
Prezes wrócił do PKS
Aleksander Patoła powrócił na swoje stare śmieci. Jak ocenia kondycję firmy? Jakie snuje plany rozwoju? Co chce zmienić?
Z nowym prezesem PKS-u rozmawia Beata Kowalczyk.
Czy powiat to dobry właściciel dla PKS?
- Transport przeżywa ciężkie czasy. Część firm zniknie w najbliższym czasie z rynku. Moim zdaniem bardzo dobrze się stało, że to starostwo, a nie prywatny właściciel przejęło przedsiębiorstwo. Daje to gwarancję działań w interesie mieszkańców, a nie tylko komercyjnych.
PKS to jednak spółka prawa handlowego, musicie generować zysk!
- Oczywiście i będziemy o ten zysk dbać. Jednak nie możemy zapominać o tym, że w głównej mierze istniejemy po to, by zaspakajać potrzeby ludności w zakresie transportu zbiorowego. Musimy utrzymywać go na rozsądnym poziomie. Będzie to możliwe, gdy określimy zasady współfinansowania przewozów publicznych przez poszczególne gminy. Nie stać nas bowiem na dalsze utrzymywanie kursów nierentownych – choć z punktu widzenia pasażerów bardzo potrzebnych. Do tej pory straty z komunikacji pasażerskiej pokrywane były z przychodów z innej naszej działalności: ze sprzedaży paliwa, myjni, warsztatu, dzierżawy, sprzedaży części. Nie da się jednak kontynuować tego na dłuższą metę.
Opuszczał Pan dobrze prosperujące przedsiębiorstwo, w jakiej kondycji jest ono po kilku latach Pana nieobecności?
- Trudno powiedzieć. Dopiero zapoznaję się z sytuacją. Niepokoi mnie, że w 2009 roku wydłużono okres amortyzacji środków transportu (autobusów), co powoduje mniejsze możliwości inwestycyjne Spółki. Celem wydłużenia okresu amortyzacji było poprawienie wyniku finansowego Spółki. Muszę przeanalizować również, czy zatrudnienie jest adekwatne do wielkości prowadzonej działalności...
Czy to oznacza, że w firmie stworzono za dużo etatów?
- Być może tak, ale wymaga to głębokiej analizy.
Pracownicy bardziej liczą na podwyżki niż na reorganizację zatrudnienia...
- Od kilku lat płace w transporcie utrzymują się na niskim poziomie. Podwyżki to jeden z problemów, które chciałbym w strzeleckim PKS-ie rozwiązać. Nikt z zewnątrz nie da nam na to pieniędzy. Musimy wypracować je sami...
Jakie ma Pan pomysły na pomnażanie przychodów w firmie?
- Trzeba odbudować tabor. Bez wsparcia finansowego z Unii nie uda nam się tego zrobić. Nowe autobusy są jednak niezbędne, aby podnosić jakość świadczonej usługi oraz bezpieczeństwo pasażerów. Jesteśmy firmą usługową. Będę więc kładł ogromny nacisk na obsługę klienta: komfort, sprawność pojazdów, kulturę osobistą pracowników, estetykę. Musimy być pod każdym względem lepsi od konkurencji. Tylko zadowolony klient do nas powróci.
Wprowadzi Pan stroje firmowe?
- Tak. Dla kierowców, kasjerek, dyspozytorów...
Czego Pan sobie życzy na starcie?
- Żeby PKS jako spółka samorządowa był kojarzony z solidną firmą, a jej pracownicy mieli poczucie stabilności zatrudnienia.
- 1316 odsłon









witaj nam prezesie drogi!!!
witaj nam prezesie drogi!!!
Nasz kochany pan prezes
Nasz kochany pan prezes "ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy wtykają mu szpilki. To nie ludzie – to wilki! To mówiłem ja – Jarząbek Wacław, trener drugiej klasy. Niech żyje nam prezes sto lat!".
Albo może tak, "to jeszcze ja – Jarząbek Wacław, bo w zeszłym tygodniu nie mówiłem, bo byłem chory. Mam zwolnienie. Łubu dubu, łubu dubu, niech żyje nam prezes naszego klubu. Niech żyje nam. To śpiewałem ja – Jarząbek"
Tekst jak z... "Misia", ale moze to szczere uwielbienie?
W mojej ocenia wybór nowego
W mojej ocenia wybór nowego Prezesa, jeżeli stosuje się kryteria ekonomiczne i ocenia zdolności menadżerskie, jest oczywisty. Wyniki "ex-post" zarówno w PKS-ie Strzelce Op.(za jego prezesury) jak i Nysa mówią same za siebie. Jestem przekonany, że za rok będzie podobnie.
ps. dworować jafra i pela 1 powinni sobie, z uwagi na brak merytorycznych argumentów, raczej z tego prezesa, który "był przywieziony w teczce", bo aktualny profesjonalnie i z klasą wygrał konkurs :-).
Panie Czytelniku, chyba tak
Panie Czytelniku, chyba tak bardzo chciałeś przywalić w bęben poprawności politycznej, że... walisz na oślep, ot tak byle było głośno. Pela 1 z pewnością nie żartował z prezesa, ani ja nie żartowałem z... prezesa.
Jak pomyślisz nieco dłużej, to może też dojdziesz do wniosku, że lepiej żartować, niż chorować. Oczywiście nie popieram chamskiego dworowania sobie z ludzi, ale z lubością rżę ze śmiesznych sytuacji. Wierzę, że z minimalnym wysiłkiem umysłowym dostrzeżesz różnicę nawet w powyższym wpisie.
A na dodatek powiem, że pan prezes na żarty musi sobie najpierw zasłużyć. Bez pracy nie ma kołaczy.
O kurde, dwa przysłowia w jednym tekście, to lepiej niż Tadeusz Cymański. Może miałbym szansę u J. K.?
-z niego taki profesjonalista
-z niego taki profesjonalista jak ci co go wybrali. Jak pogoniłby do roboty- te Dupowłazy co są koło niego, to może się coś zmieni,a paru tam jest. Lecz to mało 'Realne' może ktoś, ale nie obecny prezes.
Wyniki*ex-post*wPKS-ie
Wyniki*ex-post*wPKS-ie Strzelce OP-co(za jego prezesury),co za pierdoły. Wygląda, że jak odchodził to zostawił- Eldorado$, a jak wrócił to zastał- Czarnobyl!Takie coś napisał 100%-Dupowłaz.
Rozumiem że w tobie odpowiada
Rozumiem że w tobie odpowiada poprzedni prezes "przywieziony w teczce" i jego posunięcia typu "szybciutki remont" przed rozważaną prywatyzacją aby "zapunktować" przed ewentualnym nowym właścicielem prywatnym. Ignorantowi zawsze bliżej do ignoranta :-(.
cytat: Nikt z zewnątrz nie da
cytat:
Nikt z zewnątrz nie da nam na to pieniędzy. Musimy wypracować je sami...
cytat:
Trzeba odbudować tabor. Bez wsparcia finansowego z Unii nie uda nam się tego zrobić.
Przecież to sprzeczność , albo nikt nie pomoże, albo wsparcie finansowe z unii.
„to, co jest roztropnością w prywatnym życiu każdej rodziny, nie może być chyba szaleństwem w życiu wielkiego królestwa” Adam Smith
"Socyalizm każdemu równo nosa utrze:
Bogatych zdusi jutro - a biednych pojutrze."
Aleksander hr. Fredro
Dodaj nową odpowiedź