
Kto zatruł rzekę?
su, 29 listopad, 2011 - 10:59
Ktoś wpuścił do rzeki jakieś świństwo, ryby wyzdychały, życia biologicznego nie ma! - poinformował nas w niedzielę rano Czytelnik, mieszkaniec Grabowa w gminie Izbicko.
W rzeczce płynącej przez wieś woda ma dziwny kolor. Spadając ze śluzy, wytwarza kożuch piany o brunatno-łososiowym kolorze. W rzece pełno śniętych ryb.
- Wszystko padło. Starałem się wyławiać większe sztuki, wrzucałem do zbiornika z wodą, może uda się choć część uratować - opowiada pan Jan. - Gdy zobaczyłem, co się dzieje, zadzwoniłem na strzelecką policję, do straży pożarnej. Nikt nie przyjechał. Obdzwoniłem chyba wszystkich, którzy mają w okolicy stawy, żeby pozamykali przepusty. Dzwoniłem po kołach wędkarskich w Tarnowie i Opolu, przecież ta woda płynie w ich stronę. Koledzy też dzwonili od razu na komendy w Opolu i Ozimku - tam odesłali ich do Strzelec. A przecież do Strzelec już dzwoniłem. Razem z kolegą poszedłem w górę rzeki. Wszędzie były śnięte ryby i spieniona woda. Doszliśmy do Rozmierki. Tam na Pasterniku jest ujście jakiejś rury. Z niej wypływały te świństwa. Dalej rura jest zakopana w ziemi, ale widać, że biegnie w stronę starej cementowni - w kierunku Kronospanu - alarmuje Czytelnik.
W poniedziałek rano pan Jan zadzwonił do nas ponownie. Niemal płakał.
- Znów ktoś wylał do rzeki to świństwo! Ryby, które przeżyły sobotnią noc, tej już nie wytrzymały. Wszystko wyzdychało... - mówił.
- Otrzymaliśmy zgłoszenie o zatruciu rzeczki, zgodnie z procedurami przekazaliśmy tę informację do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska - mówi Wojciech Lisowski, zastępca komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Strzelcach Opolskich. - Przybyły do Grabowa inspektor stwierdził, że straż nie jest mu do niczego potrzebna. Ta rozmowa jest nagrana.
- Zaraz po otrzymaniu informacji o tym, co się dzieje, poinformowaliśmy inspektora WIOŚ - mówi Jolanta Dec, naczelnik wydziału prewencji Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Opolskich. - W poniedziałek rano otrzymaliśmy kolejne zgłoszenie o takiej samej sytuacji i znów informowaliśmy o tym Inspektorat.
- Gdy dowiedzieliśmy się, co się dzieje w Grabowie, inspektor dyżurny pojechał na miejsce i zebrał próbki, które zostaną przebadane laboratoryjnie - informuje Krzysztof Gaworski, Opolski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska w Opolu. - Na ich wynik trzeba poczekać do przyszłego tygodnia, ponieważ metody nadmanganowa i bakteryjna, których używamy, wymagają minimum 5 dni trwania badań. Niezależnie od wyników, już w poniedziałek rano nasi inspektorzy wyjechali na kontrolę do zakładu, który został wskazany przez mieszkańców Grabowa, jako potencjalny truciciel. Będziemy sprawdzać, czy chemia używana w tej firmie jest tą, która zatruła rzekę. Zobaczymy też, jakie będzie stanowisko samej firmy w tej sprawie. Od razu podjęliśmy działania, choć jestem zdziwiony, że i policja i straż przekazywały ten problem dalej, mimo że są przygotowani do podjęcia działań w takich wypadkach.
Jak widać najbardziej o środowisko martwili się zwykli mieszkańcy. Służby odsyłały sprawę dalej... i mają czyste sumienie, ale rzeka... przez to jest brudna. Mamy nadzieję, że sprawa nie zostanie odłożona ad acta i szybko sprawca zanieczyszczeń poniesie dotkliwe konsekwencje swoich poczynań.
BEA, POS
- 785 odsłon









ROzmierka nalezy pod gmine
ROzmierka nalezy pod gmine Strzelce a co na to Pani kierownik Mos to jest jej dzialka, to ona odpowiada w Gminie za ochrone środowiska - burmistrz da jej napewno odpowiednia premie ze nie zaangazowala sie w te sprawe. A co na to nasi radni czyzby im tez pieniadze zakleily oczy do tego stopnia ze mowic nie umieja, od czego sa te wladze? Od brania pieniędzy? Jutro jest sesja rady miejskiej jestem ciekawy czy ktos podejmie ten temat Karecki i Trzeciak napewno nie bede wiedziec o czym mowa a reszta nabierze wody w usta. Panowie oby to nie byla zatruta woda. Pani Danko macie otaczarnie a teraz to, zrobcie porządek.
ROzmierka nalezy pod gmine
ROzmierka nalezy pod gmine Strzelce a co na to Pani kierownik Mos to jest jej dzialka, to ona odpowiada w Gminie za ochrone środowiska - burmistrz da jej napewno odpowiednia premie ze nie zaangazowala sie w te sprawe. A co na to nasi radni czyzby im tez pieniadze zakleily oczy do tego stopnia ze mowic nie umieja, od czego sa te wladze? Od brania pieniędzy? Jutro jest sesja rady miejskiej jestem ciekawy czy ktos podejmie ten temat Karecki i Trzeciak napewno nie bede wiedziec o czym mowa a reszta nabierze wody w usta. Panowie oby to nie byla zatruta woda. Pani Danko macie otaczarnie a teraz to, zrobcie porządek.
Dodaj nową odpowiedź