view counter

Męczarnie Leśnicy

Piłka nożna - Puchar na Opolszczyźnie
Przez godzinę piłkarze Victorii Cisek grali jak równy z równym z trzecioligową Leśnicą, z którą rok wcześniej przegrali na tym samym szczeblu rozgrywek 0:9.

Victoria przystąpiła do meczu osłabiona brakiem swojego reżysera gry, czyli Grzegorza Leżały, oraz Krzysztofa Plachetki, Janusza Kapłona, Kamila Bębena, więc rezerwowy bramkarz, Tomasz Olszewski, musiał zagrać jako napastnik, a na ławce rezerwowych siedział samotny trener Wojciech Zyskowski. Również nasza drużyna nie grała w najmocniejszym składzie, lecz w Leśnicy byli rezerwowi, gdyż Łukasz Janczarek czy Paweł Krzysztoporski siedzieli na ławce obok trenera.

- Zmieniłem na ten mecz nasze ustawienie na boisku. Zagraliśmy ze stoperem, bo z tak mocnym zespołem, jak Leśnica, grając formacją obronną w jednej linii, dość szybko bylibyśmy "wypunktowani". Tak było rok temu, kiedy straciliśmy z Leśnicą dziewięć bramek - powiedział nam trener Victorii, Wojciech Zyskowski.

Okazało się, że właśnie Olszewski mógł zostać bohaterem Cisku. W ósmej minucie spotkania przejął piłkę, którą bramkarz Leśnicy, Przemysław Wnuk, za lekko podał do Łukasza Gada. Olszewski nie zdołał jednak wykorzystać okazji sam na sam z Wnukiem, bowiem piłka po jego strzale przeleciała nad poprzeczką. Ponownie przed szansą Olszewski stanął w 23 minucie, lecz znów, mając przed sobą tylko Wnuka, nie zdołał go pokonać. Wreszcie w 38 minucie po rzucie rożnym Wojciech Wiluk i Olszewski wzajemnie sobie przeszkodzili i z wybornej okazji znów nic nie wyszło. W ostatniej minucie pierwszej części gry Radosław Grosiak z linii pola karnego strzelił nad poprzeczką. Za to goście w pierwszej części gry często przebywali przy piłce, ładnie ją rozgrywali, lecz mieli problemy ze stwarzaniem klarownych okazji bramkowych.

Na drugą część meczu Leśnica wyszła zmobilizowana, a do ataku wszedł młody Fabian Murlowski. I w 63 minucie wykorzystał jedyny w meczu błąd Marcina Łukowskiego. Bramkarz Victorii wypuścił piłkę z rąk po strzale Grzegorza Chojnowskiego. Piłkę przejął Murlowski i wepchnął ją do siatki. Stracona bramka niewiele zmieniła w grze Victorii, dalej nasz zespół grał uważnie w obronie i starał się atakować. W 77 minucie po rzucie rożnym piłka trafiła do Wiluka, który stał osiem metrów od bramki Wnuka. "Mały" uderzył piłkę z powietrza, lecz nie udało mu się strzelić gola. W ostatniej minucie gry w zamieszaniu pod bramką Łukowskiego jeden z obrońców Victorii usiłował wybić piłkę lecącą wzdłuż bramki. Uczynił to tak niefortunnie, że piłka wpadła do siatki.
WAR

Victoria Cisek – LZS Leśnica 0:2 (0:0)
Leśnica: Przemysław Wnuk, Łukasz Gad, Maciej Dyczek, Piotr Dyczek, Denis Sotor, Mateusz Rabiej, Bartłomiej Gwiaździński, Grzegorz Chojnowski, Wojciech Dudek, Damian Sopel, Sławomir Kierdal oraz Fabian Murlowski

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Images can be added to this post.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • You may use <swf file="song.mp3"> to display Flash files inline

Więcej informacji na temat formatowania

Wysłanie formularza jest równoznaczne z akceptacją polityki prywatności usługi Mollom.