Siostry odeszły
W czwartek pierwszego września siostry zakonne ze Zgromadzenia Sióstr Służebniczek Najświętszej Marii Panny: Oktawia i Cecylia opuściły klasztor w Staniszczach Wielkich. Parafianie przyzwyczaili się do zmiany zakonnic, ciągłej rotacji w parafii, tym razem jednak nikt nowy nie pojawi się w budynku przy Placu Targowym 13.
Jak tłumaczą władze zgromadzenia, przyczyną zamknięcia placówki jest mała liczba powołań. Siostry z nowicjatu kierowane są przede wszystkim do prowadzonych przez zakon przedszkoli, żłobków, domów dziecka. Placówka w Staniszczach pełniła funkcje charytatywne, stacjonowały w nim od dłuższego czasu tylko dwie siostry. Polityka zgromadzenia zakłada obecnie likwidację wszystkich dwuosobowych placówek.
Zakonnice były jednym z głównych filarów wspierających sprawne funkcjonowanie wspólnoty. Zajmowały się bieżącą dekoracją kościoła, przygotowywały inscenizacje tematyczne związane z kalendarzem kościelnym, prały szaty liturgiczne... Zakonnice miały też ważny wpływ na rozwój młodego pokolenia. Uczyły przez lata religii w szkole, prowadziły koło misyjne, Sodalicję Mariańską, scholę. Oprócz tego inicjowały liczne akcje, jak na przykład zbiórki na Fundację Nowego Tysiąclecia,czy dzień patrona PSP Staniszcze Wielkie-Kolonowskie 3 - Jana Pawła II.
31 sierpnia odprawiono ostatnią mszę świętą w klasztorze, podczas której grupy parafialne oficjalnie żegnały siostry. Mieszkańcy ze łzami w oczach podchodzili dziękować zakonnicom za lata pracy w parafii.
Dla parafii odejście sióstr to szok i wielki problem. Klasztor funkcjonował w parafii 96 lat, najstarsi mieszkańcy nie pamiętają czasów bez klasztoru. Teraz szukane są osoby, które podejmą się przejęcia części obowiązków sióstr. Praniem szat liturgicznych zajęła się żona kościelnego, katechezę ma prowadzić Katarzyna Słowik, zadeklarowała się zaopiekować też "mariankami". Szukane są jednak osoby, które podjęłyby się innych prac - dekoracji kościoła, prowadzenia scholi i kółka misyjnego...
- Siostry bardzo się starały, było widać ich obecność w życiu parafii - mówi ksiądz proboszcz, Norbert Nowainski. - Teraz mieszkańcy muszą przyzwyczaić się do nowej sytuacji.
Pozostaje także kwestia budynku klasztoru, który jest własnością zgromadzenia. Z informacji proboszcza wynika, że siostry są gotowe obiekt sprzedać parafii, innemu zgromadzeniu, jakimś organizacjom lub innym podmiotom. Czas pokaże, jak potoczą się jego losy, najważniejsze jest, żeby obiekt nie niszczał bez opieki.
Ostatnie siostry s. M. Oktawia i s. M. Cecylia były w parafii św. Karola Boromeusza prawie 7 lat. Zgodnie twierdzą, że bardzo im się tu podobało.
- Będziemy mile wspominać parafian - mówi siostra Cecylia. - Byli dla nas życzliwi i dobrzy.
Siostra Cecylia zostanie przeniesiona do domu dla sióstr emerytek na Górze św. Anny, zaś siostra Oktawia ma pełnić posługę na Ukrainie.
Po likwidacji klasztoru w Staniszczach Wielkich zakonnice stacjonować będą na terenie gminy tylko w Kolonowskiem. Swój klasztor ma tam Zgromadzenie Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus.
MM
- 1124 odsłony
nareszcie ta katolicka
nareszcie ta katolicka okupacja kurczy sie niczym reżim Kaddafiego. przeminie tak przemineła wiara w Zeusa, Posejdona i Atenę w starożytnej Grecji!
Na to pozostawione wolne
Na to pozostawione wolne miejsce przyjdą muzułmanie i wprowadzą swoje porządki, tak jak to już się dzieje na zachodzie.
„to, co jest roztropnością w prywatnym życiu każdej rodziny, nie może być chyba szaleństwem w życiu wielkiego królestwa” Adam Smith
"Socyalizm każdemu równo nosa utrze:
Bogatych zdusi jutro - a biednych pojutrze."
Aleksander hr. Fredro
Jeżeli to prawda o czym
Jeżeli to prawda o czym piszesz,to eberwald ma przechlapane.Taki wpis na temat islamu i gardełko poderżnięte :)
Dodaj nową odpowiedź