Tajemnica czerwonej teczki – cz. II
su, 9 luty, 2010 - 10:43
W bibliotece w Würzburgu oglądać można zbiór niezwykłych obrazów z XVI wieku. Są na nich ukazane między innymi pierwsze znane wizerunki Ujazdu i Strzelec Opolskich
Dlaczego orszak książęcy wybrał się w tak daleką podróż zimą? Czy nie przyjemniej byłoby poczekać do wiosny i w ciepłych promieniach słońca mile podziwiać zieleniący się krajobraz? Nie, bo piszemy tu o zupełnie innych czasach. Zimą nie było rozmokniętych dróg i zapadającej się ziemi. Średniowieczne drogi były w tak fatalnym stanie, że trudno by je dziś w ogóle nazwać drogami. Mimo zimna, zamieci i krótkiego dnia wybierano więc podróż zimą, kiedy to kopyta końskie twardo stąpały po zamarzniętym gruncie, a rzeki można było po prostu przekroczyć po lodzie, zamiast szukać brodu.
Należy tutaj wspomnieć o pewnej cesze miast średniowiecznej Europy. Najczęściej były one zakładane w miejscach odległych od innych miast, mniej więcej o dzień drogi od miast sąsiednich. Dzięki temu podróżni nie musieli przeczekiwać nocy w gołym polu. Ważniejsze było jednak to, że podróżni, którzy przybędą do miasta pod koniec dnia, z całą pewnością w nim pozostaną i pozostawią część swojej gotówki.
Rysownik towarzyszący palatynowi nie miał łatwego zadania. Wraz z 45-osobowym orszakiem przez cały dzień tłukł się na koniu, by tuż przed zmierzchem zobaczyć następne miasto – miejsce noclegu. Nie miał dużo czasu, by naszkicować nowo napotkany gród. Robił to w pospiechu, zaznaczając najbardziej charakterystyczne budowle, stan miejskich murów, jakieś wyróżniające szczegóły. Z upodobaniem koncentrował się na miejskich punktach straceń. Miało to ogromne znaczenie, ale o tym potem. Po zachowanych obrazach niektórych miast widać, że nie były zbyt dosłowne. Bywało, że aby przedstawić niektóre budowle Pragi, Wrocławia czy innego miasta rysownik szkicował je od najbardziej rozpoznawalnej strony - nie zważając na rzeczywistą panoramę. To wszystko powinno wyczulić nas na to, że rysunki nieznanego malarza są wartościowym materiałem, lecz nie zawsze trzeba brać je dosłownie.
Palatyn Ottheinrich zatrzymał się na dłużej w Pradze, po czym dzisiejszą granicę Polski przekroczył w okolicy Kłodzka. Po mniej więcej tygodniu zjawił się w Ujeździe (temat już opisywany). Palatyn rzeczywiście zdążył na święta do Krakowa. Do stolicy Polski wjechał dokładnie 24 grudnia 1536 roku. Udało mu się odzyskać owe 32 tysiące guldenów. Został jednak poproszony przez władcę o pewną przysługę. Otóż, córka króla, też Jadwiga, ożeniona została z księciem Brandenburgii Joachimem II. Palatyn odwiedzić ją miał z misją, której celu dokładnie nie znamy. W imieniu króla upewnić się miał prawdopodobnie, czy książęca para nie zamierza przejść na protestantyzm. Mogło też chodzić o kwestie finansowe. Aby tego dokonać, palatyn musiał wrócić inną drogą, kierując się na Berlin. Po drodze odwiedził Strzelce Wielkie – dziś Strzelce Opolskie. Stało się to najprawdopodobniej 24 stycznia 1537 roku.
STRELICZ
Strzelce narysowane zostały na jednej karcie z Opolem. Nad miastem umieszczono wstęgę z nazwą „Strelicz”. Nawiasem mówiąc, nad Opolem widnieje nazwa „Obl”, co dowodzi, że autor lepiej rysował niż pisał. Strzelce są o mniej więcej połowę mniejsze od Opola. Otoczone są murami miejskimi. Rysownik zaznaczył kilkoma kreskami, że mury są w ruinie. Dziwić mogą widoczne w tle góry. Prawdopodobnie jest to rodzaj wskazówki dla oglądającego, że przedstawione miasta znajdują się w pobliżu gór. Być może to późniejsza wstawka malarza.
Przed murami widać grupę domów. To dzisiejsza ulica Krakowska, wtedy Przedmieście Krakowskie. Mury przechodziły przez (jak sama nazwa wskazuje) dzisiejszą ulicę Wałową.
Przyglądając się samemu miastu uwiecznionemu na rysunku, widać od lewej budynki dawnego zamku – częściowo w ruinie, który odnowiony został dopiero w latach 1562-1595 przez Georga von Redern. Przesuwając się dalej w lewo, widać wieżę z czworgiem wieżyczek u zwieńczenia budowli. Wieża przykryta jest imponującym ostro spadzistym dachem. Prawdopodobnie jest to wieża ratusza lub baszta obronna, umieszczona na obrazie w miejscu, gdzie nie powinna być. Współczesny widok Strzelec od strony Toszka praktycznie nie odbiega z tamtego okresu pod względem budowli wówczas istniejących. Baszta obronna stała i stoi przy kościele św. Wawrzyńca. Niestety, wygląda na to, że ów rysownik popełnił wiele błędów nie tylko w ujęciu Strzelec, ale wielu innych miast.
Nie wiadomo dokładnie, czym jest niewielki budynek z wieżą w centrum miasta. Natomiast następny budynek z wieżą najprawdopodobniej przedstawia pierwszy kościół pw. Wawrzyńca lub kościół św. Barbary za murami miasta od strony Opola. Tutaj rysownik popuścił wodze fantazji. Kościół św. Wawrzyńca sąsiadował z murami miejskimi i w tym miejscu powinien być narysowany ich koniec. Tłumaczyć to można pośpiechem podczas szkicowania lub kiepską widocznością.
Następny obiekt jest jednym z najciekawszych. To znajdujący się w rzeczywistości za murami miejskimi (na obrazie nie jest to wyraźnie zaznaczone) kościół pw. św. Krzyża. Jest to jedyne przedstawienie tej budowli. Kościół stał mniej więcej w miejscu dzisiejszego PSP nr 1 przy obecnej ulicy Marka Prawego. Został wyburzony w 1874 roku, kiedy to z powodu zawalenia musiał być rozebrany.
Podsumowując – na obrazie Strzelec widzimy zamek (wzn. 1303 r.), wieżę ratuszową – ratusz (wzn. XVI w., zapewnie ratusz istniał wcześniej), kościół św. Barbary (wzn. 1505 r.), kościół św. Wawrzyńca (wzn. 1271 r., wzn. 1290 r.) i kościół św. Krzyża (wzn. 1452 r., 1478 r. 1504 r.) i mury miejskie (wzn. 1324 r.).
Jednym z ciekawszy elementów obrazu jest widoczna na pierwszym planie szubienica. Takie miejsce w Strzelcach znajdowało się na Lipiczach, gdzie jeszcze na początku XVIII w. dokonywano na skazańcach wyroków śmierci. Gdzie dokładnie znajdowały się owe Lipicze – nie wiadomo. Widać wiszące 3 postacie – 2 kobiety i mężczyznę. W stroju powieszonych kobiet można doszukać się elementów stroju szlacheckiego, lecz jest to kontrowersyjna teza. Mogłoby się wydawać, że w Strzelcach wieszano na potęgę, a rysownik uwiecznił ten wstrząsający widok dla potomności. W kronikach nie został jednak najmniejszy ślad po egzekucji z tamtego okresu, a tym bardziej egzekucji, która zostałaby dokonana na osobie szlachetnie urodzonej. Prawdopodobnie rysunek szubienicy ma głębszy sens.
Szubienice pojawiają się na niemal każdym z rysunków z albumu. Kiedy przestudiuje się je dokładnie, widać, że znacznie się od siebie różnią. Niektóre, tak jak ta przedstawiona przy Strzelcach, są murowane ze specjalnym wejściem i drewnianą konstrukcją na górze. Skazani wiszą na znacznej wysokości – widoczni z daleka. Przy innych miejscowościach zdarzają się szubienice drewniane, a przy miejscowości Nymburk – to po prostu drzewa obficie obwieszone skazanymi.
Rodzaj miejsca straceń wskazywał na bardzo ważną w średniowieczu dla miasta cechę. Murowane okrągłe budowle zwane Rabenstein mówiły, że miasto ma wyższą władzę sądowniczą i wskazywało na rangę miejscowości. To, na czym wisieli złodziejaszkowie i mordercy, było więc wizytówką miasta. Murowane miejsce straceń wskazywało, że miasto jest wysoko postawione i szanowane. Posiadanie jedynie drewnianych szubienic wskazywało na niższą rangę grodu.
Ponieważ na jednej karcie umieszczono zarówno Strzelce, jak i Opole, nie mamy stuprocentowej pewności, że murowana szubienica odnosi się do Strzelec. Mogła odnosić się jedynie do Opola, lecz najprawdopodobniej szubienica określa status obu miast.
EPILOG
Odzyskanie długu na niewiele się książętom bawarskim zdało – szybko wydali owe 32 tysiące guldenów i znów popadli w finansowe tarapaty. Wkrótce musieli sprzedać rodowe srebra i majątki. Jednym z niewielu przedmiotów, jakie zachował przy sobie palatyn Ottheinrich, była teczka z czerwonej skóry z panoramami miast Europy z pamiętnej podróży w 1536 roku.
PIOTR SMYKAŁA, ROMUALD KUBIK
Przedstawione przy artykule obrazy są własnością Biblioteki Uniwersyteckiej w Würzburgu. Części I i II artykułu w dużej mierze oparte zostały na książce dr Angeliki Marsch pt. „Obrazy z podróży palatyna Ottheinricha przez Śląsk i Kraków do Berlina 1536/37”.
- 689 odsłon







Bardzo dobry artykuł ! Bez
Bardzo dobry artykuł ! Bez porównania lepszy od cząści pierwszej poświęconej Ujazdowi.Widać że autorzy tym razem sią trochę przyłożyli żeby coś wnieść do poszerzania wiedzy o przeszłości Ziemi Strzeleckiej a nie tylko powielać.
Trochę chyba mi przyznali rację co do mojego krytycznego spojrzenia na to co można zobaczyć na tych rysunkach z "czerwonej teczki" Uni Würzburg.
Co do zawartości artkułu.Zacznę od końca i przedstawionej tam szubienicy.
Gdzie znajdowała się ta szubienica to raczej naprawdę trudno stwierdzić.Widać że rysownik przyglądał je się z bliska.Musiała ona być zaraz przy drodze z Toszka do Strzelec.Może w okolicach Liceum po drugiej stronie ulicy."Krakowskie Przedmieście" tak daleko niesięgało.Kszałt przedstawionej tam szubienicy nie jest czymś niezwykłym.Do dziś zachowały się na Śląsku takie szubienice które wyglądają podobnie.Jeżeli by ten temat kogoś interesował to znalazłem w internecie dwa artykuły które zajmują się tym tematem.
"Zabytki jurysdykcji karnej na Śląsku"
http://www.zjk.centrix.pl/index.php/szubienica/
"Śląskie kamienie w prawie średniowiecznym zapisane" ze strony "Montes Tarnovicensis"-tu jest mowa głównie o sądownictwie.
http://www.montes.pl/Montes_4/montes_nr_04_28.htm
Co do przedstawionych na tym rysunku kościołów.Na stronie Uni Würzburg zidentyfikowano ten kościół całkiem po prawej stronie jako kościół pw.św.Wawrzyńca.Przyznam tu panom rację.To chyba nieistniejący już kościół pw.św.Krzyża.Kościół pw.św.Wawrzyńca to ten mniejszy kościół w środku.Na stronie "wodip" gdzie opisano historię Strzelec znajduje się ciekawa pocztówka z XIX wieku pokazująca ówczesny kościół pw.św.Wawrzyńca(ten który mamy obecnie zbudowano w l.1904-1907 na miejscu rozebranego poprzedniego kościoła pw.św.Wawrzyńca)
http://lozawadzkie.wodip.opole.pl/polish/gminy/strzelce/index2.html
We wstępie do artykułu jest malutki błąd ale ten powstał pewnie przy przepisywaniu artykułu na stronę.Ma być nie XIV wiek a XVI wiek.
I jeszcze o czymś innym.
W ostatnim tygodniu na stronie "geoportal.gov.pl" pokazały się nowe zdjęcia satelitarne.Zrobiono je chyba na wiosnę 2009.Mają lepszą jakość niż to co na "Google Earth" i są w kolorze.Nowe zdjęcia są dla całego Górnego Śląska.Nawet najmniejsze miejscowości można sobie dokładnie obejrzeć.Dotychczas zdjęcia na "geoportal" były też dobrej jakości i w dużym zbliżeniu ale były czarno-białe.Z tego co się zorientowałem to tylko Śląsk est w kolorze.Reszta Polski jest jeszcze czarno-biała.
Podają adres na tą stronę.Po wejściu na gąówną stronę nalży kliknąć na mapy.na mapce wybrać "orto" i wpisać nazwę miejscowości.
http://www.geoportal.gov.pl
Ze strony "geoportalu" zrobiłem dwa zdjęcia-rynek z zamkiem i kościół św.Wawrzyńca.Wyszły bardzo ładnie i umieściłem je w "Strzelcu Opolskim" w "galerii czytelników".Niestety po tych nowych zmianach galeria ta jest niedostępna.Także zdjęcia do wielu artykułów się nieładują-widać tylko pustą stronę zamiast zdjęcia.
i jeszcze jeden link.jeżeli kogoś interesują stare zdjęcia,pocztówki to jest nowa strona na której można takie pooglądać i opublikowaś jeżeli się takie posiada.Jest chyba związana ze stroną "hydral" bo wygląd ma identyczny.Z tej strony pokazałem już parą starych zdjęć Stzelec.
http://fotopolska.eu/m52266,Strzelce_Opolskie.html
I jeszcze o czymś
I jeszcze o czymś zapomniałem.
Na tym rysunku raczej niemoże być kościoła pw.św.Barbary.Co prawda już wtedy istniał ale znajdował się z drugiej strony Strzelec.Z tego miejsca jak rysownik "patrzy" na Strzelce ten kościół był zupełnie niweidoczny.Wtedy był za miastem na cmentarzu przy drodze ze Strzelec do Opola.Cmentarze były wtedy raczej za murami miasta.
Żądam przywrócenia pierwotnej
Żądam przywrócenia pierwotnej przedwojennej nazwy Strzelec widocznej na rysunku tj STRZELICZI.
A po za tym czy kto zauważył, że na I miejscu jest wieża wisielców? Czy to aby nie prowokacja Strzelca Opolskiego?
A może nasz samorodny historyk Smykała powie coś na ten temat?
Nie , to nie jest prowokacja
Nie , to nie jest prowokacja ...nikogo nie będzie się wieszać..... Śpij spokojnie...;)
a ja mam żal do króla
a ja mam żal do króla Jagiełły ,że po bitwie pod Grunwaldem nie poszedł za ciosem i nie zrobil z wami porządku!
ja was naprawde nie rozumie
ja was naprawde nie rozumie co ma jagielo do strzelec.a wasze kresy? TO BOLI CO ?
Czarnosin, jak widać nie ma
Czarnosin, jak widać nie ma takiego tekstu, który przy dobrych chęciach czytelników, nie może stać się prowokacją.
No, ale ja nie o tym.
Ze względu na brak czasu nie zaglądałem do Strzelca i dopiero dzisiaj miałem okazję przeczytać artykuł. Trzeba przyznać, że jest znacznie odważniejszy niż poprzedni. Z jednej strony stara się docenić wartość historyczną rysunków, a z drugiej wyjaśnić przyczyny ich niedoskonałości dokumentacyjnej. Autorzy zamieścili nawet swoją interpretację malowidła przedstawiającego Strzelce Opolskie, gdyż jak zauważyli, rysunki z pewnością nie są precyzyjne i już w XVI wieku nie oddawały ówczesnego stanu rzeczywistego. Powołują się przy tym na książkę dr Angeliki Marsch i zbiory Uniwersytetu w Wurzburgu, ale nie uznają słuszności ich wniosków w kwestii obiektów uwidocznionych na obrazach. Czy należy zatem sądzić, ze podjęli polemikę z panią A. Marsch, gdyż dysponują jakimiś lepszymi dowodami?
Muszę powiedzieć, że bardzo zaintrygowała mnie uwaga Czarnocina o górach w Ujeździe i postanowiłem dowiedzieć się czegoś więcej o powodzie ich zaistnienia na rysunkach, ale nie na zasadzie snucia domysłów tylko odszukania opinii osoby, która zajmuje się tym zawodowo. Pierwszą i chyba najlepszą myślą było przeczytanie książki dr Marsch. Nie jest to jednak takie proste, gdyż publikacja nie jest szczególnie popularna i dlatego nie można dostać jej w każdej księgarni. Muszę poczekać jeszcze dwa tygodnie, aż mi ją przywiozą. W czasie poszukiwania książki w Opolu trafiłem w Piśmie Uniwersytetu Opolskiego z maja – czerwca 2009 na artykuł Andrzeja Hamady o pracy Angeliki Marsch, która w 2000 roku przyjechała do Opola z kilkudziesięcioma widokami miast śląskich. Autor napisał: „Dowiadujemy się o pasjonującej przygodzie i żmudnej pracy badawczej, jakiej w latach 1991–2000 dokonał zespół naukowców z Angeliką Marsch na czele”. I dalej: „Naukowe śledztwo zostało szczęśliwie zakończone, autentyczność wizerunków miast, które w latach sekularyzacji trafiły do Wuerzburga z klasztoru Cystersów we Frankonii, potwierdziła się w całej rozciągłości. Znalazły też pełne wytłumaczenie nieścisłości, odbiegające od faktycznego widoku miasta. Ówczesny rysownik nie miał potrzebnego czasu na wierne odwzorowanie widoku podczas krótkiego postoju, prawdopodobnie przed wjazdem do miasta szkicował tylko ogólną sylwetę, niektóre ważniejsze budowle, czynił też zapewne zapiski”. „Stąd różne przekłamania, dodatki, na przykład wzgórza okoliczne, które zwyczajowo dodawano dla upiększenia obrazu”.
Wygląda na to Czarnocin, że wtedy też gór nie było, a więc należy domniemywać, iż nikt ich nie wywiózł i dlatego też nie uda się ich odzyskać. Ze względu na rozwój turystyki, jest to niepowetowana szkoda!
To dużo wyjaśnia... prawda?
Nie wyjaśnia jednego. Dlaczego przez 9 lat pracy badawczej naukowcy nie potrafili prawidłowo rozpoznać obiektów uwiecznionych przez rysownika, chociaż wiedzieli jakie błędy i dlaczego popełnia? Czyżby w identyfikacji budowli nie brali pod uwagę sposobu powstawania rysunków, ale dali się ponieść fantazji nie przeprowadzając odpowiednich badań? Taka niefrasobliwość powinna być potępiona!
A tu proszę! To czego nie potrafili zidentyfikować pani Marsch i współpracownicy przez prawie dziesięciolecie, niektórzy recenzenci SO uczynili w niespełna 2 tygodnie! Teraz wydaje się, że i autorzy chcą mieć udział w nowych odkryciach.
Już kiedyś słyszałem, że niemieckie szkolnictwo przeżywa kryzys, ale żeby dotyczyło to również doktorów nauk... ?
Ciekawostka-po niemiecku
Ciekawostka-po niemiecku notka o Strzelcach z publikacji z 1894 roku.Krótki opis kościołów i zamku pod koniec XIX wieku.Nie chciało mi się tego tłumaczyć.Może się przydać komuś kto się historią strzelec interesuje.-to jest skopiowane wprost z pdf. to mogą tam być błędy powstałe przy kopiowaniu tekstu.Notka pochodzi z
"Die Kunstdenkmäler der Provinz Schlesien Bd.4 Die Kunstdenkmäler des Regirungsbezirks Oppeln,Bearbeitet von Hans Lutsch;Breslau 1894" są tam opisane zabytki także z innych miejscowości powiatu
Kreishauptstadt Gross-STREHLITZ mit 4082 Einwohnern,
an der Eisenbahn Oppeln-Beuthen.
K. Pfarrkirche St. Laurentii.
In einer Urkunde des Herzogs Boleslaus von Oppeln aus dem Jahre 1290 wird Nicolaus
Pfarrer in Strelecz als Zeuge genannt . Die Pfarr-
kirehe wird in einem Kaufbriefe von 1436 erwähnt.
Das jetzige Gotteshaus ist ein einfacher Barockbau mit drei-
schiffigem Langhaus, dessen südliches Seitenschiff Emporen
besitzt, während das nördliche basilikal beleuchtet wird. Hier
seheint das Nebenschiff eines Bauwerks aus der Zeit vor dem
dreißigjährigen Kriege beibehalten zu sein, worauf das Profil
der Kreuzgewölbe-Rippen zu deuten scheint.
Grabstein eines Kindes aus grauem Marmor, mit dessen
Bildnis als Hochrelief in Lebensgröße; Anfang des XVII.
Jahrhunderts; abgetreten.
2 Altarallfbauten aus der zweiten Hälfte des XVII.
Jahrhunderts, noeh leidlich strenge in Holz ansgeführt.
Schmiedeiserne Krönung des Messglöckchens und Deck-
blech der Sakristeitbür, volkstümliche Arbeiten des XVI.
oder XVII. Jahrhunderts.
Abschlussgitter einer Kapelle, schmiedeiserne Durch-
steckarbeit aus dem Anfang des XVII. Jahrhunderts.
* Kelch in Spätrenaissanceformen getrieben, um 1600.
Kelch in Barockformen, reiche Arbeit von 1666.
K. Begräbniskirche St. Barbarae,
westlich vor der Stadt, aus Schrot.holz. Der Chor und auch das im Grundriss etwa
geviertförmige Langhans sind nach drei Seiten eines Sechsecks
gesehIossen. Der das Langhaus vom Chor trennende Triumph-
balken ist mit einem an den Enden verkröpften Wulst-Kehl-
profil umzogen. Das Iußere ist dureh ,Flugdächer' malerisch
belebt. An dem Deckhlech der Westthür steht 1684; dies
ist wahrscheinlich das Baujahr der Kirche, als das R. X 11G
1641 angegeben wird; nach einer Urkunde des Herzogs Johann
von Oppeln aus dem Jahre' 1505 bestand das Kirchlein der
h. Barbara vor dem Oppelner Thore schon damals .
Eigentum der Pfarrgemeinde.
Innungsbesitz. TVillkommen der Schusterinnung von 1719,
aus Zin..
Schloss des Grafen Tscbirsky-Renard.
Von älteren Stücken der (Zumeist der neueren Zeit angehörigen) Ausstattung sind
hervorzuheben:
Möbel: Großer Schrank in reichstem Architektur-
aufbau, süddeutschen Gepräges von 1587, mit farbigen
Intarsien, aus bürgerlichem Besitz.
Barockrahmen um Spiegel und Bilder.
Kleine Reihe Rococo-Möbel (Uhren).
Schrank von 1781 mit eingelegten Schäferscenen.
2 Schränke japanischen Rtils. XVIII. Jahrhundert.
Thon-Geschirr: Siegburger Schnelle von 1574. -
2 Kreusener Kufen. - 2 BunzIauer Krüge mit auf-
gelegtem plastischen Ornament (Doppeladler). - Kanne
in Böttger-Porzellan. - Meißener Porzellan, z. B. zwei
zierliche Jardinieren. - Delfter Vasen..- Alt japanisches
Geschirr.
Gläser: 2 Flascben, 2 Gläser, eine Kanne aus Kunkel-
glas. - Emailirte Wappeugläser von 1669 und 1670.-
Pokal, 55 cm hoch, mit dem eingescbliffenen gräflicb
Colonna'sclJen Wappen und andere geschliffene Gefäße. -
Gemalte Gläser von 1716 und 1720. - ** Pokal in
reichster Unterglasmalerei. - 16 Kleine Bilder in
Unterglasmalerei.
Metallgeräte: Reisebesteck aus vergoldeter Bronze,
XVI.Jahrhnndert. - Bronzene, vergoldete Reiseuhr, reicll
verziert, in Renaissanceformen. - Kännchen aus Silber-
filigran, 1630. - Zinngeschirr, wie 2 Pokale von
1634 und 1666, sieben ,WiIlIwmmen' von Innungen aus den
Jahren 1702,1744, 1803,1805,1820,1821. - Messing-
schüssel von 1698 (Breslauer Beschauzeichen W). - Sil-
berner Willkommen der :Meister nnd Gesellen der Mes-
singschlägerei in Jacobswalde (Kreis Cosel), von 1727. -
Hifthorn, in Silber getrieben. XVIII. Jahrhundert.
Elfenbein - Geräte Gedrehter Pokal. - ReiselöffeI mit
geschnitzten Darstellungen des Gekreuzigten, Adams und
Evas, u. a. m., XVII. Jabrhundert. Fünf elliptisrhe Flach-
reliefs von Carlo IX., LudovicoXIV., Clodoveo II., Chil-
derico, Henrico IV. in Elfenbeinschnitzerei auf Marmor-
grund.
Bernstein- Pulverhorn.
Einige ältere Familien-Bildnisse in Öl und Pastell,
aus dem Ende des XVII. Jahrhunderts. - Drei in Wachs
modellierte kleine Hochreliefs.
Zwei antike Bildnisse in Limousiner Emailmalerei,
11 cm Durchmesser. XVI. oder XVII. Jahrhudert.
Von Gemälden in Öl auf Leinwand ist zu erwähnen
ein DambrettspieIe.. nnd eine lesende alte Frau (ältere
Niederländer); Friedrich der Große in höherem Alter.
Kristof..pisz po polsku ...a
Kristof..pisz po polsku ...a nie idź na łatwiznę... wbrew pozorom nie każdy zna niemiecki .... ja znam francuski.. i co z tego? Jakos nie pisze w tym języku w gazecie..... Znam ludzi z mniejszości niemieckiej którzy też ciebie nie odczytają...
Dodaj nową odpowiedź