
Panie Tusk, panowie Kaczyńscy – wyrżnijcie się sami!
su, 13 październik, 2009 - 11:19
Miało być: kochajmy się aż do grobowej deski. Po dwóch latach rządów Platformy Obywatelskiej mamy natomiast taki rozgardiasz, że trudno się już połapać o co naprawdę toczy się ta gra. Przed wyborami Donald Tusk zapowiadał Rzeczpospolitą miłości. Teraz przegrupowuje szeregi i szykuje się do wojny z PiS-em. Od kilku dni wojskowe słownictwo zdominowało nie tylko język polityków, ale też programy telewizyjne i publikacje prasowe. Zwariować chyba trzeba, podobnie jak partyjni aktywiści, bo człowiek przy zdrowych zmysłach nie jest w stanie ogarnąć tego, co się dzieje i na co jeszcze się zapowiada.
Kiedyś mówiło się, że gdy nie wiadomo o co chodzi, to na pewno chodzi o pieniądze. Awantura faktycznie zaczęła się od pieniędzy, które chcieli zarobić właściciele salonów gier przy pomocy posłów niezbyt rozgarniętych, ale mogących wpływać na kształt ustaw. Tamtą kwestię jednak definitywnie zablokowano. Kto miał stracić posadę, ten znalazł się poza czołówką PO. I chwała premierowi za błyskawiczną reakcję! O co więc teraz toczy się bój? O wybory, drodzy Państwo, o wybory, które zbliżają się szybkimi krokami. Prezydenckie, parlamentarne i samorządowe. Jest tyle tortów do podzielenia, że partyjni wodzowie całkiem postradali rozum.
Jarosław Kaczyński w związku z aferą hazardową domaga się głowy premiera, a Donald Tusk przestał owijać w bawełnę swoje zamiary i choć uśmiech ciągle nie schodzi mu z twarzy, to czuje już zew krwi. „Odpowiemy na atak, potrzebuję najlepszych ludzi na tę wojnę” – tak mówi teraz premier, który jeszcze niedawno zapewniał, że tylko miłość kieruje nim i Platformą. Kaczyńskim słupki popularności poleciały po wakacjach w dół, więc zaczęli ostry bój o publiczne przetrwanie. Jeden może się przecież pożegnać z prezydenturą na kolejną kadencję. Partia drugiego może zakończyć żywot tak jak niegdyś AWS, o którym dziś nie pamiętają nawet najzagorzalsi zwolennicy. W wyniku rozróby spadają też notowania Tuska. W wyborach może pojawić się ktoś trzeci i zmieść całe to skłócone towarzystwo. Co więc im pozostało? Wojna, w którą chcą wciągnąć i tak już podzielone społeczeństwo.
Gdyby tłukli się miedzy sobą, można by tylko czekać, aż z bitewnego pola zostaną zniesione zwłoki. Ale ci rzekomo odpowiedzialni mężowie stanu szykują się do długiego zwarcia, nie zważając, że ludzie mają już od dawna wszystkiego dość, czemu dają wyraz poprzez coraz niższą frekwencję w kolejnych wyborach. Może więc przestańcie panowie wycierać już sobie gębę Polską, może przestańcie zapewniać z trybun, że macie na względzie przede wszystkim dobro narodu. Jeśli zniechęcicie do udziału w demokracji następne rzesze obywateli, podnieście po walce przyłbice i powiedzcie: to jest nasz wspólny sukces! Bo innych osiągnięć jakoś nie widać.
KAROL CEBULA
P.S. Jeszcze nie dokończyłem pisania tego felietonu, a już ,,wybuchła’’ następna afera, tym razem stoczniowa. Nie nadążam.
- 1209 odsłon









Szanowny Panie Karolu,
Szanowny Panie Karolu,
Bardzo sobie Pana cenie choc jestem smarkaczem to nie moge sie z Panem zgodzic. Wojne to zaczal Pis ktorego szczerze niecierpie, bo na jego czele stoi czlowiek ktory tam byc nie powinien.Partia ktora wyrzadzila wiecej zlego niz dobrego .Skad wziely sie stenogramy w RZ same tam nie zawedrowaly, ktos je przyniosl - na polecenie braci wierny zolnierz kaminski zamedlowal wykonanie zadania.
Panowie o co te pretensje?
Panowie o co te pretensje? Nie możecie milcząco docenić tego, co otrzymaliśmy w zamian za nasze zaufanie i oddane głosy?
Ciągle tylko narzekacie, ale dajcie sobie powiedzieć, że dostaliśmy więcej niż nam obiecano! Przypomnijcie sobie proszę, jak jeszcze niedawno powiedziano nam, że będzie PO-PiS, a więc sojusz dwóch partii prawicowych, a otrzymaliśmy popis od prawa do lewa. To się nazywa przekroczenie planu! Czy można sobie życzyć czegoś więcej? Oj, lepiej nie. Bo to chyba nie plan przekroczono, ale granice...
Jedno jest pewne, nie możemy zapomnieć naszym wybrańcom tego, co dziś wyprawiają. Oj nie! I to niezależnie od tego czy Kamiński zrobił to samodzielnie, albo na rozkaz. Czy Tusk wiedział, że ma przygłupów za kolegów, albo nie.
Powinno być jeszcze jedno pewne, nie dajmy im okazji do powtórki.
Panie Karolu i Wy
Panie Karolu i Wy korespondenci dyzurni.
Polski juz nie ma. Trzeba odtrabic capstrzyk.
Ostatni podpis zlozyl Waclaw Klaus i od 1 grudnia 2009r. Polska przestaje istniec.
Przestanmy juz sobie skakac do oczu i wygrazac, kto tu wazniejszy.
Cala ekipa pookraglostolowa przysluzyla sie do utraty Niepodleglosci.
Paradoksalnie,
ze w przeddzien kolejnej rocznicy Swieta Odzyskania Niepodleglosci w 1918roku, wlasnie ja tracimy.
Tracimy na rzecz Niemiec. Bez jednego wystrzalu. W 70 lat po wybuchu najstraszliwszej z wojen w dziejach ludzkosci.
Stajemy sie czescia Unii Europejskiej jako panstwa, zatem jako panstewko w panstwie, niewiele bedziemy mieli do gadania, w przeciwienstwie do Niemiec, ktore sobie zastrzegly, ze jesli im cos w Unii nie odpowiada, to musi to zatwierdzic Bundestag.
Zatem Niemcy beda mogly teraz, jako ze maja decydujacy glos, zaproponowac cokolwiek w strone Polski, co bedzie przeglosowane demokratycznie wieksza wiekszoscia wazniejszych glosow, a jesli cos kto inny zaproponuje niewygodnego dla Niemcow, to jesli Bundestag tego nie aprobuje, to nic z tego nie wyjdzie, bedzie to obowiazywac wszystkie inne panstwa, tylko nie Niemcy.
Zdrajcy naszej Ojczyzny, wciaz jeszcze aktualnie rzadzacy w Polsce, powinni zostac postawieni pod sad i skazani za utrate niepodleglosci do strzezenia ktorej zostali powolani jako wybrancy Narodu.
Niestety, cala ta ideologia liberalna doprowadzila do utraty niepodleglosci.
Pan Karol wspomnieniami zyje jeszcze i teskni za czasami,
kiedy to SD byla jezyczkiem u wagi jak dzisiaj PSL, tez "bratnia" dla PZPR partia.
Slychac to czasami w felietonach jak sobie przypomina ile to zdzialal bedac czlonkiem roznych gremiow.
Niestety, zarowno SD jak i PSL czy ZSL czy jak sie to kiedys za komuny nazywalo, wszyscy byli na uslugach Moskwy i grali w jednej antypolskiej orkiestrze.
Teraz dyrygencka batute przejmuje Angela Merkel, a wszystkie Tuski, Kaczynskie i Piskorskie, beda jej jadly z reki.
To, co teraz bedzie w Polsce, to kolejna fasada,
marionetkowe rzady, marionetkowy prezydent,
nawet nie wiem czy parlament bedzie potrzebny, chyba zeby tylko przyklaskiwac Anieli.
Bo z tego co ja sie orientuje, partie polskie ( i inne narodowe) przestana istniec, bo sa niepotrzebne i nie maja wplywu na losy ani Polski ani Europy, jako ze nie sa partiami obecnymi w innych panstwach, jak decyduje o tym Traktat Lizbonski. Liczyc sie beda tylko partie ponadnarodowe, i tylko takie beda w parlamencie europejskim.
Ale podejrzewam, ze nikt z polskich tzw. politykow tego traktatu nie przeczytal i zaglosowal tylko tak jak jego partia kazala. Partia wodzowska na wzor leninowskiej.
Bo w obowiazujacej ordynacji o to chodzi, zeby kandydaci nie mieli wlasnego glosu tylko zeby glosowali tak jak partia postanowila glosem swojego wodza, a wodz jest na postronku u Anieli, to wiadomo jak zdecyduje.
Czyli nic sie nie zmienilo,
no, moze tylko poza faktem,
ze Polski juz nie ma,
majatku narodowego nie ma juz,
a to co zostalo, to juz tez pojdzie teraz szybko pod mlotek,
zeby jeszcze na tych resztkach aktualnie rzadzacy kolesie mogli sie nachapac.
Bo po 1 grudnia juz kto inny wezmie za to kase, prawda?
Pozdrawiam ze Szkocji
O, Pan Kobyłecki.
O, Pan Kobyłecki. Brakowało mi pańskich wypowiedzi. Szkoda, że się Panu nie udaje znaleźć drogi do jakiegoś niepodległego kraju. Ledwie szczęśliwie wyjechał Pan z Polski, a tu Niemcy zagarnęli ją jak ongiś. Dobrze, że chociaż tym razem bezkrwawo. Niech mi Pan zdradzi tylko, po cholerę jechał do Wielkiej Brytanii? Podążając pańskim tokiem myślenia, to Brytyjczycy wcześniej niż my zostali zaanektowani...
Ale cóż tam! Niech Pan się trzyma w tej Szkocji. Szczególnie proszę uważać na możliwość wychłodzenia niektórych części ciała. Proszę wdziewać ciepłe gacie pod spódnicę, bo nasze patriotyczne klejnoty nienawykłe do chodzenia zimą bez spodni.
Gdyby kiedyś miał Pan czas, to może napisałby Pan, co robił Pan za komuny i w czasie transformacji. Obiecuję, że przeczytam, bo interesuje mnie z czego wynikają pańskie przemyślenia, kojarzenie faktów i zaprawdę nietuzinkowe poglądy.
Pozdrawiam!
Korespondent dyżurny.
wiedzialem od poczatku, ze
wiedzialem od poczatku,
ze tan staly korespondent UB-ecji jest tu caly czas
i tylko czasami zmienia pseudonimy.
Otoz, panie Jarecki
(niech to IMIE bedzie synonimem Panskich zmienianych imion,)
z Polski wyjechalem dlatego,
ze to dalej UB-ecja rozdaje karty, w niezmienianej od lat talii kart.
Podobno byla wymieniona w latach 89-90 czyli czasach transformacji na nowa,
ale jak sie okazuje po 20 latach, dalej rzadzi ta sama opcja czerwonych.
Zmieniaja tylko szyldy od czasu do czasu.
Teraz akurat sie nazywaja jakos tak.... po,sld,zieloni,prawi,lewi...etc...etc
ale co to za roznica,, skoro za chwile sie znowu przepoczwarza w inna forme,
a tresc zostanie zachowana jak zawsze.
Moze Panu sie wydaje,
ze moja nieobecnosc byla spowodowana nie wiadomo czym,
ale ciesze sie, ze potrzebowal pan moich 3 groszy.
A co dla Pana znaczy Niepodlegly Kraj?
ze sie tak wyraze i zapytam,
skoro Pan mi sumituje abym szukal drogi do jakiegos (wlasnie) niepodleglego kraju?
Co pan ma na mysli? piszac: niepodlegly Kraj?
To, że Niemcy zagarneli ja ongis, to chyba nie podlega zadnej dyskusji, prawda?
NO, ale skoro Pan pyta, to prosze.
Do Wielkiej Brytanii wyjechalem dlatego ze byla tu praca dla mnie,
ktorej w tych latach, w Strzelcach Opolskich juz dla mnie nie bylo.
Zapewne pamieta Pan, ze bedac dyrektorem domu kultury,
nie moglem byc nezalezny, zatem mnie zdjeto.
System do dzisiaj rozdaje karty i wymienia ludzi.
To nie Brytyjczycy zostali zaanektowani, tylko oni zawsze anektowali.
Krolowa Elzbieta II jest tego najlepszym dowodem.
Trzeba jej sie tylko dokladniej przyjrzec i zobaczyc co ma w oczach.
Szkocja NIGDY nie zostala przez Angoli podbita, nawet Rzymianom sie ta sztuka nie udala.
Dlatego, aby utrzymac swoje tzw. IMPERIUM,
musieli sie odgrodzic od dzikich i wolnych Szkotow murem Hadriana.
Dziekuje za rade Panie Jarecki,
dotyczaca wychlodzenia tzw. niektorych czesci ciala.
Zapewniam Pana, ze jeszcze nie chodze w spodniczce czyli kilcie,
zatem moje patriotyczne klejnoty nie marzna mi.
A energii mi wcale nie ubuwa, raczej odwrotnie...
Jesli znajde czas, to i Panu odpowiem na zadane pytanie dotyczace komuny czasow i czasow tzw transformacji.
Ale, jak na razie,
to nie pan siedzi za biurkiem i zadaje pytania.
Prawda?
A chcialoby sie, co?
No, powodzenia... panie Incognoto
(czy to nie ze ze strachu boi sie Pan podpisac wlasnym nazwiskiem?)
Piotr Kobylecki
a poza tym,
uwazam ze najpierw powinno sie zmienic ordynacje wyborcza
przy okazji zapraszam na bloga
http://emigracjazpolski.blogspot.com/
gdzie takze mozesz sie ustosunkowac do tekstow
Panie Kumys, obiecałem,
Panie Kumys, obiecałem, więc odpisuję.
Prawdę mówiąc robię to niechętnie, bo lubię jasność wypowiedzi, chociaż niekoniecznie musi być to pisanie wprost. Być może zbyt sobie pochlebiam, ale zdaje mi się, że w większości przypadków potrafię odcyfrować intencje autora, choć tekst nie tłumaczy tego, o co w nim chodzi „jak krowie na rowie”. Oczywiście nie dotyczy to pańskich tekstów, których forma jest bardzo, ale to bardzo prosta. Niestety nie wpływa to na polepszenie ich komunikatywności. Wręcz przeciwnie! Czasem zastanawiam się jak udaje się Panu napisać coś, co jest dokładnie... o niczym. Mistrzostwo świata. No, ale dość tych ocen, bo ani moje wykształcenie, ani funkcja nie pozwala mi na głębszą analizę pańskiej twórczości. Proszę to potraktować jako subiektywne wrażenie, które może być oczywiście całkowicie nieuzasadnione. Odpisuję, bo to co tu Pan czasem zamieszcza, to stek insynuacji zgorzkniałego emigranta, który podobno pokrzywdzony przez jednych, wylewa żółć na wszystkich, używając argumentów świadczących o braku rozeznania, co tak naprawdę dzieje się w kraju. Sądzę, że nawet wiem skąd to się bierze. Wystarczy spojrzeć na zamieszczoną na blogu listę źródeł informacji, z których pan korzysta. Tak, po takiej lekturze trudno o obiektywizm. Zastanawiające jest jedno. Czy wydawnictwa katolickie i patriotyczne namawiają do propagowania nienawiści i destrukcji? A może coś niedokładnie Pan zrozumiał? Zalecam ostrożność ze zdobywaniem wiedzy o świecie przez korzystanie zawsze z tych samych źródeł, bo może się okazać, że są one tendencyjne i ogłupiające. Warto przeczytać coś innych autorów, ludzi o innych poglądach i dochodzić do prawdy przez porównanie.
Co do tego pańskiego zgryźliwego w zamiarze tekstu, to niestety muszę Pana zmartwić. Prawie na wszystkie pańskie insynuacje muszę odpowiedzieć nie.
1.Nie byłem pracownikiem UB, a nawet mogę powiedzieć, że ich zwalczałem, gdyż kiedyś kiedyś z kolegami obsikaliśmy im ściany po przedawkowaniu piwa. No, ale nie żądam za to wpisu na listę ZBoWiD.
2.Nie znam pana Jareckiego, ale chętnie przyjmę taki pseudonim, aby Pana tym skuteczniej nękać. Proszę jednak uważać, bo jeżeli jest to konkretna osoba, to może się wkurzyć i niespodziewanie pojawi się w Szkocji, aby wytrzepać panu ten kilt lub spodnie, nie troszcząc się o to, aby najpierw zdjąć je z „nosiciela”.
3.Gratuluję Panu przenikliwości w demaskowaniu czerwonych, którzy są teraz w po, sld, u prawych, u lewych... Muszę powiedzieć, że ja nie jestem aż taki spostrzegawczy i jak nie noszą pióropuszy, to dla mnie wyglądają jak każdy inny człowiek.
4.Nie wydawało mi się, że pańska nieobecność była „nie wiadomo czym”. Myślałem, że jak większość z nas wyjechał pan dla pieniędzy.
5.Nie, naprawdę nie potrzebuję pańskich 3 groszy, bo sądzę, że one nie są pańskie, a prawdziwe źródło ich pochodzenia, nie budzi mego zaufania.
6.Problem „niepodległego kraju” podniósł Pan w swoim wcześniejszym tekście pisząc, że Polska wchodząc do Unii przestała być niepodległa. Kierując się więc tą logiką wyraziłem ubolewanie, że przeprowadził się Pan do kraju, który formalnie jest w tej samej sytuacji co my. Teraz widzę, że Pan nie zrozumiał, że w ten właśnie sposób pytałem – co według Pana oznacza pojęcie niepodległy kraj.
7.Cytuję: „To, że Niemcy zagarneli ja ongis, to chyba nie podlega zadnej dyskusji, prawda?” Dokładnie o tym napisałem. Czego więc tu Pan nie zrozumiał?
8.Autentycznie przykro mi, że stracił Pan pracę, bo nikomu tego nie życzę, ale po przeczytaniu tych kilku pańskich tekstów, jakoś nie mogę wzbudzić w sobie żalu, że dzieci i młodzież nie mają szansy znać Pana jako dyrektora SDK i skorzystać z głębi pańskiego umysłu. Uważam, że propagowanie ksenofobii i uprzedzeń nie wpłynie na tworzenie nowoczesnego społeczeństwa demokratycznego, a tak oceniam pańskie poglądy.
9.Informacja, że Anglicy nie wstąpili do Unii, ale ją podbili, powaliła mnie na glebę i do tej pory nie mogę się podnieść. Przy okazji odebrało mi mowę i do tej pory tak mnie trzyma... dlatego nie napiszę żadnego komentarza na ten temat.
I to by było na tyle.
Życzę Panu trochę więcej krytycyzmu w czasie zdobywania informacji. Proszę porównywać wieści z różnych źródeł, a może w ten sposób uniknie Pan tej jednostronności w ocenach.
Niech się Panu wiedzie na emigracji.
Z poważaniem.
Jarecki
Dodaj nową odpowiedź