Skazani na dziurska?
Chciałbym poruszyć sprawę dziurawej drogi z Osieka na Bokowe - napisał w mailu do redakcji Czytelnik. - Jeżdżę tamtędy minimum 3 razy w tygodniu i muszę wybierać mniejsze dziury, by ominąć większe. Kiedy ta droga w końcu będzie przejezdna?
Od półtora roku często tam jeżdżę i warunki wcale się nie poprawiają, a tylko pogarszają. Wiosną zrobiłem remont samochodu, ale jeśli warunki się nie poprawią, znów będę musiał remontować, a pieniędzy mi nikt nie zwróci. Proszę poruszyć temat remontu tej drogi.
Zapytaliśmy naczelnika wydziału dróg powiatowych w starostwie, jakie są szanse na jej załatanie.
- Nie posiadamy środków na remont cząstkowy nawierzchni - powiedział Andrzej Ful. - Na tym odcinku znajdują się znaki przestrzegające, by zachować ostrożność.
Temat drogi Osiek-Bokowe poruszyliśmy też w rozmowie ze starostą Józefem Swaczyną.
- Może jesienią będziemy ją łatać, jeśli okaże się, że zostało nam trochę grosza, ale niczego nie obiecuję - mówił starosta. - Znam stan tej drogi, bo jeżdżę tamtędy rowerem. Drogę zniszczył sprzęt, którym jeszcze w 2003 roku po huraganie wywożono drzewo. Rozjechały ją też ciężkie maszyny rolnicze. Niestety, planując remonty, musimy wybrać, które drogi są ważniejsze, którymi jeździ więcej samochodów...
Priorytety
Temat dziurawych dróg pojawia się bardzo często nie tylko w interwencjach, które nasza redakcja podejmuje w imieniu Czytelników. Dominuje on również na sesjach rady czy w rozmowach między znajomymi.
Zdaniem starosty, w gminie Jemielnica priorytetem jest modernizacja drogi nr 802 - tj. biegnącej przez Centawę.
- Zwłaszcza stan odcinka między Jemielnicą a Centawą jest kiepski, dlatego mam nadzieję, że w przyszłym roku starczy pieniędzy na jego remont - mówi Swaczyna i przewiduje: W dalekiej przyszłości szykuje się też wyrównanie nawierzchni drogi między Gąsiorowicami i Piotrówką. Natomiast jako w miarę dobre oceniam stany jezdni między Barutem a Piotrówką, Jemielnicą a Barutem, Jemielnicą a Gąsiorowicami.
Kto powstrzyma tiry?
Kłopotem na lokalnych drogach jest wzmożonych ruch dużych, ciężkich pojazdów. Odczuwają to m.in. mieszkańcy Barutu czy Małej Piotrówki, przez które z Żędowic często pędzą ciężarówy, skracające sobie drogę. Zamiast dłuższego odcinka przez Zawadzkie drogą wojewódzką - wybierają one krótszą trasę - drogą powiatową.
- Ta droga się rozsypuje. Dołączymy się do apelu, by zamknąć ją dla tirów - zapowiadał niedawno Antoni Drzyzga, przewodniczący jemielnickiej rady i mieszkaniec Barutu.
- Spróbujemy zamykać połączenia powiatowe dla tirów, choć nie będzie to łatwe - deklaruje starosta. - Nie stać nas, żeby co chwilę naprawiać niszczoną nawierzchnię. Gruntowna modernizacja 1 km drogi kosztuje 1 mln zł. Tymczasem, w budżecie powiatowym ciągle brakuje pieniędzy na inwestycje drogowe, a te które wpływają - są niewielkie. Na przykład: za ten rok od firm budujących kanalizację w całym powiecie za zajęcie pasów drogowych uzyskaliśmy zaledwie 350 tys. zł. Taka kwota starczy co najwyżej na remont 350 m drogi.
Jak przewiduje starosta, następne lata będą jeszcze gorsze jeśli idzie o finansowanie remontów dróg, ponieważ wyczerpały się środki z różnych zewnętrznych źródeł.
- Zamiast miliarda - w przyszłym roku będzie tylko 200 milionów na całą Polskę z Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych - mówi Swaczyna. - Jak w takiej sytuacji sprostać oczekiwaniom kierowców?
Wygląda na to, Czytelniku, że jesteśmy skazani na dziury w drogach. Albo nastąpi cud, albo zamiast autem szybciej dotrzemy do celu... pieszo.
JL
- 574 odsłony
"Na tym odcinku znajdują się
"Na tym odcinku znajdują się znaki przestrzegające, by zachować ostrożność."
Oczywiście, znaki zostały postawione chyba dopiero po odbytej rozmowie z dziennikarzem strzelca. Jeszcze tydzień temu nie było tam żadnych znaków.
"Drogę zniszczył sprzęt, którym jeszcze w 2003 roku po huraganie wywożono drzewo."
Kolejny kit. Dziury w tej drodze były co roku zaklejane, zaraz po sezonie zimowym(czasami im się przeciągało).
Widocznie nie tędy droga...
Dodaj nową odpowiedź