view counter

Pani Przewodnicząca, proszę o głos!

Tydzień temu opublikowaliśmy artykuł pt. „Na sesji nie odezwiesz się, obywatelu” i jednocześnie przesłaliśmy do przewodniczącej Rady Miejskiej w Strzelcach pytania odnoszące się do notorycznych praktyk, jakie stosuje, uniemożliwiając mieszkańcom zabranie podczas sesji głosu w jakiejkolwiek sprawie.
Pani Teresa Smoleń odpowiedziała momentalnie (istotne wyjątki publikujemy poniżej). Tyle, że jej wywody muszą budzić co najmniej zdumienie. Skoro czytam, że przewodnicząca działała „zgodnie z nadanymi jej uprawnieniami”, to nie tylko jako wydawca gazety, ale też wieloletni radny strzeleckiej gminy chciałbym się dowiedzieć, kto i kiedy nadał pani Smoleń te uprawnienia? Czy może w Strzelcach przestała obowiązywać Konstytucja RP, gwarantująca każdemu obywatelowi swobodę wypowiedzi?
Przewodnicząca rady, owszem, ma nadzorować obrady, czyli kontrolować zgodność ich przebiegu z przyjętym wcześniej porządkiem. Ma pilnować, czy przemawiający nie naruszają prawa lub nie są pod wpływem środków zaburzających świadomość. Nie może natomiast kneblować ludziom ust. Dlatego w każdym porządku posiedzenia umieszcza się punkt „wolne wnioski”, żeby umożliwić m.in. obywatelom przedstawienie na forum rady swoich spraw. Tak jest we wszystkich radach Rzeczypospolitej Polskiej odkąd nastała demokracja. Samorząd bowiem to ogół mieszkańców gminy, a radni oraz pani przewodnicząca Smoleń są tylko naszą reprezentacją i powinni pilnie wsłuchiwać się w głosy mieszkańców, a wręcz zachęcać ich do udziału w sesjach. Na pewno nie mają prawa cenzurować tego, co chcemy powiedzieć.
Przypomnijmy, że w pierwszym z opisanych przez nas przypadków przewodnicząca nie pozwoliła odezwać się mieszkańcowi Szczepanka na temat hydrantów w wiosce. Przypadek drugi jest bardziej bulwersujący, tym bardziej, że pani Smoleń kompletnie odwraca kota ogonem, siląc się na szyderstwa w rodzaju „aspirująca do miana poważnej gazeta wdaje się w prywatne spory”.
Szanowna Pani, zapewniam, że „Strzelec” do niczego nie musi aspirować. Jeśli natomiast Pani potrafi wykazać choć krztynę powagi, to proszę zaprzestać kpin w żywe oczy, gdyż jedyna prywata, jaka w tej historii się zdarzyła, została wykonana właśnie przez Panią.
Zbigniew Kamiński z Kadłuba chciał zabrać na sesji głos, aby poinformować radnych, iż sąd uznał, że został on zniesławiony przez Wiceprzewodniczącą Rady Miejskiej Gabrielę Puzik, klubową koleżankę Pani Przewodniczącej. Spór nie był prywatny, ponieważ radna jako osoba publiczna pomówiła Kamińskiego o sfałszowanie podpisów pod petycją w sprawie budowy drogi, a więc ma ścisły związek z pełnioną przez p. Puzik funkcją społeczną. Przewodnicząca natomiast uniemożliwiła mu wystąpienie po uprzednim przesłuchaniu, w czasie którego był pytany, o czym zamierza mówić i czy będzie się odnosił do konkretnych osób. Takie są fakty. Reszta to próba zagadania rzeczywistości przez panią Smoleń.
Zdaje się, że strzelecka przewodnicząca uważa, iż demokracja to generalnie fajny sposób współistnienia ludzi, ale pod warunkiem, że będzie się z nią uzgadniać szczegóły. Jeśli Teresa Smoleń będzie nadal blokować dostęp do mównicy, mówmy jej na ucho, że chcemy pochwalić ją, koleżanki oraz cały klub. Zapewne wtedy dopuści nas do mikrofonu.
Karol Cebula
Zgadzasz się z autorem?
Masz inne zdanie? Napisz
cebula@strzelecopolski.pl lub
Redakcja ul. Piłsudskiego 9

Oto fragment listu przewodniczącej rady miejskiej w Strzelcach Opolskich Teresy Smoleń

Pan Karol Cebula
Prezes Zarządu Wydawnictwa Silesiana Sp. z o.o.

Szanowny Panie,
(...) Odnosząc się natomiast do opublikowanego „Strzelcu Opolskim” w sposób tendencyjny i nieobiektywny artykułu pt. „Na sesji nie odezwiesz się, obywatelu”, tradycyjnie już przedstawione zostało stanowisko tylko jednej ze stron.
Ponadto dziwię się, iż Pana, aspirująca do miana poważnej, gazeta wdaje się w prywatne spory, co więcej publikując fragmenty wyroków wydanych z powództwa prywatnego.
Mając wiedzę z Państwa artykułu, co do tematu wystąpienia Pana Zbigniewa Kamińskiego, utwierdziłam się tylko w przekonaniu o słuszności mojej decyzji. Z powodu ogromnego szacunku dla obu stron konfliktu stwierdzam, iż posiedzenia Rady Miejskiej to nie miejsce na rozstrzyganie prywatnych sporów, czy też udowadnianie kto miał rację, bo od tego są właśnie sądy.
Mogę sobie tylko wyobrazić, co by się działo gdyby na sesji odczytywano wyroki, a może całe protokoły z rozpraw sądowych, dotyczących spraw karnych, cywilnych, czy rodzinnych. Na pewno mielibyśmy ogromną publiczność, część osób byłaby rozbawiona, a część zwyczajnie skrzywdzona. To co uchodzi gazetom, nie przystoi powadze Rady Miejskiej, a zwłaszcza jej Przewodniczącemu i takim praktykom będę się zdecydowanie sprzeciwiała.
Z poważaniem
Przewodnicząca Rady
Teresa Smoleń

Sposób wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.
Portret użytkownika skazony_inteligencja@yahoo.pl

A ja myślałem, że w tych

A ja myślałem, że w tych czasach nie da sią zrobić takiego filmu jak MIŚ. A tu proszę życie samo pisze scenariusz.

Cytat pani Smoleń :
,,Mogę sobie tylko wyobrazić, co by się działo gdyby na sesji odczytywano wyroki, a może całe protokoły z rozpraw sądowych, dotyczących spraw karnych, cywilnych, czy rodzinnych,,

''Cytat z Misia'':
A gdyby każdy wracał ze stratą paru kilo,było by Nas mniej coraz...Polakow

Coś w innego w tym rodzaju
http://pl.youtube.com/watch?v=bGcTsG6zxZs&feature=related

Sposób wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Images can be added to this post.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • You may use <swf file="song.mp3"> to display Flash files inline

Więcej informacji na temat formatowania

Wysłanie formularza jest równoznaczne z akceptacją polityki prywatności usługi Mollom.