Trudno wygrywać
I liga piłki ręcznej
Piłkarze ręczni Autonomicznej Sekcji Piłki Ręcznej z Zawadzkiego wygrali piąty mecz z rzędu, pewnie pokonując zespół z Łodzi.
Drużyna z Łodzi to niewygodny przeciwnik, gdyż walczy od pierwszej do ostatniej minuty bez względu na to, jaki jest wynik na tablicy. Poza tym zawsze solidnie prezentuje się w obronie i popełnia bardzo mało błędów.
- W pierwszej części meczu zagraliśmy dobrze w defensywie i to pomogło nam uzyskać przewagę – powiedział po meczu trener ASPR-u, Genadij Kamelin. - Później było z tą obroną gorzej i traciliśmy wypracowaną przewagę. Zabrakło sił i było nerwowo.
Faktem jest, że obrona naszego zespołu w pierwszych 30 minutach była bardzo dobra. Znakomicie grali skrzydłowi, często wykańczając kontry drużyny. Wojciech Knop i Paweł Swat strzelili zresztą zdecydowaną większość goli, jakie Zawadzkie zdobyło w pierwszej połowie meczu. Zresztą pierwszy kwadrans drugiej części gry również przebiegał pod dyktando podopiecznych Genadija Kamelina. Niestety, w 45 minucie coś się zacięło w sprawnie działającej maszynce, jaką do tej pory był ASPR. Na szczęście przewaga, jaką nasza drużyna sobie wypracowała wcześniej, była na tyle spora, że łodzianie nie zdołali już odrobić całości strat.
W meczu na szczycie ligowym Stal Mielec pokonała Siódemkę Miedź Legnica i dzięki temu nasz zespół ma tylko punkt straty do drugiego, premiowanego barażami miejsca. W zanadrzu jeszcze wyjazdowy mecz w Legnicy (10 kwietnia), aby w następnej kolejce meczów (24 kwietnia) podejmować u siebie lidera, Stal Mielec. Te mecze będą decydujące dla układu czoła tabeli.
WAR
ASPR Zawadzkie - CHKS Łódź 34-32 (17-13)
ASPR: Wasilewicz, Janik - Droździk 2, Pietrucha 3, Skowroński 7, Swat 8, Baran 1, Knop 8, Całujek 2, Kryński 1, Giebel 2, Bykowski. Trener Genadij Kamelin
- 483 odsłony
Dodaj nową odpowiedź