
Kościół św. Krzyża cz. I
su, 13 wrzesień, 2011 - 09:15
O nieistniejącym już kościele pw. Św. Krzyża wspominaliśmy w tekście o Strelitz Polonicum. Teraz chcemy przybliżyć temat tej zaginionej świątyni.
Pierwsza wzmianka o kościele pochodzi z 21 marca 1452 r. Biskup Peter Nowag stwierdza tam, że szlachcic Franz von Elgot przekazał ołtarzyście Johanowi Morawka i jego następcom ołtarz św. Krzyża i dom podarowany mu przez księcia strzeleckiego Bernarda, leżący przy cmentarzu naprzeciw szkoły.
W kościele znajdował się też drugi ołtarz, pw. Św. Ducha. Na utrzymanie ołtarza i ołtarzysty wyznaczono specjalny fundusz. Patronem ołtarza był magistrat strzelecki. Celebracje mszy św. przy ołtarzu św. Ducha odbywały się (pro peccatis - za grzechy) w środy i (de sancta - do świętego) w piątki.
W 1428 r. kościół został zniszczony przez tabory husyckie, które najechały Śląsk. Świątynia została odbudowana i ponownie fundowana na mocy dokumentu biskupa wrocławskiego Rudolfa von Rüdesheim wydanego w Nysie (Neisse) 15 kwietnia 1478 r. Stary dokument fundacyjny został zniszczony przez Husytów.
Biskup nadał nowe dodatkowe procenty wysokości 2 marek. Zarządził także, że w czasie wojen, w zimie i podczas powodzi (kościół znajdował za miastem, gdzie teren był podmokły i często zalewany) msze św. za fundatorów miały być odprawiane w kościele parafialnym. Z całą pewnością wiadomo, że kościół Świętego Krzyża był filią kościoła parafialnego pw. św. Wawrzyńca.
Ołtarzystą w 1478 r. był Michael Weryner. Była to funkcja odpowiedzialna. Ołtarzysta musiał samodzielnie pokryć koszty budowy ołtarza i zadbać o naczynia liturgiczne. Funkcja ta zanikła podczas reformacji.
Kościół na bagnach
Niefortunne usytuowanie świątyni wpływało na jej stan. Wybudowany na podmokłym gruncie kościół wymagał ciągłych remontów. Budowla była przesiąknięta wilgocią, co musiało wpływać na szybkie niszczenie wyposażenia. Wiadomo, że pod koniec XV wieku był już całkowicie go pozbawiony.
W 1504 r., po odbudowie, kościół znów został konsekrowany przez biskupa wrocławskiego Johannesa IV Rotha albo co jest bardziej prawdopodobne - biskupa pomocniczego Johannesa Fhilipa Prostani. Więcej na temat budowli możemy się dowiedzieć z zachowanych protokołów wizytacyjnych pochodzących z końca XVII wieku.
W 1679 r., według protokołu powizytacyjnego: nawa kościoła była drewniana, prezbiterium z wieżą murowane, dach był w stanie dobrym. Ołtarz główny był murowany, lecz grób święty uszkodzony. Ołtarz był przykryty obrusem i posiadał nową figurę świętego (nie wiadomo jaką). Kościół posiadał także dwa boczne ołtarze od strony północnej i południowej, obrusami przyzwoicie nakryte i figurami świętymi pięknie ozdobione. Wyposażenia liturgicznego kościół nie posiadał i za każdym razem do odprawienia nabożeństwa potrzebne rzeczy przynosi się z kościoła parafialnego św. Wawrzyńca. W kościele tylko dwa razy w roku odprawiano nabożeństwa.
Protokół wizytacyjny z 1687 r. mówi, iż świątynia: była z nawą drewnianą i murowanym prezbiterium. Wszystkie trzy ołtarze miały podstawy murowane. Ołtarz główny był nowy wykonany w formie krzyża ufundowany przez księdza Balthazara Stanislawa (pochodzącego prawdopodobnie ze Strzelec). Nadal świątynia była mocno zawilgocona i kazano się zająć tą sprawą jak najszybciej. Kościół nie posiadał żadnych zasobów pieniężnych, jedynie był utrzymywany z ofiar i darów wiernych. Nabożeństwa odbywały się sześć razy w roku.
W 1727 r. kościół został ponownie gruntownie odbudowany przez proboszcza Ernsta Joachima von Strachwitz za sumę 745 talarów. Odnowienie kościoła kosztowało więcej, ponieważ wielu mieszkańców ofiarnie wsparło remont finansowo i pomogło w odbudowie.
Zniszczenia
W 1807 r. Strzelce przeżyły kolejny najazd - tym razem wojsk napoleońskich. Kościół Św. Krzyża posłużył francuskim oddziałom za magazyn, co szybko doprowadziło go do ruiny.
Na przełomie lat 1814/15 kościół został, staraniem wikarego Schiera oraz parafian, odbudowany. Mieszczanin Morawietz ufundował nowy ołtarz i dzwony. Niestety, świątynia w wyniku wojny i nie zapłaconych pożyczek straciła cały swój majątek kapitałowy.
Kościół pw. Św. Krzyża działał jeszcze w pierwszej połowie XIX wieku, lecz groził już zawaleniem. Parafia nie miała funduszy na ratowanie świątyni.
Mimo prób ratowania budowli, nigdy już nie udało się doprowadzić do jej świetności sprzed lat. W 1857 r. stan kościoła był beznadziejny. Dawno już zniknęła drewniana wieżyczka wraz z dzwonami, a wewnątrz grasowały zwierzęta i zamieszkali włóczędzy. Na polecenie władz policyjnych został zamknięty w 1859 r., a w lipcu 1874 r. los kościoła został przesądzony.
Starostwo strzeleckie nakazało w drodze egzekucji rozbiórkę świątyni mimo protestów proboszcza Augustyna Bertzika. Robotnicy ze łzami w oczach rozbierali wiekową budowlę, a kamienie długo jeszcze leżały na placu. Dach świątyni został sprzedany w drodze przetargu. Teren po kościele Św. Krzyża wraz z cmentarzem został sprzedany miastu i w 1898 r. wybudowano tutaj szkołę miejską, która istnieje do dziś. Obecnie jest to Publiczna Szkoła Podstawowa nr. 1.
Jedyną pamiątką z dawnego kościoła Św. Krzyża jest korpus Chrystusa, który uratował się szczęśliwym trafem. Pochodzi z XV lub XVI wieku. Został wykonany z drewna. Po rozbiórce został przeniesiony do kościoła Św. Wawrzyńca, gdzie przebywał wiele lat. Nie wiadomo, czy wisiał w samej świątyni. Został odnaleziony na strychu plebanii w Strzelcach Opolskich przez ks. prałata Jerzego Stellmanna.
W 1985 r. Manfred Kraik ze Strzelec Opolskich uzupełnił rzeźbę o brakujące części, a następnie poddano ją konserwacji w Opolu. Korpus Chrystusa Ukrzyżowanego umieszczono w prezbiterium nowego wybudowanego kościoła pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Rożniątowie.
Piotr Smykałam, Romuald Kubik
- 1365 odsłon









Dodaj nową odpowiedź