Temat Rychla jak bumerang... tymczasem coraz gorzej się tu mieszka

Temat Rychla jak bumerang... tymczasem coraz gorzej się tu mieszka

Nie wiem ile jeszcze zgłoszeń i zażaleń do Spółdzielni Mieszkaniowej i UMiG muszą wnieść mieszkańczy aby wkońcu coś się zmieniło... Zkażdym dniem sytuacjana Rychla staje się coraz gorsza. Mam na myśli dwa wątki, które niestety wracają co chwilę jak bumerang.

Pierwsza sprawa to niestety parking, a raczej jego brak. Jak to jest, ze człowiek wraca z małym dzieckiem, z torbami pełnymi zakupów i ... no i jeździ wzdłuż bloków po 40 - 50 min bo nie ma szans na zaparkowanie w normalnym miejscu, w końcu człowiek zmuszony jest zaparkować albo na zakazie, albo w takim miejscu że na drugi dzień nie wiadomo czy auto będzie w całości. Nie wspomnę już o zniecierpliwionym dziecku, krzyczącym w aucie i furii jaka ogarnia człowieka przy takiej walce o skrawek miejsca do zaparkowania. Nie wiem już jakich argumentów użyć aby w końcu coś zmieniło się na plus. Spółdzielnia zasłania się planem zagopodarowania przestrzennego oraz tym, że mieszkańcy bloków 2-12 nie zgodzili się na stworzenie dróg pożarowych(obowiązkowych zresztą) z dodatkowymi miejscami parkingowymi. Ludzie!!! A co z mieszkańcami siódemki? Jakoś z dwóch stron jest droga z parkingami i żyją. Po co tak ogromne tereny trawy skoro za przeproszeniem głównie służą załatwianiu potrzeb czworonogów. Miłośnikom zieleni przypominam, że zaraz obok mamy piękny park. A jeżeli spółdzielnia w końcu zaangażuje się w sprawę to myślę, ze udało by się znaleźć złoty środek.

Druga sprawa - zaczął się sezon grzewczy. Niestety mamy jesień jaką mamy. Do wczoraj kilka ostatnich dni było ok. 10-12 stopni. W mieszkaniach dość się wychłodziło. Oczywiście, ciepłownia rusza z grzaniem, niestety tak samo jak w zeszłym roku. Nie będę przytaczać historii z zeszłego roku, nadmienię tylko, że dopiero po interwencji Strzelca Opolskiego coś się zmieniło. W tym roku kaloryfer odpowietrzony i w pełni sprawny osiąga temperaturę maksymalną 28 stopni. Więc pytam się mądrych głów ciepłowni i Spółdzielni w jaki sposób taka temperatura kaloryfera ma nagrzać pomieszczenie? Rozumiem, że nie ma mrozów. Ale nagrzewanie do takiej temperatury chyba trochę mija się z celem, czy nie szkoda tego opału na takie mydlenie oczu? Każdy zawory w domu ma. Jak mu ciepło to sobie zakręci, ale niedopuszczalna jest sytuacja kiedy człowiek płacąc kolosane kwoty za ogrzewanie mieszkania co roku, musiał dogrzewać się całą zimę grzejnikami elektrycznymi i farelkami. Albo grzejcie normalnie albo wcale, ciecz z podzielnika ucieka a ciepła kaloryfery niestety nie oddają. Pytam gdzie tu dbanie o dobro lokatora kochana Spółdzielnio?

Forum: 

Odpowiedz

Wysyłając dane z tego formularza akceptujesz politykę prywatności Mollom.