
Nie wpuścili motocyklistów na rynek w Leśnicy
Pierwszego sierpnia na Górze św. Anny odbyła się VIII Pielgrzymka Motocyklistów. Tradycyjnie fani motorów mieli się zebrać o godzinie 10.00 na rynku w Leśnicy, by potem ruszyć na Górę św. Anny w eskorcie policji. W tym roku czekała na motocyklistów niemiła niespodzianka: Plac Narutowicza został zabezpieczony taśmą, co spowodowało sporą dezorientację.
- Nawet służby mundurowe nie poradziły sobie z organizacją – mówił jeden z naszych Czytelników. – Przyjechał jeden policjant, wyszedł z samochodu prosił po kolei, aby przejechać na Plac Targowy. Dziwne, że nie skorzystał z nagłośnienia, które chyba ma każdy radiowóz. Niestety, nie wszyscy wiedzieli, gdzie jest Plac Targowy. Dwóch policjantów na motorach stało na skrzyżowaniu naprzeciwko sklepu IGA i zamiast pokierować tymi ludźmi, to stali i się patrzyli. Część trafiła na Plac Targowy, ale w pewnym momencie zrobiła się luka i kolejni motocykliści nie wiedzieli, że tuż za rynkiem trzeba skręcić w lewo i pojechali w stronę Góry Św. Anny, za nimi reszta. W efekcie na Plac Targowy przejechało tylko kilkanaście maszyn, a reszta od razu udała się na Górę św. Anny. Z drugiej strony mogły być obawy, że któremuś przyjdzie na myśl zrobić kółeczka na nowej nawierzchni rynku. Może to skłoniło kogoś z Urzędu Miejskiego do tego, aby zamknąć rynek? Chociaż jak od kilku lat tam jeżdżę, to osobiście nie spotkałem się z sytuacją, żeby ktoś demolował rynek.
- Od kilku lat zbieraliśmy się na rynku w Leśnicy – mówi Andrzej Złoczowski jeden z głównych organizatorów pielgrzymki. – W tym roku nie ustalaliśmy tego z nikim z Urzędu Miejskiego i stąd to zamieszanie. W przyszłym roku odpuścimy sobie zbiórkę na rynku w Leśnicy i pojedziemy prosto na Górę Św. Anny.
UJ
- 597 odsłon









Dodaj nową odpowiedź