bo miasto i burmistrz zajęty był znakowaniem lasów, produkcją folderów i przekonywaniem mieszkańców, że są Centrum Opolszczyzny.”

Po prostu bredzisz. Znakowaniem lasów zajmował się jeden szeregowy pracownik od czasu do czasu między wieloma innymi obowiązkami, o co zresztą sam ma m pretensje, bo z tego powodu nie przyłożył się do tego zadania jak należy. Co robił w tym czasie burmistrz, to nei wiem, bo na pewno nei znakowaniem lasu.

„Niektórzy mu uwierzyli.”

Masz zadęcie, nie ma co!

„jak jedziesz autem i widzisz, że kierowca skręca w złą drogę, to chyba nie poczytujesz sobie za złe tego, że mu to mówisz.”

Na ogół jest trudność z zatrzymaniem kierowcy, żeby mu to powiedzieć i tym razem nie sądzę, żeby burmistrz czytał twoje formowe wynurzenia.

Portret użytkownika smok

1. Branie dotacji unijnych

1. Branie dotacji unijnych tylko dlatego, że je akurat dają, nie uważam za stosowne, tym bardziej, jeśli są to pieniądze wydane bezsensownie, tylko dla samej zasady. Unia nigdzie nie stwierdziła, że chorujemy na brak turystyki aktywnej, to kolejny twój wymysł na potrzeby twojej argumentacji.
2. Zaściankowością jest pomysł przekształcenia Zawadzkiego w centrum turystyczne - jeśli tak wolisz, to powtórzę się jeszcze raz, bo ty o zaściankowość posądziłeś mnie.
3. Jesteśmy głupsi od Czechów? Czy dla ciebie bycie innym oznacza tylko bycie gorszym?
4. Co mają ścieżki do zdrowego trybu życia? - znów się wymigujesz kimś innym (poczytaj, znajdź). Odpowiedz choć raz sam od siebie. Rowerem po lesie można jeździć zarówno ze strzałkami (słupkami, znakami), jak i bez nich. Znaki te w niczym nie poprawiają warunków do uprawiania turystyki leśnej, ty jednak jako orędownik znaków nie odpuścisz nawet najgłupszego argumentu, by poprzeć swoją tezę.
4. Uważasz, że jeżdzenie po oznakowanych trasach jest dobre i wartościowe, natomiast po pozostałych jest byle jakie, byle gdzie i byle czym, nie przystojące dla ludzi o wyższych ambicjach. To ważne stwierdzenie, bo pokazuje, jak traktujesz innych, którzy znaczki w lesie traktują trochę jak nakaz jazdy prosto na autostradzie.
5. I kolejna twoja perełka: oznakowanie tras leśnych jest sukcesem, bo ktoś tak napisał w mądrej książce. Nie powiedziałeś kto, gdzie ani kiedy tak napisał, podpierasz się bliżej nieokreślonym autorytetem innych, bo sam nie masz argumentów - czysta demagogia.
6. Znaki są dla ich potrzebujących, głównie przyjezdnych - ot i trafiłeś w sedno: więc jednak nie dla mieszkańców Zawadzkiego.
7. Huta - znów się skupiasz na pewnym epizodzie huty. Sama huta istniała o wiele dłużej. Czasy się zmieniły i huta odeszła do przeszłości. Z pełnym błogosławieństwem gminy. A chodzi o to, że na jej terenie można było stworzyć coś w rodzaju strefy przemysłowej, otwartej przemysłowej dzielnicy miasta, tak się robi na zachodzie. Jest tam gotowa infrastruktura, którą można było wykorzystać do stworzenia podstaw pod nowy rodzaj działaności, pod, jak to ująłeś, drogą siłę roboczą. Jak na razie widać tylko coraz większe odgradzanie się jednych kawałków starej huty od innych. I sam przyznajesz, że można było coś z tym zrobić, tylko w Zawadzkiem zabrakło do tego odpowiednich osób.
8. Czy znakowanie zajmował się jeden pracownik, czy cały referat, czy sam burmistrz, nie zmienia niczego. To ciągle idzie na konto gminy, która gospodaruje naszymi pieniędzmi
9. Czy burmistrz to czyta? Nie sądzisz, że tak. A ja sądzę, że tak. Nawet nie jeśli on sam, to inni mu o tym powiedzą.

A swoją drogą jesteś niegrzeczny i grubiański. Obrażaszasz swoich rozmówców, wyzywasz ich od wieśniaków itp. Prowokujesz do agresji i wywyższasz się. Gdy tego nie robisz, podejmujesz kilka ciekawych wątków, o których można by porozmawiać, jednak nie dopuszczasz innego punktu widzenia. Uczepiłeś się ścieżek rowerowych (tras leśnych, tras turystycznych - jak ich nie nazwać) i dążysz do tego, bym otwarcie powiedział, że jestem ich przeciwnikiem. A tak nie jest. Nie jestem co prawda także ich orędownikiem, co chyba już dosyć jasno wyraziłem wcześniej, ale nie to stanowiło clue mojej wypowiedzi. Trasy rowerowe były tylko jednym z elementów, nawet niezbyt istotnym w sprawie, ale istniejącym. Nie odmawiam nikomu racji do rozwijania propagowanej przez ciebie turystyki, ale Zawadzkie nie stoi trasami rowerowymi i stać nie będzie. Chciałbym, abyś równie szeroko i głęboko wypowiedział się na temat innych wątków podjętych w mojej pierwszej wypowiedzi - chyba, że od razu stwierdzisz, że są zbyt małostkowe, wieśniackie, malkonteckie i przeżarte niechęcią do burmistrza.

Portret użytkownika Piotr Rościszewski

"1. Branie dotacji unijnych

"1. Branie dotacji unijnych tylko dlatego, że je akurat dają, nie uważam za stosowne, tym bardziej, jeśli są to pieniądze wydane bezsensownie, tylko dla samej zasady. Unia nigdzie nie stwierdziła, że chorujemy na brak turystyki aktywnej, to kolejny twój wymysł na potrzeby twojej argumentacji."

Czy potrafisz choć raz napisać coś, co nie jest poniżej pasa i nie sugeruje, że druga strona popełnia coś niestosownego? Bezsensownośc wynika jedynie z twojej zaściankowości. Przypadkiem rozmawiałem z działaczem PTTk z Zawadzkiego, który cieszy się, że turystyka w Zawadzkiem rozwija się, jak należy.

Co do Unii, to jeszcze w okresie przedakcesyjnym były spore fundusze na rozwój turystyki, ale niestety Polska ich nie podjęła i cała kwota została zwrócona. Możesz sobie bredzić do woli o moich wymysłach, a fakty i tak pozostaną faktami.

"2. Zaściankowością jest pomysł przekształcenia Zawadzkiego w centrum turystyczne - jeśli tak wolisz, to powtórzę się jeszcze raz, bo ty o zaściankowość posądziłeś mnie."

Uwielbiasz zaklinanie rzeczywistości. Myli Ci się dęte nazewnictwo z dętym działaniem. Może czas, żebyś zaczął to odróżniać. Odsyłam do lektury, czyli moich poprzednich wpisów.

"3. Jesteśmy głupsi od Czechów? Czy dla ciebie bycie innym oznacza tylko bycie gorszym?"

Uwielbienie dla bałaganu, improwizacji i pieniactwa, to jest tylko coś innego, czy także coś gorszego?

"4. Uważasz, że jeżdzenie po oznakowanych trasach jest dobre i wartościowe, natomiast po pozostałych jest byle jakie, byle gdzie i byle czym, nie przystojące dla ludzi o wyższych ambicjach. To ważne stwierdzenie, bo pokazuje, jak traktujesz innych, którzy znaczki w lesie traktują trochę jak nakaz jazdy prosto na autostradzie."

Znowy manipulujesz. Dobre dla turysty jest jeżdżenie z sensem według załozonego planu, a szlaki w tym pomagają. Dobre jest czytanie tekstów ze zrozumieniem i wyciąganie inteligentnych wniosków, a nie takich jak twoje, złośliwych i wręcz poniżej pasa, no chyba, że specjalnie chcesz kogos sprowokować. Niczego nikomu nie nakazuję, ale zalecam Ci, żebyś pomyślał, zanim znowu coś pieprzniesz bez sensu.

"5. I kolejna twoja perełka: oznakowanie tras leśnych jest sukcesem, bo ktoś tak napisał w mądrej książce."

Niczego takiego nie napisałem. Znów złośliwie dowolnie zestawiasz fragmenty moich wypowiedzi. Przeczytaj co napisałem ze zrozumieniem i dyskutuj z sensem.

"6. Znaki są dla ich potrzebujących, głównie przyjezdnych - ot i trafiłeś w sedno: więc jednak nie dla mieszkańców Zawadzkiego."

Przede wszystkim są dla turystów. Nikt nie zabrania mieszkańcom Zawadzkiego być turystami i wielu z nich nimi jest. Jak Ty sie uchowałeś, że o tym nie wiesz? Na pewno nie są dla wsioków, którzy poruszają się bezproblemowo tylko w granicach swojej małej ojczyzny i wszystko mają za nic, a w szczególności turystów.

"A swoją drogą jesteś niegrzeczny i grubiański. Obrażaszasz swoich rozmówców, wyzywasz ich od wieśniaków itp. "

Jest na to rada. Nie bądź wieśniakiem. Czytaj ze zrozumieniem i nie powtarzaj jak mantry bezsensownych tekstów.

"Prowokujesz do agresji i wywyższasz się. "

Sam to robisz doskonale. Daleko mi do twojej górnolotności w bredzeniu.

"Uczepiłeś się ścieżek rowerowych (tras leśnych, tras turystycznych - jak ich nie nazwać) i dążysz do tego, bym otwarcie powiedział, że jestem ich przeciwnikiem. A tak nie jest. Nie jestem co prawda także ich orędownikiem, co chyba już dosyć jasno wyraziłem wcześniej, ale nie to stanowiło clue mojej wypowiedzi. "

Niby nie jesteś przeciwnikiem, a nie napisałeś na ich temat niczego pozytywnego. Same uzasadnienia potrzeby ich bezwzględnej likwidacji. Ot tylko taka bezinteresowna zawiść?

"Trasy rowerowe były tylko jednym z elementów, nawet niezbyt istotnym w sprawie, ale istniejącym. "

Ale jednak były. Nie zareagowałbym, gdybyś napisał coś z sensem na ich temat. Twój tekst żywcem przypomniał mi podobne wypociny Urbana na temat turystyki, jakie zamieścił niegdyś w Polityce. Zapewne też uznał je za mało istotne i pofulał sobie za niezłą kasę.

"Nie odmawiam nikomu racji do rozwijania propagowanej przez ciebie turystyki, ale Zawadzkie nie stoi trasami rowerowymi i stać nie będzie."

Wciąż usiłujesz komuś wmówić, że może stać tymi trasami. Trasy są jednym z wielu elementów naszego życia i niczym ponadto. Ani potrzebnym bardziej, niż są, ani potrzebnymi mniej, niż są. Próbowałeś zrobić z igły widły i Ci nie wyszło.

"Chciałbym, abyś równie szeroko i głęboko wypowiedział się na temat innych wątków podjętych w mojej pierwszej wypowiedzi - chyba, że od razu stwierdzisz, że są zbyt małostkowe, wieśniackie, malkonteckie i przeżarte niechęcią do burmistrza."

Znów zapomniałeś, co napisałem na ten temat. Piszę o tym, na czym się znam. Nie musisz znów zgłaszać sugestii poniżej pasa, że stwierdzam coś innego. Konkretnie to w czasie całej mojej roboty burmistrza nie widziałem na oczy, ani z nim nie rozmawiałem przez telefon i nie wiem, jakie są jego plany i osiągnięcia.

Portret użytkownika smok

Sama nazwa - Klub Znakarzy

Sama nazwa - Klub Znakarzy dość dobrze oddaje istotę jego działalności. Nie mam nic przeciwko turystyce, rowerowej i leśnej, udawanie jednak że robi się coś z niczego, a co w rzeczy samej istniało wcześniej, trąci śmiesznością. Znakować można wszystko i do wszystkiego można dorobić ideologię. Co do gubienia się w lesie, to znam takie przypadki, dotyczyły z grubsza niedzielnych turystów ze Śląska, którzy przyjechali na grzyby, postawili auto na parkingu i szli przed siebie, aż gdzieś wyszli - na takich nie ma mocnych, znaki nie pomogą. W dalszym ciągu uważam, że zyski z oznakowania leśnych tras nie są warte kosztów, jakie pociągają, jest to moje zdanie i nie każdy musi się z nim zgadzać.
Odnośnie zakazu na drogach wewnętrznych - przytocz ten przepis, bo może się okaże, że na drogach wewnętrznych żadne znaki nie obowiązują (a przy okazji, już raz gmina przestawiała znaki przy tym bloku tak, aby ścieżka nie prowadziła przez zakaz - chyba nie bez powodu).
No i zostaje cała reszta - jak na razie SO nie podjął tematu na łamach, czy jest zbyt drażliwy? Szkoda, bo dosyć trafnie oddający odczucia przeciętnego mieszkańca gminy.

Portret użytkownika prawnik

SMOK MA RACJĘ W

SMOK MA RACJĘ W zupełności Panu przyznaję racje, ale niestety większości wisi przyszłość miasta i gminy na czym pasą sie nieudaczniki z władz miasta..niestety...
ps. chyba wiem z kim pisze..i muszę przyznać ze nasze poglądy w wielu sprawach są zbieżne...:)

Portret użytkownika Piotr Rościszewski

"Nie mam nic przeciwko

"Nie mam nic przeciwko turystyce, rowerowej i leśnej, udawanie jednak że robi się coś z niczego, a co w rzeczy samej istniało wcześniej, trąci śmiesznością. "

Objasnij, co uważasz, za robienie czegoś z niczego i co konkretnie uważasz za śmieszne? Konkretnie wyremontowano oznakowanie istniejących tras rowerowych i dodano oznakowanie dwóch nowych tras. Nic mniej i nic więcej. Dorabiasz do tego jakieś dęte ideologie i wmawiasz tu na Forum, że dorabia je ktoś inny, żeby udowodnić na siłę że burmistrz jest śmieszny. Z kontekstu wynika jasno, że sam się ośmieszasz swoim zadęciem.

"W dalszym ciągu uważam, że zyski z oznakowania leśnych tras nie są warte kosztów, jakie pociągają"

A konkretnie o jakich zyskasz myślisz? Jak idziesz do teatru, to bylisz kasę za bilet i nie masz z tego żadnego zysku, a tylko przyjemność. Tylko aktorzy mają zysk, jak im teatr zapłaci. To samo z imprezą sportową. Zysk z tras rowerowych jest taki, że jak ludzie mio spędzą czas, to będą darzyć miejsce pobytu jakimś sentymentem, który w przyszłości może przenieść się na jakieś działania gospodarcze zupełnie nie związane z turystyką rowerową, np. wybudowaniem domu lub warsztatu i płaceniem gminie podatków. Sama turystyka też może zaowocować powstaniem jakiejś infrastruktury, ale takie twoje malkontenctwo dla samego malkontenctwa na pewno nie przyniesie niczego pozytywnego.

"Odnośnie zakazu na drogach wewnętrznych - przytocz ten przepis, bo może się okaże, że na drogach wewnętrznych żadne znaki nie obowiązują (a przy okazji, już raz gmina przestawiała znaki przy tym bloku tak, aby ścieżka nie prowadziła przez zakaz - chyba nie bez powodu)."

Znów sobie pobredziłeś, że być może costam... Jak nie wiesz, bo nie zabieraj głosu. Polecam ci Google. Jak sam znajdziesz ten przepis, to przynajmniej będzie jakiś pożytek z tej dyskusji. Jako podpowiedź powinieneś wiedzieć, że to ten sam przepis, który traktuje o zieleni przydrożnej. Taka była fantazja prawodawcy.

Portret użytkownika smok

Robienie czegoś z niczego,

Robienie czegoś z niczego, co istniało wcześniej? Naprawdę nie wiesz, o co chodzi? Leśne ścieżki rowerowe, o których teraz mówisz, że są i że wcześniej ich nie było i cieszysz się z tego, że gmina ten projekt poparał to tylko oznakowanie już istniejących leśnych szlaków, a zapewniam cię, że jest ich setki więcej, niż to, co zostało oznakowane. Te oznakowane nie są ani lepsze, ani gorsze od tych, którego przywileju oznakowania nie dostały. Wszystkie zaś istaniały od lat, z dziada pradziada, opa uczył ojca, ojciec syna i tak z pokolenia na pokolenie przechodziła wiedza o nich. I trochę mnie drażni, że ktoś ustawia przy nich znaczki i mówi, że coś zrobił. Nie, nie zrobił, to już było, a różnica polega na tym, że inaczej się nazywało. I to nie jest żadna ideologia z mojej strony, już na pewno nie dęta i nikomu nic nie wmawiam - po prostu powiedziałem to co myślę, a śmiem twierdzić, że w moim widzeniu sprawy poprze mnie zdecydowana większość mieszkańców. Oznakowanie leśnych tras rowerowych owszem, ma i jakiś sens w rozwoju turystyki rowerowej, nie będzie to jednak nigdy domena jednej gminy, to musi być zorganizowane na większą skalę. Co i widzę, w jakiejś mierze się dzieje, nie pozwolę sobie jednak wmówić, że akurat dla Zawadzkiego to przyniesie jakieś konkretne korzyści. Z kontekstu zaś wynika, że nie mam nic przeciwko leśnym trasom rowerowych, natomiast nijak nie widzę, jak w nim się ośmieszam, takowoż także nie widzę zadęcia, może przybliżysz?

Jeśli ty pojmujesz kulturę wedle zasady, że płacisz za bilet do kina i nie masz z tego żadnego zysku, tylko przyjemność, to musiałbym zacytować ciebie samego (z zadęciem, ideologią, malkontenctwem i zaściankowością). Możliwość obejrzenia filmu, posłuchania muzyki, uczestnictwa w festynie, przejażdżki rowerem, odpoczynku na basenie, jest wartością samą w sobie, a przeliczanie tego wszystkiego na gażę aktorów jest nie na miejscu. Poza tym za bilet do kina płacę sam i jest to moja sprawa, czy mi się to podoba, czy nie. Za oznakowanie tras rowerowych płacą jednak wszyscy. Sam sobie przeczysz, bo odmawiasz jednym radości z pójścia (i zapłacenia za bilet) do kina, a potem mówisz, że wartością jest możliwość miłego spędzenia czasu (w lesie, na rowerze) i wykreowanie sentymentu, który będzie można później wspominać. Piszesz, że w przyszłości przeniesie się to na powstanie nowego biznesu, więc jednak wracamy do pieniędzy, a po drugie, mówisz o przyszłości i to w trybie "może", a jak do dziś śladu nie widać, że byłby to temat nośny i przyszłościowy. Czy coś już powstało? Coś, co przynosi zysk? Co ludzie sobie chwalą?

No i oznakowanie dróg wewnętrznych. Nie powiedziałem, że nie masz racji, poprosiłem tylko, abyś podał stosowną podstawę prawną. Ty się jednak wywyższasz, że wiesz coś, czego inni nie wiedzą. Tak się robiło za PRL-u, gdzie opinia urzędnika była prawem. Śmiem twierdzić, że takiego przepisu po prostu nie ma. Ja znam przepisy Kodeksu Drogowego, gdzie znak stojący przy bloku 11 na PŚ jednoznacznie zabrania jazdy rowerom (oprócz mieszkańców). Może jesteś jednym z tych, którzy ten znak tam stawiali, a teraz dorabiają interpretację do stworzonych przedz siebie karykatur prawnych, by w jakimś przynajmniej stopniu uzasadnić lub przynajmniej umniejszyć ich bzdurność. Twoje zaklinanie rzeczywistości tego nie zmieni. Masz argument? podaj go, jak nie masz, to nie podnoś głosu. A wszelkie uwagi dotyczące poziomu inteligencji swego rozmówcy zostaw dla siebie, bo może okaże się, że dyskutujesz z kimś, kto dzięki zabieraniu głosu, gdy czegoś nie wiedział, dowiedział się rzeczy, o których ty wyczytałeś dopiero w Googlach.

Portret użytkownika Piotr Rościszewski

„Leśne ścieżki

„Leśne ścieżki rowerowe, o których teraz mówisz”

Nie zrozumiałeś. Nie mówię o żadnych leśnych ścieżkach rowerowych. Operujesz żargonem i sam siebie wprowadzasz w błąd. Leśna ścieżka po oznakowaniu nie staje się ścieżką rowerową, jak to sugerujesz, a po prostu nadal zwykłą ścieżką, po której prowadzi trasa rowerowa. To niektórym niedouczonym pismakom i samorządowcom tak to się kojarzy i dziwię się, że sam dobrowolnie usiłujesz dołączyć do tego grona. „Ścieżka rowerowa” to żargon, którego źródłem są ścieżki, które ludzie wydeptywali przy drogach z kocich łebków, po których nie dało się ani chodzić, ani jeździć na rowerze. Te ścieżki, które autorzy pierwszego polskiego kodeksu drogowego wybrali dla rowerzystów, nazwano ścieżkami dla rowerów. Nie ma to nic wspólnego ze ścieżkami leśnymi, na których nikt nie dekretuje, komu mają służyć. Jak chcesz zgłębić temat, to odsyłam Cię do strony Miasta dla Rowerów, gdzie jest wspaniała definicja trasy rowerowej, a trasy rowerowe prowadzące lasami są tylko jakąś mizerną namiastką tego, co jest w tej definicji, bo włodarze Zawadzkiego ograniczyli się tylko do oznakowania, zapominając o konieczności poprawienia tu i ówdzie najbardziej dziurawych nawierzchni, choćby nawet kawałka ul. Opolskiej. To, co zostało oznakowane, to raczej tradycyjne szlaki PTTK-owskie, gdzie oznakowanie nigdy nie szło w parze z poprawą dróg, ale zawsze działacze liczyli, że ktoś potraktuje te szlaki poważnie, zreflektuje się i załata te dziury na drogach.

„to tylko oznakowanie już istniejących leśnych szlaków”

Znów używasz słowa, którego do końca nie rozumiesz. „Szlak” jest słowem o różnych znaczeniach. Szlak szlakowi nie równy. Bez znaków mamy do czynienia ze szlakiem nieznakowanym, a w przypadku ustawienia znaków ze szlakiem znakowanym. Szlaki nieznakowane sprawdzają się tam, gdzie używają ich tylko miejscowi i osoby biegle posługującą się mapami, czy też modnym ostatnio urządzeniem GPS. I to do tego musi być spełniony warunek, że mapy tradycyjne i elektroniczne nie zawierają błędów. W pozostałych przypadkach do turystyki mogą zachęcić dobrze oznakowane szlaki. Mogą, jeżeli np. ktoś taki jak Ty nie zadba, żeby im nie zepsuć dobrej opinii, ot tak z bezinteresownej zawiści do burmistrza.

„Te oznakowane nie są ani lepsze, ani gorsze od tych, którego przywileju oznakowania nie dostały.”
Ale jedne są po drodze do celu, a inne nie i tym się właśnie różnią.

„Wszystkie zaś istniały od lat, z dziada pradziada, opa uczył ojca, ojciec syna i tak z pokolenia na pokolenie przechodziła wiedza o nich.”

Doskonałe uzasadnienie z punktu widzenia zapyziałego wieśniaka, który nawet stolicy powiatu nigdy nie oglądał, bo ociec go tego nie nauczyli i by pewnikiem pobłądził. To, co pasuje do tego wieśniaka, to zupełnie nie pasuje do reszty świata i najwyższy czas, żebyś otrzeźwiał i zaczął analizować to, co czytasz w moich postach.

„I trochę mnie drażni, że ktoś ustawia przy nich znaczki i mówi, że coś zrobił.”

Niektórzy wieśniacy uważają nawet, że im od tego podatki wzrosną, bo urzędnik trafi do ich pola.

„I to nie jest żadna ideologia z mojej strony, już na pewno nie dęta i nikomu nic nie wmawiam - po prostu powiedziałem to co myślę”

Piszesz, co myślisz, ale nie myślisz, co piszesz, a nie myślisz, bo nie czytasz z uwagą tego, co wcześniej napisałem na ten temat.

„śmiem twierdzić, że w moim widzeniu sprawy poprze mnie zdecydowana większość mieszkańców. „

To porażające, że większość mieszkańców może okazać się wieśniakami, chociaż sam twierdzisz, że Zawadzkie to miasto.

„Oznakowanie leśnych tras rowerowych owszem, ma i jakiś sens w rozwoju turystyki rowerowej, nie będzie to jednak nigdy domena jednej gminy, to musi być zorganizowane na większą skalę.”

Musi, to na Rusi, ale jasne, że powinno. Są województwa, gdzie takie zorganizowanie dokonało się, a opolski Urząd Marszałkowski bawi się w wydawanie krzywych folderów co mu podadzą do wierzenia gminni fantaści.

„nie pozwolę sobie jednak wmówić, że akurat dla Zawadzkiego to przyniesie jakieś konkretne korzyści.”

Zawsze przyniesie konkretne korzyści, jeżeli chce się wokół nich odpowiednio zakręcić. Na Ciebie bym nie liczył, bo przeżarło Cię malkontenctwo i niechęć do burmistrza. Pamiętaj, że ca łe życie składa się takich małych cegiełek, a dopiero ich suma daje wymierne korzyści. Z jednej cegiełki muru nie postawisz, a tak bałamutnie usiłujesz zasugerować, że w innym przypadku jedna cegła powinna wystarczyć.

„Z kontekstu zaś wynika, że nie mam nic przeciwko leśnym trasom rowerowych”

Jak Wałęsa jesteś za, a nawet przeciw.

„Jeśli ty pojmujesz kulturę wedle zasady, że płacisz za bilet do kina i nie masz z tego żadnego zysku, tylko przyjemność, to musiałbym zacytować ciebie samego”

Wywracasz kota ogonem. Próbowałem przedrzeźniać twój tok rozumowania, ale najwyraźniej nie załapałeś.

„Możliwość obejrzenia filmu, posłuchania muzyki, uczestnictwa w festynie, przejażdżki rowerem, odpoczynku na basenie, jest wartością samą w sobie, a przeliczanie tego wszystkiego na gażę aktorów jest nie na miejscu. Poza tym za bilet do kina płacę sam i jest to moja sprawa, czy mi się to podoba, czy nie. Za oznakowanie tras rowerowych płacą jednak wszyscy.”

I tu się mylisz. Za kino, koncert, festyn i mecz też płacisz 2 razy. Raz jako wszyscy, a drugi raz jako bilet. Bilety rzadko kiedy pokrywają wszystkie koszty. W przypadku tras rowerowych trudno jest postawić kasy, a więc wszystko redukuje się do tej pierwszej części płacenia.

„Sam sobie przeczysz, bo odmawiasz jednym radości z pójścia (i zapłacenia za bilet) do kina”

Powinieneś udać się z tą sentencją do najbliższego kabaretu. Może sensowniej wykorzystają.

„Piszesz, że w przyszłości przeniesie się to na powstanie nowego biznesu, więc jednak wracamy do pieniędzy, a po drugie, mówisz o przyszłości i to w trybie "może", a jak do dziś śladu nie widać, że byłby to temat nośny i przyszłościowy.”

Chyba nie zauważyłeś, ale zależy to od tego, czy do władzy dorwą się wieśniacy, czy ludzie z wyobraźnią.
Należysz do rasy typowych Polaków, co to interes widzą tylko tam, gdzie od razu bez wysiłku można zostać milionerem, a pracy organicznej zupełnie nie cenią.

„Tak się robiło za PRL-u, gdzie opinia urzędnika była prawem.”

A teraz zamiast prawa mamy ranking sprytnych prawników i głupich sędziów. przepraszam, ale wolałem wiedzieć zanim coś zacząłem, czy będę to robić zgodnie z prawem. Teraz pozostaje modlitwa, że nie trafi się na nadmiar głupków podstawiających nogi na zasadzie hołdowania źle pojętym zasadom demokracji.

„Śmiem twierdzić, że takiego przepisu po prostu nie ma.”

Nie chciało Ci się googlać – twoja sprawa. Możesz stwierdzać co Ci się podoba, a prawo i tak pozostanie prawem.

„Ja znam przepisy Kodeksu Drogowego, gdzie znak stojący przy bloku 11 na PŚ jednoznacznie zabrania jazdy rowerom (oprócz mieszkańców).”

Przeczytaj Jaśnie Panie ze zrozumieniem co napisałem uprzednio na ten temat. Przy okazji: znaki stawiane niezgodnie z prawem w ogóle nie są ważne, a ten właśnie należy do takich bezprawnych.

„Może jesteś jednym z tych, którzy ten znak tam stawiali, a teraz dorabiają interpretację do stworzonych przedz siebie karykatur prawnych”

Nie bredź, bo nie przystoi. Normalnie najpierw analizuje się przepisy, a potem projektuje. Jest natomiast w urzędzie i radzie miejskiej grupa osób, która zatwierdza i stawia znaki jak popadnie niezgodnie z przepisami, na co nie mam najmniejszego wpływu.

„Twoje zaklinanie rzeczywistości tego nie zmieni.”

Śmiechu warte. Napisz coś z sensem. Sam zaklinasz rzeczywistość, bo tak ci pasuje.

„Masz argument? podaj go, jak nie masz, to nie podnoś głosu.”

Wysil się i pogooglaj. Z leniami nie dyskutuję.
„A wszelkie uwagi dotyczące poziomu inteligencji swego rozmówcy zostaw dla siebie, bo może okaże się, że dyskutujesz z kimś, kto dzięki zabieraniu głosu, gdy czegoś nie wiedział, dowiedział się rzeczy, o których ty wyczytałeś dopiero w Googlach.”

No i jaki to ma związek z naszą dyskusją?

Portret użytkownika smok

Nazywaj sobie te leśne

Nazywaj sobie te leśne ścieżki jak chcesz. Nie wstydzę się żargonu, to w niczym nie zmienia sprawy. Te wszystkie żargonowe ścieżki istniały w lesie od dawna. Nie powstało tu nic nowego. Nic nie zostało utworzone. Jedyne, co zostało zrobione, to postawione słupki, strzałki i mapki. Klub Znakarzy nie zbudował żadnych ścieżek - one już były. Zresztą sam przyznajesz, że nie poprawiono nawierzchni i paru innych rzeczy, o których możnaby powiedzieć, że coś jednak zrobiono. Samo oznakowanie jest obecnie czystą ideologią - robienie z tego strategii rozwoju miasta nie wróży dobrze nam wszystkim, jeśli kolejne pomysły będą za sobą niosły taki potencjał jak ten, to marnie to widzę.

"Szlaki nieznakowane sprawdzają się tam, gdzie używają ich tylko miejscowi i osoby biegle posługującą się mapami, czy też modnym ostatnio urządzeniem GPS" - ależ to oręż, zupełnie nie wiedziałem, jakiego to sprzętu potrzeba, by wejść/wjechać do lasu. A mi zawsze wydawało się, że wystarczy wsiąść na rower i jechać. I mówię to z perspektywy zapyziałego wieśniaka, za jakiego uchodzę w twoich wypowiedziach, choć w powiecie akurat byłem i nawet nie zabłądziłem. A mapa w okolicznym lesie mi nie jest potrzebna (choć znam się na nich), doskonale radzę sobie bez GPS-u i jakoś widzę sporo wieśniaków, którzy również bez zaawanowanego sprzętu radzą sobie w lesie znakomicie.

"To porażające, że większość mieszkańców może okazać się wieśniakami" - twoje traktowanie rozmówcy w pełnej krasie

"Jak Wałęsa jesteś za, a nawet przeciw" - Nie jestem przeciwko trasom rowerowym w lesie, jestem przeciwko twierdzeniu, że postawienie paru słupków jest niewyobrażalnym sukcesem Zawadzkiego (miasta wieśniaków?), który wymierne korzyści przyniesie po złożeniu kilku cegiełek razem. Cegiełki te są już składane od kilku lat, jak na razie pociągają same koszty, a korzyści nadal tylko w przyszłości.

"Próbowałem przedrzeźniać twój tok rozumowania, ale najwyraźniej nie załapałeś" - więc przestań przedrzeźniać.

"Należysz do rasy typowych Polaków, co to interes widzą tylko tam, gdzie od razu bez wysiłku można zostać milionerem, a pracy organicznej zupełnie nie cenią." - Jeśli ktoś inwestuje ciężkie miliony, to chyba nie po to, by liczyć na groszowe zyski. Pracę organiczną możesz sobie zrobić za własne pieniądze, dopóki jednak wydajesz moje podatki, musisz się także liczyć i z moim zdaniem.

"A teraz zamiast prawa mamy ranking sprytnych prawników i głupich sędziów" - i tajemniczych wiedzących bardziej, chciałoby się dodać. Już trzeci raz cię proszę, byś podał przepis, który zezwala rowerzystom nie respektować znaków zakazu ruchu na drogach wewnętrznych - i trzeci raz zostaję bez odpowiedzi.

Idźmy dalej. Twierdzisz, że te nieszczęsne znaki zakazu (których nomen omen jestem przeciwnikiem) nie mają mocy prawnej i nie są wiążące. Napisz, z czego to wynika. Sam znak osobiście przypadek zapłacenia mandatu ze jego nierespektowanie. Z tego, co piszesz, wynika, że mandat ten był nieprawny, a także nieprawne było działanie Policji, która go wystawiła. Uchylisz więc wreszcie rąbka tajemnicy? Jak chcesz, to obiecam, że nikomu nie powiem...

"Z leniami nie dyskutuję." - To też ma jakiś związek z dyskusją? Bo wynika z tego, że albo leniem nie jestem, albo ty kłamiesz.

Portret użytkownika Piotr Rościszewski

"Nie wstydzę się żargonu,

"Nie wstydzę się żargonu, to w niczym nie zmienia sprawy. "

Niestety zmienia, bo wprowadzasz wszystkich w błąd manipulując nieprawidłowymi hasłami. Albo tego nie rozumiesz i jesteś marnym dyskutantem, albo robisz to celowo, żeby naciągnąc swoje wywody do z góry załozonej tezy.

"Nie powstało tu nic nowego."

Odnoszę wrażenie, że bredzenie sprawia Ci jakąś przyjemność. Przeczytaj ze zrozumieniem, co napisałem na ten temat poprzednio.

"Samo oznakowanie jest obecnie czystą ideologią - robienie z tego strategii rozwoju miasta nie wróży dobrze "

Ciekawe określenie szlaku turystycznego. Oznakowanie szlaku było dotąd mniej lub bardziej udanym rzemiosłem, ale przerabianie tego na ideologię to strzał z grubej rury. Twierdzisz, że ktoś z tego robi strategię i rzekomo tym kimś jest burmistrz. Czy on w ogóle o tym wie i czy to nie jest tylko twój wymysł dla udowodnienia swojej tezy?

"ależ to oręż, zupełnie nie wiedziałem, jakiego to sprzętu potrzeba, by wejść/wjechać do lasu"

Teraz wiesz.

"A mi zawsze wydawało się, że wystarczy wsiąść na rower i jechać."

Niektórym dalej tak się wydaje. Zależy od tego, czy chce jeździć bez celu, czy z sensem.

"A mapa w okolicznym lesie mi nie jest potrzebna (choć znam się na nich), doskonale radzę sobie bez GPS-u"

Proponuję kurację: zmianę lasu na nieokoliczny. Od razu zmienisz zdanie. A tak powtórzę raz jeszcze, bo najwyraźniej nie załapałeś: szlaki turystyczne nie robi się dla miejscowych wieśniaków.

"Nie jestem przeciwko trasom rowerowym w lesie, jestem przeciwko twierdzeniu, że postawienie paru słupków jest niewyobrażalnym sukcesem Zawadzkiego "

Czy w ogóle wiesz, o czym piszesz? Nie przypominam sobie, żeby ktoś coś takiego gdzieś napisał, oprócz Ciebie rzecz jasna. Jeżeli rzeczywiście ktoś ważny powiedział coś takiego, to musi być mocno nierozgarnięty. Na zdrowy rozum jakikolwiek jeden mały element jakiejś wielkiej układanki nigdy nie będzie wielkim sukcesem, a co najwyżej drobnym kroczkiem we właściwym kierunku.

Nazywaj sobie te leśne
smok, 16 listopad, 2009 - 23:06
Nazywaj sobie te leśne ścieżki jak chcesz. Nie wstydzę się żargonu, to w niczym nie zmienia sprawy. Te wszystkie żargonowe ścieżki istniały w lesie od dawna. Nie powstało tu nic nowego. Nic nie zostało utworzone. Jedyne, co zostało zrobione, to postawione słupki, strzałki i mapki. Klub Znakarzy nie zbudował żadnych ścieżek - one już były. Zresztą sam przyznajesz, że nie poprawiono nawierzchni i paru innych rzeczy, o których możnaby powiedzieć, że coś jednak zrobiono. Samo oznakowanie jest obecnie czystą ideologią - robienie z tego strategii rozwoju miasta nie wróży dobrze nam wszystkim, jeśli kolejne pomysły będą za sobą niosły taki potencjał jak ten, to marnie to widzę.

"Szlaki nieznakowane sprawdzają się tam, gdzie używają ich tylko miejscowi i osoby biegle posługującą się mapami, czy też modnym ostatnio urządzeniem GPS" - ależ to oręż, zupełnie nie wiedziałem, jakiego to sprzętu potrzeba, by wejść/wjechać do lasu. A mi zawsze wydawało się, że wystarczy wsiąść na rower i jechać. I mówię to z perspektywy zapyziałego wieśniaka, za jakiego uchodzę w twoich wypowiedziach, choć w powiecie akurat byłem i nawet nie zabłądziłem. A mapa w okolicznym lesie mi nie jest potrzebna (choć znam się na nich), doskonale radzę sobie bez GPS-u i jakoś widzę sporo wieśniaków, którzy również bez zaawanowanego sprzętu radzą sobie w lesie znakomicie.

"To porażające, że większość mieszkańców może okazać się wieśniakami" - twoje traktowanie rozmówcy w pełnej krasie

"Jak Wałęsa jesteś za, a nawet przeciw" - Nie jestem przeciwko trasom rowerowym w lesie, jestem przeciwko twierdzeniu, że postawienie paru słupków jest niewyobrażalnym sukcesem Zawadzkiego (miasta wieśniaków?), który wymierne korzyści przyniesie po złożeniu kilku cegiełek razem. Cegiełki te są już składane od kilku lat, jak na razie pociągają same koszty, a korzyści nadal tylko w przyszłości.

""Próbowałem przedrzeźniać twój tok rozumowania, ale najwyraźniej nie załapałeś" - więc przestań przedrzeźniać". Było by prościej, gdybyś spróbował załapać i nie powtarzał tych samych nieudanych tekstów jak mantry.

"dopóki jednak wydajesz moje podatki, musisz się także liczyć i z moim zdaniem"

Muszę. Szkoda tylko, że to twoje zdanie nie ma sensu, bo w ogóle nie ruzumiesz na czym polega turystyka, ani też nie masz ochoty zrozumieć, choć z zapałem o niej dyskutujesz.

"Już trzeci raz cię proszę, byś podał przepis"

Aby twojemu lenistwu i upierdliwości stało się zadość:
ROZPORZĄDZENIE RADY MINISTRÓW
z dnia 24 stycznia 1986 r. w sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy o drogach publicznych. zm.: Dz.U.99.59.623
Na podstawie art. 11 ust. 2, art. 15 ust. 3, art. 37 ust. 3, art. 40 ust. 7 oraz art. 47 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. Nr 14, poz. 60) zarządza się, co następuje:
...
Rozdział 5. Zasady zarządzania i finansowania oraz oznakowania dróg wewnętrznych.
...
§ 37. 1. Na drogach wewnętrznych znak "zakaz ruchu w obu kierunkach" nie dotyczy:
1) pojazdów Policji i służb miejskich w czasie wykonywania obowiązków służbowych,
2) rowerzystów,
3) pojazdów wymienionych na tablicy porządkowej,
4) pojazdów w wypadkach szczególnych, np. przewiezienie chorego, przeprowadzka itp.

"Sam znam osobiście przypadek zapłacenia mandatu ze jego nierespektowanie. Z tego, co piszesz, wynika, że mandat ten był nieprawny, a także nieprawne było działanie Policji, która go wystawiła. "

Jak widzisz policja wyszła przed orkiestrę. Na przyszłośc zapamiętaj, że jak się przyznasz, to na pewno jesteś winien, choć byś nawet nie był, a większośc ludzi przepisów po prostu nie zna i przyznają się w dobrej wierze, jak ich policja zaczepi.

Portret użytkownika smok

Wreszcie! Dzięki za

Wreszcie! Dzięki za przepis, wkrótce się z nim zaznajomię. Znów się dowiedziałem czegoś nowego. I nie można tak było od początku, bez sarkazmu?

Odnośnie meritum dotyczącego tras leśnych / szlaków / ścieżek (sam wybierz co ci odpowiada). To, co zostało zrobione, to wybranie niektórych leśnych ścieżek/dróg (wybierz co ci odpowiada), ktoś usiadł do mapy, spróbował stworzyć jakąś sensowną sieć tych tras. Po ich wybraniu zostały one odpowiednio oznakowane i to jest wszystko co zostało zrobione. Nikt nikomu nie odmawia tej pracy. Te trasy / szlaki / ścieżki / drogi istniały wcześniej i tutaj nie ma żadnej zasługi, natomiast z twoich wypowiedzi aż bije tezą, że one zostały zrobione od nowa, z niczego. Nie, to jest nieprawda. Powiem dosadnie, przyszło paru entuzjastów, namalowało znaczki w lesie i chełpi się, że stworzyło trasy turystyczne. A to nieprawda, przykleili się tylko do czegoś co już było i starają się przekonać innych, że gdyby nie oni, to nie byłoby niczego. Tylko tyle i aż tyle.

I trochę bardziej na poważnie. Nie jest prawdą, że do lasu trzeba z GPS-em i mapą, wciskasz ludziom (wieśniakom) kit. Jeżdżenie rowerem po nieoznakowanych ścieżkach w niczym nie jest gorsze od jeżdżenia po oznakowanych. A okoliczni mieszkańcy mają raczej gdzieś, czy mają na leśnej ścieżce znaczek, czy nie. Jadą tak samo bez sensu lub bez celu wg twojej interpretacji, lub tak samo sensownie lub do celu wg swojej potrzeby.

Jesteś po prostu zgredą. W ogóle nie słuchasz rozmówcy, traktujesz go z góry i z lekceważeniem, obrażasz od wieśniaków i innych. Chełpisz się ciętą ripostą i czynisz z niej jeden z elementów oręża twojej dyskusji. Powtarzasz te same argumenty, wkładasz w usta swego rozmówcy wątki, których ten nie podejmował. Czynisz do dosyć sprytnie, sprowadzając temat dyskusji na swoje tory. Przeplatasz wypowiedzi poważne z ironią, a z twoich wypowiedzi przebija negacja rozmówcy. Uważasz, że jesteś z lepszej gliny ulepiony i raczej nie przystoi dyskutować z wieśniakami, ale skoro już ją podjąłeś, tu poczuwasz się do podkreślenia na każdym kroku, że jesteś lepszy z założenia i wszystko, co powiesz i myślisz jest słuszne i niepodważalne. Gdzieś na tym forum podobnie podsumował cię chyba Grzesiek. Przyłączam się do niego i kończę dyskusję z tobą.

W dalszym ciągu chciałbym zachęcić innych forumowiczów do podjęcia tematu przedstawionego przeze mnie na samym początku. Przypomnę - co myślicie o Zawadzkim jako Centrum Turystycznym Opolszczyzny.

Portret użytkownika Piotr Rościszewski

"Odnośnie meritum

"Odnośnie meritum dotyczącego tras leśnych / szlaków / ścieżek (sam wybierz co ci odpowiada). To, co zostało zrobione, to wybranie niektórych leśnych ścieżek/dróg (wybierz co ci odpowiada), ktoś usiadł do mapy, spróbował stworzyć jakąś sensowną sieć tych tras. Po ich wybraniu zostały one odpowiednio oznakowane i to jest wszystko co zostało zrobione. "

I tak, i nie. Utworzenie sieci tras, to nie tylko sprawa jeżdżenia palcem po mapie. To przede wszystkim doświadczenie co i jak pokazać oraz którędy dojechać. Mapa to tylko jeden z elementów. A w przypadku remontu istniejącego oznakowania także poprawianie tego, co poprzednio było nieudane lub z róznych przyczyn musiało być zmienione. Nigdzie nie pisałem, że zrobiono coś poza oznakowaniem, a nawet wręcz napisałem, że niestety nie poprawiono najgorszych odcinków dróg. Skąd u Ciebi przekonanie, że napisałem coś innego, niż napisałem?

"Te trasy / szlaki / ścieżki / drogi istniały wcześniej i tutaj nie ma żadnej zasługi,"

Istniały drogi nieoznakowane, a teraz po niektórych biegną trasy oznakowane. To też już napisałem i muszę powtórzyć, bo sugerujesz coś innego.

"Powiem dosadnie, przyszło paru entuzjastów, namalowało znaczki w lesie i chełpi się, że stworzyło trasy turystyczne. A to nieprawda, przykleili się tylko do czegoś co już było "

Nie bredź, bo nie przystoi. Powtórzę po raz trzeci. Istniały drogi nieoznakowane, a teraz po niektórych biegną trasy oznakowane.

"I trochę bardziej na poważnie. Nie jest prawdą, że do lasu trzeba z GPS-em i mapą, wciskasz ludziom (wieśniakom) kit. "

Oczywiście, że nie trzeba. Nie ma przymusu. Każdy może sobie chodzić i jeździć jak chce. Jedni chcą gdzieś trafić do celu, a inni nie i zadowalają się włóczęgą gdziekolwiek. Jednym zalezy na czasie, a drugim nie. Na razie więc sam wciskasz kit, że ja coś wciskam. Taka twoja wredna natura.

"W ogóle nie słuchasz rozmówcy, traktujesz go z góry i z lekceważeniem, obrażasz od wieśniaków i innych."

A tobie zdażyło się przeczytać coś ze zrozumieniem, skoro w kółko powtarzasz to samo od początku? Takich jak Ty trzeba traktować z góry i z lekceważeniem, żeby im się całkiem w głowie nie przewróciło.

"Chełpisz się ciętą ripostą "

Nie liczyłem na takie komplementy. Raczej zaliczę je do kawałów na mój temat.

Portret użytkownika smok

Nie masz racji.

Nie masz racji. Rozporządzenie, które przytoczyłeś, dotyczy dróg wewnętrznych, a takowej przy bloku nr 11 NIE MA. Wedle tego samego rozporządzenia droga wewnętrzna jest oznaczona odpowiednim znakiem, a takowych w rzeczonym miejscu nie ma. W świetle prawa nie jest to więc droga wewnętrzna, znak zakazu ruchu dotyczy także rowerów, a ty opowiadasz bzdury i wprowadzasz ludzi w błąd.
Tyle odnośnie twojej tajemniczej wiedzy.

Portret użytkownika Piotr Rościszewski

Czegoś tu nie rozumiem. W

Czegoś tu nie rozumiem. W urzędzie tłumaczono mi, że znak postawili mieszkańcy. Albo to jest droga wewnętrzna i znak jest uzasadniony, albo to nie jest droga wewnętrzna tylko ulica i znak tam stoi bezprawnie.

"ty opowiadasz bzdury i wprowadzasz ludzi w błąd."

Masz okazję mieć jeden poważny dowód, że burmistrz ma cienką ekipę, skoro nie potrafią poradzić sobie z jednym znakiem na bocznej drodze.

Portret użytkownika smok

Poza tym uczepiłeś się

Poza tym uczepiłeś się jednego wątku, tras leśnych, a co z całą resztą?

Portret użytkownika prawnik

SMOK z Zawadzkiego GÓRĄ..a

SMOK z Zawadzkiego GÓRĄ..a może byś tak zjadł burmistrza...i paru radnych . tylko potem nie pij wody..bo zaszkodzi...a nam mieszkańcom byłoby lżej..

Portret użytkownika grzesiek

Udało mi się przebrnąć

Udało mi się przebrnąć przez tą dyskusje i przyznam nie było to bezproblemowe, jednak miło się czytało i w ujęciu całościowym mogę dodać kilka groszy od siebie.

Smok przedstawił nam bardzo ciekawy felieton z nutą sarkazmu i czasem z przymrużeniem oka przerysował kilka szczegółów. Taki urok felietonu. Niestety nie wszyscy odczytali go tak jak powinni i wzięli do sobie to co było napisane i stąd całe zamieszanie. Cała istota jego wypowiedzi jednak jest sensowna i trafnie uderza w sedno problemu. Władze gminy trochę pomieszały priorytety. Wydawanie ponad 6 mln zł na budowę centrum turystycznego (i proszę nie pisać, że połowa pochodzi z pieniędzy UE, gdyż to także są nasze pieniądze i mogłyby być wydane na inne palące inwestycje w Zawadzkiem, którymi mógł się Urząd zająć), a jednocześnie szukają milion złotych oszczędności w oświacie, chcąc likwidować gimnazja w sołectwach, gdyż ze względu na inwestycje (budowa centrum turystycznego) nie stać gminy na ich utrzymanie. Burmistrz i cała Rada Miejska są winni takiemu stanowi rzeczy. To oni w bezmyślny sposób bez stosownych analiz podjęli temat i wydają nasze pieniądze na pomysł, który nie ma racji bytu.

W Informacji z działalności Urzędu Miejskiego w Zawadzkiem za okres I – VIII 2009 r. czytamy:

"Utworzenie Regionalnego Centrum Turystycznego „Dolina Małej Panwi”
Całkowity koszty realizacji projektu wspólnie z gminą Kolonowskie i gminą Ozimek to 16.547.301,86 zł, z czego w gminie Zawadzkie 6 207 299,32 zł (w tym dofinansowanie 3 249 254,44 zł).

Korzyści dla gminy Zawadzkie płynące z realizacji projektu:
1) utworzenie dodatkowej oferty spędzania wolnego czasu dla mieszkańców gminy oraz turystów,
2) zwiększenie o około 20% liczby odwiedzających gminę, w tym turystów zagranicznych w okresie 2 lat od zakończenia realizacji projektu,
3) utworzenie nowych miejsc pracy,
4) promocja turystyki i walorów przyrody i tym samym poprawa atrakcyjności turystycznej gminy,
5) stworzenie warunków dla inwestowania podmiotów prywatnych w turystykę np.(wypożyczalnia kajaków, rowerów, mała gastronomia itp.),
6) stworzenie warunków dla inwestowania w agroturystykę przez rolników,
7) zwiększenie dochodów gminy

Rozpoczęte zadania inwestycyjne związane z Utworzeniem Regionalnego Centrum Turystycznego „Dolina Małej Panwi”:

Budowa trzech przystani kajakowych: Przystań kajakowa ”przeszkoda Kielcza”; Przystań kajakowa - przeszkoda Żędowice” oraz Przystań kajakowa- „przeszkoda Zawadzkie”. Wartość zadania: 171.820,13 zł brutto. Prace rozpoczęły się 25.08.2009 r. – termin zakończenia prac 30.10.2009 r.

Oznakowanie tras rowerowych w granicach gminy Zawadzkie- trasy nr 19, 161, 162, 163, 165, 166, 167 i 438. Wartość zadania: 83.539,51 zł brutto. Przewidywany termin zakończenia inwestycji 15.10.2009r.

Dodatkowo na ternie gminy Zawadzkie realizowane będą następujące inwestycje:
a) przebudowa budynku kinoteatru w Zawadzkiem na budynek Centrum Informacji Turystycznej,
b) zagospodarowanie terenu Stawu Hutniczego jako miejsca rekreacji wodnej wraz z budową deptaka łączącego staw z Kanałem Hutniczym."

Wg Głównego Urzędu Statystycznego w roku 2008 na terenie naszej gminy było 635 osób korzystających z noclegów. Niestety nie ma ani słowa o osobach biwakujących. Jednak z aspektu ekonomicznego nie ma to najmniejszego znaczenia, gdyż tylko osoby przebywające w mieście kupują i korzystają z usług. Osoby, które cały dzień spędzają na kajaku raczej nie będą włóczyć się po mieście (szczególnie, że nie ma gdzie), tylko napiją się piwka przy ognisku, położą się spać i rano ruszą dalej. Dlatego zakładam, że mieliśmy 635 turystów. Burmistrz chciałby aby w ciągu 2 lat ta liczba wzrosła o 20%, czyli o 127 osób!

Rachunek jest prosty: 6 207 299,32 dzielone na 127 daje nam 48876,37 zł.

Tyle kosztuje pozyskanie każdego turysty na teren naszej gminy!

Wg mnie te pieniądze można było wydać na niezbędne remonty infrastruktury, a jak gmina tak bardzo chciałaby je wyrzucić to ogłosić konkurs na biznesplany i dla 30 najlepszych dać po 200 tyś na realizację własnych biznesów na terenie gminy. Byłyby to znacznie lepiej wydane pieniądze!

To tak pokrótce o budowie centrum turystycznego. Co do znaków w lesie nie mam nic przeciwko, jednak po co instalować znaki ścieżek na słupkach. Wszędzie znaki turystyczne, aby było tanio, maluje się farba na drzewach, skałach i gdzie popadnie. Wystarczy kubeł farby (ekologicznej), a nie wydawać tysiące złotych złom i obiekt wandalizmu. Nasi włodarze i koledzy Znakarze za nic mają publiczne pieniądze. Dlatego mam cichą nadzieję, że najbliższe wybory samorządowe zmienią sytuację w naszej gminie.

Portret użytkownika prawnik

Panie Grzesiu..wreszcie cos

Panie Grzesiu..wreszcie cos konkretnego..ciekawe czy władza czyli burmistrz lub główny mąciciel oświatowy pan Kaczanowski ( autor chorego pomysłu likwidacji szkół) zabiorą głos..jak ich znam będą na ten temat dyskutować przy kawie i dochodzić kto i co pisze i skad wie o ich brudach...Ja sobie takiego trudu śledczego nie zadałem..ale wiem że władza już główkuje jak z tego g... wybrnąć z twarzą... pożyjemy ..zobaczymy ..a Pan ma u mnie piwo..może kiedyś je wypijemy ..ja lubię karmi czarne a Pan..( już nasi wodzowie gminy główkują ..kim jestem...

Portret użytkownika prawnik

a dodam jeszcze 3

a dodam jeszcze 3 grosze...proszę sobie poczytać tablice koło przejazdu kolejowego...... ośmiałem sie jak wyczytałem ze betonowa wieżą ciśnień z 1960 r jest zabytkiem ... takie paskudztwo....no chyba zeby pomalować to w statek UFO ..może wtedy by przyciągnęło turystów..(prosze pamiętać ze to moj pomysł..dane do projektu autorskiego wyśle do urzedu )..jest tam również pare innych naciąganych zabytków..a nie lepiej je nazwać..ciekawe miejsca....

Portret użytkownika Piotr Rościszewski

„Władze gminy trochę

„Władze gminy trochę pomieszały priorytety. Wydawanie ponad 6 mln zł na budowę centrum turystycznego ... Burmistrz i cała Rada Miejska są winni takiemu stanowi rzeczy. To oni w bezmyślny sposób bez stosownych analiz podjęli temat i wydają nasze pieniądze na pomysł, który nie ma racji bytu.”

Wydaje mi się, że tkwi w tym jakieś nieporozumienie. Szumne hasło, a pod nim w praktyce remont kina, które po prostu trzeba było wyremontować. Na dokładkę w pakiecie kilka drobiazgów turystycznych, a Smok przerabia je robiąc z igły widły i wychodzi śmiesznie lub tragicznie, zależnie od miejsca obserwacji.

„Korzyści dla gminy Zawadzkie płynące z realizacji projektu:
1) utworzenie dodatkowej oferty spędzania wolnego czasu dla mieszkańców gminy oraz turystów,”

Sama prawda.

„2) zwiększenie o około 20% liczby odwiedzających gminę, w tym turystów zagranicznych w okresie 2 lat od zakończenia realizacji projektu,”

Dla przypomnienia: sentymentalne odwiedziny byłych mieszkańców i ich potomków, to w sensie statystycznym i gospodarczym też turystyka zagraniczna.

„3) utworzenie nowych miejsc pracy,”

A konkretnie? Może chodzi o 2 etaty w punkcie informacji turystycznej albo etat sprzątaczki w kinie?

„4) promocja turystyki i walorów przyrody i tym samym poprawa atrakcyjności turystycznej gminy,”

Sama prawda.

„5) stworzenie warunków dla inwestowania podmiotów prywatnych w turystykę np.(wypożyczalnia kajaków, rowerów, mała gastronomia itp.),”

Akurat też prawda.

„6) stworzenie warunków dla inwestowania w agroturystykę przez rolników,”

To chyba tak przy okazji, bo warunki stwarzają przepisy państwowe i ochota samych rolników.

„7) zwiększenie dochodów gminy”

Zapewne też. Dyskutować można o skali, bo Smokowi widzi się, że powinny być z czegoś jakieś miliony, albo w ogóle szkoda zachodu.

„Dodatkowo na ternie gminy Zawadzkie realizowane będą następujące inwestycje:
a) przebudowa budynku kinoteatru w Zawadzkiem na budynek Centrum Informacji Turystycznej,”

Ta przebudowa, to oprócz remontu wygospodarowanie w budynku miejsca na centrum informacji turystycznej. Dalej będzie budynek kina, które ktoś bałamutnie przechrzcił i nie ma się czym podniecać.

„Wg Głównego Urzędu Statystycznego w roku 2008 na terenie naszej gminy było 635 osób korzystających z noclegów. Niestety nie ma ani słowa o osobach biwakujących.”

I tak pozostanie. Sam bym zanocował, ale miejscowy hotel strasznie śrubuje ceny, grubo ponad 20 złotych za nocleg. Korzystałem z noclegów w agroturystyce w Myślince, gdzie ceny są przystępne dla każdej kieszeni i dojeżdżałem rowerem lub samochodem. A tzw. turyści zagraniczni zapewne dalej będą nocować u rodziny, zamiast w hotelu.

„Rachunek jest prosty: 6 207 299,32 dzielone na 127 daje nam 48876,37 zł.
Tyle kosztuje pozyskanie każdego turysty na teren naszej gminy!”

Nie wiedziałem, że żeby pójść do kina trzeba najpierw zanocować w hotelu. Masz inne rewelacje tego typu? Pośmiejemy się razem.

„Wg mnie te pieniądze można było wydać na niezbędne remonty infrastruktury”

I tak właśnie zrobiono. Trzeba dużo pozaziemskiej fantazji, żeby kino przerobić na obiekt dla turystów.

„jak gmina tak bardzo chciałaby je wyrzucić to ogłosić konkurs na biznesplany i dla 30 najlepszych dać po 200 tyś na realizację własnych biznesów na terenie gminy”

Pewnie nie zauważyłeś, że nie ma dowolności w przeznaczaniu dotacji unijnych, ani też dowolności w wydawaniu pieniędzy na walkę z bezrobociem. Gdybyś zauważył, to byś nie pisał co popadnie.

„Wszędzie znaki turystyczne, aby było tanio, maluje się farba na drzewach, skałach i gdzie popadnie.”

W Zawadzkiem też maluje się tam, gdzie to jest możliwe. Ale nie wszędzie tak można. Najwięcej szkody zrobił miejscowy nadleśniczy, który w 2002 r. zażądał stawiania w lesie metalowych słupków (pismo widziałem w aktach Gminy Kolonowskie). Musiałem wtedy przerabiać wszystkie projekty pod jego zachciankę. Te, których dotąd nikt nie ukradł i nie zniszczył stoją tam nadal. Teraz zreflektował się i żądał wręcz ich usunięcia, ale postawiłem się, że nie będą projektować niepotrzebnych kosztów ich usuwania, skoro dalej służą tak, jak należy. Przy okazji: tam, gdzie jest w lesie konieczność postawienia nowych słupków, to są stawiane drewniane, bardziej pasujące do otoczenia i mniej narażone na kradzieże.

„Wystarczy kubeł farby (ekologicznej)”

I dlatego w wielu rejonach kraju mamy bezsensowne tanie szlaki malowane, bo ich twórcy nie mieli ani sensownego pomysłu, ani stosownej wiedzy jak to zrobić porządnie, żeby służyło turystom, a nie ich wyobrażeniom o turystyce.

„obiekt wandalizmu.”

Jakoś tak się u nas utarło, że zamiast lokalizować wandali i ich karać, to się im ustępuje pola utwierdzając ich w przekonaniu, że mogą dalej działać bezkarnie. Jak widzę sam hołdujesz tej zasadzie, że wandalom trzeba ustępować. Gratuluję postawy „obywatelskiej”.

„Nasi włodarze i koledzy Znakarze za nic mają publiczne pieniądze.”

Nieźle sobie pieprznąłeś. Słoma Ci z butów wyłazi.

„Dlatego mam cichą nadzieję, że najbliższe wybory samorządowe zmienią sytuację w naszej gminie.”

I zamiast normalnych ludzi u władzy zamienicie ich sami na wsioków. Powodzenia!

Portret użytkownika grzesiek

„Władze gminy trochę

„Władze gminy trochę pomieszały priorytety. Wydawanie ponad 6 mln zł na budowę centrum turystycznego ... Burmistrz i cała Rada Miejska są winni takiemu stanowi rzeczy. To oni w bezmyślny sposób bez stosownych analiz podjęli temat i wydają nasze pieniądze na pomysł, który nie ma racji bytu.”

Piotr Rościszewski: Wydaje mi się, że tkwi w tym jakieś nieporozumienie. Szumne hasło, a pod nim w praktyce remont kina, które po prostu trzeba było wyremontować. Na dokładkę w pakiecie kilka drobiazgów turystycznych, a Smok przerabia je robiąc z igły widły i wychodzi śmiesznie lub tragicznie, zależnie od miejsca obserwacji.

Pomniejszona salka projekcyjna nie jest kinem i nigdy nim nie będzie. Poza tym jaka jest zasadność utrzymywania sali kinowej w takiej gminie jak nasza? Rozumiem salę estradowo - widowiskową, ale taką- jak dobrze pamiętam- mamy w budynku domu kultury i jak jest wykorzystywana to tylko w części bo ludzi na imprezy przychodzi jak na lekarstwo i jest bardziej wszechstronna, gdyż krzesła są dostawiane.

------------------------------------

„Korzyści dla gminy Zawadzkie płynące z realizacji projektu:
1) utworzenie dodatkowej oferty spędzania wolnego czasu dla mieszkańców gminy oraz turystów,”

Piotr Rościszewski: Sama prawda.

Szkoda, że nie zapisano jakie oferty? Kajaki? Jak dobrze pamiętam takowe można już wypożyczyć, chyba, że mieszkamy w innych Zawadzkich?

-----------------------------------

„2) zwiększenie o około 20% liczby odwiedzających gminę, w tym turystów zagranicznych w okresie 2 lat od zakończenia realizacji projektu,”

Piotr Rościszewski: Dla przypomnienia: sentymentalne odwiedziny byłych mieszkańców i ich potomków, to w sensie statystycznym i gospodarczym też turystyka zagraniczna.

Wg słownika języka polskiego PWN moja wycieczka do lasu w Żędowicach, czy Kielczy też jest turystyką. Jakie z tego płyną korzyści materialne lub statystyczne? Czy można mnie uznać za turystę? Jak jadę w odwiedziny do rodziny, to z nią spędzam czas. Oczywiście mogę pospacerować po parku, lesie, górach, popływać kajakiem, etc, tylko z zasady to takie przyjemności opłaca gospodarz.

-----------------------------------

„3) utworzenie nowych miejsc pracy,”

Piotr Rościszewski: A konkretnie? Może chodzi o 2 etaty w punkcie informacji turystycznej albo etat sprzątaczki w kinie?

Dobre pytanie o konkrety. Ciągle ich brak, bo brak jasnej i klarownej wizji, którą ktoś mógłby się pochwalić.

-----------------------------------

„4) promocja turystyki i walorów przyrody i tym samym poprawa atrakcyjności turystycznej gminy,”

Piotr Rościszewski: Sama prawda.

Za 6 mln zł? Tyle na promocje to nawet Zakopane nie wydaje! Ciekawe czy Pan by tak łatwą ręką wydał swoje pieniądze?

-----------------------------------

„5) stworzenie warunków dla inwestowania podmiotów prywatnych w turystykę np.(wypożyczalnia kajaków, rowerów, mała gastronomia itp.),”

Piotr Rościszewski: Akurat też prawda.

A to ciekawe. O nasyceniu rynku Pan słyszał? Z tego co się orientuję to Panu Thiel-owi słabo idzie biznes. Ciekawe jak będzie szedł, kiedy kilka takich podmiotów będzie na rynku i oczywiście Centrum Turystyki, w którym też będzie się wypożyczać?

-----------------------------------

„6) stworzenie warunków dla inwestowania w agroturystykę przez rolników,”

Piotr Rościszewski: To chyba tak przy okazji, bo warunki stwarzają przepisy państwowe i ochota samych rolników.

Z całym szacunkiem dla rolników, ale oni biznesmenami nie są. Z resztą jak nasi włodarze, gdyż cały ten projekt to klapa. Ciekawe, czy takie same pomysły miałby nas jaśnie panujący burmistrz, kiedy ponosiłby finansową odpowiedzialność za swoje decyzje? Poza tym kolejny podpunkt bez konkretów. W jaki sposób władze chcą stworzyć te warunki?

----------------------------------

„7) zwiększenie dochodów gminy”

Piotr Rościszewski: Zapewne też. Dyskutować można o skali, bo Smokowi widzi się, że powinny być z czegoś jakieś miliony, albo w ogóle szkoda zachodu.

Skoro wydaje się 6 mln zł to powinny się one zwrócić po czasie i powinny przynosić dochody. Chyba o to chodzi w inwestycji. Poza tym jak można przystępować do projektu nie znając profitów z niego płynących. Czy zainwestowałby Pan tak swoje pieniądze? Jak na razie nie mamy zwiększenia budżetu, tylko spory deficyt i planuje się zamykać szkoły szukając miliona zł oszczędności. Do tego doprowadza ten chory i nieprzemyślany pomysł. Jak pomysł upadnie będzie pora na postawienie burmistrza przed sądem.

-----------------------------------

„Dodatkowo na ternie gminy Zawadzkie realizowane będą następujące inwestycje:
a) przebudowa budynku kinoteatru w Zawadzkiem na budynek Centrum Informacji Turystycznej,”

Piotr Rościszewski: Ta przebudowa, to oprócz remontu wygospodarowanie w budynku miejsca na centrum informacji turystycznej. Dalej będzie budynek kina, które ktoś bałamutnie przechrzcił i nie ma się czym podniecać.

Będzie sala projekcyjna, o czym wspomniałem wcześniej. Po języku Pana wnoszę, że turystyka całkowicie przesłoniła Panu świat i priorytety. To nie jest pępek świata, tylko środek, a nie cel samy w sobie.

----------------------------------

„Wg Głównego Urzędu Statystycznego w roku 2008 na terenie naszej gminy było 635 osób korzystających z noclegów. Niestety nie ma ani słowa o osobach biwakujących.”

Piotr Rościszewski: I tak pozostanie. Sam bym zanocował, ale miejscowy hotel strasznie śrubuje ceny, grubo ponad 20 złotych za nocleg. Korzystałem z noclegów w agroturystyce w Myślince, gdzie ceny są przystępne dla każdej kieszeni i dojeżdżałem rowerem lub samochodem. A tzw. turyści zagraniczni zapewne dalej będą nocować u rodziny, zamiast w hotelu.

Skoro 20 zł to dużo to chyba nie ma o czym rozmawiać. W gospodarstwach agroturystycznych cena będzie co najmniej 2-krotnie wyższa. I nie mówmy o rodzinie 'turysta', gdyż jak wspomniałem wcześniej za atrakcje gości płaci gospodarz, czyli sami opróżniamy sobie kieszenie napełniając je innym i udajemy, że turystyka przynosi przychody. Bzdura.

----------------------------------

„Rachunek jest prosty: 6 207 299,32 dzielone na 127 daje nam 48876,37 zł.
Tyle kosztuje pozyskanie każdego turysty na teren naszej gminy!”

Piotr Rościszewski: Nie wiedziałem, że żeby pójść do kina trzeba najpierw zanocować w hotelu. Masz inne rewelacje tego typu? Pośmiejemy się razem.

Daruję sobie wycieczki osobiste i przytyki niskich lotów, a skupię się na konkretach. Ta cena to konkret. Na czym bazowali włodarze układając lub zatwierdzając plany budowy centrum turystycznego? Jak nie danych GUS-u, to na czym? Wyciągnęli je z kapelusza? To jawne marnowanie publicznych pieniędzy i śmianie się obywatelowi w twarz! Poza tym kto do Zawadzkiego przyjedzie do kina? Zna Pan cenę wypożyczenia filmu do projekcji i ile osób musi zapłacić za taki film aby biznes się zwrócił? Jak nie to proszę zasięgnąć języka i jeszcze raz się wypowiedzieć.

-----------------------------------

„Wg mnie te pieniądze można było wydać na niezbędne remonty infrastruktury”

Piotr Rościszewski: I tak właśnie zrobiono. Trzeba dużo pozaziemskiej fantazji, żeby kino przerobić na obiekt dla turystów.

Budowa kina jest niezbędna? A co z kanalizacją? Jakoś na to nie ma już pieniędzy. Lepiej niech ludzie się męczą z szambem, aby Pan miał satysfakcję, że można w byłym kinie wypożyczyć kajak, albo, że ludzie patrzą na postawione przez pana znaczki. To jest dopiero fantazja!

-----------------------------------

„jak gmina tak bardzo chciałaby je wyrzucić to ogłosić konkurs na biznesplany i dla 30 najlepszych dać po 200 tyś na realizację własnych biznesów na terenie gminy”

Piotr Rościszewski: Pewnie nie zauważyłeś, że nie ma dowolności w przeznaczaniu dotacji unijnych, ani też dowolności w wydawaniu pieniędzy na walkę z bezrobociem. Gdybyś zauważył, to byś nie pisał co popadnie.

Czyli uważa Pan, że lepiej nie można było wydać takich pieniędzy? Nie można było pozyskać pieniędzy unijnych na bardziej palące projekty i, że przeciwdziałać bezrobociu nie można w inny sposób? Gratuluję!

----------------------------------

„Wszędzie znaki turystyczne, aby było tanio, maluje się farba na drzewach, skałach i gdzie popadnie.”

Piotr Rościszewski: W Zawadzkiem też maluje się tam, gdzie to jest możliwe. Ale nie wszędzie tak można. Najwięcej szkody zrobił miejscowy nadleśniczy, który w 2002 r. zażądał stawiania w lesie metalowych słupków (pismo widziałem w aktach Gminy Kolonowskie). Musiałem wtedy przerabiać wszystkie projekty pod jego zachciankę. Te, których dotąd nikt nie ukradł i nie zniszczył stoją tam nadal. Teraz zreflektował się i żądał wręcz ich usunięcia, ale postawiłem się, że nie będą projektować niepotrzebnych kosztów ich usuwania, skoro dalej służą tak, jak należy. Przy okazji: tam, gdzie jest w lesie konieczność postawienia nowych słupków, to są stawiane drewniane, bardziej pasujące do otoczenia i mniej narażone na kradzieże.

Przynajmniej zgadzamy się w ocenie nadleśniczego.

-----------------------------------

„Wystarczy kubeł farby (ekologicznej)”

Piotr Rościszewski: I dlatego w wielu rejonach kraju mamy bezsensowne tanie szlaki malowane, bo ich twórcy nie mieli ani sensownego pomysłu, ani stosownej wiedzy jak to zrobić porządnie, żeby służyło turystom, a nie ich wyobrażeniom o turystyce.

Czyli już rozumiem. Tanio = bezsensownie! Wiedziałem! Ten sam szlak oznaczony tanio je 'be', a jak się wyda więcej pieniędzy to jest cacy. Zamiast słupków mogły powstać ławki, zadaszenia. A tego jak na lekarstwo.

----------------------------------

„obiekt wandalizmu.”

Piotr Rościszewski: Jakoś tak się u nas utarło, że zamiast lokalizować wandali i ich karać, to się im ustępuje pola utwierdzając ich w przekonaniu, że mogą dalej działać bezkarnie. Jak widzę sam hołdujesz tej zasadzie, że wandalom trzeba ustępować. Gratuluję postawy „obywatelskiej”.

Ja z kolei gratuluję trafnej Freud-owskiej analizy. Przejrzał mnie Pan po całej linii. Tylko jeszcze proszę pokazać, w którym miejscu hołdowałem wandalom? Troska o bezsensowne znaki jest hołdowaniem wandalom?

----------------------------------

„Nasi włodarze i koledzy Znakarze za nic mają publiczne pieniądze.”

Piotr Rościszewski: Nieźle sobie pieprznąłeś. Słoma Ci z butów wyłazi.

Jestem pod wrażeniem siły argumentu. Nie przywykłem do rozmowy na takim poziomie, więc przyznam Panu rację.

----------------------------------

„Dlatego mam cichą nadzieję, że najbliższe wybory samorządowe zmienią sytuację w naszej gminie.”

Piotr Rościszewski: I zamiast normalnych ludzi u władzy zamienicie ich sami na wsioków. Powodzenia!

Tak! Ale to już problem mieszkańców gminy, a jak się domyślam Pan nim nie jest.

Portret użytkownika Piotr Rościszewski

"Pomniejszona salka

"Pomniejszona salka projekcyjna nie jest kinem i nigdy nim nie będzie."

Czegoś tu nie rozumiem. To czym była dotąd, jak nie kinem? Sądzę, że nikt by jej nei reaktywował, jakby się nikt o to nie upominał.

"Szkoda, że nie zapisano jakie oferty? Kajaki? Jak dobrze pamiętam takowe można już wypożyczyć, chyba, że mieszkamy w innych Zawadzkich?"

Na zdrowy rozum: wolisz wskakiwać do kajaka w gumiakach ze sliskiej trawy, czy wchodzić elegancko z pomostu? Na Zachodzie taki pomost to norma, żeby przyciągnąc turystów. Uważąsz, że takie siermiężne ślizgi w kaloszach powinny pozostać jako cecha Zawadzkiego?

"Wg słownika języka polskiego PWN moja wycieczka do lasu w Żędowicach, czy Kielczy też jest turystyką."

Nie każda wycieczka musi być turystyką. Miarą turystki jest ilość noclegów, jeżeli celem wyjazdu nie jest praca zarobkowa, a w przypadku wycieczek jednodniowych taki przypadek nie zachodzi. Intuicyjnie wszyscy uważają to za turystykę, a w praktyce jest to bardziej rekreacja lub cokolwiek innego w zalezności od celu wycieczki.

"Piotr Rościszewski: A konkretnie? Może chodzi o 2 etaty w punkcie informacji turystycznej albo etat sprzątaczki w kinie?

Dobre pytanie o konkrety. Ciągle ich brak, bo brak jasnej i klarownej wizji, którą ktoś mógłby się pochwalić."

Wróćmy do dokumentacji. To, co trafiło do Internetu to jakieś ciekawsze ogólniki. Pełna dokumentacja zawiera niewątpliwie tzw. Studium Wykonalności, a w nim wszystko musi być wyszczególnione i wyliczone, czy się opłaca. Może po prostu wystarczy zajść do urzędu i poprosić o wgląd do takiej dokumentacji, zamiast kombinować, co w niej napisano?

„4) promocja turystyki i walorów przyrody i tym samym poprawa atrakcyjności turystycznej gminy,

Piotr Rościszewski: Sama prawda.

Za 6 mln zł? Tyle na promocje to nawet Zakopane nie wydaje! Ciekawe czy Pan by tak łatwą ręką wydał swoje pieniądze?"

Znów jakieś bezsensowne uproszczenie. Inwestycja ma taką wartość, a nie promocja, która jest jednym z elementów tej inwestycji. Normalnie to każdy wie, że inwestycja podlega amortyzacji przez ileś tam lat. Jakby już ktoś doszedł właściwej kwoty za promocję, to musi ją jeszcze podzielić przez czas amortyzacji, a wtedy mozna dyskutować, czy to dużo, czy mało. Jeszcze raz odsyłam do dokumentacji, gdzie to pewnie wszystko dawno wyliczono.

"A to ciekawe. O nasyceniu rynku Pan słyszał? Z tego co się orientuję to Panu Thiel-owi słabo idzie biznes. Ciekawe jak będzie szedł, kiedy kilka takich podmiotów będzie na rynku i oczywiście Centrum Turystyki, w którym też będzie się wypożyczać?

Nie wiem, czy idzie słabo. Po pierwsze słaba promocja. Byłem w młynie jako uczestnik wycieczki. Wszyscy byli zachwyceni. W woj. śląskim na promocje tego typu obiektów idą krocie, przy których Zawadzkie jest malutkie z tymi swoimi kilkoma milionami.

"Z całym szacunkiem dla rolników, ale oni biznesmenami nie są."

Nieprawda. Od dawien dawna każdy szanujący się rolnik jest biznesmenem. Pozostali albo wegetują, albo plajtują. Byłem, jak już wspomniałem, w agroturystyce w Myślince. Gospodarze cały czas liczą, na co postawić, żeby sensownie zarobić.

"W jaki sposób władze chcą stworzyć te warunki?"

Czuję się, jakbym dyskutował ze ścianą. Wystarczy poczytać moje posty, a wszystko tam już było.

"Skoro wydaje się 6 mln zł to powinny się one zwrócić po czasie i powinny przynosić dochody."

A więc po raz kolejny piszę do ściany: czy kino powinno przynosić dochody? A staw z alejką w centrum miasta też?
Czy trasy rowerowe i przystanie kajakowe dają jakiś bezpośredni dochód, skoro nie stawia się przy nich żadnej kasy?

Ostatnio byłem w Rabce. Postawiono tam na skraju parku małą tężnię, dookoła której mozna chodzić do woli za darmo. Na pewno kosztowała co nieco. Czy przynosi jakiś dochód? A zysk? Na pewno przyjedzie tam więcej kuracjuszy i turystów, a zadowoleni wrócą ponownie, zanocują, zjedzą, kupią pamiątki, a miejscowi biznesmeni zapłacą większe podatki. Czy przyjadą tylko z powodu tężni? Na pewno nie, czyli po twojemu można by jej nie budować, skoro bez niej też by przyjechali? Tak czy nie?

"Chyba o to chodzi w inwestycji. Poza tym jak można przystępować do projektu nie znając profitów z niego płynących. Czy zainwestowałby Pan tak swoje pieniądze?"

Często czytam historię. Ci dawni przemysłowcy-wyzyskiwacze stawiali całe osiedla z infrastrukturą i wieloma niedochodowymi bzdetami, chociaż mogli tego wszystkiego nie robić. Proste pytanie dlaczego? Bo przeciętny człowiek, jak jest zadowolony z życia, to wydajniej pracuje. Ale spróbuj policzyć, ale każdy w tych przemysłowców zarobił konkretnie na budowie skweru. Stawiasz durnowate pytania, na które można udzielić tylko durnowatej odpowiedzi. Czy te pytanie i odpowiedzi tak po prawdzie są w ogóle do czegoś potrzebne?

"Jak na razie nie mamy zwiększenia budżetu, tylko spory deficyt i planuje się zamykać szkoły szukając miliona zł oszczędności. Do tego doprowadza ten chory i nieprzemyślany pomysł."

Jakbys pomyslał, to byś sobie przypomniał o kryzysie i nie pisał banialuków o zgubnym wpływie turystyki na szkolnictwo.

"Jak pomysł upadnie będzie pora na postawienie burmistrza przed sądem. "

Małe polowanko na czarownice nie zaszkodzi?

"Po języku Pana wnoszę, że turystyka całkowicie przesłoniła Panu świat i priorytety. To nie jest pępek świata, tylko środek, a nie cel samy w sobie.

Jakbym nie przeczytał, to bym pewnie nie wiedział, czy jak? Jak nie polowanko na czarownice, to szukanie dziury w całym. Życzę dalszych owocnych poszukiwań.

----------------------------------

„Wg Głównego Urzędu Statystycznego w roku 2008 na terenie naszej gminy było 635 osób korzystających z noclegów. Niestety nie ma ani słowa o osobach biwakujących.”

"Skoro 20 zł to dużo to chyba nie ma o czym rozmawiać. W gospodarstwach agroturystycznych cena będzie co najmniej 2-krotnie wyższa."

Opowiadasz dowcipy. Kilka razy nocowałem w cenie 15-20 złotych w bardzo dobrych warunkach i to nawet w miejscowościach ścisle turystycznych. Kto szuka, ten znajdzie, nawet w dolinie Małej Panwi.

"I nie mówmy o rodzinie 'turysta', gdyż jak wspomniałem wcześniej za atrakcje gości płaci gospodarz, czyli sami opróżniamy sobie kieszenie napełniając je innym i udajemy, że turystyka przynosi przychody. Bzdura."

Z całego wywodu zgadza się tylko to ostatnie słowo.

"Ta cena to konkret. Na czym bazowali włodarze układając lub zatwierdzając plany budowy centrum turystycznego? Jak nie danych GUS-u, to na czym? Wyciągnęli je z kapelusza? To jawne marnowanie publicznych pieniędzy i śmianie się obywatelowi w twarz! Poza tym kto do Zawadzkiego przyjedzie do kina? Zna Pan cenę wypożyczenia filmu do projekcji i ile osób musi zapłacić za taki film aby biznes się zwrócił? Jak nie to proszę zasięgnąć języka i jeszcze raz się wypowiedzieć."

Rozumiem, że nie chodzisz do kina. Czy cały świat musi podzielać twój brak zainteresowań?

"Budowa kina jest niezbędna? A co z kanalizacją?"

Zapewne wolisz postawić krzesełka przed wylotem z kanału. Gratuluję!

"Lepiej niech ludzie się męczą z szambem, aby Pan miał satysfakcję, że można w byłym kinie wypożyczyć kajak, albo, że ludzie patrzą na postawione przez pana znaczki. To jest dopiero fantazja!

Gratuluję pisania pierdołów. Najwyraźniej brak sensownych argumentów.

„Czyli uważa Pan, że lepiej nie można było wydać takich pieniędzy? Nie można było pozyskać pieniędzy unijnych na bardziej palące projekty i, że przeciwdziałać bezrobociu nie można w inny sposób? Gratuluję!"

Dla niektórych słowo "lepiej" oznacza tylko ich jedynie słuszny sposób wydawania. Zawsze jest czas na dyskusję, na działanie i na wnioski. Czas na dyskusję minął na etapie starania się o środki. Teraz jest czas na działanie, a na wioski trzeba jeszcze nieco poczekać.

"Czyli już rozumiem. Tanio = bezsensownie! Wiedziałem! Ten sam szlak oznaczony tanio je 'be', a jak się wyda więcej pieniędzy to jest cacy."

Kolejne prostackie myślenie. Między prawidłowo oznakowanym szlakiem a tanim paćkaniem po drzewach jest taka sama różnica, jak między pierścionkiem ze złota, a pierścionkiem z tombaku. Może niektórym wystarczą "pierścionki z tombaku", ale osobiście uważam, że żadnego porządnego turysty nie przyciągną.

"Zamiast słupków mogły powstać ławki, zadaszenia. A tego jak na lekarstwo."

Ależ ławki powstały jak najbardziej. Wystarczy ruszyć na szlak i sprawdzić osobiście. A przy przystaniach zdaje się wiaty też mają być.

"Tylko jeszcze proszę pokazać, w którym miejscu hołdowałem wandalom? Troska o bezsensowne znaki jest hołdowaniem wandalom?"

Nie troska o sensownie postawione znaki, a bezmyslne pisanie, że postawiono je dla wandali.

„Nasi włodarze i koledzy Znakarze za nic mają publiczne pieniądze.”

Piotr Rościszewski: Nieźle sobie pieprznąłeś. Słoma Ci z butów wyłazi.

Jestem pod wrażeniem siły argumentu. Nie przywykłem do rozmowy na takim poziomie, więc przyznam Panu rację."

Jaki poziom twojego tekstu, taki poziom mojego komentarza. Zasłużyłeś.

Portret użytkownika grzesiek

Ja zawsze uważałem i

Ja zawsze uważałem i powtarzam, że nie ma głupich pytań, tylko są głupie odpowiedzi.

Tą oto puentą zakończę rozmowę z Panem. Nie ma sensu się ścierać, gdyż poza obrażaniem mnie, co Panu wychodzi nadzwyczaj dobrze, nie jest Pan w stanie pośród potoku obelg znaleźć kropli argumentu.

Zdrowia życzę.

Portret użytkownika Piotr Rościszewski

"Ja zawsze uważałem i

"Ja zawsze uważałem i powtarzam, że nie ma głupich pytań, tylko są głupie odpowiedzi"

Zwracam uwagę, że własnie zadałem kilka pytań i dostałem taką oto odpowiedź. Liczyłem na bardziej inteligentną odzywkę.

"nie jest Pan w stanie pośród potoku obelg znaleźć kropli argumentu"

Nie zauważyłem, że kopię się z koniem. Dzięki za zwrócenie uwagi.

Portret użytkownika smok

Uderzyło mnie tutaj jedno

Uderzyło mnie tutaj jedno wyliczenie. Ściągnięcie do Zawadzkiego jednego dodatkowego turysty będzie kosztować prawie 49000 zł. Tyle więc statystyczny turysta powinien zostawić w Zawadzkiem pieniędzy, by inwestycja się zwróciła. Nawet jeśli Unia nam połowę sfinansuje (co jest złudną oszczędnością, bo na Unię także płacimy z własnych podatków) i to i tak zostaje prawie 25000zł.
Tyle pieniędzy to przeciętny roczny dochód jednego mieszkańca. Zakładając, że statystyczny turysta przeznaczy na turystykę 10% swoich dochodów, to musiałby do nas jeździć przez 10 lat, aby spłacić fanatazje naszego urzędu.
I to przy założeniu, że będzie miał gdzie te pieniądze wydać.
Mówimy o milionowych inwestycjach, a tymczasem do Fosowskiego ucieka Izostal i tam w nową halę produkcyjną wykłada 80 milionów. Razem z nim uciekają miejsca pracy, podatki, dochody. I niech mi tutaj odpowie ten malkontent, który skazał hutę na odejście w niepamięć jako relikt socjalizmu i posądza mnie o zaściankowość - czy Izostal nie mógł pozostać w Zawadzkiem? Np. na terenach huty?

A odnoście jeszcze kajaków. Za obecnej kadencji rady i burmistrza sprzedany został Zielony Dołek. Teraz jest to teren prywatny. Jedno z najbardziej urokliwych miejsc Zawadzkiego i to dosyć blisko właściwej zabudowy miasta (można było nawet piechotą). Idealne miejsce na rekreację, przystań kajakową, biwak i coś może w rodzaju opery leśnej. Miejsce, które wielu mieszkańców odwiedzało i lubiło tam powracać. Teraz jest zagrodzone i niedostępne. A wszystko dzięki i za błogosławieństwem naszego urzędu i radnych, którzy ani słowem nie powiedzieli mieszkańców, że chcą to sprzedać. Niektórzy nawet do dziś o tym nie wiedzą. Uważam, że jest to jeden z większych skanadalów, jakie nam zfundowały obecne władze miasta.

Portret użytkownika Piotr Rościszewski

"Uderzyło mnie tutaj jedno

"Uderzyło mnie tutaj jedno wyliczenie. Ściągnięcie do Zawadzkiego jednego dodatkowego turysty będzie kosztować prawie 49000 zł. "

W jakim celu z uporem godnym maniaka powtarzasz ten smieszny tekścik? Dodaj do twoich wyliczeń jeszcze lokomotywę z wagonem, autobus i furę, to wyjdzie więcej. I nie zapomnij o kwiatkach na skwerze i kaplicy na cmentarzu. Przecież to wszystko służy turyście, no nie? Czemu ma płacić tylko za małe kinko?

Portret użytkownika urzednik

Tak sobie czytam... po co

Tak sobie czytam... po co sie Panowie kłócicie? I tak żaden z Was nie zmieni zdania.

Smok malkontent twierdzi że po co to było. Kolonowskie i Ozimek w to weszły i nie protestują, ale oczywiście w Zawadzkiem żaden pomysł udać się nie może. Cóż to, że za pół darmo bedzie remont kinoteatru, cóż to, że zarośniety staw będzie wreszcie odnowiony, a ludzie mogą zadziałać w kierunku agroturystyki.

Grzesiek liczy jakies tysiące złotych. To nie jest argument! Gdyby to bylo znaczace, to by sie McDonald ani CocaCola nie reklamowaly, bo ich wszyscy znają. U nas to jest szansa na coś lepszego. Dawanie wedki. Oczywiscie mozna napisac "i tak nic z tego nie bedzie". Tak to kazdy potrafi.

Portret użytkownika smok

Dlaczego żaden udać się

Dlaczego żaden udać się nie może. Twierdzę tylko (i inni też), że ten akurat pomysł był głupi. Tak samo jak głupi był pomysł sprzed kilku lat przerobienia części basenu letniego na garaże.

Remont kina za pół darmo? To był wasz psi obowiązek nie doprowadzić do jego ruiny, a nie chełpić się teraz jego remontem. Gdyby nie zaniechania, nie trzeba by go było remontować, a przynajmniej nie na taką skalę.

Staw - zarośnięty staw, jak sam nawet zauważyłeś: nie trzeba tam może specjalnie nic odnawiać, wystarczy tylko wykosić jego brzegi, taniej wyjdzie, może nawet paru bezrobotnych znajdzie zajęcie, a efekt będzie rewelacyjny, na pewno w porównaniu ze stanem teraźniejszym (gdybyś dokładniej czytał, to już ten pomysł podsunąłem wyżej).

Kolonowskie nie protestuje. Nie, bo tam mają kanalizację, nowe drogi, nowe zakłady, pracę, pieniądze, nawet drużynę w okręgówce. Mają świetną halę przy szkole, mają kręgielnię, restaurację z prawdziwego zdarzenia.

My mamy nowe oświetlenie Opolskiej, mamy jeden Orlik (drugi w budowie), nowe gimnazjum w budowie i to są projekty czy osiągnięcia, które mogę pochwalić.

Dawanie wędki - czy takim dawaniem wędki jest likwidacja pubu przy stawie? Likwidacja parkingu autobusów przy renomie?

I odczepcie się wreszcie od tej agroturystyki. Tu nie ma na to warunków i nie jest to niczyja wina. Po prostu Zawadzkie leży w takim miejscu, gdzie z turystyki wyżyć się nie da i sztuczne jej pobudzanie jest wyrzucaniem pieniędzy w błoto. Da się natomiast wyżyć z biznesu i przemysłu. Nawet ciężkiego (Izostal). I to w tym kierunku powinny iść działania miasta.

Panie urzędniku, gdzie byliście, kiedy te projekty powstawały? Przedstawiliście je ludziom? Spytaliście ich, co o nich myślą? Nie. Wolicie utyskiwać, że ludzie nie chodzą na zebrania rady, że nie chodzą na spotkania z burmistrzem, że nie idą na gminę dokonać wglądu w dokumentację, projekty itp., ale to wy jesteście jak d... od srania, by mówić ludziom o wszystkim co robicie i chcecie zrobić na każdy możliwy sposób. Jeśli jeden nie zdaje egzaminu, trzeba spróbować innego i nie macie prawa mówić - ludzie się nie interesują i sami są sobie winni. Ludzie was wybrali, byście coś zrobili za nich i dla nich. To wasz obowiązek, zarówno radnych jak i urzędników pracujących na gminie.

Zakończę parafrazując ciebie: Można napisać "i tak nic z tego nie będzie". Tak każdy potrafi.

Portret użytkownika Piotr Rościszewski

"Remont kina za pół darmo?

"Remont kina za pół darmo? To był wasz psi obowiązek nie doprowadzić do jego ruiny"

To w końcu kochanie kto doprowadził to kino do ruiny? Te same osoby, co je remontują? Tak biadolisz nad moją kulturą, a sam popuściłeś bąka.

"I odczepcie się wreszcie od tej agroturystyki. Tu nie ma na to warunków i nie jest to niczyja wina. Po prostu Zawadzkie leży w takim miejscu"

Jest taka pipidówka za Kluczborkiem. Na oko na 10 domów jest 5 gospodarstw agroturystycznych, obok kawałem brzydkiego lasu, obok łysy pagórek z polami. Ciekawe, jaki mają w tym interes?

A wokół Zawadzkiego piękne lasy, kilka urokliwych zabytków i zakątków leśnych z meandrującą rzeką, a nawet kilka obiektów muzealnych. Można miło spędzić urlop bez potrzeby wsiadania do samochodu, żeby się nie zanudzić opalaniem i graniem w karty. Jest niezły potencjał. Tysiąca bezrobotnych przy tym nie zatrudnisz, ale kiloku lub kilkunastu gospodarzy może sobie dorobić, jeżeli ich się zechce.

"Panie urzędniku, gdzie byliście, kiedy te projekty powstawały? Przedstawiliście je ludziom? Spytaliście ich, co o nich myślą? Nie. "

Złapałem Cię na ewidentnym kłamstwie. Te projekty zainicjowało m.in. miejscowe PTTK. Kogo ma urząd pytać o potrzeby turystyczne, jak nie turystów i fachowców z ich grona?

"wy jesteście jak d... od srania, "

No! Takich epitetów to chyba tylko z ust wsioka można usłyszeć.

Portret użytkownika smok

A jak już ktoś coś powie

A jak już ktoś coś powie i nie daj boże, skrytykuje, to mówicie: a wy to tylko krytykować potraficie.

Portret użytkownika prawnik

Szanowny Panie Piotrze..a

Szanowny Panie Piotrze..a gdzie pan tych turystów widział..bo ja chodząc po mieście i okolicy widuje jedynie grzybiarzy ... sorki ale pana argumenty d.. i kupy sie nie trzymają .... a rzeczywistość zweryfikuje pana... Smok i Grzesiu maja racje i tyle..a panu mniej agresji życzę...

Portret użytkownika grzesiek

Nic specjalnego. Wziąłem

Nic specjalnego. Wziąłem dane dostępne w internecie i połączyłem w całość. Poza tym jak spojrzeć na budżet to milion z okładem by się znalazł, jednak na razie nie mam czasu dokładnie go przeanalizować. To, że ludzie bez elementarnych podstaw z zarządzania zarządzają naszą gminą to nic nowego. Użyty przez Ciebie (prawnik) argument ze szkołami jest tego dobitnym przykładem. Wydaje się miliony na poronione pomysły turystyki księżycowej, a szuka się oszczędności w oświacie- ostatnim miejscu, w którym powinny być oszczędności szukane- ale o tym przy innej okazji i w innym miejscu. Teraz trochę reklamy :) Niedługo ruszy mój blog, ale to jeszcze kilka dni, gdyż czasu mało do dyspozycji mam. Tam postaram się analizować temat po temacie. Pierwsze będzie szkolnictwo, gdyż to co się dzieje jest dla mnie zrozumiałe...

Co do piwka to jasne :)

Portret użytkownika prawnik

chętnie blog poczytam...a

chętnie blog poczytam...a sprawa piwa to kwestia czasu...:) Obym był złym prorokiem ( niestety wiem zbyt dużo na ten temat) ale podobny los czeka zespół szkół zawodowych w Zawadzkiem..tyle że grabarze będą inni..jest to kwestia paru lat...(osobny temat do dyskusji) ...a na całym przedsięwzięciu skorzystają Strzelce , gdzie dzieci będą dojeżdżać...
Ps.. chyba ze władze szkoły się obudza i zaczyna myśleć perspektywicznie i z głową..ale na razie im to wisi

Portret użytkownika urzednik

Podziel sie prawniku tą

Podziel sie prawniku tą wiedzą, skoro wiesz zbyt dużo. Im więcej wiemy wszyscy, tym lepiej.

Portret użytkownika zawadzkie

oto czym zajmują się

oto czym zajmują się urzędnicy z Zawadzkiego:

http://www.nasze.zawadzkie.com/galerie/januszszampera/index.html

widocznie mamy dobrych fotografów w urzędzie miejskim

Portret użytkownika urzednik

Żal d... ściska że sie

Żal d... ściska że sie nie umie takich zdjęć robić?

To jest jego pasja, a nie działalność zawodowa. Te zdjecia powstały zanim został pracownikiem UM.

Argument komentatora "zawadzkie" jest naprawdę żenujący.

Portret użytkownika Marcin L.

Z całym szacunkiem, ale

Z całym szacunkiem, ale zdjęcia są kiepskie

Portret użytkownika adadadad

http://www.youtube.com/watch?

Portret użytkownika urzednik

Spora czesc to przeklamania,

Spora czesc to przeklamania, mam nadzieje ze z winy montazystow z Opola. Kielcza nie zaplacila za projekt, tylko UM zaplacil. Sala gimnast. ma powstac w Z-kiem przy gimnazjum, a jesli nawet nie bedzie, to jest hala. Od lat dzieci z Zkiego wygrywaja konkursy sportowe i to mimo tego "och och, uciazliwego" chodzenia na hale.

Portret użytkownika grzesiek

Pani/e urzędniku, bardzo

Pani/e urzędniku,
bardzo mnie cieszy remont byłego kina, oczyszczenie stawu, kanału. Tylko dlaczego teraz? Czy nie ma ważniejszych spraw? Dlaczego kosztem kanalizacji, remontu dróg i kosztem gimnazjów. Nie oszukujmy się, że te niezałatwione sprawy, które wymieniłem są wynikiem braków budżetowych, które wzięły się z niepotrzebnej inicjatywy budowy centrum turystycznego. Za upiększanie miasta można wziąć się dopiero, jak najbardziej palące społecznie problemy zostaną rozwiązane.

Bardzo mi się nie podoba Pana język rodem z ulicy. Pan naprawdę jest urzędnikiem urzędu? Ja uważam, że każdy może w wolnym czasie rozwijać swoje pasje i bardzo dobrze, że takowe urzędnicy mają. Ale żeby o d..ach pisać? Wstydzę się za Pana.

Skoro Pan uważa, że materiał jest przekłamany to w myśl prawa prasowego redaktor musi zamieścić sprostowanie. Dlaczego się o nie nie ubiegacie, a jak odmówi nie oddacie sprawy do sądu? A może jednak to prawda i tylko tak tutaj pod pseudonimem Pan pisze? My internauci nie musimy się przedstawiać- jesteśmy zwykłymi obywatelami, ale jak ktoś pisze jako urzędnik to podstawowa zasada przyzwoitości nakazuje się przedstawiać.

Portret użytkownika mieszkaniecZawadzkiego

panie urzedniku (Sz..

panie urzedniku (Sz.. ??),
proszę o konkrety! Jeśli ma powstać sala gimnastyczna to kiedy? jakiej wielkości? Jeśli nie powstanie to proszę to wyrażnie powiedzieć.

Pan się zasłania urzędowym gdakaniem "Sala gimnast. ma powstac w Z-kiem przy gimnazjum, a jesli nawet nie bedzie....". Z tej wypowiedzi nic sensownego nie wynika.

A wypowiędź typu "och och, uciazliwego" pokazuje jak bardzo zależy panu na młodzieży w gminie Zawadzkie

Portret użytkownika czytelnik 22325

Słyszałem, że ludzie

Słyszałem, że ludzie szykują się do REFERENDUM odwoławczego! Wiecie coś o tym? Chętnie się przyłączę do grupy inicjatywnej .

Portret użytkownika grzesiek

Skoro władza samorządowa

Skoro władza samorządowa postępuje wbrew obywatelom i przeciwko nim, to obywatele mają pełne prawo tą władzę odwołać. A, że w Zawadzkiem frekwencja nigdy nie była wysoka to takie odwołanie jest jeszcze prostsze.

Portret użytkownika smok

Jestem za, choć trochę

Jestem za, choć trochę mnie niepokoi fakt, że za rok i tak wybory, może już lepiej poczekać do końca - to ponoć 80000 zł (tak ktoś na tym forum podliczył referendum), a kwota ta zdaje się wystarczyłaby do utrzymania kuchni w szkole, którą gmina chce zlikwidować.

Ale mam trochę inny pomysł. Porozmawiajmy nie o odwołaniu nowego burmistrza, ale o tym, kogo byśmy chcieli mieć jako nowego. Mamy rok czasu przed sobą. Można przedstawić swoje pomysły, propozycje, punkt widzenia. Jest dużo czasu, by to przedyskutować, może przez ten czas urodzi się coś sensownego - z konkretnym nazwiskiem na końcu. I jak przyjdzie do głosowania, to wszyscy będą wiedzieć, na co oddają głos.

Nie wiem, może szłoby zacząć na tym forum, a potem zobaczymy. Może SO pomoże, jest Kablówka w Zawadzkiem, gazetę samorządową (czyli naszą) też niby mamy.

Portret użytkownika reformator

Już widzę jak radni

Już widzę jak radni przeznaczają te pieniądze na kuchnię w szkole, hehe...
No właśnie- został im rok rządzenia, ty wiesz co oni mogą jeszcze wymyślić, naszkodzić, napsuć krwi? Nie wiem jak ty- ale ja się boję, dlatego jestem za odwołaniem burmistrza i rady miejskiej. Czekam tylko aż ktoś powie, gdzie i kiedy mam wrzucić kartkę do urny.

Portret użytkownika prawnik

pyta urzędnik ( pewno

pyta urzędnik ( pewno malowany) co wiem o zespole szkół, ze wnet bedzie likwidowany..Szkoła podlega starostwu..które nie jest zainteresowane szkołą na prowincji..oni są zainteresowani szkołami w Strzelcach... Nasza nie przejawia w niczym inicjatywy, boisko zarośnięte... nowych atrakcyjnych kierunków brak, brak pomysłu władzy na szkołę ..tylko na przetrwanie i unikanie odpowiedzialności na rozwój szkoły....Wiem ze w powiecie już mają pomysł..czekają aż się szkoła sama wyłoży..już się wykłada ..mając coraz mnie klas..i proszę nie mydlić mi oczy iż jest niż..ogólniak jakoś sobie radzi..
Proszę mi wierzyć..wiem co pisze .prosze sobie porównać propozycje szkół w Strzelcach i ich wygląd z naszym zespołem szkół..zero pomysłu na pozyskanie nowych uczniów..tylko wegetacja
PS .Mam wrażenie ze urzednik ..jest wiceburmistrzem..ale mogę sie mylić...

Portret użytkownika Mariusz2

Po przeczytaniu wymiany

Po przeczytaniu wymiany zdań między Panem Rościszewskim, smokiem Grzegorzem i prawnikiem zastanowiła mnie jedna sprawa, jaki interes wokół tego wszystkiego się kręci. Mieszkańcy Zawadzkiego to zrozumiałe bronią "swoich" publicznych pieniędzy ale Pan Rościszewski? Czyżby chodziło tu tylko o propagowanie turystyki?
Na forum członków PTTK znalazłem taką oto wypowiedź sekretarza Klubu Znakarzy Tras Turystycznych Pana Piotra Rościszewskiego w wątku o znakowaniu tras rowerowych:
Skutek jest taki, że pracuję w PTTK przy szlakach społecznie, w praktyce za moje prywatne pieniądze, a szlakami zajmuję się prywatnie w ramach działalności gospodarczej i innych znakarzy zachęcam do tego samego, bo inaczej nowe szlaki rowerowe nie miałyby żadnego związku z PTTK. Dziwne, nieprawdaż?

cały wątek można znaleźć tutaj:
http://forum-pttk.pl/index.php?co=watek&w=36860

Aby była jasność nie mam nic do działalności gospodarczej pana Piotra, przeciwnie popieram ją bo sprawy należy brać w swoje ręce i nie oglądać się na państwo czy niewydolne organizacje jaką zapewne jest PTTK. Jednak minimalna uczciwość nakazywała by na początku dyskusji zapowiedzieć że takową działalność gospodarczą Pan prowadzi więc nie występuje pan tu jedynie jako propagator turystyki ale także obrońca własnego interesu. Bo gdyby dostał Pan zlecenie na oznakowanie stu tras w Zawadzkiem to nie przyzna Pan że jest to marnotrawstwo publicznych pieniędzy gdy mają one po części trafić do Pana. Oczywiście można tu argumentować że pracy jest dużo a pieniądze małe ledwie starcza na koszty, ale to nie ma znaczenia. W tym wypadku działalność społeczna w KZTT oraz działalność gospodarcza rodzą konflikt który wyklucza Pana z dyskusji o zasadności oznaczania tras rowerowych.

Portret użytkownika Piotr Rościszewski

Uzywasz argumentów poniżej

Uzywasz argumentów poniżej pasa. Żadna działalność nie wyklucza mnie z żadnej duskusji. Co do działalności gospodarczej to jestem zawalony robotą i mogę sobie pozwolić na luksus wybierania tych zleceń, gdzie moją działalność uważam za słuszną, a zleceniodawcy uważają ją za potrzebną. Jakbyś poczytał rzetelnie moje wypowiedzi na ten temat, to byś o tym wiedział i nie wprowadzał celowo w błąd dyskutantów.

Tereny pomiędzy Jelczem koło Wrocławia a Zawierciem należą do największych kompleksów lesnych w Polsce. Z uwagi na płaski teren, zabytki, przyrodę i ośrodki wypoczynkowe wspaniale nadają się do uprawiania turystyki rowerowej. Niestety ten potencjał jest wciąż niewykorzystany. Dolina Małej Panwi w woj. opolskim stanowi enklawę, gdzie ta turystyka jest rozwijana i niestety wciąz pojawiają się malkontenci, którzy gotowi są prowadzić dyskusje, nie przebierając w środkach.

Co do ludzi, to dzielę ich na tych, którzy jako fachowcy chcą jakiś problem rozwiązać i na tych, którzy jak te pieski ogrodnika sami nie mogą, a innym nie dadzą. Czy nie lepiej Mariuszu2, żebyś znalazł się w ten pierwszej grupie?

Portret użytkownika Mariusz2

"Używasz argumentów

"Używasz argumentów poniżej pasa."
Możesz przybliżyć które to konkretnie są poniżej, które nie opierają się na prawdzie?

Z treści twojego postu wynika że robisz nam wielką łaskę znakując te trasy u nas. Było by tak tylko wtedy gdybyś wkładał w to swoje pieniądze a jest przeciwnie. Trasy rowerowe ze znakami czy bez nie znikną, a skoro tej roboty jest tyle to prędzej czy później tych znakarzy pojawi się jak mrówek.

"Co do ludzi, to dzielę ich na tych,którzy jako fachowcy chcą jakiś problem rozwiązać"
Tu na tym forum nie znajdziesz ani fachowców od znakowania tras ani od turystyki, tu znajdziesz jedynie tych którzy to finansują.

"i na tych, którzy jak te pieski ogrodnika sami nie mogą, a innym nie dadzą"
Powiedz to wszystkim emerytom, inwalidom i wszystkim tym, którzy to współfinansują i nigdy z tego nie skorzystają.
Powiedz im że są psami ogrodnika.

Portret użytkownika Piotr Rościszewski

"Możesz przybliżyć które

"Możesz przybliżyć które to konkretnie są poniżej, które nie opierają się na prawdzie?"

Celowo manipulujesz wybierając takie fragmenty moich wypowiedzi, które w zestawieniu z twoim komentarzem stawiają mnie w niekorzystnym świetle, a żeby je wybrać musiałeś czytać również inne, więc powinieneś wiedzieć, że to co napisałeś nie charakteryzuje ani mnie, ani mojej działalności. Takimi manipulacjami możesz udowodnić dowolną "prawdę".

"Z treści twojego postu wynika że robisz nam wielką łaskę znakując te trasy u nas. "

Z mojego punktu widzenia wyukonuję najrzetelniej jak potrafię to, na czym sięznam najlepiej. Problem łrobienia łaski to wytwór twojej wyobraźni na użytek twoich naciąganych uzasadnień.

"Tu na tym forum nie znajdziesz ani fachowców od znakowania tras ani od turystyki, tu znajdziesz jedynie tych którzy to finansują."

Liczyłem na to, że rozmawiam z jakimikolwiek fachowcami od rzetelnej dyskusji, a nie trafiłem nawet na rzetelnych fachowców od finansowania, co to dzielą koszt kina przez noclegi w hotelu.

"Powiedz to wszystkim emerytom, inwalidom i wszystkim tym, którzy to współfinansują i nigdy z tego nie skorzystają.
Powiedz im że są psami ogrodnika."

Znów sobie pozwoliłes na chwyt poniżej pasa. To, że zachowujesz się jak pies ogrodnika nie świadczy o tym, że są nimi twoi zwolennicy. Skoro sam to sugerujesz, to im powiedz, że masz takie podejrzenie wobec nich. Sądzę, że w ogóle nie wiedzą, iż ktoś ich wrabia w takie naciągane uzasadnienia.

Portret użytkownika prawnik

panie R. a może by tak

panie R. a może by tak społecznie oznakować nasze lasy skoro Zawadzkie takie panu bliskie..
Ps..też nijak nie rozumiem co u pana jest poniżej pasa...bo u mnie to wiem:)

Portret użytkownika Piotr Rościszewski

"panie R. a może by tak

"panie R. a może by tak społecznie oznakować nasze lasy skoro Zawadzkie takie panu bliskie.."

Jako prawnik powinieneś umieć logicznie mysleć i wyciągać logiczne wnioski.
W jakim celu robić po raz drugi to, co już zostało właśnie zrobione?
Może jestes czyimś utrzymankiem i pracujesz całą dobę społecznie. Mnie na to nie stać, żeby komuś robić prezenty z pracy społecznej. Nawet nie potrafiłbyś tego uszanować, skoro kwesionujesz to, co dostałeś gratis, bo płaciła Unia. Jak swoim klientom chcesz doradzać tak, jak mnie, to powinni omijać Cię szerokim łukiem, żebyś im jakichś bzdur nie nagadał.

"Ps..też nijak nie rozumiem co u pana jest poniżej pasa...bo u mnie to wiem:)"

Przynajmniej tego jesteś pewien, że nie rozumiesz, ale jak na prawnika to o wiele za mało.

Portret użytkownika prawnik

uderz w stół a nożyce

uderz w stół a nożyce się odezwą..czyim jestem utrzymankiem to pana g... obchodzi (całe szczęście to ja wiele osób utrzymuję) więcej kultury...Chamstwo z pana wychodzi i tyle....Jakbyś waćpan od razu sie przyznał ze wykonujesz znaki za nasze pieniądze ( Unia to tez My..o czym waszmość zapomina) to by było wszystko jasne..ale szanowny pan raczej z tych co zawsze maja racje....Ja wiele rzeczy w życiu wykonałem społecznie i jakoś żyje..i proszę mnie nie obrażać bo ....no właśnie ..sam się domyśl bo jak mnie spotkasz to możesz nie zdążyć pomyśleć....Lepiej mnie nie denerwuj i idz malować te drzewa byle jak najdalej od Zawadzkiego

Portret użytkownika Piotr Rościszewski

"czyim jestem utrzymankiem

"czyim jestem utrzymankiem to pana g... obchodzi
...
Chamstwo z pana wychodzi"

Sądząc po słownictwie wszyscy dowiedzieli się, kto przoduje w tym chamstwie.

"Jakbyś waćpan od razu sie przyznał ze wykonujesz znaki za nasze pieniądze"

Jakbyś czytał ze zrozumieniem moje wypowiedzi, to byś to wiedział od pierwszego zdania.

"szanowny pan raczej z tych co zawsze maja racje"

Jak dyskutuję z tymi, co jej nie mają, to zawsze. Takie są reguły logiki, nieprawdaż prawniku?

"Ja wiele rzeczy w życiu wykonałem społecznie i jakoś żyje"

Możemy sobie zrobić licytację. Mam bardzo długą listę prac wykonanych społecznie nawet bez zwrotu kosztów.

"proszę mnie nie obrażać bo ...."

A obraziłem? Może teraz powinienem napisać "uderz w stół a nożyce się odezwą"? Masz jakiś monopol na "obrażanie"?

"Lepiej mnie nie denerwuj "

Jak piszesz coś, co wymaga sprostowania, bo nie jest rzetelne, to powinieneś mieć pretensje przede wszystkim do siebie.

Portret użytkownika biznesmen

Panie Rościszewski...widzę

Panie Rościszewski...widzę że umie Pan łączyć pracę społeczną z lobbingiem na swoją rzecz i dbać o swoją autoreklamę...w biznesie to dobra umiejętność...a tupetu i braku skromności to już ma Pan nadmiar....gratuluję i powodzenia w darmowej reklamie na forum

Portret użytkownika Piotr Rościszewski

"widzę że umie Pan

"widzę że umie Pan łączyć pracę społeczną z lobbingiem na swoją rzecz "

Moja rzecz nie potrzebuje lobbingu, ani społęcznie, ani zawodowo. Potrzebują jej rowerzyści.

"i dbać o swoją autoreklamę"

Tutaj? Reklama? Kogo i co można tutaj zareklamować? Co najwyżej sprostować nieprawdziwe informacje, żeby przypadkiem ktoś nie przyjął ich za prawdę.

"tupetu i braku skromności to już ma Pan nadmiar"

Mam przepraszać, że jestem fachowcem, czy jak?

"powodzenia w darmowej reklamie "

Powodzenia w wysnuwaniu bardziej sensownych wniosków.

Portret użytkownika grzesiek

Panie Rościszewski, nie mam

Panie Rościszewski,
nie mam pojęcia dlaczego z uporem maniaka powtarza pan te bajki z kinem? Nigdy w planach gminnego centrum turystyki nie było, nie ma i zapewne nie będzie remontu kina. Zarzucał mi Pan, że nie znam planów dlatego pofatygowałem się i porozmawiałem z osobą, która dużo lepiej zna te plany niż ja, czy Pan i brał udział w ich zatwierdzaniu i o kinie pierwszy raz słyszał. Owszem, sala kinowa zostanie, ale będzie mniejsza i nie będzie to sala kinowa, tylko salka projekcyjna - jak wcześniej zaznaczałem. Dlatego proszę o zaprzestanie okłamywania nas i zakłamywania rzeczywistości. Poza tym nie wiadomo jaka przyszłość czeka budynek po kinie. Jak nie wypali pomysł z centrum, to co wtedy?

Tak na marginesie znalazłem kolejne Pana Kłamstwo. Nie wmówi Pan obywatelom gminy Zawadzkie, że szlaki oznakowano z pieniędzy unijnych. Pierwsze słyszę, aby Unia finansowała 100% inwestycji. Poza tym nie jesteśmy tylko beneficjentami unijnych pieniędzy - my też tam dokładamy, więc każda dopłata z Unii, to tak naprawdę także nasze pieniądze. Mariusz na forum Zawadzkiego zamieścił tabelkę porównującą ile dokładamy do Unii, a ile otrzymujemy. Z uwzględnieniem wszystkich kosztów wychodzimy na minimalnym plusie, więc ta Unia to nie złoty cielec. Poza tym Pana podejście do społecznej pracy jest co najmniej zadziwiające. Ja przez dobrych kilka lat pracowałem społecznie i nie czuję z tego powodu ujmy. Pisząc, że nie jest Pan na tyle bogaty, aby pracować społecznie obraża Pan wszystkich, którzy taką pracę wykonują, którzy swój prywatny czas zamiast dla siebie poświęcają innym. Żal mi Pana.

Na koniec chciałbym podziękować Mariuszowi za włączenie się do dyskusji. Twoje komentarze są jak zwykle nieocenione :)

Portret użytkownika Piotr Rościszewski

"nie mam pojęcia dlaczego z

"nie mam pojęcia dlaczego z uporem maniaka powtarza pan te bajki z kinem? Nigdy w planach gminnego centrum turystyki nie było, nie ma i zapewne nie będzie remontu kina"

Taką informację uzyskałem w gminie. Jeżeli to nieprawda, to poszukiwania maniaka warto skierować gdzie indziej.

"Owszem, sala kinowa zostanie, ale będzie mniejsza i nie będzie to sala kinowa, tylko salka projekcyjna"

Tak, tak. To nie moze być kino, bo w kinie pewnie nigdy nie ma żadnych projekcji, a w sali projekcyjnej nie mozna wyświetlać filmów? Takie rozważania z gatunku, czy masło może być maślane.

"Nie wmówi Pan obywatelom gminy Zawadzkie, że szlaki oznakowano z pieniędzy unijnych. Pierwsze słyszę, aby Unia finansowała 100% inwestycji. "

Na razie niejaki grzesiek sugeruje, że ktoś coś wmawia. Widocznie mu po drodze z takim naciąganym argumentem.

"Poza tym Pana podejście do społecznej pracy jest co najmniej zadziwiające."

Moje podejście opiera się na normalności. Są rzczy, które wykonuję za pieniądze i rzeczy, które wykonuję społęcznie. To ja decyduję co chcę robić, a nie jakiś dyskutant, któremu najwyraźniej brakuje sensownych argumentów i musi się podpierać jakimiś nieetycznymi kombinacjami.

"Pisząc, że nie jest Pan na tyle bogaty, aby pracować społecznie obraża Pan wszystkich"

Czytanie ze zrozumieniem nie jest twoją mocną stroną. Jeszcze raz powtarzam: to ja decyduję, kiedy pracuję społecznie, a nie jakiś mierny duskutant od chwytów poniżej pasa. Jeżeli ktoś się obraża, jak mu wytykam, że nie umie dyskutować, to w żadnym przypadku nie jest to obrażaniem działaczy, ani w ogóle obrażaniem kogokolwiek.

"Żal mi Pana."

A mnie żal, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem i sam mnie obrażasz, niestety.

Portret użytkownika smok

A ja chciałbym do tej

A ja chciałbym do tej całej dyskusji, którą udało mi się zainicjować, dodać jeszcze prztyczka dla redakcji Strzelca Opolskiego. Mija już prawie miesiąc, jak na forum trwa dyskusja na podjęty temat - temat niełatwy, wiem o tym. Niełatwy i drażliwy. Redkacja do dziś udaje, że nic się nie dzieje i nie podejmuje tego tematu na swoich łamach.
O to, o czym czytamy w ostatnim wydaniu SO:
- tablice dwujęzyczne - autopromocja Józefa Romberga, który nie może przyjąć do wiadomości, że po dwudziestu latach czekania można poczekać jeszcze rok, by sprawę wyjaśnić w najbardziej demokratyczny sposób, czyli w referendum
- pomysł na basen leśny - stwierdzenie, że jest zniszczony i nie da się z nim nic zrobić, bo gminie brakuje 200 lub 600 tys. na remont, a my tutaj dyskutujemy o 3mln z naszego budżetu
- wybory w DPS-ie
- kolejne podejście do kanalizacji
- fiasko wyboru nowego dyrektora MOKSiR-u
- turniej piłkarzyków dla dzieci

To zdaniem redakcji SO są tematy ważniejsze i treściwsze. Podjęcie tematu drażliwego dla władz Zawadzkiego jest chyba redakcji SO nie na rękę. Panie redaktorze naczelny, więcej odwagi w podejmowaniu trudnych tematów. Nie wystarczy punktowanie Tuska, tutaj u nas na miejscu jest o wiele więcej do zrobienia i możemy to zrobić sami. Uciekając od tematu SO wystawia sobie niezbyt chlubne świadectwo. Szkoda, bo dotąd uważałem, że jest to nasza gazeta reprezentująca czytelników, a nie ludzi z pieniędzmi i władzą.
I chciałbym dalej tak uważać.

Portret użytkownika prawnik

Święta prawda..ale..ludzie

Święta prawda..ale..ludzie wola czytać jakieś pierdoły o piłkarzykach niż o być albo nie być mieszkańców 2 wiosek robionych w bambuko na oczach wszystkich przez radnych i władze miasta , a radny B. sam siebie przechodzi w forsowaniu chorego pomysłu z tablicami..

Portret użytkownika smok

To nie wina ludzi. Ludzie

To nie wina ludzi. Ludzie woleliby poczytać o sprawach ważnych, o których na razie my tu tylko sobie piszemy. To redakcja SO dobiera sobie tematy do gazety i to redakcja SO omija sprawy trudne i drażliwe. Daję głowę, że gdyby SO zaczął pisać o bieżącym temacie kosztem innych spraw, to nawet by mu wzrosła sprzedaż. CZytelnicy temu nie winni.

Portret użytkownika prawnik

wychodzi brak konkurencji w

wychodzi brak konkurencji w prasie...miejscowa gazeta jako "tuba" władz nie wchodzi w grę..

Portret użytkownika prawnik

wychodzi brak konkurencji w

wychodzi brak konkurencji w prasie...miejscowa gazeta jako "tuba" władz nie wchodzi w grę..

Portret użytkownika grzesiek

No to zróbmy bojkot. Nie

No to zróbmy bojkot. Nie kupujmy SO! Płacić 1,8 zł za jedną stronę informacji o Zawadzkiem? Trochę dużo, szczególnie, że tematy nieciekawe. Tą jedną stronę można w sklepie przeczytać w ok 2-3 min. Skoro SO nie chce pisać o tematach dla nas ważnych - które są ważne widać po ilości wyświetleń strony - to nie czytajmy tego co nam narzuca, ignorując nasz głos.

Portret użytkownika prawnik

masz rację...tylko nie

masz rację...tylko nie wiem czy inni to zrobią....Pan Cebula chyba ma inne priorytety w swojej gazecie..a i dziennikarzy nieciekawych (przypomnij sobie aferę z festynem).... dziennikarze powinni być bliżej ludzi a nie obok nich i podlizywać sie władzy (zawsze może dadzą jakieś ogłoszenie o przetargach)

Portret użytkownika smok

Co do dziennikarzy to akurat

Co do dziennikarzy to akurat nie podzielam opinii w sprawie festynu. Dlaczego dziennikarz ma pokazywać podwójną moralność, jedną na potrzeby publiki a drugą prywatnie? Opinia o festynie była bardzo trafna i celna, nikogo nie obrażała i daję głowę, że większość mieszkańców ją podziela. Inna sprawa, że "poprawność polityczna" nie pozwala o niektórych rzeczach mówić. Ale jeśli ktoś ma faktycznie takie zdanie, to hipokryzją byłoby zaprzeczanie temu publicznie - z tym, że to już temat na całkiem osobny wątek.

Portret użytkownika Mariusz2

Porównanie wydatków

Porównanie wydatków oświatowych w stosunku do ilości ludności w gminie w wieku przedprodukcyjnym (do 15 lat). Tu gmina Zawadzkie wychodzi blisko i poniżej średniej powiatowej. Więc nieprawdą jest że w stosunku do innych gmin wydajemy dużo więcej i bez konsekwencji w jakości nauczania można wydatki ograniczyć.
http://www.forum.zawadzkie.pl/viewtopic.php?p=5125#5125

Portret użytkownika prawnik

REDAKCJA STRZELCA

REDAKCJA STRZELCA MANIPULUJE..gdzie jest forum poświecione oświacie w Zawadzkiem.czyżby burmistrz z radnymi interweniowali :( ????

Portret użytkownika Rafał Czuban

Wypraszam sobie takie

Wypraszam sobie takie teksty!

Rafał Czuban
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Zawadzkiem.

Portret użytkownika czytelnik2222

moze pan wyjasnic o co

moze pan wyjasnic o co chodzi?

Portret użytkownika czytelnik2222

moje pytanie dotyczy

moje pytanie dotyczy manipulacji SO.Nie łapię!

Portret użytkownika Rafał Czuban

Moje stanowcze "Wypraszam

Moje stanowcze "Wypraszam sobie takie teksty" dotyczyło bezpośrednio insynuacji, jakoby burmistrz i radni interweniowali u wydawcy Strzelca Opolskiego. Otóż nic takiego nie miało miejsca!

Rafał Czuban
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Zawadzkiem.

Portret użytkownika grzesiek

Zapraszam na mój

Zapraszam na mój blog
Gdzieś między hutą, a kajakiem
http://zawadzkie.blox.pl

Jednocześnie chciałbym zaprosić do współpracy Mariusza2, smoka i prawnika :)
Proszę o kontakt ze mną poprzez blog.

Portret użytkownika taki se

Ostatnio odbył się II

Ostatnio odbył się II konkurs na dyrektora MOKSiR -podobno jeden z kandydatów był w przeszłości karany??
Czy wiadomo za co i czy w ogóle był

Portret użytkownika lepkie raczki

konkurs to juz byl dawno

konkurs to juz byl dawno rozstrzygniety, zanim sie zaczal.
burmistrz tam juz wie kto wygra, przeca swojego w potrzebie nie zostawi, a i grzeszki wybaczy.
moze znow sie jakis meczyk da ustawic ??

Portret użytkownika czytelnik44556

to tez inny temat. napisz

to tez inny temat. napisz sobie nowy temat na forum.

Portret użytkownika prawnik

Panie Rafale..akurat

Panie Rafale..akurat odnośnie Pana mam dobre zdanie i nikt tutaj Pana nie obraża ......Natomiast muszę z żalem przyznać że towarzystwo ma Pan marne i o to chodzi w tej dyskusji..

Portret użytkownika Marcin L.

Możemy wróć do

Możemy wróć do "centrum"?
Kiedyś rozmawiałem z trenerem ze Śląska, który bardzo chwalił okolicę Zawadzkiego, ale aby przyjechać na obóz z piłkarzami to nie mógł pozwolić sobie na 1,5 km między halą (wł. noclegiem) a boiskiem. Jak spaliła się szopa na boisku rozmarzyłem się, że może pomyślą i da się tam zrobić hotelik w super okolicy (łatwy dojazd, 2 boiska, basen - wtedy jeszcze z wodą, lasy ze ścieżkami). No cóż - zrobili murowaną szopę...
Teraz robimy "centrum" od siedmiu boleści. Gdzie nam do Turawy, Otmuchwa czy Głuchołaz. Wystarczy zmienić nazwę. No ale nie wymagajmy od urzędników aby znali się na biznesie... Ja rozumiem, że cała ta inwestycja ma przynosić korzyść mieszkańcom. Ale z tego co wiem to turyści muszą mieć gdzie zostawić pieniądze. A w tej chwili to jeżeli zrobią wyspę na stawie to NETTO zarobi:) Dla Panów z PTTK i innych znakarzy - w jaki sposób taki rowerzysta przynosi korzyść naszej gminie? Ja widzę same straty - przygotowanie tras (koszt), utrzymanie tras (koszt), śmieci (koszt), a potem pakuje rower na dach i wraca do Katowic na dobry obiad bo tak naprawdę nie ma turysta gdzie zjeść (Lido i Renoma się nie liczą - nie są przy trasie rowerowej).
Co władze zrobiły, aby przyciągnąć jakiś hotelarzy? Czy te stanice kajakowe są oddane do użytku? Jak znam życie jeżeli były oddane zgodnie z planem czyli X 2009 to na wiosnę remont.
Co z basenem - wizytówką centrum? Ja widziałbym to jako istotny element całej układanki. A kino to taniej i lepiej będzie zaorać i posadzić drzewa. A w innym rozsądniejszym miejscu wybudować nowe tańsze w utrzymaniu. Nie łudźmy się - turyści nie przyjadą do nas PKP czy PKS-em. Z tej strategii co widzę to wchodzą w grę tylko wyjazdy rodzinne z rowerami, ale i tu nie mamy parkingów - te leśne musiałyby mieć wodę i jakiś kibelek, że o grillu nie wspomnę.
Grzybiarze - no cóż... w Unii ponoć można zbierać 0,5 kg więc kto do nas przyjedzie? Choć temat nie jest spalony. Może grzyb do herbu? Albo jakiś festyn pod grzybkiem. Przynajmniej póki można... Ale tu musi być jakaś promocja.
Z promocją to zupełnie leżymy. Czy widzieliście jakieś oznaki promocji naszej gminy poza naszą gminą? Brak kompetentnych osób się kłania, a może po prostu źle przydzielone zadania? Nie może być tak, że Panie (kłaniam się nisko i pozdrawiam) chodzą i robią zdjęcia. To im powinno się robić zdjęcia przy podpisaniu umowy z nowym inwestorem czy w podobnych sytuacjach. Od zdjęć jest v-ce (link z galerią w postach wyżej). Targi turystyczne - wg mnie poroniony pomysł jak i nazwa "centrum turystyczne". Byliście kiedyś na targach? Jechaliście na grzyby z biurem turystycznym? To jest impreza branżowa.
A teraz już krótko podsumowując: mamy duży potencjał jeżeli chodzi o bazę sportową. Wyremontować basen, strzelnicę (czy ktoś o tym pamięta). Na boiskach się świetnie gra, a nie tylko urządza festyny i zbiera cukierki. Łatwiej dotrzeć do klubów sportowych niż do turysty nie wiadomo skąd. Ale może trzeba wydzierżawić za 1 zł na 10 lat ziemię pod hotelik przy boisku. Może podobnie zrobić przy jakiejś stanicy na ośrodek konferencyjny?
Ale się napociłem...

Portret użytkownika Piotr Rościszewski

"Dla Panów z PTTK i innych

"Dla Panów z PTTK i innych znakarzy - w jaki sposób taki rowerzysta przynosi korzyść naszej gminie?"

Proponuję przeczytać moje poprzednie wpisy. Już o tym pisałem, że nie ma przede wszystkim rozsądnej bazy noclegowej. Jedzą na miejscu głównie ci, co nocują.

"same straty - przygotowanie tras (koszt), utrzymanie tras (koszt), śmieci (koszt), a potem pakuje rower na dach i wraca do Katowic na dobry obiad"

Pewne uproszczenie. Rowery na dachu wożą ci bogaci, a bogatych stać na drogi nocleg i drogi obiad, a do domu pojadą później na kolację. Biedniejsi albo tylko korzystają z roweru, albo podwożą się pociągiem. Szukają taniego noclegu, np. w schronisku lub pensjonacie i taniego wyżywienia, np. w barze lub jadłodajni. Z badań w innych krajach wynika, że zarabia się głównie na bogatych turystach, ale dla nich nie wystarczy oznakowanie dziurawych ścieżek. Trzeba by najpierw zaiwestować w drogi, żeby były równe, a to kosztuje znacznie więcej niż samo oznakowanie. Dla przykładu powiat gliwicki przygotowuje 212 km tras rowerowych, gdzie oznakowanie ma kosztować 300 000 złotych, a remonty dróg blisko 4 000 000 złotych. Co prawda korzystam z samochodu, bo nieznoszę polskich dennych pociągów, ale potem i tak szukam taniego noclegu. Najbliżej Zawadzkiego znalazłem taki w Krasiejowie i stamtąd dojeżdżałem na rowerze do Zawadzkiego. Oczywiście pieniądze zostawiłem w Krasiejowie. Wiem też, że tanimi noclegami dysponuje jedna z gliwickich parafii w Staniszczach. Jeżeli lesnicy nie ograniczą korzystania ze stanic kajakowych tylko do kajakarzy, to może przyplącze się lądem jakaś grupa ludzi korzystająca dłużej z tych biwaków i coś wyda w pobliskich sklepach.

"Nie łudźmy się - turyści nie przyjadą do nas PKP czy PKS-em."

Problemem jest promocja, a raczej jej brak. Nie ma mody na Zawadzkie, to nie przyjadą. Modę trzeba stworzyć. Obserwowałem to całe lata. Wszyscy jeździli do rozreklamowanych Tarnowskich Gór, a nikt nie zwiedzał o wiele ciekawszych Gliwic czy Zabrza, które w ogóle się nie reklamowały. Wiadomo, że reklama jest dźwignią handlu.

"Z promocją to zupełnie leżymy"

To prawda. Wydano kupę kasy na obiekty, a w ogóle nie przewidziano niczego na ulotki, mapy, czy foldery. Nawet inspektor nadzory, który odbierał trasy rowerowe i nie jest turystą pytał, czy coś takiego Urząd przewidział. Właściwie nie dostał żadnej odpowiedzi oprócz mojej uwagi, że Urząd powinien o tym pomysleć.

"Łatwiej dotrzeć do klubów sportowych niż do turysty nie wiadomo skąd."

W jakim sensie łatwiej? Kto jest "klub sportowy"? Trener? Menadżer? Zawodnik? Którego z nich zainteresuje Zawadzkie i w jakim sensie? Turyści są różni i łatwiej znaleźć grupę, która zaiteresuje się walorami Zawadzkiego. Postawiono na rowerzystów i kajakarzy. Problemy omówiłem powyżej, co trzeba zrobić, żeby zaciewić ich nieco bardziej. Wszystko zalezy od tego, czy Urząd spocznie na laurach po ostatnim wysiłku, czy będzie drążyć temat dalej.

Portret użytkownika smok

Od centrum ta cała dyskusja

Od centrum ta cała dyskusja się rozpoczęła. I jeszcze nie spotkałem nikogo na mieście, który by się z tego pomysłu nie śmiał. Na forum też taka opinia przeważa. Jedynie burmistrz i rada stoją murem za i brną w zaparte. Obrali taką drogę, ale to ślepa uliczka. Być może wtedy, gdy pomysł się rodził, zbyt mało skonsultowano go z mieszkańcami, nie przemyślano, zdając się na opinię dobrego skądinąd organizatora, jakim jest obecny burmistrz (swoją drogą o niebo bardziej nadawał się na dyrektora MOKSiR-u, ale to inny temat). Teraz słyszę opinie, że skoro już ten pomysł realizujemy, to nie będziemy się z niego wycofywać, ani tym bardziej rozmawiać, bo na to był już czas.
No cóż, można i tak, choć uważam, że dyskusji niegdy za wiele. Marcin podniósł ciekawy temat kompleksu wypoczynkowego na stadionie. Aż dziwne, że przez tyle lat nikt nie wpadł na pomysł połączenia basenu i stadionu w jedną całość. Miejsce idealne, dookoła lasy, blisko drogi. Stanica kajakowa? Jak najbardziej. Jakiś mały hotel też by się tam pewnie przydał. Co do klubów piłkarskich, to przecież kiedyś właśnie do Zawadzkiego jeździły śląskie kluby i uważam, że można do tego wrócić. Tylko trzeba chcieć się tym zająć no i oczywiście wyporządzić cały teren (hotel aż się prosi - może zamiast remontu kina? za 3mln chyba można porządne coś postawić).
Temat ten na swój sposób ucina Rościszewski, do którego wizja spraszania klubów sportowych do Zawadzkiego nie przemawia. Ten gościu chory na swoje ścieżki rowerowe nie da ze sobą pogadać (jak dłużej z nim podyskutujesz, to zrozumiesz, o co chodzi), wg niego łatwiej ściągnąć bliżej nieokreślonych turystów, których nie wiadomo, gdzie szukać, czym zwabić, a jak już przyjadą, to pojadą spać do Krasiejowa. I nawet dobrze kombinuje, z kim pogadać (trener, menadżer, kierownik drużyny), by ściągnąć na boisko sportowców, ale niestety udaje, że to głupie.
Wracając do sedna: Centrum Turystyczne Opolszczyzny w Zawadzkiem to obciach dla miasta, dla mieszkańców, za ten pomysł trzeba się wszędzie wstydzić, przez takie zapędy wychodzą kompleksy naszych włodarzy, ich zaściankowość, a przez ich bzdurne wizje opinia taka udziela się także nam, mieszkańcom.
I jeszcze jedno. Czy ktoś mi może powiedzieć, kto się kryje za pomysłem zbudowania zadaszenia na stadionie z rozebranego dachu na byłym placu PKS? Dlaczego ten facet pozwolił, by te konstrukcje wywieźć na basen i tam zwalić na kupę? Do jasnej ciasnej, przecież to też są nasze pieniądze, więc dlaczego tam teraz gniją? I od kiedy basen jest składowiskiem złomu? Czy to też jakiś nowy pomysł gminy, o którym jeszcze nie wiemy? I kiedy w końcu obiecane zadaszenie na stadionie zostanie zrobione? Może tu wypowiedziałby się któryś z radnych, zamiast pieprzyć bez sensu o podwójnych tablicach?

Portret użytkownika Piotr Rościszewski

"Być może wtedy, gdy

"Być może wtedy, gdy pomysł się rodził, zbyt mało skonsultowano go z mieszkańcami"

A może po prostu to mieszkańcy byli zbyt mało aktywni? Z moich doświadczeń wiem, że bardzo trudno znaleźć kogos, kto by się chciał wypowiedzieć na temat, zwłaszcza jak go zupełnie nie rozumie.

"Teraz słyszę opinie, że skoro już ten pomysł realizujemy, to nie będziemy się z niego wycofywać, ani tym bardziej rozmawiać, bo na to był już czas."

Radzę przeczytać moją wypowiedź o uwarunkowaniam jakie grożą w przypadku wycofania się z realizacji pomysłu. Bez tego kontekstu tworzysz Smoku iluzję, że nie ma żadnych przeciwwskazań, żeby się wycofać.

"Co do klubów piłkarskich, to przecież kiedyś właśnie do Zawadzkiego jeździły śląskie kluby i uważam, że można do tego wrócić. Tylko trzeba chcieć się tym zająć no i oczywiście wyporządzić cały teren "

Czyli kolejna kasa do dołożenia na coś, co jest chybione, żeby przestało być chybione?

"Temat ten na swój sposób ucina Rościszewski, do którego wizja spraszania klubów sportowych do Zawadzkiego nie przemawia."

Jak najbardziej przemawia poda warunkiem, że najpierw zrobi się to, co należy, żeby zapraszanie miało sens.

"Ten gościu chory na swoje ścieżki rowerowe"

Równie dobrze możesz napisać o lekarzu chorym na pacjentów i prawniku chorym na ofiary przestępstw. Jestem specem od ścieżek rowerowych, no to i choroba taka, a nie inna. Jasne?

"wg niego łatwiej ściągnąć bliżej nieokreślonych turystów"

Nigdzie nie napisałem, że łatwo. Nawet podałem warunki, bez których samo się nie zrobi.

"nie wiadomo, gdzie szukać, czym zwabić, a jak już przyjadą, to pojadą spać do Krasiejowa"

Jak będą spece w Centrum Informacji Turystycznej, to powinni wiedzieć kto, co, gdzie i jak. O hotelu sam pisałeś. Jak go nie będzie i noclegi będą drogie, to pojadą gdzie indziej.

"Wracając do sedna: Centrum Turystyczne Opolszczyzny w Zawadzkiem to obciach dla miasta, dla mieszkańców, za ten pomysł trzeba się wszędzie wstydzić, przez takie zapędy wychodzą kompleksy naszych włodarzy, ich zaściankowość, a przez ich bzdurne wizje opinia taka udziela się także nam, mieszkańcom."

A może to wprost obciach dla tzw. mieszkańców, że wstydzą się na zapas?

Portret użytkownika Rafał Czuban

... i znowu atmosfera

... i znowu atmosfera wpisów taka, że najlepiej to w ogóle się nie odzywać...

Co do tego żelastwa na basenie, to szczegółów nie pamiętam, a nie chcę tu nikogo wprowadzać w błąd. Sprawdzę, jak to teraz dokładnie wygląda i odpowiem.

Mieszkańcy mają się wstydzić, a taki Urząd Marszałkowski nie wstydzi się ani trochę i o CT "Dolina Małej Panwi" chwali się w NTO, Wyborczej i na stronach www. Moim zdaniem nie ma co narzekać. Jasne, że nigdy nie będziemy Otmuchowem, Głogówkiem itd, ale my nie mamy nikogo naśladować, lecz tworzyć własną jakość.

pozdrawiam i proszę o zaprzestanie osobistych "wycieczek" - nieprzyjemnie czyta się takie wpisy (szczególnie w Orkiestrową niedzielę)

Rafał Czuban
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Zawadzkiem.

Portret użytkownika smok

Rafał, nie myl pojęć.

Rafał, nie myl pojęć. Mówimy o projekcie Zawadzkie Centrum Turystyczne Opolszczyzny. To jest istota tego obciachu. No gdzież tu do centrum? My możemy próbować rozwijać turystykę u nas, ale nie róbmy z tego okrętu flagowego. Równie dobrze moglibyśmy ogłosić Centrum Niemiec w Polsce. UM daje pieniądze na Dolinę Małejpanwii, to jest trochę co innego.
Jeśli już koniecznie musimy mieć jakieś centrum, to można się zająć Centrum Grzybobrania - tu obciachu nie będzie, bo jest to coś realnego, czym faktycznie można się pochwalić, ale z turystykę zostawmy raczej w Paczkowie. Pójdziesz na rynek w Paczkowie i z podniesionym czołem powiesz tam, gdzie twoim zdaniem jest Centrum Turystyczne Opolszczyzny?
Poza tym przez tą ideę Centrum zniknęły stare dobre witacze, które trafnie nawiązywały do przemysłowej tradycji Zawadzkiego - i ta zamiana bardzo trafnie oddaje obecne działania gminy. Przekreślono biznes, a ludziom zamydlono oczy bliżej niesprecyzowanymi księżycowymi fantazjami. I wyzbyto się ponad 200-letniej historii Zawadzkiego.

Portret użytkownika Mariusz2

Kompleks sportowy na

Kompleks sportowy na stadionie ma sens ale tylko jako inwestycja prywatna bo tylko wtedy może się sam finansować a także przynosić zyski właścicielowi i gminie ( w postaci podatków). Jeśli będzie to inwestycja samorządowa zawsze koszty będą wyższe od przychodów.

Portret użytkownika smok

Nie rozumiem - czemu

Nie rozumiem - czemu prywatne ma się opłacić, a samorządowe nie? Bo samorząd nie chce tego robić? A jeśli faktycznie, to dlaczego gmina bierze się za Centrum, też powinno być realizowane prywatnie.
Albo jestem niekumaty, albo ktoś mi wciska kit...

Portret użytkownika Marcin L.

Niestety tak już jest. O

Niestety tak już jest. O swoje dbasz, a o wspólne już gorzej

Portret użytkownika Rafał Czuban

W najnowszym wydaniu

W najnowszym wydaniu "Strzelca" zamieszczono odpowiedzi na pytania (Smoka, Grzeska, Prawnika) z forum.

Rafał Czuban
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Zawadzkiem

Portret użytkownika grzesiek

Nie wiem czy uda mi się

Nie wiem czy uda mi się ustosunkować do wszystkich rozpoczętych na nowo wątków, ale z pewnością postaram się przedstawić swój punk widzenia w najważniejszych kwestiach.

O kompleksie sportowym, czyli połączeniu basenu ze stadionem pisałem już jakiś czas temu na forum Zawadzkiego. Nikt jednak z włodarzy nie zechciał nawet porozmawiać o tym, a w protokołach z sesji nie widziałem aby ktoś taki temat poruszał. Co ciekawe przegląd obiektów sportowych przed wakacjami radni zaplanowali na czerwcową sesje (SKANDAL!). Pewnie po raz kolejny obudzą się z ręką w nocniki i stwierdzą, że jest za mało czasu na nadrobienie zaległości. Panowie radni taki przegląd powinien być zrobiony zaraz po stopnieniu śniegu!

Kolejną kwestią jest zadaszenie PKS-u. Ktoś mądry je ściął i nie wpadł na pomysł, że taką konstrukcję trzeba jeszcze w ziemi umieścić i jak przewieźli konstrukcje na stadion okazało się, że dla krasnala będzie za nisko. Nikt oczywiście nie poniósł konsekwencji za taką ogromną niegospodarność, a to jest dobrych kilkanaście tysięcy.

Cieszę się, że temat centrum został odświeżony. Dla nas mieszkańców jest to ważny temat, bo doskonale obrazuje brak wizji burmistrza i radnych na przyszłość Zawadzkiego! Niestety Rafale- taka rzeczywistość. Budując kompleks sportowo- rekreacyjny za 3 mln nawet bez dotacji dałoby niewspółmiernie więcej korzyści dla mieszkańców, a i turyści mieliby co robić. Dlaczego nikt nie chce podnieść tego tematu? Piotr pisze, że mieszkańcy nie interesują się tym co się dzieje. Doskonałym tego dowodem jest to forum i forum Zawadzkiego i tysiące postów na nim. Dziękuję Piotrze (nie obywatelu Zawadzkiego), że otworzyłeś mi/nam oczy. Ja zapytam kiedy burmistrz czy radni zaprosili mieszkańców na jakiekolwiek spotkanie problematyczne? Rafale nie pisz, że sesje są otwarte, a spotkania z burmistrzem były (kiedy było ostatnie nawet nie pamiętam). Może warto zorganizować w najbliższym czasie jakieś? Spotkanie na którym poruszone zostaną tematy tj. Centrum turystyczne, wizja na przyszłość, co z basenem (możliwość wybudowania kompleksu), ilu turystów mamy w gminie, a ilu się ich spodziewamy, oraz mnóstwo bieżących problemów. Z chęcią bym się wybrał na takie spotkanie i nie byłoby to takie miłe spotkanie jak z reporterem SO (o którym wyżej pisze Rafał i jest zadowolony z poziomu i przebiegu tych rozmów), bo to co przeczytałem w SO nie ma nic wspólnego ze sztuką dziennikarską. Zero konkretów, same ogólniki i lanie wody na potęgę, a reporter co robi? Nic! Nawet dopytać nie potrafi. Pewnie dlatego, że nie jest z Zawadzkiego i nie ma pojęcie o czym rozmawia. Tak się przygotował do rozmowy. Szok!

Resumując, czekam na jakąś zdecydowaną odpowiedź włodarzy i na ewentualne spotkanie. Rafale niestety Ty sam naszego małego świata nie naprawisz.

Portret użytkownika smok

Jeśli to prawda z tym

Jeśli to prawda z tym zadaszeniem, to facet, który do tego dopuścił, powinien teraz za to zapłacić. Rafale, trzymam za słowo, chciałbym się dowiedzieć, kto za tym stoi.
Odnośnie tekstu w SO popieram zdanie Grześka - czyste lanie wody. Nie chciałbym krytykować od samego początku, ale sposób przedstawienia tego tematu nijak się ma do tematyki poruszanej na tym forum. Przypomnę jeszcze raz: tezą tego wątku jest:
CENTRUM TURYSTYCZNE OPOLSZCZYZNY W ZAWADZKIEM JEST CHORYM POMYSŁEM. PRZYNOSI WIĘCEJ SZKODY NIŻ POŻYTKU - LUDZIE DO TEGO SIĘ NIE PRZYZNAJĄ I TEGO NIE CHCĄ.
Przy okazji wykluło się parę innych bolączek i pomysłów, ale to tematy poboczne, do których można powrócić później.

Portret użytkownika Rafał Czuban

W tej sprawie posiłkuję

W tej sprawie posiłkuję się wyjaśnieniami zamieszczonymi w aktualnym numerze "Strzelca":
1. Zadaszenie miało być na stadionie (o tym była mowa)
2. Ze względu na wysokie koszty montażu, wspólnie z zarządem "Stali" Zawadzkie, odstąpiliśmy od tego pomysłu (o tym była mowa)
3. Gmina planuje pozyskać pieniądze na przebudowę trybun, montaż lekkiego zadaszenia i oświetlenia (o te szczegóły jeszcze dopytam, niestety ze względu na ogrom pracy nie byłem jeszcze w UM)

Rafał Czuban
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Zawadzkiem.

Portret użytkownika Piotr Rościszewski

"Budując kompleks sportowo-

"Budując kompleks sportowo- rekreacyjny za 3 mln nawet bez dotacji dałoby niewspółmiernie więcej korzyści dla mieszkańców, a i turyści mieliby co robić."

Turyści mogą być różni. Tacy stacjonarno-wczasowi na pewno by oblegali kompleks z hotelem i basenem. Dobrym przekładem jest Bąków pod Kluczborkiem, czy choćby Stare Olesno. Zawadzkie postawiło na turystykę aktywną, ale nazwa Turystyczne Centrum Opolszczyzny jest na pewno naciągana i tu się całkowicie zgadzam ze Smokiem.

"Piotr pisze, że mieszkańcy nie interesują się tym co się dzieje."

To jest jakaś cecha charakterystyczna Polski, a nie tylko Zawadzkiego. Na ogół w skrócie wygląda to tak, że jakiś urzędnik robi plan, rada zatwierdza, a drugi urzędnik realizuje. Po robocie czasem ktoś z ludu przyklaśnie, a najczęściej jakiś malkontent skrytykuje i życie toczy się dalej. Sporadycznie ktoś nawiedzony napisze wniosek do urzędu, że coś jest niezmiernie potrzebne, a władza bez namysłu dorzuci do planu. Po realizacji nawiedzony znika, a niepotrzebny efekt jego wniosku niszczeje.

Tylko raz zdarzyło mi się, że byłem proszony na spotkanie pewnej rady gminy z udziałem jej zarządu i gminnych organizacji, żebym zaprezentował temat tras rowerowych. Potem dowiedziałem się, że w tej gminie do wszystkiego podchodzą metodycznie, zgodnie z przepisami i rozsądkiem zarazem. Ale żadnych konsultacji też nie przeprowadzali - te sprawy pewnie omawiali na bieżąco w gronie sąsiedzkim.

Tylkko raz zdarzyło mi się, że po wykonaniu koncepcji tras rowerowych urząd miasta zdecydował się na ogólnodostepne konsultacje. Wyglądało to tak, że każdy powiedział co go boli, a na temat mojej koncepcji to może powiedziały coś konkretnego ze 2 osoby. Przeciwnicy władzy mieli wytrąconą broń z ręki, a merytorycznie to był dla mnie czas stracony.

Na ogół szukam porozumienia z miejscowymi rowerzystami, a wiadomo, że ogólnie rowerzyści narzekają na brak jakiejkolwiek infrastruktury. Teoretycznie, jak ich ktoś zapyta, to powinni sypać jak z rękawa propozycjami co trzeba zrobić. Nic bardziej mylnego. Czasem ktoś mi życzył powodzenia w mojej pracy, a czasem podpowiedział jakiś mało istotny drobiazg. Z obserwacji najbardziej praktycznym sposobem konsultacji jest pojeżdżenie na rowerze po okolicy i zobaczenie, którędy jeżdżą miejscowi rowerzyści.

"ilu turystów mamy w gminie, a ilu się ich spodziewamy"

Metody badawcze są ograniczone. Jedyna sprawdzona, to liczenie udzielonych miesjc noclegowych w hotelach. Można oczywiście liczyć tak, jak się bada ruch na drogach, ale to droga metoda i nie sądzę, żeby ktoś to chciał przeprowadzić w Zawadzkiem. Przed laty w Wielkopolsce przeprowadzono badanie ruchu pieszego na szlakach turystycznych. Uzyskano wtedy wynik 20 osób na dzień w sezonie letnim. Warunkiem jest mozliwośc dojazdu na szlak i powrotu z niego do domu. W Polsce PKS w weekendy praktycznie nie działa. Pozostaje kolej, która na razie wyraźnie dyskryminuje rowerzystów, nie wspominając już o kajakarzach. Pozostaje samochód z bagaznikiem, a nie każdego na to stać.

Dość sporo ludzi dopytuje się w punktach informacji turystycznej i księgarniach gdzie można sobrze spędzić czas, a coraz częściej są to pytania o szlaki rowerowe. W Zawadzkim są szlaki, jest jakotaki jak na polskie warunki dojazd, brak noclegów i brak ogólnodostępnych materiałów informacyjnych - map i przewodników. Jak ma byc jakiś centrum, to trzeba te braki nadrobić. Inaczej faktycznie pozostanie tylko obciach.

"a reporter co robi? Nic! Nawet dopytać nie potrafi"

Nawet w sztandarowej polskiej Gazecie Wyborczej często nie potrafią. Zdziwiłbym się, gdyby miejscowy lokalny reporter potrafił zagłębić się w temat i go przeanalizować, a nie tylko cytować przekazane materiały.

Portret użytkownika prawnik

Smok i Grzesiu mają rację,

Smok i Grzesiu mają rację, a Pan od znaków robi wszystko aby lobbować za własnym interesem (czytaj znakowaniem tras rowerowych) , nie ma co sie oszukiwać ze masy turystów będą jeździć po naszych lasach, a miejscowi doskonale wiedzą gdzie i jak jechać. Osobiście uważam że okolice Gór Opawskich sa bardziej atrakcyjne do zwiedzania niż nasze, a jakoś tam nikt nie wpadł na pomysł tworzenia Centrum .Tam wyjazdy można powiązać ze zwiedzaniem pogranicza...W Prudniku obok basenu wybudował prywatny inwestor hotel z restauracja i jakoś nie narzeka na brak gości ..a co u nas?
Tak na marginesie ... nasze targowisko to dopiero wstyd dla mieszkańców.... W deszczowe dni nawet nie warto sie wybierać bez gumiaków..ale to obciach ..więc nie chodzę...
Panie Rafale ..nie ma co sie obrażać...Pan w tym gronie jest trochę odgromnikiem i niestety wysłuchuje Pan żale i pretensje internautów, koledzy czytają i udają wariatów ze ich to nie dotyczy. Ostatnio jeden radny mi sie żalil działania radnych i burmistrza sie krytykuje...a on to czyta i krew go zalewa że jakiś Smok i spółka go krytykuje. A przecież on tyle dla miasta dobrego zrobił.... Zero refleksji czy zastanowienia się , czy to są zarzuty zasadne czy nie...Smutne..

Portret użytkownika smok

Oj, tutaj padło jedno

Oj, tutaj padło jedno ważne stwierdzenie, które chciałbym uwypuklić. Otóż jeden z radnych żalił się, że działania rady i burmistrza się krytykuje i krew go zalewa, jak czyta teksty moje i spółki.
To kwintesencja podejścia naszych radnych. Uzurpują sobie prawo do nieomylności i co postanowią, to święte. Krytyki nie dopuszczają, bo to działanie poniżej pasa. Otóż takich to radnych należy przepędzić na cztery strony świata.
To wy od tego jesteście, żeby znaleźć sposób komunikacji z ludźmi. Siedzenie za biurkiem w zamkniętym towarzystwie odrywa was od świata. Sprawia, że sami kreujecie wirtualną rzeczywistość, która w zderzeniu z realnym światem wypada co najmniej śmiesznie. Ile zrobiłeś, zalany krwią radny, aby swoje racje, pomysły i decyzje rady przybliżyć mieszkańcom? Ile zrobiłeś, aby tych mieszkańców zapytać, co o tym wszystkim sądzą? Wolałeś przegłosować to i tamto, najeść się ciastek, pośmiać w gronie kolegów/koleżanek, zebrać dietę i do domu. To mnie krew zalewa, gdy słyszę takie opinie radnych. Jeśli takie jest twoje myślenie, to nie nadajesz się na radnego. To ty tworzysz spółkę, która działa na szkodę (?) miasta.
Zamiast zżymać się na krytykę, przyjdź i powiedz, dlaczego twoim zdaniem promocja Centrum jest słuszna i co my z tego będziemy mieć? Uzasadnij swoje racje. Przedstaw propozycje, jakie masz dla miasta na 2010 rok. Nie czekaj, aby po cichu je przegłosować, a potem czekać, aż ktoś je skrytykuje.
Jako radny rządzisz całą gminą, a nie swoim podwórkiem. Po prostu wypada, by spytać się innych, co o twoich pomysłach sądzą. A jak cię nie stać na zapytanie innych, czy im się to podoba, to idź porządzić sobie na swoje podwórko. I tam zrób sobie Centrum Turystyczne Opolszczyzny.

Portret użytkownika grzesiek

Tak na marginesie jak

Tak na marginesie jak zauważył Mariusz, od takich zadań powinien być inwestor prywatny. Jeżeli interes się opłaca to znajdą się inwestorzy aby na tym zarobić. Jednak jeżeli to ma być worek bez dna to niech gmina zrezygnuje, bo koszty będą dużo wyższe niż te 6 mln, a my obywatele będziemy do tego dokładać corocznie kosztem innych inwestycji, na które rzekomo nie będzie pieniędzy bo ktoś na siłę chce zaistnieć nie zważając na koszty i na zdanie mieszkańców..

Portret użytkownika grzesiek

Aha.. przykłady jakie

Aha.. przykłady jakie podaje prawnik są doskonałym odzwierciedleniem, że gmina powinna zajmować się stymulacją gospodarczą, a nie wikłaniem się w inwestycje, które z założenia nie będą przynosić zysku. Pieniądze wydane na centrum zostaną zmarnowane. Co nam po remoncie kina skoro w nim i tak nie będzie kina? Jeżeli nie ma planu na ten obiekt to i tak zniszczeje ponownie. Łatwiej go zburzyć, a teren sprzedać, lub po prostu sprzedać. Gmina sprzedaje wszystko jak leci - i to jest dobre - ale dlaczego nie chce sprzedać obiektu po kinie? W myśl nieprzemyślanej inwestycji w turystykę? Oby do wyborów nic się w tym temacie nie ruszyło, bo po wyborach nowa ekipa zarzuci ten pomysł, bo po co brnąć w długi?

Portret użytkownika prawnik

Grzesiu..obym sie

Grzesiu..obym sie mylił..ale chyba tak będzie....a nowa ekipa bedzie miala nowe pomysły ..nowe wydatki..a o starej ekipie ludzie zapomną..a długi zostaną...

Portret użytkownika Rafał Czuban

Hasło "Centrum Turystyczne

Hasło "Centrum Turystyczne Opolszczyzny" znajduje się na witaczach i nie oznacza żadnego odrębnego projektu, lecz jest raczej reklamą Regionalnego Centrum Turystycznego "Dolina Małej Panwi". Mówimy zatem tym samym. To właśnie w ramach RCT jest remont kina, ścieżki rowerowe, stanice kajakowe itd.

Co do tekstu w "SO" - szczerze mówiąc, nie miałem pojęcia, że były jakiekolwiek wywiady w sprawach poruszanych na forum. Przedstawiam tu mój punkt widzenia, a nie jakieś "uchwalone" stanowisko. Gdybym nie zajrzał do papierowego wydania, to nawet nie wiedziałbym, że w ogóle w tej sprawie coś się dzieje.
Znowu jednak wmawia mi się, że "jestem zadowolony z poziomu i przebiegu rozmów". Ktoś, kto nie wczytał się tu na forum w każdą wypowiedź, nie ma szans, by zrozumieć wszelkie niuanse poruszanych tematów. Wpisałem tu na forum info dla tych, którzy być może też zostali, jak ja, "zaskoczeni" tymi wywiadami i nie zamierzałem tego nawet oceniać.

Rafał Czuban
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Zawadzkiem.

Portret użytkownika smok

To nie tak do końca. Nowe

To nie tak do końca. Nowe witacze są takie jakie są i ocenia się je z perspektywy tego, co przedstawiają, a nie tego, co autor miał na myśli. Pamiętasz chyba te stare witacze, wiesz więc, że nawiązywały to tradycji miasta, tam nawet był chyba herb miasta. Były elementy hutnicze, czyli, to jakby nie było, stanowi o historii miasta.
Ta historia poszła na śmietnik. Ludzie teraz wjeżdżający do Zawadzkiego tego nie widzą. Zamiast tego co widzą? Parę choinek i dumny napis: Centrum Turystyczne Opolszczyzny. Czy to nie jest śmieszne? Ty wiesz, co autor miał na myśli, ale inni nie. Pierwsza myśl, jaka wtedy człowieka nachodzi, to: ale ci mają kompleksy, wreszcie się dowartościowali.
Gdyby tam było napisane coś o Dolinie MałejPanwii, już bardziej bym rozumiał, wszak to jest coś rzeczywistego, coś, co także jest domeną miasta, ale Centrum Turystyczne?
A przede wszystkim, jeszcze raz to powtórzę, bo nie do wszystkich dociera: rozwój Zawadzkiego nie jest możliwy przez turystykę, Zawadzkie nie ma możliwości ani predyspozycji, aby tego rodzaju działalność prowadzić, owszem, zawsze można coś promować na siłę, ale efekty tego będą marne. Zawadzkie ma tradycje przemysłowe, głównie ukształtowane przez byłą już hutę i to ten potencjał jest do wykorzystania, jednak jak widzę po działaniach władz z ostatnich paru lat, ta forma rozwoju została całkowicie zarzucona i to jest główny zarzut, jaki kieruję w stosunku do obecnych władz. Nie przemawia do mnie (i jak widzę po rozmowach z mieszkańcami i na forum, nie tylko mnie) kształtowanie obrazu Zawadzkiego jako miejscowości turystycznej, bo jest to po prostu nierealne, a pieniądze na to przeznaczone tylko wyrzucone.
Choćby samo Centrum. Mówimy o 3mln, które wykłada gmina. Drugie tyle dostaje z zewnątrz. I powiedz, czy np. nie byłoby lepiej zrezygnować z tych dodatkowych 3mln i zamiast Centrum postawić na stadionie hotel, porządny basen, może nawet coś w rodzaju akwaparku - to się zwróci (popatrz na basen w Suchym Borze). 3mln pewnie by wystarczyły. Może te pieniądze można by wykorzystać inaczej, to tylko jeden z pomysłów, ale nie przekonuje mnie wykładanie na jakiś projekt pieniędzy dlatego, że ktoś nam do tego dorzuci drugie tyle.
Co do artykułu w SO, to nie mam do Ciebie pretensji, to jest rola dziennikarza, by profesjonalnie temat przestawić. P. Kubik poszedł na łatwiznę, powybierał kilka pytań, dosyć luźno ze sobą związanych i lekko wyrwanych z kontekstu, zadał je burmistrzowi i zapisał odpowiedzi. Odbębnił robotę, odfajkował i po sprawie. Temat co prawda będzie się jeszcze ciągnął, bo p. Kubik ma pytań bodajże 49, więc jest pisania na kilka miesięcy, ale też trochę czuję, że to nie o to idzie.

Portret użytkownika Romuald Kubik

Szanowny Panie

Szanowny Panie Smoku.

Ponieważ wezwany zostałem przed tablicę pozwolę sobie zauważyć, że owe „powybierane pytania” pochodzą od nikogo innego jak od Pana i reszty internautów. Zadałem sobie trud przeczytania wszystkich wpisów pod wątkami „Zawadzkie - centrum turystyczne Opolszczyzny?” i „Oskarżam redaktora naczelnego, p. Karola Cebulę”. Podkreślam słowo trud.

Z tychże wpisów wyciągnąłem wszystkie pytania jakie Pan, „Prawnik”, „Grzesiek” i inni zadali władzom Zawadzkiego. Często, przepisując Wasze pytania musiałem wyłączyć zdrowy rozsądek i logikę. Potem jeszcze musiałem przekonywać resztę redakcji by pozwolono mi powstałe dzieło na łamach gazety wydrukować. Co do odpowiedzi na pytania – zarówno burmistrz Zawadzkiego, jaki i pracownicy urzędu miejskiego poświęcili naprawdę dużo czasu by odpowiedzieć nawet na najmniej sensowne z zadanych pytań.

Romuald Kubik

Portret użytkownika smok

Czy dobrze zrozumiałem? W

Czy dobrze zrozumiałem? W redakcji nie było woli podejmowania tego tematu i był on podjęty na siłę?

PS Co do priorytetów wątków, najważniejszy to Centrum Turystyczne Opolszczyzny - to strategia chybiona i nietrafna, spychająca na uboczny tor o wiele ważniejszy problem miasta, jakim jest ucieczka biznesu i marnowanie potencjału masy powstałej po upadku huty.
Od Burmistrza już słyszeliśmy opinie na temat tej strategii, chcielibyśmy się dowiedzieć, co na jej temat sądzą zwykli mieszkańcy.

Pozdrawiam

Portret użytkownika smok

Może tytułem wprowadzenia

Może tytułem wprowadzenia do artykułu przedrukować pierwszy wpis omawianego wątku?

Portret użytkownika grzesiek

Rafale zadowalają Cię te

Rafale zadowalają Cię te odpowiedzi? Nie masz nic do dodania, nie masz więcej pytań? Jeżeli tak to ja także nie mam więcej pytań.

Portret użytkownika Rafał Czuban

Odpowiedzi na pytania 6. i

Odpowiedzi na pytania 6. i 7. są moim zdaniem zbyt lakoniczne. Szczególnie sprawa promocji Hranicko osobie postronnej niewiele wyjaśnia.

Rafał Czuban
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Zawadzkiem.

Portret użytkownika grzesiek

Na początek mam prośbę

Na początek mam prośbę aby odpowiedzi dodawać na samym końcu. Będzie nam wszystkim łatwiej czytać, gdyż u mnie - nie wiem jak u innych - filtr grupowania postów nie działa jak powinien i nie pokazuje w chronologii.

Cieszę się bardzo, że Pan Kubik zabrał głos. Doceniam Pana trud, gdyż przeczytanie wszystkiego i wyłowienie pytań nie było łatwe i z pewnością czasochłonne. Jednak dziwi mnie, że po tak ciężkim wstępie uprościł Pan do granic możliwości rozwinięcie. Brakuje mi w tych wywiadach dziennikarskiej ciekawości i dociekliwości. Poza tym po co skupiać się na "najmniej sensownych" pytaniach? Nie lepiej uchwycić sedno i zająć się porządnie naszym głównym wątkiem? Bardzo się zawiodłem jak przeczytałem te odpowiedzi. Może nie tyle odpowiedzi, bo spodziewałem się lania wody i braku szczegółów, ale zawiodłem się, że nie przeczytałem "dopytek"? Panie Kubik może Pan odpowiedzieć dlaczego się Pan nie pofatygował aby całkowicie wyczerpać temat?

Portret użytkownika Mariusz2

Smok napisał: "Nie rozumiem

Smok napisał: "Nie rozumiem - czemu prywatne ma się opłacić, a samorządowe nie?"
Z tej prostej przyczyny , że jeśli nie będzie dochodowe przejmie to ktoś kto lepiej to zorganizuje, a jeśli okaże się dobrym interesem pojawi się konkurencja na przetartej już ścieżce. Jeśli zrobi to państwo/samorząd i kiepsko będzie działać to będzie się do tego dopłacać a gdyby okazało się że to świetny interes to prywatne obok i tak nie powstanie bo kto będzie chciał z państwowym konkurować mając na uwadze konkurowanie z budżetem miasta? Państwowe "sprawdzają" sie tylko monopole, gdzie klienta można kroić ile wlezie i według wydumanych potrzeb.

Portret użytkownika grzesiek

Jeszcze raz proszę o

Jeszcze raz proszę o pisanie na końcu :)

Rafał Czuban napisał:
"W tej sprawie posiłkuję się wyjaśnieniami zamieszczonymi w aktualnym numerze "Strzelca":
1. Zadaszenie miało być na stadionie (o tym była mowa)
2. Ze względu na wysokie koszty montażu, wspólnie z zarządem "Stali" Zawadzkie, odstąpiliśmy od tego pomysłu (o tym była mowa)
3. Gmina planuje pozyskać pieniądze na przebudowę trybun, montaż lekkiego zadaszenia i oświetlenia (o te szczegóły jeszcze dopytam, niestety ze względu na ogrom pracy nie byłem jeszcze w UM)"

Chyba będę musiał uciec się do partyzantki i wejść na teren basenui zmierzyć długość belek nośnych tego zadaszenia i się okaże.. Jestem ciekaw co to za koszt wkopać w ziemię i zalać betonem? Koszt robotnika w ramach prac społecznych (zero) i koszt worka betonu lub dwóch (kilkadziesiąt złotych)..

Portret użytkownika Rafał Czuban

Osobiście tego nie

Osobiście tego nie mierzyłem :) a do prośby przychylam się, wcześniej jakoś mi to umknęło.
Ta cała konstrukcja miała być przeniesiona na stadion, potem pojawiły się komplikacje (oczywiście finansowe) i sprawa utknęła. Później rozpoczęły się debaty oświatowe i nie miałem do tego głowy.
Co do oceny (samoooceny?) radnych - już w socjologicznej analizie (dostępna w UM) przeprowadzonej przez dwóch mieszkańców naszej gminy pojawił się ten problem - radni nie są znani w środowisku i nie wiadomo, czym tak naprawdę się zajmują. To jest tutaj offtopic, ale można oczywiście poruszyć temat na forum.zawadzkie.pl
Osobiście mnie ta sprawa dotyczy, więc wiem, że nad tym trzeba popracować.

Rafał Czuban
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Zawadzkiem.

Portret użytkownika prawnik

Panie Rafale ..proszę

Panie Rafale ..proszę pisać po "ludzku" nie każdy rozumie np. "offtopic" ..A ja wracam do wywiadu burmistrza odnośnie nieszczęsnego placu zabaw..Mieszkam w Zawadzkiem i wiem gdzie są i jak wyglądają nasze place zabaw..Mam blisko do urzędu i nie zamierzam biegać z dzieckiem daleko na teren spółdzielni tylko chce , aby moje dziecko bawiło sie na BEZPIECZNYM placu zabaw a nie huśtało niczym małpa na oponach i skrzypiących , grożących wypadkiem belkach....Jakoś ciśnie mi się na usta powiedzenie "Jaki plac zabaw taka władza".
PS. Pomimo ataków "poniżej pasa" uważam wybór nowego dyrektora domu kultury za jak najbardziej słuszny. A może plac zabaw dać mu w zakres obowiązków... :)..

Portret użytkownika smok

Jeszcze raz więc powtarzam:

Jeszcze raz więc powtarzam: kto zaproponował przeniesienie dachu z PKS-u na stadion? Chcę wiedzieć, bo takiej osoby nie chcę już widzieć w gronie osób zarządzających gminą. Jeżeli pomysł był chybiony od samego początku, to skąd mam pewność, że ta sama osoba nie optuje za np. Centrum Turystycznym i za jakiś czas też się okaże, że to pomyłḱa.
Tak czy inaczej, metalowe konstrukcje leżą na basenie i gniją - jak to się ma do oszczędności i gospodarności? Jeśli nic z tego się już nie da zrobić, to może to po prostu sprzedać, a pieniądze przeznaczyć na zadaszenie trybun, skoro tak to wcześniej było planowane?
No i jeszcze jedna rzecz z tym związana: jak gmina mogła zgodzić się na zrobienie z basenu złomowiska? Powiem sarkastycznie, ale to konstrukcje lepiej było złożyć za budynkiem gminy, aby kłuły oczy radnych podczas debat. Nie podoba mi się takie zamiatanie pod dywan, żeby ludzie nie widzieli.
Basen to jest basen i nie chcę, aby robić z niego śmietnisko.
Że nie wspomnę o opcji Grześka - wykopanie dołu, wstawienie słupów i zalanie betonem to jeden dzień roboty.

Portret użytkownika prawnik

Grzesiu.. Już widzę w

Grzesiu.. Już widzę w wyobraźni wkopane, zabetonowane słupy z dachem z dworca PKS i radnych siedzących z burmistrzem na ziemi (no może podłożyli sobie pod d.. kocyki) na sesji wyjazdowej... Niczym w Smerfach..... Ciekawe jaka by była wysokość dachu po zabetonowaniu słupów w ziemi...?

Portret użytkownika grzesiek

Jak wszyscy widzieliśmy na

Jak wszyscy widzieliśmy na PKS-ie te zadaszenie jest dość wysokie. Jest też ciężkie, więc musi być głęboko w ziemi aby było bezpiecznie. Chyba się przejadę na PKS i zobaczę czy zostało to ścięte czy wykopane. Jeżeli zostało to ścięte to osoba za to odpowiedzialna powinna za to mieć ścięta jaja, a jak to kobieta to jajniki, aby przez przypadek dzieci nie mieli.

Portret użytkownika smok

Gdzie trzeba klikać, żeby

Gdzie trzeba klikać, żeby odpowiedź się pokazywała się na dole? Mi zawsze wskakuje jako wcięcie do już poruszonego wątku.
Co do tych nieszczęsnych słupów zadaszenia. Tak to było przedstawione mieszkańcom, wiem, bo chodzę na mecze i cieszyliśmy się, że będzie w końcu zadaszenie. Więc albo to było mydlenie oczu, żeby uspokoić wścibskich na jakiś czas, a potem powiedź, sorry, ale jest już po wszystkim, albo ktoś faktycznie dał ciała i skićkał robotę narażając gminę na straty.
Jeszcze raz pytam: kto jest temu winny? To pewnie osoba publiczna, więc można po nazwisku. Obciąć mu jaja to zbyt drastyczne, ale kazać zapłacić za straty, owszem, jak najbardziej.
I upewnić się, że ta sama osoba nie lobbuje za Centrum Turystycznym.
Panie Rafale, liczę na pana.

Portret użytkownika grzesiek

Smoku na samym dole jest

Smoku na samym dole jest okienko "dodaj nową odpowiedź" :) Przewiń stronę poniżej ostatniego postu.

Portret użytkownika prawnik

Szanowny Panie Kubik...

Szanowny Panie Kubik... trzeba sie czasem przyznać ze redakcja przegapiła temat , nie wiem czy celowo czy z innego powodu a potem chciał pan z wypowiedzi skleić artykuł. Prawda jest oczywista ze zrobienie z naszego miasta centrum turystycznego jest poronionym pomysłem jest tylko kwestią czasu ja władza będzie sie bić w piersi ( jak doczeka do tego obecna ekipa). To tak jakby ktoś chciał zrobić z Nowej Huty centrum turystyczno-krajoznawcze...predzej bym oczekiwał skansenu przemysłowego... Najgorsze jest to że włodarze miasta uwierzyli ze łatwiej jest zrobić centrum grzybobrania niż ściagnąć inwestorów do miasta..
Na marginesie..każdy z nas ma prawo zadawać pytania , choćby władzy wydawały sie niedorzeczne i głupie..a urzędnicy sa dla społeczeństwa a nie my dla nich..Niektórzy jednak dalej tkwia w starych czasach.. Ja z uporem maniaka domagam sie np. bezpiecznego placu zabaw przed urzedem a nie zasikanej piaskownicy z robalami i konstrukcji z opon niczym dla małp w ZOO. Uwazam że nasze dzieci na to zasługują....
Pozdrawiam wszystkich i mam nadzieje ze Pan Kubik będzie dalej pilotował problemy naszego miasta a Pan Rafał angażował w udzielanie odpowiedzi....

Portret użytkownika smok

Długo na forum był spokój

Długo na forum był spokój i nikt się nie odzywał. Do zabrania głosu zmusiła mnie jednak Pytań cz. IV, jaką zaprezentował czytelnikom SO p. Kubik. Otóż p. Kubik wcześniej wyraził niezadowolenie z wyrażonego przez internautów niezadowolenia ze sposobu przedstawienia całego tematu w gazecie. Ostatnie jednak jego kwestie w IV cz. pytań utwierdzają mnie w przekonaniu, że p. Kubik cały temat podjął zmuszony do tego, bez wiary, przekonania i zainteresowania. Dobitnie to poświadczają końcowe słowa: "zapraszam, na pytania, ... których nijak nie da się sklasyfikować. Proszę mieć na względzie, że nie ja jestem ich autorem". Jasno i wyraźnie powiedziane, że p. Kubik nijak do poruszanej problematyki się nie przyznaje, a podjął ją tylko dlatego, że musiał. Sposób realizacji też dobitnie o tym świadczy. Seria pytań do burmistrza, zero własnej inwencji, próby uściślenia, brak myśli przewodniej, zero refleksji nad odpowiedziami, kolejne fajki, kolejne pytania zadane, odpowiedź jakaś jest. Nie mój temat, nie moja brocha, kazali mi.
Panie Kubik, a gdzie opinie mieszkańców, gdzie wypowiedzi naszych radnych? Czy gmina to tylko Smok, Grzesiek, Prawnik, Burmistrz i Redaktor (jak naczelny mu każe)? Nasi radni podejmują decyzje, ale jak się przyjdzie tłumaczyć, to siedzą cicho jak mysz pod miotłą. Czy oni się boją? Spaprali coś? Burmistrz ma gadane i wygada się z wszystkiego. Zapytał pan, co na temat Centrum Turystycznego sądzi np. pierwszy spotkany pracownik urzędu? Zaproponował pan wypowiedź anonimową? Zapytał pan przechodniów, co o tym sądzą? Zapytał pan pracownika odśnieżającego ulice? Wykazał pan zainteresowanie problemem? Chciał się pan czegoś dowiedzieć? Czy to tylko problem trzech forumowiczów, czy może i powszechna opinia mieszkańców Zawadzkiego? Zachował pan kamienną twarz posągu i pośrednio dał do zrozumienia, że ma pan to wszystko gdzieś.
Że p. Kubika temat nie interesuje, to jego sprawa i nie dziwię się temu, dziwię się jednak redaktorowi naczelnemu, który tak nośny i (nie zawaham się użyć tego określenia) w sumie dosyć pozytywny temat spłaszczył do granic możliwości. To miała być debata społeczna i nie wierzę, że p. Cebula nie wie, co mam na myśli.

Wracając jednak do sedna tematu, to chciałbym ustosunkować się do jednej z wypowiedzi burmistrza, który mówi, że: "wolałby, aby mu pytania zadawać publicznie, tak by mógł na nie odpowiedzieć. Są ku temu setki okazji na spotkaniach z mieszkańcami, sesjach rady miasta itp. Przy okazji, internet jest przyjemnym medium zapewniającym anonimowość."
Internet też jest miejscem publicznym, panie burmistrzu, nie wierzę, że pan z internetu nie korzysta, tu też można dyskutować z ludźmi, też można odpowiadać na pytania. Powiem więcej, tutaj można nawet podjąć dyskusję, która nie polega na prostym zadawaniu pytań i czekaniu na odpowiedzi. Spotkania z mieszkańcami, o których pan mówi, nie dają możliwości podjęcia szerszej dyskusji, bo nie ma po prostu na nich wystarczająco dużo czasu. One są dobre, bo można pokrótce zoborazować ludziom, co się w mieście dzieje, jakie są plany, co zrobiono, ale nie sposób w ciągu godziny czy dwóch ustalić program rozwoju gminy na kolejny rok czy dwa lata. Proszę rzucić okiem jeszcze raz na niniejszy wątek forum: to nie jest lista pytań do, to nie jest spowiedź urzędnika, to dyskusja zainteresowanych osób, w której ścierają się różne poglądy i opinie, ta dyskusja kształtuje i odpowiednio wsparta może zaowocować nowymi pomysłami, a i skądinąd czasem słusznymi refleksjami na tematy tego, co już się w gminie dzieje - refleksje tym cenniejsze, że podniesione z boku i pozbawione traumy, jaka często towarzyszy zbyt długiemu trwaniu przy jednym zadaniu, w tym samym gronie, w tym samym miejscu.
A odnoszę wrażenie, że dla władzy, dla burmistrza to konkurencja i zagrożenie. Cieszyło mnie, gdy głos w dyskusji zabrał p. Czuban (ostatnio zamilkł, czyżby się w gminie naraził?), p. burmistrz odpowiada za pośrednictwem gazety, ale też nie stawia sobie za cel wyjaśnienia tematu, tylko zdaje się na inwencje p. redaktora (i tego akurat mu za złe nie mam) i odpowiada na wiązankę suchych pytań.
Panie burmistrzu, tyle razy mówił pan, że chce dotrzeć do jak największej liczby mieszkańców, sięgnąć do ich pomysłów, zapalić do samodzielnego działania - dlaczego to wszystko jest dobre tylko wtedy, gdy dzieje się w sposób zaproponowany przez władzę? Dlaczego inne sposoby komunikacji są złe? Czy dlatego, że na tych sprawdzonych bardzo łatwo można dostać alibi, że władza interesuje się pomysłami ludzi, ich krytyką, a potem i tak dalej robi swoje?

I na koniec spróbuję wytłumaczyć, co to jest klapa.
Otóż klapa to będzie wtedy, jak wydamy miliony złotych (oprócz tych, które już zostały wydane) i do Zawadzkiego nie trafi rocznie 30 000 turystów rocznie. Jak już przerobimy kino na wypożyczalnię kajaków, a potem będziemy je chyba do rzeki dowozić drezyną (tory są tuż obok). Klapa to będzie, jak dostaniemy order Gmina Turystyczna, a a basen przerobimy na złomowisko. Klapa to będzie, jak zrobimy muzeum hutnictwa, a ostatnia firma wyprowadzi się do Kolonowskiego. Klapa to będzie wtedy, gdy pozyskamy pieniądze z Unii na kolejne ścieżki, doliny, centra, a nie będzie komu po nich jeździć. Klapa to będzie wtedy, jak wydamy pieniądze na wyspy i molo na stawie, a dojrzeć ich nie będzie można przez zarośnięte brzegi.
I klapa to będzie wtedy, gdy kolejna rada, kolejny burmistrz, ten cały projekt wyrzucą do kosza i być może (oby!) zajmą się rzeczywistymi problemami miasta.
I nie jest tłumaczeniem, ani tym bardziej rozgrzeszeniem stwierdzenie, że 4 lata to za mało, by cokolwiek zrealizować. W pana przypadku to już jest nawet więcej niż 4 lata i śmiem twierdzić, że nawet 10 byłoby za mało. Nie na miejscu jest także zrzucanie odpowiedzialności na radnych, to od pana zależy większość strategicznych pomysłów i jednym ze szlagierowych jest Centrum Turystyczne, który bez pana inicjatywy by nie powstał. Że radni poszli jak baranki i zagłosowali, to już inna historia, nie zrzuca jednak odpowiedzialności z pana jako autora tego projektu.

Portret użytkownika smok

I jeszcze odpowiedź dla p.

I jeszcze odpowiedź dla p. Siejek, która osobiście pofatygowała się obejrzeć oznakowanie tras rowerowych przy bloku nr 11.
Po pierwsze, to trzeba było zrobić wcześniej, jak projekt był na tapecie, a nie dopiero teraz, jak jest po wszystkim.
Po drugie, pani się wydaje, że oznakowanie jest nieprawidłowe - ono jest nieprawidłowe, chciałbym się dowiedzieć, kto podpisał się pod decyzją ustawiającą znaki rowerowe akurat w tym miejscu (i to jest to, co pani teraz powinna zrobić jako pierwsze)
Po trzecie - pani stwierdzenie, że teraz prawdopobnie przesuniemy znak zakazu między blok 11 a garaże, dyskwalifikuje panią jako urzędnika zajmującego się oznakowaniem dróg i osiedli. To kolejny bzdurny pomysł naszych urzędników i chcę to podkreślić już tutaj i teraz, abyśmy nie wyrzucali pieniędzy na przestawianie znaków, które poźniej i tak trzeba będzie przestawić jeszcze raz.
Pani Siejek: znaki zakazu przy bloku nr 11 są postawione na wniosek mieszkańców tegoż bloku, aby mieszkańcy innych bloków (głównie 17 i 19) nie jeździli tam pod oknami, a raczej korzystali z drogi za blokiem, z której korzystanie niej jest dla mieszkańców bloku 11 tak uciążliwe. I to nie te znaki powinny być przestawione. Przestawione powinny być znaki oznaczające trasę rowerową na wspomnianą już przez pani drogę między garażami a jedenastką.
A zaoszczędzone w ten sposób pieniędze (jedno przestawianie, a nie dwa) proponuję przeznaczyć na wyremontowanie i POSZERZENIE drogi między garażami i jedenastką. Wtedy i zakazy nie będą potrzebne, ale cóż to za dla naszych urzędników sztuka rozmawiania z mieszkańcami...

Portret użytkownika Piotr Rościszewski

"Pani Siejek: znaki zakazu

"Pani Siejek: znaki zakazu przy bloku nr 11 są postawione na wniosek mieszkańców tegoż bloku, aby mieszkańcy innych bloków (głównie 17 i 19) nie jeździli tam pod oknami, a raczej korzystali z drogi za blokiem, z której korzystanie niej jest dla mieszkańców bloku 11 tak uciążliwe. I to nie te znaki powinny być przestawione. Przestawione powinny być znaki oznaczające trasę rowerową na wspomnianą już przez pani drogę między garażami a jedenastką."

Moje gratulacje Smoku. Napisałeś piękny idiotyzm. Prawidłowo trasa rtowerowa powinna biec najkrótszą drogą i taką właśnie biegnie. Inne znaki powinny byc do tego dostosowane. Stan obecny jest własnie wynikiem gmerania przy znakach przez osoby, które nie mają pojęcia, jak takie rzeczy nalezy wykonać. Z twoim pomysłem jesteś w czołówce tych nieuków. Jak wpuścisz rowerzystów w jakieś idiotyczne zygzaki między domami po koślawych chopdniczkach, to pies z kulawą nogą nie przyjedzie do Zawadzkiego. Wyśmiewasz pomysły Burmistrza, a sam bredzisz. To nie ten poziom, jakiego należy oczekiwać od przemądrzałego krytyka miejscowej rzeczywistości.

Portret użytkownika smok

Przemądrzałym krytykiem

Przemądrzałym krytykiem wszystkiego, co nie po twojej myśli, to jesteś sam. Wyzywasz innych od idiotyzmów itp, a sam jedynie lobujesz za jedynie słusznym pomysłem robienia ścieżek rowerowych gdzie tylko się da, a potem dostosowywania rzeczywistości do swoich zachcianek. Zrób sobie te swoje ścieżki na własnym podwórku i przepuść tę chmarę rowerzystów przez swój własny plac. Od naszej własności się odczep i przestań się szarogęsić.
Już wszyscy wiedzą, że nie potrafisz rozsądnie dyskutować,obrażając jedynie rozmówców. Już wcześniej zapowiedziałem, że nie będę z tobą dyskutował, niniejszym robię wyjątek, potwierdzając zasadę.
Pa pa, obłąkany znakarzu

Portret użytkownika Piotr Rościszewski

"Wyzywasz innych od

"Wyzywasz innych od idiotyzmów"

Nie pisz idiotyzmów, to nie będę o tym wspominał.

"jedynie lobujesz za jedynie słusznym pomysłem robienia ścieżek rowerowych gdzie tylko się da"

Kolejne spostrzeżenie zupełnie bez sensu. Nie przyszło ci nic mądrego do głowy? Chcesz wiedzieć, gdzie i jak się robi trasy rowerowe, to poczytaj stosowne podręczniki, a także jak się je nazywa. Albo przynajmniej poczytaj ze zrozumieniem co wcześniej napisałem na ten temat.

"dostosowywania rzeczywistości do swoich zachcianek"

Schodzisz z argumentami poniżej własnego pasa. A fe! A nieładnie! Masz właśnie zachciankę napisać kolejną bezsensowną uwagę i napisałeś. Na czym niby ma polegać to dostosowywanie rzeczywistości do zachcianek? W projektowaniu obowiązuje określone zasady, a zachcianki mogę sobie mieć prywatnie po pracy.

"Zrób sobie te swoje ścieżki na własnym podwórku "

Ktoś inny mnie wyprzedził. Najwyraźniej nie trafił na dziwaków pokroju Smoka, którym to przeszkadza.

"przepuść tę chmarę rowerzystów przez swój własny plac"

Rozpatrujesz jakąś teoretyczną sytuację, której w Zawadzkiem nigdzie nie ma. A komentujesz w oparciu o sytuację na drodze, na której ktoś nierozgarnięty postawił nieudolnie niewłaściwe oznakowanie. Gwoli ścisłości ta droga nigdy nie była niczyim podwórkiem. Fantazja poniosła Cię za daleko do granicy uderzenia wody sodowej do głowy.

"Od naszej własności się odczep i przestań się szarogęsić."

Wy Smok macie gdzieś jakąś waszą własność, do której się nigdy nie przyczepiłem, więc o co biega?

"Już wszyscy wiedzą, że nie potrafisz rozsądnie dyskutować,obrażając jedynie rozmówców."

Jeden Smok to nigdy nie był wszystkimi i nigdy nie będzie. Masz jakieś wypaczone wyobrażenie o obrażaniu. Pisz rzetelnie, to nikt Ci niczego nie zarzuci, tym bardziej jak jesteś taki czuły na punkcie własnej wielkości.

"zapowiedziałem, że nie będę z tobą dyskutował, niniejszym robię wyjątek, potwierdzając zasadę.

Nie będziesz, bo po prostu nie potrafisz. Na moje rzetelne argumenty masz jakieś chwytliwe, lecz po wykręceniu wody puste slogany.

Pa pa, obłąkany znakarzu"

Z Bogiem Wy Smoku

Portret użytkownika smok

I jeszcze jedno panie

I jeszcze jedno panie burmistrzu.
Wyliczył pan, ile będzie kosztować ściągnięcie do gminy jednego turysty. Po pierwsze, założył pan ilość turystów zsumowaną z trzech gmin, a koszty inwestycji uwzględnił tylko w części przypadającej na Zawadzkie. To pierwszy fałsz.
Drugi to taki, że założył pan 30 000 turystów rocznie. To liczba wzięta z sufitu. Wg Urzędu Statystycznego (pisano o tym wyżej) w 2008 roku Zawadzkie odwiedziło 635 turystów. Dla tych turystów nie trzeba było robić Centrum Turystycznego ani Doliny Małejpanwii, przyjechali sami. Zakłada pan wzrost o 20%, czyli o 127 osób. Rocznie. I to dla tych 127 osób wydajemy 6,2 mln zł (ok. 50000 na łebka - jak to się ma do pana 90zł/osobę)? Proszę sobie podzielić jedno przez drugie, to wyjdzie, ile dołożymy na tym interesie.

Podawanie takich danych to nic innego jak stosowanie kreatywnej księgowości i zaklinanie faktów. Nie tędy droga. Nie przystoi przyzwoitym ludziom.

Portret użytkownika czytelnik

30.000 turystów ;-)))

30.000 turystów ;-))) zapewne grzybiarzy ale nie tych na kołach hahahaha....

Portret użytkownika grzesiek

Widzę, że Pan burmistrz

Widzę, że Pan burmistrz czyta to forum jaki i forum w Zawadzkiem, skoro odniósł się do moich wyliczeń i przedstawił swoje. Doskonale to obrazuje brak wizji i nieprzemyślane inwestycje. Początkowo burmistrz deklarował wzrost ilości turystów o 20% w ciągu 2 lat od zakończenia realizacji projektu. Zapewne nie miał zielonego pojęcia do jakiej liczby turystów się odnosi, gdyż jak przypomniał Smok ta liczba w 2008 roku wynosiła 635, a 20% z tej liczby to 127 osób. I wg mnie to realne założenie. Natomiast 30 tyś turystów rocznie jest kłamstwem totalnym, które ma bronić błędne decyzje i wyrzucone pieniądze w błoto! Panu Stachowskiemu przydałby się proces cywilny za okłamywanie obywateli.

Wyliczenia ładnie pokazuję, że przy 30 tyś turystów koszt na jednego nie jest przytłaczający, ale kto o zdrowych zmysłach uwierzy, że 30 tyś osób przyjedzie do nas? Poza tym gdzie będą spać? Bazy noclegowej jakoś nie widać. Chyba, że kino przerobią na przytułek z 3-piętrowymi łóżkami. Zastanawiam się skąd Burmistrz wziął takie liczby? Z sufitu? A może miał objawienie? Nie wiem, nawet boję się zastanawiać. W każdym razie takie kłamstwa mają krótkie nogi..

Portret użytkownika kenzo01

Śledzę od pewnego czasu

Śledzę od pewnego czasu dyskusję na forum na temat tzw. ,,Centrum Turystycznego” w Zawadzkiem i innych spraw dotyczących tej Gminy. Muszę przyznać, że byłem zaskoczony gdy redakcja SO zdecydowała się na opublikowanie na swoich łamach drażliwych dla władz Gminy Zawadzkie spraw, podnoszonych na forum. Zaskoczony byłem dlatego, gdyż dotychczas SO często i gęsto krytycznie odnosił się do poczynań włodarzy gminy Strzeleckiej, natomiast w przypadku innych gmin wchodzących w skład powiatu, zajmował łagodnie mówiąc stanowisko neutralne, wobec poczynań poszczególnych władz gminnych. W przypadku Gminy Zawadzkie zamieszczane treści na jej temat były na ogół takie same, jak w ukazujących się raz w miesiącu i ze znacznym opóźnieniem ,,Krajobrazach Zawadzkiego” - dworskim organie prasowym UMiG Zawadzkie. Były to na ogół albo materiały promocyjne albo propagandowe, bez wchodzenia w meritum niektórych ważnych dla Gminy i jej mieszkańców spraw. Łudziłem się, że być może wreszcie ktoś się obudzi i przestanie uprawiać prymitywną propagandę sukcesów, których bez tej reklamy jakoś trudno się dopatrzyć. Muszę niestety stwierdzić, że odpowiedzi na wyselekcjonowane przez redakcję SO pytania nic nowego do sprawy nie wnoszą. Odpowiedzi są nijakie, wymijające, z czego wnioskuję, że obecne władze MiG Zawadzkie są nieprzemakalne i nawet spektakularna kompromitacja w ostatnim czasie na polu oświatowym, nie dała tym naszym przedstawicielom nic do myślenia.
Chciałbym odnieść się jeszcze do niektórych odpowiedzi Burmistrza i spraw poruszanych na forum:
Remont kapitalny amfiteatru. O ile dobrze pamiętam Gmina przejmowała obiekt od Huty w należytym stanie technicznym i nie zdewastowany. Ponieważ jednak koszty ogrzewania obiektu były dla Gminy zbyt wysokie, więc ktoś wpadł na pomysł, żeby wcale nie grzać. Pierwsza ostrzejsza zima spowodowała, że instalacje wodne zostały zdewastowane przez mróz, a raczej przez bezmyślność niekompetentnych przedstawicieli Pana Burmistrza, których sam wybrał na swoje miejsce, gdy nie był pewien ponownego wyboru na stanowisko włodarza Gminy. Później obiekt był doraźnie dogrzewany bezpośrednio gazem z butli, przed np. spotkaniami z mieszkańcami Zawadzkiego. Tak więc dewastacja kinoteatru nie została spowodowana tylko rzuconą butelką, jak nam to przedstawił w SO Pan Burmistrz.
Sprawa Stawu hutniczego. Uważam, że tymi sprawami jak i wieloma innymi zajmują się w Gminie delikatnie mówiąc dyletanci. Stworzono za duże pieniądze jakiś tam projekt, nawet gdzieś widziałem wizualizację, jak ten staw ma wyglądać, tylko, że ten projekt nie ma szans realizacji. Już w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy sprawami stawu i kanału hutniczego zajmowała się Huta, były plany aby oczyścić staw, jednakże przeszkodził tym planom prozaiczny powód – nie da się stawu oczyścić bez spuszczenia z niego wody, a wody nie można spuścić, bo jest potrzebna hucie. Dzisiaj, o ile się orientuję, to dogorywające pozostałości po Hucie nadal z tej wody korzystają, więc jak na razie stawu opróżnić się nie da. Tutaj też może być przyczynek do dyskusji na temat kto ma ponosić koszty utrzymania kanału hutniczego w należytym stanie. Tak nawiasem mówiąc jeden z prezesów spółek powstałych na terenie Huty twierdził, że woda ze stawu jest za darmo.
Co do samego Centrum Turystycznego Opolszczyzny, to uważam, że wszystko zostało już na forum powiedziane. Szkoda tylko, że podnoszone tam argumenty w żaden sposób nie docierają do umysłów obecnych włodarzy naszej Gminy, broniących z uporem godnym lepszej sprawy swoich pomysłów z księżyca. Przecież w ubiegłym roku nawet grzyby nie wypaliły. A już wyliczenia, że jak na Zachodzie turysta zostawia za dzień swojego pobytu 100 euro, to u nas Burmistrz będzie zadowolony jak zostawi 100 PLN, można między bajki włożyć. Taki turysta, jak się u nas jakiś zdarzy, nawet w Zakopanem lub w Sopocie nie zostawia każdego dnia takiej kwoty, na jaką liczy nasz Burmistrz.

Portret użytkownika Piotr Rościszewski

"ta liczba w 2008 roku

"ta liczba w 2008 roku wynosiła 635"
"Wyliczenia ładnie pokazuję, że przy 30 tyś turystów koszt na jednego nie jest przytłaczający"

Pomieszanie z poplątaniem. Jedna liczba obrazuje ilośc osób nocujących w jedynym miejscowym hotelu, a druga prawdopodobnie (bo nie doczytałem) ilość osób korzystających według założeń z tras rowerowych i spływu kajakowego. Porównywanie tych liczb to czyste wróżenie z fusów.

Weźmy przykład: muzeum kopalni złota w Złotym Stoku. Muzeum prowadzi stowarzyszenie wraz z hotelem. Do muzeum ustawiają się kolejki od rana do wieczora, a w hotelu jest jakieś 30 miejsc. Czy ilość turystów odwiedzających Złoty Stok, to ilośc osób nocujących w hotelu (przypuśćmy średnio 20 osób dziennie), czy ilość osób odwiedzających muzeum (powiedzmy 200 osób dziennie)?
A w samym mieście są jeszcze jakieś 2 inne hotele, których bywalcy prawdopodobnie w ogóle nie wziedzają kopalni. Należy ich doliczyć do nocujących, czy zwiedzających kopalnię?
Może ten przykład trochę ostudzi krytyków, zupełnie bezkrytycznych wobec własnych pomysłów.

Portret użytkownika Marcin L.

A wstęp do muzeum to na

A wstęp do muzeum to na pewno gratis gmina funduje. Niech gmina przyczyni się swoimi działaniami do pozyskania choć jednego przyzwoitego hotelarza. Muzeum też pewnie jest czynne 5 miesięcy w roku. Bez hoteli i gastronomi to gmina nie zarobi. A jakoś nie widać aby koś próbował coś takiego na naszym terenie stworzyć. Może Krasiejów ma szanse jeżeli zostanie zrealizowana inwestycja, której plany widziałem, ale dla Zawadzkiego turystyka będzie zawsze kosztem, a nie dochodem

Portret użytkownika czytelnik

"Niech gmina przyczyni się

"Niech gmina przyczyni się swoimi działaniami do pozyskania choć jednego przyzwoitego hotelarza."

A dlaczego nie Ty, Smok lub Prawnik? Jeżeli jakieś działanie ma odnieść sukces, to jednym z elementów jest dobra atmosfera. Nie sądzę, żeby w atmosferze nagonki na inicjatorów pomysłów turystycznych ktokolwiek chciał się do nich przyłączyć. Zeby przy byle okazji ktoś mu podstawił przysłowiową nogę?

"dla Zawadzkiego turystyka będzie zawsze kosztem, a nie dochodem"

A nawet jeżeli, to co? Chcesz, żeby ktoś ambitny osiedlił się w Zawadzkiem lub okolicy i robił tu interesy? No, to mu stwórz warunki takie, jakich oczekuje w wielkim świecie. A co taki miałby robić po pracy, jak najpiew co poniektórzy chcą zamknąć burmistrza, potem kino, a na koniec zlikwidować to, co teraz najmodniejsze, czyli rekreację na rowerach lub na kajaku.
Jeżeli chcesz coś wyjmować, to najpierw musisz coś włożyć. Życie to nie Święty Mikołaj, co to leżącym bykiem rozdaje prezenty.

Portret użytkownika grzesiek

Popieram Smoka, z panem

Popieram Smoka, z panem Rościszewskim dyskutować także nie będę. Odniosę się tylko do zdrowego rozsądku. Ilość turystów nie liczy się tylko po ilości noclegów - co uwzględnia GUS. Ale od tych danych powinna być poprowadzona linia rozwoju. W Złotym Stoku dane GUS-u zapewne uwzględniają także ilość noclegów w tych innych hotelach, a resztę zwiedzających można ocenić po ilości sprzedanych biletów (jeżeli takowe są). U nas jest to niemożliwe! Dlatego zamiast wróżyć z fusów trzeba zejść na ziemię, a nieudacznik zawsze znajdzie mniej lub bardziej wyszukane (zależy od poziomu inteligencji) wymówki i argumenty potwierdzające jego decyzje! Tyle. Panie Rościszewski zdrowia życzę.

Portret użytkownika czytelnik

"Popieram Smoka, z panem

"Popieram Smoka, z panem Rościszewskim dyskutować także nie będę. Odniosę się tylko do zdrowego rozsądku. Ilość turystów nie liczy się tylko po ilości noclegów "

Ciekawe. Popierasz Smoka, a mnie przyznajesz rację z tym liczeniem (zasadą liczenia, a nie konkretnie jakąś liczbą 30000).

"W Złotym Stoku dane GUS-u zapewne uwzględniają "

Jeszcze raz zaznaczam, że ten Złoty Stok podałem jako przykład do dyskusji i tak naprawdę nie sprawdzałem, jakie tam są faktyczne ilości.

Portret użytkownika grzesiek

Ktoś coś pisał, czy to

Ktoś coś pisał, czy to plamy na moim monitorze?

Portret użytkownika prawnik

Panie

Panie Rościszewski..odpuść sobie pan poparcie dla burmistrza , myśląc ze może panu da oznakować nowe trasy... pomysł z turystami jest poroniony.. kopalnia w z Złotym Stoku ma jakiś plan rozwoju ( czytaj zarabiania ), jest prywatna, zatrudnia kilkadziesiąt osób w sezonie..a u nas.... ścieżki, brak biletów ( a może jednak wprowadzić rogatki, szlabany i brać opłaty za wjazd, ilość zebranych grzybów i jagódek..), trochę rzeczki a potencjalny turysta z własnymi kanapkami przyjedzie i zje je na tracę przy drodze....Panowie a o tym ze burmistrz czyta i komentuje w swoim gronie nasze wpisy to ja od dawna wiem..a po każdym czytaniu mu sie ciśnienie podnosi..:)...A ja oczami wyobraźni widzę te autobusy.... samochody....kolejki do naszych tras rowerowych i rzeczki....proponuje jej pogłębienie ...aby większe łódki mogły pływać..:)..sorki ale juz nie mam sił polemizować z chorymi pomysłami władz i lobbystów znakujących drzewa..
PS.Pan R.pewno po swojemu zacytuje i napisze jedynie słuszną prawdę....

Portret użytkownika Piotr Rościszewski

"Panie

"Panie Rościszewski..odpuść sobie pan poparcie dla burmistrza "

Jak na prawnika wróżenie z fusów dobrze Panu Prawnikowi idzie.

"myśląc ze może panu da oznakować nowe trasy"

Myślisz, że ja myślę. Ciekawe. Na jakiej podstawie? Może lepiej, żebyś zamiast myślenia o andronach Pan Prawnik miał jakąś wiedzę na temat tego, co ja mogę mysleć?
Jeżeli w gminie zostały wykonane wszystkie możliwe trasy, to po kiego grzyba sugerujesz, że powinno się jeszcze robić jakieś następne? Dobrze się nad tym zastanowiłeś? Zaczynasz popadać w śmieszność.

"Panowie a o tym ze burmistrz czyta i komentuje w swoim gronie nasze wpisy to ja od dawna wiem..a po każdym czytaniu mu sie ciśnienie podnosi."

Wyrabiacie ze Smokiem jakiś plan stresowania burmistrza, czy jak?

"A ja oczami wyobraźni widzę te autobusy.... samochody....kolejki do naszych tras rowerowych i rzeczki"

Wyobraźnia najwyraźniej Cię ponosi. Może sam odreagowujesz tak jakiś stres?

"nie mam sił polemizować z chorymi pomysłami władz i lobbystów znakujących drzewa"

A może to tylko Ty do spółki ze Smokiem jesteście chorzy? Poza tym masz jakąs rąbniętą chierarchię wartości, jak to, co normalne nazywasz lobbingiem.

"PS.Pan R.pewno po swojemu zacytuje "

Jako prawnik znów pozwoliłeś sobie na chwyt poniżej pasa. W sądzie od razu dostałbyś naganę od sędziego. Cytat jak sama nazwa wskazuje jest cytatem i niczego nie da się tam zmajstrować po swojemu.

Portret użytkownika prawnik

Panie Rościszewski... a

Panie Rościszewski... a może zanim pan uraczysz kogoś epitetami (Smoka)..może stwierdzisz jednak ze trasa rowerowa powinna biec nie najkrótszą drogą lecz najsensowniejszą uzależniona od warunków, logiki , nakładów i walorów turystycznych.. bo w/g pana jakby te trasy u nas poprowadzić to piesi chodziliby w kamizelkach odblaskowych z przerażeniem w oczach wypatrując szalejących rowerzystów..i odpuść sobie pan polemikę i cytowanie i rób swoje ścieżki w sąsiednim województwie ... nam takich biznesmenów i znakarzy nie trzeba..

PS. chyba sam wnet zaproponuje burmistrzowi swoje usługi... a wiem ze ma w zakresie mojej działalności duuuze braki.....może da mi zarobić i uciszy jednego krytyka:):) .. ale całe szczęście ....mam jeszcze szacunek dla siebie i przy goleniu mogę sobie spokojnie spojrzeć w oczy....

Portret użytkownika Piotr Rościszewski

"może stwierdzisz jednak ze

"może stwierdzisz jednak ze trasa rowerowa powinna biec nie najkrótszą drogą lecz najsensowniejszą uzależniona od warunków, logiki , nakładów i walorów turystycznych."

JUż o tym pisałem kilka razy, ale ponieważ osoba uważająca się za prawnika ma kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem, to powtórzę po raz kolejny. Są zasady, według których projektuje się układy komunikacyjne, a wśród nich są zasady projektowania tras rowerowych. To dość gruby podręcznik. Dawanie złotych rad na skróty przez osobę, która nie ma pojęcia o czym pisze, jest dość oryginalne.
Pierwsza zasada: każdy użytkownik jakiejkolwiek drogi chce, żeby była najkrótsza. Jesteś prawniku jakimś wyjątkiem, jeżeli uważasz, że poruszanie się zygzakami jest czymś sensowniejszym.
Druga zasada: są różni użytkownicy dróg i rózne są cele, jakie zamierzają osiągnąć. Nawet wymienione przez Ciebie walory turystyczne są różne dla różnych osób. Druga zasada nigdy nie narusza tej pierwszej: każdy użytkownik chce poruszać się drogą mozliwie najkrótszą, wygodną, bezpieczną i łatwą do odnalezienia. Taka jest logika ludzkiego zachowania i żadnymi dygresjami tego nie zmienisz.
Trzecia zasada: Jak się nie da zorganizować ruchu najkrótszą drogą, to należy wziąc pod uwagę kilka innych czynników i dopiero ich wnikliwa analiza pozwala wysnuć wniosek, który z możliwych wariantów należy przyjąć. Ostatnio Smok kontestował przypadek prostej drogi, na której niekompetentny urzędnik postawił niewłaściwe znaki i stwierdził, że tak powinno pozostac, a rowerzyści powinni jechać zygzakami po koślawym chodniku. Jego pomysł nie ma nic wspólnego ani z sensem projektowania tras rowerowych, ani z logiką, ani z nakładami, ani z jakimikolwiek walorami użytkowymi (walory turystyczne trudno do tego wkomponować).

"w/g pana jakby te trasy u nas poprowadzić to piesi chodziliby w kamizelkach odblaskowych"

Jak przystało na prawnika powinieneś sięgnąć do przepisów i wysilić się na jakąś solidną interpretację, a tymczasem puszczasz wiązkę na poziomie wróżbity z fusów. Na pomysł z kamizelkami możesz nabierać marsjan, a nie mieszkańców Polski. Może to przeczyta jakiś policjant i skieruje Cię na ponowny egzamin z przepisów ruchu drogowego, bo z interpretacją tychże jest u Ciebie nie tęgo.

"odpuść sobie pan polemikę i cytowanie i rób swoje ścieżki w sąsiednim województwie"

Puszczasz kolejną wiązkę z tekstem na żenującym "poziomie", a rzekomo zależy Ci na tym, żeby miasto się rozwijało. Jak wszystkich, co mają jakiś pomysł na życie przepędzisz z tego miasta, to zostanie Ci tylko ławeczka przed sklepem jak w Ranczu.

"mam jeszcze szacunek dla siebie "

Szkoda, że tylko dla siebie.

Portret użytkownika smok

Mam prośbę do

Mam prośbę do forumowiczów: nie odpowiadajcie na zaczepki Rościszewskiego. Ten gościu alergicznie reaguje na wszystko, co kojarzy mu się ze sobą. Ostatnio znów odciąga uwagę od sedna dyskusji na swoje ścieżki. Na uwagę, że została ona źle poprowadzona, odwraca kota ogonem i twierdzi, że to świat jest źle postawiony, bo zabrania jechać jego ścieżką. Zostawcie tego gościa w spokoju, odpisze 2, 3 razy i będzie spokój.

Ja nadal nawołuję do powrotu do sedna tematu. Koncepcja Centrum Turystycznego jest zła i zgadza się z nią większość mieszkańców (forumowiczów też). Stało się jednak, co się stało. Nie mamy na to wpływu. Mamy za to wpływ, co stanie się w przyszłości. Jeżeli zgadzamy się z tym, że Centrum jednak nie, to co w zamian?
Co należałoby zrobić w naszym mieście? Na co postawić? Od czego zacząć?
Czy znacie osoby, które mogłyby zaproponować jakiś sensowny kierunek? A potem dopilnować, aby go realizowano?
Co z kinem? Co z basenem? Co z nieszczęsną drogą przy bloku nr 11? Co z tymi kajakami? To są szczegóły, same z siebie może i niezbyt istotne. Pomysłów w tej dyskusji rzucono już sporo.
Odłogiem za to leży huta. Jej minionej potęgi nie wrócimy. Niszczeje jednak potencjał terenu, który po niej pozostał. Tam powstają różne firmy, firemki, odgradzają się płotami, wzrastają, upadają. Jedną z większych barier, jakie stoją na przeszkodzie ku zagospodarowaniu tego terenu jest ograniczony dostęp z miasta. Bramki, płot, barierki, ochroniarze. Ten teren powinien być otwarty. Kto zdecyduje się tam postawić choćby i jakiś warsztat, jeśli potencjalny klient do niego nie trafi?
Tutaj widzę pierwsze pole do popisu: otworzyć ten teren dla małego biznesu. Miejsce jest dobre, bo wszędzie blisko, no i jest infrastruktura (może wymagająca remontu, ale jest). Po mojemu teren ten powinien być gminny, gmina powinna uporządkować ciągi komunikacyjne na terenie huty i całkowicie go otworzyć (może nawet i z przebiciem przejścia na Pustki... - Zielony Dołek, przystań kajakowa?). W tym miejscu można stworzyć wzorcową dzielnicę przemysłową, jak to można często zobaczyć na zachodzie. Może też być wspomniane przez burmistrza muzeum, ale przede wszystkim teren ten powinien tętnić biznesem.Wydaje mi się, że nie stać nas na to, by ten teren leżał odłogiem.
Poszczególne fragmenty huty można gmina może albo komuś dzierżawić, albo sprzedać pod ściśle określoną działalność. I to uważam za prawidłowy kierunek rozwoju miasta.
Czyj jest ten teren obecnie, nie wiem. I nie wiem, jak gmina miałaby go przejąć/kupić. Przy rezygnacji z wydatków na Centrum mamy jednak na to 6mln rocznie. Sprawa chyba nie jest nierealna. Ktoś ma pomysł, jak to zrealizować?
Wybory do samorządu za niecały już rok. Czy musimy czekać do samego końca, a potem głosować na chybił trafił na tego, kto wydrukuje najbardziej kolorową ulotkę?

Portret użytkownika Stały Czytelnik

Smoku zgadzam się z Tobą,

Smoku zgadzam się z Tobą, Zielonego Dołka już nie ma i nigdy nie będzie dla nas. Tak samo jak możliwości przebicia przejścia na pustki. Teren przy tym płocie (czyli jedyne możliwe do wykonania przejście z terenu Huty na Pustki) został sprzedany (czyt. oddany za darmo, bo cena była śmieszna) w prywatne ręce. Dziwi mnie tylko dlaczego ten temat jest tak skrzętnie pomijany przez nasze władze (jakby nigdy nie było zielonego dołka). Każdy przecież wie do kogo teraz należy ten teren. Samo to że nasza władza pozwoliła na przejęcie tego terenu (choć sama mogła go przejąć i to tylko za zaległy podatek od Huty) powinno się ją odwołać nie patrząc na koszta finansowe referendum i ewentualnych nowych wyborów.

Portret użytkownika Piotr Rościszewski

"Ten gościu alergicznie

"Ten gościu alergicznie reaguje na wszystko, co kojarzy mu się ze sobą."

Alergicznie reaguję wyłącznie na twoje głupie teksty, a skojarzenia masz również idiotyczne.

"Ostatnio znów odciąga uwagę od sedna dyskusji na swoje ścieżki."

Nie pisz głupot na ten temat, to nie będę reagował. Chcesz dyskutować na temat jakiegoś sedna, to dfyskutuj uczciwie bez idiotycznych przytyków.

"Na uwagę, że została ona źle poprowadzona, odwraca kota ogonem i twierdzi, że to świat jest źle postawiony, bo zabrania jechać jego ścieżką."

Kolejny idiotyzm twojej produkcji. Poczytaj ze zrozumieniem moje wypowiedzi i nie bredź. Chcesz koniecznie naprawiać świat, to zacznij od siebie.

Portret użytkownika prawnik

Smoku masz rację... nie ma

Smoku masz rację... nie ma sensu polemizowac z panem R. zapatrzonym w siebie.. ostatnio nawet juz jest ze mna na ty... a brudzia z nim nie piłem i nie zamierzam....jakiś chyba partyjny nawyk..
A poważnie, my sobie tutaj mozemy gdybac i narzekac ..ale niestety to do władzy nalezy ostateczne zdanie..Jak jej nie wymienimy to nic nie osiagniemy... Byleby stara nie zdążyła za duzo napsuc..( a na to sie zanosi) . Nie czarujmy sie ..bez sciagniecia duzych inwestorów, zrobienia dla nich zachet i możliwości inwestowania nic nie osiągniemy. Np. w Prudniku utworzono pdstrefe ekonomiczna i już jest chetna włoska firma na budowe fabryki...mam nadzieję ze sie nie rozmysla..Ale trzebe stworzyc zachety i zaproponować tereny lub inne formy przyciagnięcia kapitału..jak np. Kolonowskie. Przyznam sie że żyje z obsługi róznego rodzaju podmiotow gospodarczych i codziennie rozmawiam z róznymi przedsiebiorcami.... Dla nich tematem do rozmowy jest odpowiedz na pytanie..co on z tego bedzie miał jak wybuduje firme w danej lokalizacji..Znam przypadek ze firma zrezygnowała z budowy hali produkcyjnej ..bo nie bylo w poblizu lini energetycznej . Mam swoje 2 działalności zlokalizowane w 2 róznych miastach ale nie w Zawadzkiem z róznych wzgledów.....m.in. z przyczyn bardzo prozaicznych..idąc do UM gdzie mam działalnośc jestem traktowany jak równorzedny partner, a nie intruz......nawet w wypełnieniu dokumentów urzednicy mi pomagaja a jak sa podpisane to dzwonia na telefon mówiąc gdzie i kiedy moge je odebrac....To własnie m.in. tworzy atmosfere sprzyjającą biznesowi. Osobnym tematem jest lokalny oddział ZUS czy US ( wiem , wiem nasz UM nie ma na to wpływu)

Portret użytkownika Piotr Rościszewski

"Smoku masz rację... nie ma

"Smoku masz rację... nie ma sensu polemizowac z panem R. zapatrzonym w siebie"

A w kogo mam być zapatrzony? W Smoka i Jaśnie Pana Prawnika? Wystarczy, że sami to robicie względem siebie, bez podkreślania tegoż zjawiska.

"nawet juz jest ze mna na ty... a brudzia z nim nie piłem i nie zamierzam"

Przepraszam! Nie wiedziałem, że Jaśnie Pan Prawnik ma takie małomiasteczkowe kompleksy. Jestem przyzwyczajony do normalnych forumowych zwyczajów, gdzie ludziska nie mają takich problemów.

"Mam swoje 2 działalności zlokalizowane w 2 róznych miastach ale nie w Zawadzkiem z róznych wzgledów.....m.in. z przyczyn bardzo prozaicznych..idąc do UM gdzie mam działalnośc jestem traktowany jak równorzedny partner, a nie intruz......"

Niestety w Polsce to norma, że osoby spoza urzędu traktowane są jako zło konieczne. Akurat W Zawadzkiem potraktowano mnie już po raz drugi jako partnera.

Portret użytkownika prawnik

Panie R., czytam żes waszmość

Panie R., czytam żes waszmość kulturalny, lecz jak dobry zwyczaj stanowi jak jedna osoba zwraca się do kogoś na pan to druga osoba tez powinna..widac pana tego ie uczyli i nie mam zamiaru z szanownym panem juz dyskutować bo nie ma o czym... zawsze będziesz waćpan d.... lizał władzom miasta aby załapać korzystne zlecenie , mnie akurat to nie jest potrzebne do szczęścia..a na pana zaczepki nie mam zamiaru więcej reagowac co i innym radzę...a tylko dobre wychowanie powstrzymuje mnie od nazwania pana ...... zegnam ..i

Portret użytkownika Piotr Rościszewski

"zawsze będziesz waćpan d....

"zawsze będziesz waćpan d.... lizał władzom miasta aby załapać korzystne zlecenie"

Szanowny dyskutant tytułujący się prawnikiem sprowadza wszystko do poziomu robienia świństw za pieniądze. Gratuluję poziomu etycznego. Ciekawe, jak osoba na takim "poziomie" chce robic porządek w urzędzie?

"wychowanie powstrzymuje mnie od nazwania pana ...... "

Szanowny dyskutant dalej ma wszystko w ...., zapewne razem z urzędem, w którym jeszcze się nie dorwał do złapania korzystnego zlecenia.

Współczuję Smokowi takiego dyskutanta, bo może z nim zrobić taki interes jak Kaczyński na Lepperze.

Portret użytkownika stały czytelnik

Czy Pan Prawnik przypadkiem

Czy Pan Prawnik przypadkiem nie pracował kiedyś w UMiG, a później awansował w prezesy. Taki zawzięty, bo go w UMiG nie chcą ponownie zatrudnić?

Portret użytkownika Stały Czytelnik

Proszę zostawić w spokoju

Proszę zostawić w spokoju prawnika, smoka oraz wiele innych osób ze zdrowym podejściem do sprawy!

Portret użytkownika prawnik

Niestety rozczaruję Pana

Niestety rozczaruję Pana stałego czytelnika..to nie o mnie chodzi:):)...owszem pracowałem w samorządach..ale nie w innym powiecie....i nie zamierzam pracować w UM..mam swoją pracę..swoje kółka zainteresowań..ale Zawadzkie jest mi bliskie z różnych powodów..bynajmniej nie personalnych... Przy okazji gratuluje apelu burmistrza, odczytanego w kościele aby mieszkańcy odśnieżali ulice..bo skończyły się pieniądze...jak tak dalej pójdzie to będą łapać psy...sami uczyć w szkołach....sami wydać decyzje za urzędników i sami sobie wybudują nieszczęsny plac zabaw...ręce opadają .

Portret użytkownika czytelnik2

Chyba chciałeś napisać

Chyba chciałeś napisać Kaczanowski na gimnazjum :D

Portret użytkownika smok

Z tym apelem burmistrza to

Z tym apelem burmistrza to faktycznie nic tylko pogratulować. Toć od początku toczy się dyskusja, że 2mln, 3mln, 6mln zł na Centrum wydać potrafi, a brakło mu w środku zimy na odśnieżanie. Jeden jego miesięczny zarobek i wystarczy chyba na odśnieżanie przez cały rok, po prostu wstyd pod takim apelem się podpisać.
A swoją drogą, może burmistrz i radni dadzą przykład i posprzątają śnieg przed urzędem?
Ręce wprost opadają. 15 radnych nie potrafi policzyć, ile tysięcy potrzeba na odśnieżanie, a głosują za projektami na miliony złotych.
Jak wam w domu na chleb braknie, to też rozkładacie ręce i płaczecie, że to wina systemu?

Portret użytkownika Zaw.

Kurde człowieku. Ty miałeś

Kurde człowieku. Ty miałeś matematykę w szkole?
Zarobki burmistrza to cos ponad 6 tysięcy. Gdzieś to jest podane dokładnie na BIP-ie. W samym tylko styczniu na odśnieżanie wydano w gminie, jak pisze Strzelec, 100 tysięcy. zakłądając nawet że to był wyjątkowy miesiąc i w pozostałe wydaje się, załóżmy, połowę z tego - w czasie takiej zimy jak obecna trzeba lekko wydać jakieś 250 tysięcy.
6 tysięcy równa się 250 tysięcy?

Szanowny panie smoku. Nie będę pana osądzał ale jak możn pana brać poważnie po takim tekście? Nie lubie oceniać ludzi, ale pisze pan zdecydowanie szybciej niż mysli.
Zawadzczanin

Portret użytkownika plakon

Matematyka matematyką ale

Matematyka matematyką ale faktem jest że władze wydają ileś tam milionów na kajaki a nie mają kasy na utrzymanie podstawowych obowiązków względem mieszkańców gminy .Odśnieżaniem zajmują się 2 firmy lokalne , ale polityka naszych władz nie pozwala na rozwój tych firm. Wszyscy by chcieli żeby drogi i chodniki były w stanie jak w lipcu lub w sierpniu ale płacić za to nie łaska.Łatwo krzyczeć że zle odśnieżane , ale na to wszystko potrzeba funduszy!!!!
Czy nie lepiej by było zainwestować w firmy lokalne , które zatrudniają mieszkańców gminy Zawadzkie , niż pompować kilka milionów złotych w Centrum Turystyczne ( których de facto w kasie Gminy brak ).W Zawadzkiem nie ma już praktycznie żadnej dużej firmy , może więc już czas ażeby przeznaczyć kilkaset tysięcy na zwolnienia z podatku małe i średnie firmy które faktycznie są podstawą funkcjonowania Gminy Zawadzkie.

Portret użytkownika smok

Jak w kasie nie ma nic, to i

Jak w kasie nie ma nic, to i 6 tys. jest dużo!!!! (a zapomniałeś jeszcze o dodatkach itp.)

Portret użytkownika Zaw

Odpisze wam grupowo, bo i tam

Odpisze wam grupowo, bo i tam nmyślę, że jestescie jedną osobą
Owe 6 tysięcy z kawałkiem to , z tego co wiem już z dodatkami. Zreszta porównajcie sobie zarobki burmistrzów w powiecie. burmistrz Zawadzkeigo zarabia najmniej.
Co do przeznaczenia poieniędzy z turystyki na odśnieżanie. Tak - dwie firmy miałyby lepiej. Może zatrudniłyby jeszcze jedną osobę w sezonie. Natomiast gmina zyskałaby miano najlepiej odśnieżonej w kraju. zjezdzałyby sie wycieczki i delegacje. Inwestorzy waliliby drzwiami i oknami. Powstałoby "Centrum odśnieżania Opolsczyzny", itd.
Naprawdę trudno pańskie wypowiedzi traktować poważnie
ZAW

Portret użytkownika plakon

Szanowny ZAW nie jesteśmy

Szanowny ZAW nie jesteśmy jedną osobą a moją wypowiedz chyba powinno się traktowac poważnie . Nikt nie porusza problemów małych i średnich firm na terenie gminy Zawadzkie i nie chodziło mi o wspomaganie tych dwóch firm odśnieżających .Duże firmy albo przenoszą produkcję albo ją ograniczają a małe i średnie głównie robią obroty w naszych rejonach (kupują , sprzedają wykonują usługi a co najważniejsze dają zatrudnienie )i w tym kierunku powinny iśc działania Gminy a za parę lat to takie Centrum Turystyczne powstało by bez takich ogromnych obciążeń kredytowych.Tak przecież powstało Zawadzkie najpierw była huta a póżniej cała reszta .

Portret użytkownika wyborca

przeglądam wpisy ZAW i

przeglądam wpisy ZAW i zauważyłem iż manipuluje informacja. Zgodnie z BIP Pan Stachowski zarobił w 2008r. prawie 100 tys bez pary groszy.Jakby nie liczyć wychodzi ponad 8300 zl miesięcznie 2 lata temu.Teraz razem z zakupami biurowymi (długopisy, laptop, papier do pisania i delegacje, koszt utrzymywania etatu burmistrza na pewno przekracza 10 tys miesięcznie. Na pewno nie 6 tys. jak piszesz,wiec sobie sprawdź a potem komentuj i proszę mniej złośliwości do nas wyborców, bo nie wybierzemy na następna kadencje.

Portret użytkownika prawnik

Proponuję w necie umieścić

Proponuję w necie umieścić list gończy z podobiznami radnych - bezradnych oraz naszych urzędników, prośbą o ujawnienie czy ktoś z nich realizował apel burmistrza..( oczywiście jego on nie dotyczy) ale zapewniam..efekt będzie żaden.Prawda jest taka że mieszkańcy robią, a władza się bawi w wydawanie apeli i naszych pieniędzy... . A tak na marginesie.. w jaki sposób nasza władza egzekwuje obowiązek odśnieżania od właścicieli budynków którzy przebywają na zachodzie... wystarczy się przejść po osiedlach... ludzie chodzą niejednokrotnie ulica, bo co kilkadziesiąt metrów jest chodnik pełen śniegu, a obok czyściutki.. ręce opadają.
A ja kiedyś chciałem zaapelować- aby mały traktorek z pługiem co jakiś czas przejechał po chodnikach..ale skoro władza nie daje sobie rady z ulicami..to cóż wymagać z chodnikami...

Portret użytkownika prawnik

BURMISTRZ ZAWADZKIEGO JEST

BURMISTRZ ZAWADZKIEGO JEST POPULISTĄ - DLACZEGO ? bo podczas kampanii wyborczej obiecywał rezygnację z etatu zastępcy burmistza i co ..jest zastedpca a nie ma kasy na odsniezanie
panie ZAW.. może trochę policzymy. Pan Sz. zarabia rocznie 65 tys zł, zamiast jego etatu można zatrudnić 2 pracowników na 6 m-cy z pensją 3 tys m-nie. roczny koszt 6x6 tys=36 tys zł. Zakupić miniciągnik z osprzętem za 25 tys zł i zabrać się do walki z zimą.Zapewniam ze chodniki będą odśnieżone, ludzie zadowoleni i ich praca będzie bardziej efektywna dla miasta niż zbędnego urzędnika. Oczywiście w każdym następnym roku można ich prace lepiej wykorzystać kupując nowy sprzęt.Proste? czy lepiej latać do proboszcza z apelami do mieszkańców? Wstyd i żenada dyskwalifikująca do sprawowania stanowiska burmistrza

Sposób wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Images can be added to this post.
  • You may use <swf file="song.mp3"> to display Flash files inline

Więcej informacji na temat formatowania

CAPTCHA
Test chroniący stronę przed spamem:
9 + 4 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.