view counter

Romska świetlica już działa

Otwarto świetlicę integracyjną przy Zespole Szkół im. Aleksandra Kamińskiego
Środowisko Romów w Strzelcach Opolskich liczy kilkanaście osób. Choć w tej społeczności wiele się dzieje, ogół mieszkańców miasta nic lub prawie nic o Romach nie wie. Niestety stereotypy są zbyt mocno zakorzenione w świadomości ludzi, by przezwyciężyć strach i niechęć. Co zrobić, żeby z nimi zerwać? Chwalić się tym, co jest ciekawe i w ten sposób poznawać się wzajemnie. Od kilku lat prowadzony był ministerialny program integracji środowisk romskich. W jego ramach udało się wyremontować pomieszczenia po starej kotłowni w Zespole Szkół im. A. Kamińskiego w Strzelcach Opolskich, w której działa świetlica integracyjna. Uroczyste otwarcie, połączone ze świętem szkoły, zgromadziło licznie nie tylko uczniów, ale również przyjaciół szkoły i Romów. Po porannej mszy świętej i występach artystycznych, ks. Wolfgang Jośko poświęcił pomieszczenia, a następnie uroczyście przecięto wstęgę. Szatnia, kuchnia, toaleta, korytarz, sala – to już wszystkie pomieszczenia świetlicy. Sporo gości stłoczyło się w środku tym chętniej, że zapraszały smakowite zapachy wydobywają się z postawionych na kuchence garnków. – To typowe romskie potrawy, które przygotowaliśmy na dzisiejsze spotkanie – wyjaśniła Katarzyna Gomen, asystentka romska, która między innymi opiekuje się świetlicą. – Są i romskie gołąbki, jest gulasz, strucla na cieście drożdżowym i specjalna herbata z owocami.
Przed wejściem do świetlicy ustawiono głośniki, z których rozlegały się skoczne piosenki. Romowie nie potrafili ustać ani chwili, żeby nie ruszyć w tany. – Bo u nas tak to już jest – słyszysz muzykę i musisz tańczyć – wyjaśniał Andrzej Kowalski, prezes Związku Romów w Strzelcach Opolskich. Potwierdzeniem jego słów są Guliano (12 lat) i Gino (13 lat). – Chodzimy do świetlicy dwa razy w tygodniu, gdy mamy próby tańca – mówią chłopcy. - Zacząłem się uczyć rok temu, bo mama mi pokazała – wyjaśnia Guliano. – Mama bardzo ładnie tańczy. Chłopcy nie ćwiczą sami, wraz z nimi nad choreografią, płynnością ruchów i muzyką pracują inni, którzy taniec mają we krwi. – Uczymy się tańca romskiego – wyjaśnia Gino – i hinduskiego. Nie tego tradycyjnego, bo on jest bardzo trudny, ale nowoczesnego – jak z filmów z Bollywood. Chłopcy twierdzą, że każdego można nauczyć tańczyć, oferowali się nawet, że pokażą mi kilka kroków, choć – jak wyjaśniali – dziewczyny tańczą nieco inaczej. Co to znaczy inaczej? – My uderzamy rękami o nogi, dziewczyny za to spódnicami falują i dłońmi tak ładnie machają – tłumaczył cierpliwie Guliano. Oj, chyba jednak nauka romskiego tańca nie będzie taka łatwa, ale nauczycieli mam pełnych zapału, więc może jednak się uda!
Pos

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Images can be added to this post.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • You may use <swf file="song.mp3"> to display Flash files inline

Więcej informacji na temat formatowania

Wysłanie formularza jest równoznaczne z akceptacją polityki prywatności usługi Mollom.