Targowe dyskusje

W Kolonowskiem przy ul. Prostej znajduje się zielony placyk opisany zardzewiałą tabliczką "Targowisko". Dwa razy w tygodniu, w środy i soboty, stoi tu kilka straganów, głównie z warzywami. Gmina ma jednak pomysł, by ożywić to miejsce i uporządkować zasady handlu na targowisku.

Działania w tym zakresie prowadzone są dwutorowo. Pierwszy wątek poruszyli radni, którzy zaobserwowali, że sprzedawcy w pewien sposób oszukują gminę. Ponieważ obowiązuje u nas opłata targowa "za stoisko", dwóch zaprzyjaźnionych handlarzy może sprzedawać swoje towary razem i tym samym płacą tylko raz, choć ich stoisko jest podwójne. Przewodniczący rady dowiedział się o problemie od mieszkańców gminy i podjął temat na spotkaniu radnych. W sąsiednich gminach płaci się za wielkość stoiska i takie ustalenia chcą też wprowadzić u nas rajcy.

Burmistrz sugeruje, aby pójść w kierunku rozwiązań prostych i mierzyć tylko długość stoiska, ale to też może być polem do nadużyć. U sąsiadów mierzy się powierzchnię i ten sposób się sprawdza. Propozycje zmiany zasad pobierania opłat zostaną przedstawione radnym do przegłosowania na jednej z najbliższych sesji. Obecnie płaci się 17 złotych za stoisko za dzień, propozycje nowych stawek nie są jeszcze znane.

Tymczasem, urząd ma też inne plany w związku z wizerunkiem targowiska. W 2012 roku Program Rozwoju Obszarów Wiejskich ma ogłosić nabór na projekty zakładające renowację targowisk w małych miejscowościach. Wniosek o dofinansowanie takowej inwestycji chce złożyć gmina Kolonowskie. Radni wyrazili zgodę na takie działanie na wrześniowej sesji, zatwierdzając w budżecie kwotę 32 000 zł na wykonanie projektu zagospodarowania targowiska. Przeciwna budowie jest wiceprzewodnicząca rady, Jolanta Mrochen. Uważa, że w gminie są pilniejsze wydatki. Radnej nie było jednak na wrześniowej sesji, a reszta rajców przyjęła uchwałę jednogłośnie.

Celem działań urzędników jest doprowadzenie targowiska do odpowiednich standardów. Przede wszystkim ma się przy nim pojawić ogólnodostępna toaleta, plac ma zostać utwardzony i w minimum 50% zadaszony - zgodnie z wymogami programu. Urzędnicy czekają teraz na konkretne propozycje projektanta.

- Nie wiadomo, czy dostaniemy te środki, ale wydaje mi się, że stworzenie takiego targowiska powinno być priorytetem w gminie - uważa burmistrz Norbert Koston. - A fakt, że można do tego dostać dofinansowanie w wysokości 75% kosztów netto, to dodatkowy atut.

- Mieszkańcy wielokrotnie skarżyli się, że warunki prowadzenia działalności w tym miejscu nie są właściwe - mówi Koston. - Nowe targowisko to także miejsce, gdzie obywatele naszej gminy będą mogli zaoferować swoje usługi - ma to pobudzić aktywność gospodarczą.

Dziś w mieście Kolonowskie stragany rozbijane są też często poza placem targowym, w bardziej widocznych miejscach, na chodnikach - nie buduje to pozytywnego wizerunku miejscowości. I ten problem wkrótce znajdzie rozwiązanie - jak mówi burmistrz, od końca listopada wejdzie rozporządzenie zakazujące handlu w miejscach do tego niewyznaczonych bez zgody właściciela - policja będzie mogła za to karać mandatami. Może więc wkrótce wszyscy handlarze w Kolonowskiem spotkają się na wyznaczonym do tego celu odnowionym targowisku...

MM

Sposób wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.
Portret użytkownika Handlowiec Kapeć

Witam Jak przeczytałem ten

Witam

Jak przeczytałem ten artykuł to prawie popłakałem się ze śmiechu. A to dlatego, że jestem handlowcem i dobrze wiem jak wygląda tam targ.

W woli ścisłości może najpierw kilka faktów:
Targowisko w Kolonowskim jest tak małe i dynamiczne, że czasami można spokojnie cała książkę przeczytać od deski do deski.
Handlujących w sezonie jest tylko więcej tzn. na wiosnę do wczesnej jesieni a to za sprawą sadzonek, ziemniaków, kwiatów, truskawek, itp. (najwięcej kiedyś ich naliczyłem 15 handlujących)
W pozostałym okresie handlujących można policzyć na jednej ręce:
warzywa i owoce, auto z kurczakiem, jajka, Mróz z kadłuba, wędliny, czasami kartolfle jeszcze przyjada i czasami Pan ze słodyczami ale dawno już go nie było
(pewnie przestało sie opłacać )

Targ tętni życiem od 6:30 do 9:30 czasem do 10 - o 11 już nikogo nie ma, nawet Karol placowy już zdążył posprzątać plac i pojechać do domu.
Fakt targ jest w środę i w sobotę, ale tylko w środę jest trochę ludzi w sobotę wszyscy wola jechać do zawadzkiego gdzie jest on kilkadziesiąt razy większy. Co do samych kupujących to w większości są to tylko ludzie starsi, którzy są przyzwyczajeni, że na targ trzeba przyjechać, popatrzeć coś kupić ewentualnie.
Reszta jak i młodzi wola pójść do marketu i tam dostana jeszcze więcej i to o każdej porze dnia do samego wieczora.

Co do samego stanu technicznego, faktycznie przydał by się bardziej wyprostowany i utwardzony plac - (nie mowie tu o kostce bo to już był by przesyt, nawet zawadzkie kostki nie ma) a do targowiska w Strzelcach to im obydwóm bardzo długa droga... no i toaleta no czasami się przydaje, ale czy to warto i czy stać na to gminę (przypomnę, że w Dobrodzieniu postawiono najdroższą toaletę na targowisku za blisko 300 tysięcy złotych. )

2 w 1 - no fakt zdarzyła się taka sytuacja z opłatą ale tylko raz i więcej tych Panów nie było widać tu.

Opłata jak na takie targowisko i tak jest wysoka, to że u sąsiadów się płaci tyle a tyle to wynika z miejsca , czasu i powierzchni handlu. A przede wszystkim kupujących jest sto razy więcej.

Podsumowując jeśli na prawdę chcą wydać te pieniądze niech to zrobią z głową. Bo jak się potem okaże to wydadzą pieniądze w błoto.

Taka mała podpowiedź dla urzędników i projektantów:

wystarczy jedynie dobrze wyrównać teren ze spadem na odprowadzenie wody jak i utwardzić go do tego jeśli myślą o zadaszeniu to nie ma nic gorszego jak małe 1,5 metrowe stoły z daszkiem , na ktorę i tak w koło będzie zacinał deszcz. Może pomyśleć o konkretnym zadaszeniu całego placu na wysokość ok 3,5 - 4 metrów wówczas tacy handlujący będą mogli wjechać pod dach autem rozłożyć stoiska (ewent. potem wyjechać ) i spokojnie handlować pod zadaszeniem. Wówczas deszcz, śnieg ani wiatr nie byłby żadnym problemem.

Cytując słowa Pana Burmistrza :
"Mieszkańcy wielokrotnie skarżyli się, że warunki prowadzenia działalności w tym miejscu nie są właściwe - mówi Koston. - Nowe targowisko to także miejsce, gdzie obywatele naszej gminy będą mogli zaoferować swoje usługi - ma to pobudzić aktywność gospodarczą. "
śmiem stwierdzić, że wyżej opisane nowe targowisko było by na miarę tych z europy zachodniej.

Ale zaraz nasuwa się pytanie czy jest ku temu aż taka potrzeba jakich kolwiek zmian dla- 4-5 godzin w środę no i powiedzmy tych 10 handlujących?

To już pozostawiam wam do przemyślenia.

Pozdrawiam Kapeć.

Sposób wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Images can be added to this post.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • You may use <swf file="song.mp3"> to display Flash files inline

Więcej informacji na temat formatowania

Wysłanie formularza jest równoznaczne z akceptacją polityki prywatności usługi Mollom.