Są razem od 50 lat
Złoty staż mają pary, które w miniony czwartek (3 listopada) zostały zaproszone do urzędu gminy w Jemielnicy na wspólne świętowanie jubileuszu małżeństwa.
Każdą z par wójt Joachim Jelito w imieniu prezydenta RP udekorował medalami za długoletnie pożycie. Winszowali im również Antoni Drzyzga - przewodniczący rady gminy oraz Norbert Gawlik - kierownik USC. Były kwiaty, szampan i rozmowy przy kawie i ciastku.
- Gratuluję wam wytrwałości - mówił wójt i zdradził, że jemu do jubileuszu złotych godów brakuje 8 lat. - Wielu parom nie było dane dożyć wspólnie tylu chwil. Wiem, co to znaczy mieć w domu kogoś, z kim można podzielić się radościami i smutkami...
Pierwszy raz od dawna zdarzyło się, że pary świętujące złote gody odebrały prezydenckie medale w roku, w którym wypada ich jubileusz. Dotychczas małżonkom wręczano takie odznaczenia z rocznym opóźnieniem (o długich procedurach przyznawania medali pisaliśmy na naszych łamach wielokrotnie. Dobrze, że nastąpiły zmiany na lepsze).
Złoci jubilaci w gminie to: Henryk i Łucja Frej z Wierchlesia (mają 3 dzieci, 6 wnuków, 2 prawnuków), Roman i Gertruda Graca z Jemielnicy (doczekali 3 dzieci, 4 wnuków, 1 prawnuka), Alfred i Agnieszka Jelito z Łazisk (wychowali 4 synów, mają 9 wnuków), Adolf i Zelma Malcher z Centawy (cieszą się z 4 dzieci i 8 wnuków), Józef i Aniela Michalczyszyn z Piotrówki (mają 6 dzieci, 8 wnuków, 2 prawnuków), Jerzy i Krystyna Moczygemba z Centawy (wychowali 4 dzieci, mają 5 wnuków), Konrad i Emma Ochmann z Jemielnicy (doczekali 3 dzieci, 8 wnuków), Marian i Hildegarda Ptasznik z Centawy (mają 5 dzieci, 9 wnuków, 1 prawnuka). Na spotkaniu nieobecne były pary: Roman i Katarzyna Paluch z Piotrówki oraz Horst i Maria Grabiec z Jemielnicy.
Małżonkowie mają wiele pięknych wspomnień i recept na udane życie.
- Mąż pracował w szkole szybowcowej w Ligocie Dolnej. W dniu naszego ślubu jego koledzy zrzucili nam z samolotu bukiet kwiatów przyczepiony do małego spadochronu. To było bardzo miłe przeżycie - wspomina Emma Ochmann.
Krystyna Moczygemba ma sposób na pochmurne małżeńskie dni...
- Coś do śmiechu trzeba powiedzieć i znów zaświeci słońce - radzi. - Zawsze słonecznie być nie może, bo by za mocno grzało...
Humorem rozładowywał sytuację również Alfred Jelito:
- Jak jechałem na piwo, to potem moja mówiła "aleś ty tam długo siedział", a ja na to: "joł stał a nie siedział" - z uśmiechem wspomina domowe rozmowy.
Wszyscy jednak byli zgodni, że to, co złe, trzeba przebaczyć i zapomnieć, bo szkoda życia na waśnie.
JL
Małżonkowie obecnie mieszkający w gminie Jemielnica, którzy w 2012 roku będą obchodzić złote gody, a ślub brali poza gminą Jemielnica, proszeni są o zgłoszenie się do Urzędu Stanu Cywilnego. Konieczne jest ustalenie danych potrzebnych do wszczęcia procedury nadania medalu prezydenta.
- 557 odsłon
Dodaj nową odpowiedź