
Męczarnie Leśnicy
su, 22 listopad, 2011 - 10:31
Piłka nożna - Puchar na Opolszczyźnie
Przez godzinę piłkarze Victorii Cisek grali jak równy z równym z trzecioligową Leśnicą, z którą rok wcześniej przegrali na tym samym szczeblu rozgrywek 0:9.
Victoria przystąpiła do meczu osłabiona brakiem swojego reżysera gry, czyli Grzegorza Leżały, oraz Krzysztofa Plachetki, Janusza Kapłona, Kamila Bębena, więc rezerwowy bramkarz, Tomasz Olszewski, musiał zagrać jako napastnik, a na ławce rezerwowych siedział samotny trener Wojciech Zyskowski. Również nasza drużyna nie grała w najmocniejszym składzie, lecz w Leśnicy byli rezerwowi, gdyż Łukasz Janczarek czy Paweł Krzysztoporski siedzieli na ławce obok trenera.
- Zmieniłem na ten mecz nasze ustawienie na boisku. Zagraliśmy ze stoperem, bo z tak mocnym zespołem, jak Leśnica, grając formacją obronną w jednej linii, dość szybko bylibyśmy "wypunktowani". Tak było rok temu, kiedy straciliśmy z Leśnicą dziewięć bramek - powiedział nam trener Victorii, Wojciech Zyskowski.
Okazało się, że właśnie Olszewski mógł zostać bohaterem Cisku. W ósmej minucie spotkania przejął piłkę, którą bramkarz Leśnicy, Przemysław Wnuk, za lekko podał do Łukasza Gada. Olszewski nie zdołał jednak wykorzystać okazji sam na sam z Wnukiem, bowiem piłka po jego strzale przeleciała nad poprzeczką. Ponownie przed szansą Olszewski stanął w 23 minucie, lecz znów, mając przed sobą tylko Wnuka, nie zdołał go pokonać. Wreszcie w 38 minucie po rzucie rożnym Wojciech Wiluk i Olszewski wzajemnie sobie przeszkodzili i z wybornej okazji znów nic nie wyszło. W ostatniej minucie pierwszej części gry Radosław Grosiak z linii pola karnego strzelił nad poprzeczką. Za to goście w pierwszej części gry często przebywali przy piłce, ładnie ją rozgrywali, lecz mieli problemy ze stwarzaniem klarownych okazji bramkowych.
Na drugą część meczu Leśnica wyszła zmobilizowana, a do ataku wszedł młody Fabian Murlowski. I w 63 minucie wykorzystał jedyny w meczu błąd Marcina Łukowskiego. Bramkarz Victorii wypuścił piłkę z rąk po strzale Grzegorza Chojnowskiego. Piłkę przejął Murlowski i wepchnął ją do siatki. Stracona bramka niewiele zmieniła w grze Victorii, dalej nasz zespół grał uważnie w obronie i starał się atakować. W 77 minucie po rzucie rożnym piłka trafiła do Wiluka, który stał osiem metrów od bramki Wnuka. "Mały" uderzył piłkę z powietrza, lecz nie udało mu się strzelić gola. W ostatniej minucie gry w zamieszaniu pod bramką Łukowskiego jeden z obrońców Victorii usiłował wybić piłkę lecącą wzdłuż bramki. Uczynił to tak niefortunnie, że piłka wpadła do siatki.
WAR
Victoria Cisek – LZS Leśnica 0:2 (0:0)
Leśnica: Przemysław Wnuk, Łukasz Gad, Maciej Dyczek, Piotr Dyczek, Denis Sotor, Mateusz Rabiej, Bartłomiej Gwiaździński, Grzegorz Chojnowski, Wojciech Dudek, Damian Sopel, Sławomir Kierdal oraz Fabian Murlowski
- 621 odsłon









Dodaj nową odpowiedź