view counter

Niechciane przesyłki

Przychodzą zamówione i niezamówione. Przesyłki pocztowe rozlicznych firm, które nie zawsze uczciwie starają się zarobić na naszej niewiedzy i bezradności. Jak z nimi walczyć?
Matula moja najdroższa otrzymała paczkę. Na wierzchu eleganckiego pudełka logo wydawnictwa, które specjalizuje się w sprzedaży wysyłkowej. Ponieważ w życiu niczego nie zamawiała, przesyłkę przyjęła i z ciekawością zajrzała do środka. Znalazła wielgaśną księgę z atlasem Polski, rękawice kuchenne ze ślicznym jabłuszkiem, kupon loterii, na której wygrać można baaardzo dużo pieniędzy i na samym dnie uprzejmą prośbę o uiszczenie kwoty 69,60zł. Wydawnictwo było tak miłe, że wydrukowało nawet blankiety wpłat na poczcie.
Nic takiego mamusia nie zamawiała, więc można tę przesyłkę potraktować jako próbę nieuczciwego wydobycia od starszej bądź co bądź osoby pieniędzy. Zwróciłem się więc z tym problemem do rzecznik praw konsumenta rezydującej w strzeleckim starostwie.
- Przesyłki są problemem, lecz przeważnie można bez większych problemów wybrnąć z takiej sytuacji – mówi Małgorzata Płaszczyk. – Najczęstsze są przypadki, w których ktoś nie doczyta dokładnie regulaminu np. księgarni wysyłkowych, w których zawierając umowę zobowiązuje się do regularnego kupowania książek. Przypadki przysyłania niezamówionego towaru zdarzają się ostatnio rzadziej.
Należy pamiętać o podstawowym prawie każdego konsumenta, który zakupił towar na odległość lub poza siedzibą firmy sprzedającej. Dotyczy to wszelkich firm wysyłkowych, zakupów przez Internet czy częstych spotkań w restauracjach, podczas których sprzedaje się pościel czy filtry do wody. Zawsze w takich przypadkach można zwrócić towar do 10 dni bez ponoszenia żadnych konsekwencji. Co więcej. Sprzedawca ma obowiązek poinformować o tym prawie i jeżeli tego nie uczyni, kupujący ma 3-miesięczny okres, podczas którego może towar zwrócić. Musi tylko udowodnić, że nie wiedział o swoich prawach i dowiedział się o nich po upływie owych 10 ustawowych dni. To jednak może być czasem trudne do udowodnienia.
Trzeba pamiętać by zrobić jakąś dokumentację stanu odsyłanego towaru. Małżeństwo ze Strzelec odesłało drogą pościel, lecz odpowiedziano im, że pościel była używana i zaplamiona. Niestety żaden z małżonków nie pomyślał o zrobieniu zdjęcia towaru przed odesłaniem i dużej kwoty raczej nie uda im się odzyskać. Towar musi być odesłany w tym samym stanie, w jakim został zakupiony.
A tak przy okazji – wartość rzeczywista filtra do wody kupowanego na pokazach to około 10% żądanej ceny. Z pościelą prawdopodobnie jest podobnie. Reszta to zysk firmy sprzedającej. Warto się 3 razy przed takim krokiem zastanowić.

Zmora windykacji
Ponieważ paczuszka wciąż leżała na naszym kuchennym stole, zacząłem szperać w Internecie w poszukiwaniu podobnych przypadków. W bardzo krótkim czasie znalazłem fora internetowe z poradami - co należy zrobić.
Można odesłać przesyłkę z informacją o tym, że takiego towaru się nie zamawiało. Naraża się przy tym na dodatkowe koszty wysyłki, a po jakimś czasie znowu otrzymujemy niechciane towary. Niektórzy wrzucają je do najbliższego śmietnika, lecz po jakimś czasie otrzymują informacje o zaległościach, a w słuchawce telefonu słyszą niemiłego pana z firmy windykacyjnej. Te żądania w większości nie mają mocnych podstaw prawnych. Windykatorzy są jednak natrętni i często na tyle przekonywujący, że część ludzi woli płacić dla świętego spokoju. Tak czy siak interes się kręci, a my tracimy pieniądze i czas.
Można jednak poradzić sobie w zupełnie inny i skuteczny sposób. Jak? Przede wszystkim musimy zdać sobie sprawę z jednej rzeczy. By firma mogła zażądać od nas jakichkolwiek pieniędzy, musiałoby dojść między nami do zawarcia umowy. Teraz użyję trochę prawniczego języka, lecz może się to kiedyś przydać.
Otóż - umowa jest czynnością prawną, w której uczestniczą co najmniej dwie strony. Jej niezbędnym elementem jest konsens, czyli porozumienie stron. Warunkiem skuteczności umowy jest złożenie zgodnych oświadczeń woli, którym jest każde zachowanie się człowieka, które jest dostatecznie jasne i zrozumiałe, zmierzające do wywołania określonego skutku prawnego. Oświadczenia woli mogą być składane ustnie, pisemnie a także w sposób dorozumiany (milczący).
Wynika z tego jasno, że jeżeli niczego nie zamawialiśmy i nie zamierzamy zatrzymać towaru – nie musimy się obawiać o konsekwencje. Nawet, jeżeli ktoś nas będzie straszył sądami – nie ma ku temu żadnych podstaw prawnych. Wystarczy więc wysłać pismo z takową informacją do firmy i sprawa jest załatwiona. Towar można odesłać i żądać zwrotu kosztów przesyłki. Znając jednak życie, długo czekalibyśmy na te pieniądze. Zamiast tego można napisać, że towar możliwy jest do odebrania osobiście. To wystarczy.

Skąd oni to wiedzą?
Nie byłoby problemu w ogóle, gdyby firmy wysyłkowe nie znały naszych dokładnych danych. Wystarczy zakupić coś raz w wysyłkowym sklepie albo wziąć udział w konkursie i zalew reklamówek i niezamawianych przesyłek – murowany. Bazy danych klientów to cenny i bardzo chodliwy towar. Możemy być pewni, że nasze dane znajdują się już w setkach baz danych przeróżnych firm. Nie ma co prawda szans, by całkowicie wyjść z tego chocholego tańca, jeżeli raz się już do niego weszło. Można jednak przynajmniej domagać się, by ta konkretna firma przestała nas nękać i wykreśliła nas z listy swoich klientów.
Ustawa o ochronie danych osobowych daje nam do ręki potężną broń. Można w piśmie zażądać od firmy zaprzestania przetwarzania naszych danych osobowych i ujawnienia źródła, z którego pochodzą. Jeżeli po takiej korespondencji otrzymalibyśmy jakąkolwiek przesyłkę albo ofertę od owej firmy – znalazłaby się w naprawdę poważnych tarapatach prawnych.
Przykłady pism zamieszczone są na stronie internetowej Strzelca Opolskiego. Wystarczy je skopiować, wpisać własne dane i wysłać do firmy, z którą nie chcemy mieć przyjemności dalszych kontaktów (cała korespondencja musi być oczywiście wysyłana za potwierdzeniem odbioru). A gdyby nie poskutkowało – skierować się do rzecznika praw konsumenta. On już wie, co z takim fantem zrobić.

Wojenko, wojenko...
Powyższe kroki powinny załatwić sprawę. Można jednak posunąć się o krok dalej i zacząć walczyć z wysyłkowymi firmami ich własną bronią. Wymaga to trochę więcej zachodu, ale przeciwnikowi naprawdę wtedy przestanie się opłacać swój proceder.
W czym rzecz? Dostarczona przesyłka jest własnością firmy wysyłkowej. Jeżeli nie odesłaliśmy paczki z powrotem, informując jedynie, że jest do odebrania osobiście - musimy przecież ją przechowywać. Można więc... zażądać opłaty za przechowywanie składowanego towaru. Przecież książka lub inny, niepotrzebny nam bzdet zabiera w domu przestrzeń. Może ulec zniszczeniu lub uszkodzeniu, więc musimy o nią dbać. Daje to w pełni prawo do zażądania za ową usługę pieniędzy.
Nie ma co prawda ustalonej stawki za przechowywanie towaru i teoretycznie można za to zażądać miliona złotych, lecz w praktyce kwota ta nie powinna zbyt odbiegać od wartości towaru. Sądy kierują się w takim wypadku istniejącymi normami społecznymi i zbyt wygórowane żądania będą przez nie odrzucone. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by naliczać małą stawkę za każdy dzień, który towar spędzi w naszym domu. Jest to absolutnie zgodne z prawem. Po minięciu ustalonego terminu i dwukrotnym wezwaniu do odbioru towaru (i zapłaty narosłej kwoty) mamy pełne prawo domagać się ściągnięcia wyznaczonych kwot za przechowywanie towaru. Sądownie.
Mało komu rzecz jasna chciałoby się przechodzić przez taką procedurę, lecz jeżeli tylko część odbierających niechciane przesyłki postąpi w ten sposób – już to spowoduje, że przestanie się to firmom wysyłkowym opłacać.

Epilog
Po dotarciu do tych wszystkich informacji, wystosowałem 3 pisma: oświadczenie, że towar nie był zamawiany, żądania zaprzestania przetwarzania danych osobowych i żądania odbioru przechowywanego towaru w terminie 2 tygodni (wzory tych pism znajdą Państwo na stronie Strzelca Opolskiego). To powinno raz na zawsze załatwić sprawę. Można z nich skorzystać, lecz pamiętać należy, że jeżeli znajdą się Państwo w podobnej sytuacji, za każdym razem warto jak najszybciej zwrócić się do rzecznika praw konsumenta po poradę.
Romuald Kubik

Miejscowość
data
Od: ...

Do:

Szanowni Państwo,
W dniu otrzymałem od Państwa przesyłkę pocztową zawierającą....
Oświadczam że nie zamawiałem u Państwa żadnego towaru. W myśl polskiego prawa nie doszło miedzy mną a Państwem do zawarcia umowy, gdyż umowa jest czynnością prawną, w której uczestniczą co najmniej dwie strony. Jej niezbędnym elementem jest konsens, czyli porozumienie stron. Warunkiem skuteczności umowy jest złożenie zgodnych oświadczeń woli, którym jest każde zachowanie się człowieka, które jest dostatecznie jasne i zrozumiałe, zmierzające do wywołania określonego skutku prawnego. Oświadczenia woli mogą być składane ustnie, pisemnie a także w sposób dorozumiany (milczący).
Ponieważ ani nie zamawiałem u Państwa żadnego towaru, ani nie zamierzam zatrzymać przysłanego przez państwa niezamówionego towaru, nie doszło tym samym do zawarcia między nami umowy.

Oświadczam, że nie zamierzam płacić za niezamówiony towar. Z tego samego powodu nie zamierzam także ponosić kosztów odesłania go do Państwa.
Przesyłkę, którą Państwo byli łaskawi mi przesłać można odebrać u mnie osobiście codziennie, w godzinach od... do...

Jednocześnie informuję, że w wypadku nie odebrania Państwa przesyłki, po upływie nieprzekraczalnego terminu 14 dni od daty otrzymania pisma, naliczona zostanie opłata za przechowywanie składowanego towaru.

Mam nadzieję, że przedstawiciel Państwa firmy pofatyguje się do mnie jak najszybciej w celu odebrania Państwa przesyłki. W innym wypadku podejmę wszelkie zapowiedziane kroki.

Z wyrazami szacunku
...

Miejscowość
data
Od: ...

Do:

Szanowni Państwo,
Na podstawie Ustawy o ochronie danych osobowych art. 32 ust. 1 pkt. 8 proszę o zaprzestanie przetwarzania moich danych osobowych, oraz udostępniania tych danych innym firmom.

Na podstawie w/w Ustawy art. 33 ust. 1 pkt 1-4 oraz art. 32 ust. 1 pkt 3 proszę o pisemną informację dotyczącą:
- źródła pochodzenia moich danych w Państwa bazie
- od kiedy moje dane są przetwarzane
- pełnej zawartości zbioru danych mnie dotyczących
- w jakim zakresie oraz komu zostały udostępnione

Pisemne informacje mogą być przesłane na adres pocztowy lub e-mail:
...
w terminie przewidzianym w w/w Ustawie.

W przypadku braku informacji oraz niezastosowania się do mojej prośby skieruję sprawę do Rzecznika Praw Konsumenta w Strzelcach Opolskich

Z wyrazami szacunku
...

Miejscowość
data
Od: ...

Do:

WEZWANIE DO ODEBRANIA SKŁADOWANEGO TOWARU

Wzywamy Państwa do odebrania Państwa przesyłki pocztowej (zawierającej ...), która została wysłana do mnie bez zamówienia. Odebranie towaru ma nastąpić w nieprzekraczalnym terminie 14 dni od daty doręczenia niniejszego pisma. Towar można odebrać osobiście, w godzinach od... do...
Ponieważ Państwa towar zajmuje przestrzeń w moim mieszkaniu, muszę dbać o to by nie uległ on uszkodzeniu i przetrzymywać o odpowiednich warunkach, w przypadku nieodebrania przez Państwa towaru w wyznaczonym terminie naliczona zostanie opłata za składowanie towaru w wysokości ... złotych za każdy dzień zwłoki.

Z wyrazami szacunku
...

Sposób wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.
Portret użytkownika michal1212

swietne, dzieki, bardzo

swietne, dzieki, bardzo pomoglo !!!!

Portret użytkownika Marek7199712

Znakomity artykuł. Kilka

Znakomity artykuł. Kilka dni temu moja mama zetknęła się z podobnym problemem, otrzymując przesyłkę od firmy Reader's Digest. Podane tu metody wydają się rozsądne. Pytanie do autora artykułu - czy są skuteczne? Co działo się po wysłaniu tych pism? Jaki jest finał sprawy?

Portret użytkownika su

No cóż. Co prawda nie

No cóż. Co prawda nie doszło do tego, że zapłacili za przechowywanie ich towaru, ale książkę odebrali i od tego czasu jest całkowity spokój.
Czyli metoda skuteczna
R.K.

Portret użytkownika czytelnik89

Doceniam wysiłek

Doceniam wysiłek intelektualny autora, niestety niedokładnie jesteś obznajomiony z prawem w ogóle, a z prawem konsumenta w szczególe. Oczywiście podane wzory pism nie zaszkodzą ich nadawcom, ale niewiele wyjaśnią w bardzo wielu przypadkach.
Odnośnie pojęcia "niezamawiany towar" - niestety większość zamawia, choć nieświadomie bo nie lubi czytać co podpisuje.
Odnośnie pojęcia "unowa" - nie jest wymagana ani potrzebna, w sklepie nie zawierasz umowy. Tu też wystarczy tylko zamówienie.
Odnośnie tego, żeby RD sobie odebrało. Może przesyłkę odebrała firma kurierska, Readers nigdy nie odbiera żadnych przesyłek, nie mówiąc już o bzdurnym żądaniu pokrycia kosztów przechowywania. Konsument ma prawo do odstąpienia od umowy, ale przecież nie ma obowiązku odbierania przesyłek! skoro już odebrał, musi ponieść tego konsekwencje w postaci kosztów odesłania.

Ogólnie mogę ocenić porady w artykule jako dość przydatne ale w części wprowadzające w błąd.

Pozdrawiam

Portret użytkownika misiek113212

oczywiście, że sklepie

oczywiście, że sklepie zawierasz umowę, nawet w warzywniaku jak kupujesz kilo ziemniaków

Portret użytkownika czytelnik x

Zgadzam się. Umowę zawiera

Zgadzam się. Umowę zawiera się w sklepie kupując nawet pudełko zapałek. Jeżeli zapałki nie chcą się zapalać, to sklep złamał umowę. I dlaczego żądanie przechowywaniu kosztów jest bzdurne skoro jest zgodne z prawem? i gdzie na Boga wspomniano, że jest to firma RD? a co do odbierania przesyłki - ile osób otwiera przesyłkę przy kurierze?

Portret użytkownika Paula

Witam Mam problem z RD. A

Witam
Mam problem z RD. A mianowicie biorąc udział w loterii nie doczytałam że zobowiązuję się na zakup książki. ;|
Teraz czekam na listonosza z paczką. Wraz z rodzicami ustaliłam że gdy kurier zjawi się z paczką odeślę towar z powrotem płacąc za koszta oraz dołączę oświadczenie by usunęli mnie z bazy danych oraz nie odsyłali książki gdyż nie spełnia moich oczekiwań. ;| Tylko nie wiem czy to coś da ;\ i nie wiem czy kurier zechce towar zwrócić ;\ da mi jakies potwierdzenie , nigdy nie zetknęłam się z podobną sytuację i nie wiem co robić.! ;||
Ktoś ma podobny problem ? Nie wiem czy dobrze robię ;|

Portret użytkownika czytelnik

Witam,, też mam ten problem

Witam,,
też mam ten problem ... możesz powiedzieć czy udało i jak Ci się udało z tego wybrnąć?

Sposób wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Images can be added to this post.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • You may use <swf file="song.mp3"> to display Flash files inline

Więcej informacji na temat formatowania

Wysłanie formularza jest równoznaczne z akceptacją polityki prywatności usługi Mollom.