
Obywatel nie ma głosu
su, 2 marzec, 2010 - 11:03
Ostatnia sesja rady miejskiej, która odbyła się 24. lutego, rozpoczęła się... wycofaniem jednego z projektów uchwał. Radny Artur Golec wnioskował, żeby nie głosować nad uchwałą o przeprowadzaniu konsultacji społecznych, ponieważ chce mieć nieco więcej czasu na analizę projektu. Radni, jednogłośnie przychylili się do tego wniosku.
W czasie składania sprawozdania z działalności międzysesyjnej, Tadeusz Goc mówił między innymi o bezrobociu.
- Chciałem poinformować, że jeśli chodzi o rynek pracy to mamy się całkiem nieźle bo nie było u nas żadnych zwolnień grupowych i z tego się wyjątkowo cieszę – mówił.
Informował również o kwotach, które do tej pory przeznaczono na odśnieżanie i o tych, które pochłonie usuwanie pozostałości pośniegowych. Burmistrz relacjonował postęp budowy nowego obiektu w Środowiskowym Domu Samopomocy w Strzelcach. Poruszył także kwestię organizacji targów wiosennych.
- Pomimo kontrowersji i utrudnień, jakie spotykają organizację targów na Placu Żeromskiego, uznaliśmy że ten trudniejszy teren jest dużo lepszy niż plac targowy i gdy organizujemy targi właśnie na placu, to zainteresowanie mieszkańców jest dużo większe – mówił Goc.
Burmistrz poinformował również o tym, że wysłał kolejne pismo w sprawie PKS-u, tym razem do Donalda Tuska.
- Nie podoba mi się proces zakamuflowanej prywatyzacji czy komunalizacji – mówił. - Kilka osób ze związków zawodowych było u mnie z prośbą o interwencję. Mamy ograniczone możliwości. Możemy monitować, zwracać się do marszałka o wsparcie. W moim piśmie jest mocno wyrażona troska o los tego zakładu i jego załogi.
Burmistrz powiedział, że powołano zespół do organizacji Dni Ziemi Strzeleckiej na czele z Marią Feliniak i już niedługo powinny być znane plany odnośnie tegorocznej imprezy.
Tadeusz Goc wspominał również o spotkaniu z przedsiębiorcami, w czasie którego dyrektor Kronospanu informował o zakończonej inwestycji i początkach nowej a właściciel Agrocentrum przedstawił plany odbudowy zamku, co było szeroko komentowane w mediach.
Tę wypowiedź skomentował radny Antoni Karecki.
- Brałem udział w spotkaniu z przedsiębiorcami. Postawiłbym na pierwszym nie zamek, a inwestycje Kronospanu. To jest szczęście gminy, że będzie budowany nowy zakład Kronospanu. Jeśli media obrzydzają naszą gminę, to nie tworzą dobrego wizerunku. A w czasach, gdy jest zagrożenie bezrobociem, inwestycje są potrzebne, tam będzie zatrudnionych 200 osób.
Radny Józef Bocian wnioskował o postawienie na cmentarzu komunalnym pojemników na odpady segregowane – plastik i szkło.
Radni przyjęli szereg uchwał, między innymi zmienili budżet gminy, ustalili plan dofinansowania form doskonalenia zawodowego nauczycieli, zaktualizowano plan gospodarki odpadami i uchylono program rewitalizacji obszarów miejskich. Wydano także opinię odnośnie likwidacji Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Wielospecjalistycznego Szpitala Powiatowego w Tarnowskich Górach.
W czasie przeznaczonym na sprawy różne o głos poprosił sołtys Suchej, Bogusław Farion.
- Chciałem zapytać o możliwość uzbrojenia działek budowlanych, terenów gdzie już mieszkają ludzie, a które nie są do końca uzbrojenie – mówił. - Są u nas tereny, gdzie powstają nowe domy, a nie ma tam drogi ani linii energetycznej naziemnej. Chciałbym prosić radnych o zajęcie się sprawą biblioteki w Rozmierzy. Nie można pozwolić, żeby na wsiach takie placówki zanikały. Czy rada wie o planach likwidacji tej placówki? Bo ja dowiaduję się pocztą pantoflową i z mediów.
Odpowiedziała na to wiceburmistrz Maria Feliniak.
– Biblioteka jest czasowo zamknięta, bo potrzebowaliśmy pracownika w Strzelcach, poza tym czekamy na ekspertyzę budowlaną odnośnie stanu technicznego balkonu, na którym znajduje się biblioteka – mówiła.
- Na komisji kultury kilkakrotnie zajmowaliśmy się tą sprawą, bo dostaliśmy ekspertyzę budowlaną z której wynika, że tam jest po prostu niebezpiecznie – mówił radny Stanisław Trzeciak.
- Rozmawialiśmy o bibliotekach na komisjach i jestem zaskoczona, że mówi pan, że dowiaduje się pocztą pantoflową – mówiła radna Danuta Foryt. - Zwłaszcza że wszyscy wiedzą, że to kwestia BHP, nawet media o tym pisały.
– Dziękuję za zainteresowanie sołtysa z Suchej biblioteką w Rozmierzy – mówił burmistrz Goc. - Uważam, że byłoby niezręcznością, jakbyśmy podejmowali decyzję, nie rozmawiając z lokalną społecznością. Zrobimy to na spotkaniu sołeckim w Rozmierzy na początku marca.
– Chciałem się ustosunkować, do tych nie do końca prawdziwych sformułowań i odpowiedzieć na zadane mi konkretne pytania – powiedział sołtys Farion.
- Pan coś powie, potem ktoś inny odpowie i tak dalej... - odpowiedziała przewodnicząca Teresa Smoleń. - Uważam, że to powinno się odbyć w innych warunkach, a nie na sesji rady miejskiej. Nie udzielam głosu.
Na sesji obecne były dwie przedstawicielki mieszkańców z ulicy Sosnowej w Strzelcach, które walczą o zamknięcie dzikiej ich zdaniem drogi, która powstała w lasku obok ich bloku, w czasie budowy tzw. ulicy Bocznicowej.
- Pani przewodnicząca mówiła kiedyś, że aby obywatel mógł zabrać głos w czasie sesji, musi się wcześniej do niej zgłosić i ustalić o czym chce mówić – mówiła Romana Romanowicz. - Zadzwoniłyśmy wcześniej, powiedziałyśmy, że chcemy w imieniu mieszkańców poruszyć kwestię tej drogi, ale pani przewodnicząca nie zgodziła się na to.
Po sesji spytałam o to przewodniczącą Smoleń.
- Faktycznie, ta pani dzwoniła, ale uważam że to nie jest sprawa na sesję – mówiła. - W czasie sesji nie podniosły ręki, nie zgłosiły, że chcą zabrać głos. Gdyby to zrobiły, udzieliłabym im go. Ja mam statut, który mówi, że mogę, ale nie muszę udzielać głosu i to zależy ode mnie.
Kolejny przykład na to, że w gminie Strzelce obywatel ma problem, żeby na sesji powiedzieć, co go boli. Bez względu na to, czy jest sołtysem, czy „zwykłym” mieszkańcem. Czyżby przewodnicząca zapomniała, że to obywatele ją wybrali i obywatelom ma służyć? Mogłaby ich przynajmniej wysłuchać, w końcu nie zajęłoby to zbyt wiele cennego czasu.
POS
- 1633 odsłony









"Rozmawialiśmy o bibliotekach
"Rozmawialiśmy o bibliotekach na komisjach i jestem zaskoczona, że mówi pan, że dowiaduje się pocztą pantoflową" - te słowa mówią jednoznacznie o tym, że o sprawach ważnych rozmawia się tylko na komisjach które liczą 5-6 osób. Ciekaw jestem czy o sprawie którą poruszał sołtys Suchej szanowna komisja powiadomiła chociażby lokalną społeczność, bądź zaprosiła na Wielką Komisję któregoś z sołtysów aby przedstawili swoje racje. Wydaje mi się że o to chodziło sołtysowi z Suchej. Zapatrzeni w siebie radni podejmują decyzje bez jakichkolwiek konsultacji bo przecież oni są jedyni, nieomylni i wszystkowiedzący. Jaką niby pocztą jak nie pantoflową miał się dowiedzieć sołtys o zamiarach samorządowców. Chyba,że radni
posiadają zdolność przesyłania informacji drogą telepatyczną. Wtedy oczywiście rozmowy z potencjalnymi wyborcami nie są konieczne
Dziwne , Pani sołtys z
Dziwne , Pani sołtys z Rozmierzy , której problem bezposrednio dotyczy nie wylewa żali , ato przeciez bardzo zaradna pani . Pewnie wie co robi . Za to trybun ludowy z Suchej wtrynia się między cyt. WÓDKĘ A ZAKĄSKĘ , nie wiem po co . Pilnuj sobie gościu swojej wioski , zostaw Rozmierz w spokoju , oni sobie znakomicie poradzą bez twojej pomocy . Wielokrotnie pokazali na co ich stać . Twoje wtrynianie się tylko im zaszkodzi . Ty się zajmij lepiej dziadowskim , obrypanym przystankiem przy głównej trasie . To nie poczta pantoflowa doniosła , tylko codziennie widzę jak jadę do pracy .To ci nie przszkadza ?
I weź sobie głęboko do serca :
U KOGOS POD LASEM I SIEBIE POD NOSEM .....
Dodaj nową odpowiedź