
Dyrektorze Pustelnik, zapraszamy na dywanik
su, 25 październik, 2011 - 09:52
Jeśli na drodze ze Strzelec do Opola usłyszycie nagły ryk wydobywający się spod samochodu, nie wpadajcie w panikę. Gwarantuję, że nie odpadają wam koła ani nie zerwało się zawieszenie. To tylko efekt nowatorskiego rozwiązania, które wprowadził opolski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Firma ta co rusz zaskakuje nas szalonymi pomysłami.
Mnoży na jezdniach wysepki dla spowolnienia ruch, oświetlając je psującymi się lampionami, o które notorycznie rozbijają się samochody. Koszty wymiany oświetlenia i naprawy aut ponosimy wszyscy. GDDKiA odgradza chodniki od jezdni kilometrami metalowych płotów, rzekomo w celu ochrony pieszych. Jak działa to zabezpieczenie, mogliśmy się niedawno przekonać w Izbicku. Auto po uderzeniu w płot odbiło się niczym na katapulcie i dachując, wylądowało dokładnie na chodniku. Gdyby ktoś w tym czasie tamtędy przechodził, byłaby masakra.
Wycie, które rozlega się na drodze nr 94 w okolicach Walidróg i Nakła, powstaje w wyniku zastosowania tzw. mikrodywanika na zimno. Uświadomił nam to fachowo Michał Wandrasz, główny specjalista do spraw komunikacji społecznej w opolskim oddziale, nie omieszkując potwierdzić, że wykonana tą metodą nawierzchnia jest faktycznie głośniejsza. Jak bardzo głośniejsza - sprawdziliśmy urządzeniem mierzącym poziom hałasu.
Przy prędkości 90 km/h natężenie hałasu wewnątrz samochodu wzrasta o 6 decybeli, a przy 50 km/h - aż o 9 dB. Jak wynika ze specjalistycznej literatury, każde 3 decybele powodują podwojenie intensywności dźwięku. Nic dziwnego, że zdezorientowani i przestraszeni kierowcy zatrzymują auta. Jezdnia przypomina papier ścierny, więc samochody doznają turbulencji i człowiek czuje się w środku niczym w odrzutowcu. Test wykonywaliśmy w aucie z wyjątkowo szczelną kabiną. Można sobie wyobrazić hałas panujący wewnątrz przeciętnie wyciszonych samochodów, a zwłaszcza ciężarowych.
Wyjaśnienie pana Wandrasza jest samo w sobie kuriozalne. Dwukrotnie niższa cena dywaniku w stosunku do masy bitumicznej to żaden argument wobec niewygody oraz narażania kierowców na przytępienie lub utratę słuchu. A także wobec powszechnie znanej rozrzutności Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Zapewnienie, że w przyszłości wykonawcy będą stosować drobniejszy grys, żeby ograniczyć hałas, to już absolutna kpina ze społeczeństwa w wykonaniu specjalisty do spraw komunikacji społecznej. Droga z Opola do Strzelec nie należy do wyjątków. Takich odcinków - co potwierdza pan Wandrasz - jest na Opolszczyźnie więcej. Opowiadanie nam futurystycznych bajek jest zwyczajnym zbywaniem drażliwego tematu.
Ilekroć w mediach pojawia się krytyka absurdów drogowych, szefostwo opolskiego oddziału GDDKiA zasłania się swoim specjalistą do spraw komunikacji społecznej. Najwyższa pora, żeby głos zabrał dyrektor tej firmy. Zapraszamy pana mgr. inż. Bolesława Pustelnika, aby przez osiem godzin pojeździł autem po mikrodywaniku wykonanym na zimno, a potem pogadamy. Ciekawe, czy będzie w stanie cokolwiek usłyszeć.
Pytamy też, jakie Pan Dyrektor podejmie działania, aby przynajmniej zminimalizować skutki wykonanego gniotu drogowego i uchronić nas na przyszłość od podobnych nieszczęsnych pomysłów.
Karol Cebula
- 1223 odsłony









Nie wchodząc w szczegóły
Nie wchodząc w szczegóły dotyczące opisywanego odcinka drogi, bo te informacje przekazywałem już Pana pracownicy, czyli redaktor naczelnej Pana gazety, pragnę wyjaśnić, że między innymi odpowiadanie na pytania dziennikarzy należy do moich obowiązków. Dziennikarzom to jakoś nie przeszkadza, wręcz przeciwnie. Nie jest to więc żadne "zasłanianie się" mną przez dyrekcję GDDKiA w Opolu, lecz po prostu wykonywanie przeze mnie moich obowiązków. Jeżeli moja skromna osoba jest Panu jakoś specjalnie niemiła, zachęcam do bezpośredniego kontaktu z szefem Oddziału. Każdy obywatel ma taką możliwość w każdy poniedziałek w godzinach 10.00-12.00 lub w każdym innym, ustalonym wcześniej terminie.
Michał Wandrasz, główny specjalista ds komunikacji społecznej GDDKiA Oddział w Opolu (lub krócej - rzecznik oddziału)
Panie niby rzeczniku jest pan
Panie niby rzeczniku jest pan nikim gdyż nie zna pan zasad kontaktu z mediami i wobec tego śmie pan nazywać siebie rzecznikiem ? Pana bezczelność i nie znajomość tych zasad dyskwalifikuje pana jako rzecznika. Janosik obrońca uciśnionych-lub krócej zbójnik.
Ale tak konkretnie, to o co
Ale tak konkretnie, to o co Panu chodzi, bo nie bardzo rozumiem?
Ja natomiast nie rozumiem
Ja natomiast nie rozumiem czego Pan nie rozumie ?
Jednak wykonywanie tych
Jednak wykonywanie tych panskich "obowiazkow" nie do konca panu panie rzeczniku wychodzi. No coz, znow potwierdza sie fakt ze nie kazdy "specjalista" jest specjalista a zwyklym urzedasem pierdzacym w fotel....
Z utesknieniem czekam na nastepne, zapewne tez genialne pomysly pana i panskich kolegow "specjalistow" ktorymi zaskoczycie nas kierowcow samochodow.
P.S
Prosze wybaczyc panie "rzeczniku specjalisto" brak Polskich znakow w moim poscie.
Panie "rzecznik" jeśli chce
Panie "rzecznik" jeśli chce być pan wiarygodny jako osoba publiczna wypadałoby sie zalogować na stałe i wówczas będziemy wiedzieć że PAN to PAN :) pozdrawiam Donald Tusk
PS.(oczywiście to żart )- Pana Premiera przepraszam :)
Słuszna uwaga. Już to
Słuszna uwaga. Już to zrobiłem, Panie... a zresztą, mniejsza kim Pan jest, choć mogę się domyślać.
Michał Wandrasz
Dalej pan nie zna zasad
Dalej pan nie zna zasad kontaktu z mediami. Jak ktoś taki może być rzecznikiem ?!
Panie Cebula Już w zeszłym
Panie Cebula
Już w zeszłym roku wspominałem, że Pana wiedza i kultura zatrzymała się jeszcze w latach 80tych. Pan po prostu nie wie o czym pisze, nie ma Pan zielonego pojęcia o sprawach drogowych!
1. W nawiązaniu do wypadku w Izbicku. Czy gdyby barierek nie było to samochód nie wjechałby na chodnik i nie potrącił "ewentualnego" pieszego?
Odpowiedź jest prosta. Nie dość, że przeleciałby przez chodnik to jeszcze uderzyłby i zniszczył ogrodzenie domu. Jeżeli byłaby to zwykła siatka, a takich domów nie brakuje to pewnie wjechałby do ogódka i np. trafił w bawiące się tam dzieci.
2. Co do wysepek to może sam Pan w nie trafia? Może niech Pan się wreszcie przyzna ile sam Pan ich zaliczył? No ile razy Pan trafił pędząc 150km/h, bo tyle Pan jeździ swoją wypasioną furą, w znaki i wysepki?
3. Co do nawierzchni to rzeczywiście jest źle zrobiona, ale przynajmniej szorstka i nikt nie wpadnie w poślizg.
Na autostradach we Francji widziałem celowe takie zabiegi, żeby "zbudzić" kierowców, gdyż długa,monotonna jazda może być niebezpieczna.
4. W każdej firmie dyrektor ma ludzi od robienia i gadania, dlatego wypowiada sie rzecznik, a nie dyrektor. Bo dyrektor "pierdołami" się nie zajmuje.
P.S. Panie Cebula jako dziennikarzowi (nawet takim od siedmiu boleści) nie wypada pisać oszczerstw bez pokrycia, bo to się w sądzie może skończyć.
"3. Co do nawierzchni to
"3. Co do nawierzchni to rzeczywiście jest źle zrobiona, ale przynajmniej szorstka i nikt nie wpadnie w poślizg.
Na autostradach we Francji widziałem celowe takie zabiegi, żeby "zbudzić" kierowców, gdyż długa,monotonna jazda może być niebezpieczna."
Zgadza się robi się ale robi się takie odcinki króciutkie po 100- 150 metrów w odstepach po 300 -400 metrow na dlugosci max 2km
a nie w calosci jak nam zafundowano na calym odcinku remontowanej nawierzchni.
Jak sam Pan stwierdził "zbudzić" - rano tez sie pan budzi raz i tyle przez 30 sekund - a nikt Panem nie tarmosi przez 10 -15 minut
Co do wysepek i zoltych bananow na niej to jest spoko jesli chodzi o osobowki ale.... Strzelce skrzyzowanie Opolskiej z gogolinska
Jak gabaryty , Tiri maja tam zakrecac nie urwac czegos....
nie wykonalne heh
pozdro
Paranoja. W takim razie
Paranoja.
W takim razie GDDKiA powinno opłacać jakieś składki ubezpieczeniowe bądź chorobowe dla użytkowników tej drogi. W końcu za brak profesjonalizmu powinno się płacić.
Ale takie jaja są możliwe jedynie w naszym kochanym kraju.
"Demokracja to ustrój, w którym rządzi durnota – przecież wiadomo, że głupich jest więcej niż mądrych."
"Białe jest białe, czarne jest czarne a czerwone jest wredne!"
"Alternatywą dla demokracji jest normalność."
Janusz Korwin-Mikke
Proponuję, aby na temat tej
Proponuję, aby na temat tej nawierzchni wypowiadały się osoby, które po niej jeździły. Po przeczytaniu kilku komentarzy muszę stwierdzić, że zarówno cały ten "pożal się Boże artykuł", jak i wypowiedzi co niektórych, to zwyczajne mącenie dla samego mącenia. Jechałem tą drogą i wiem co piszę. Prawdę mówiąc nawet nie zwróciłem uwagi na ten niby "hałas", za to ucieszyłem się, że przed zimą pojawiła się nowa nawierzchnia i do tego o przyzwoitej szorstkości. Ci sami malkontenci, którzy w tym artykule i na tym forum narzekają, pewnie przy innego typu zastosowanej nawierzchni narzekaliby, że jest im ślisko. Takim nigdy się nie dogodzi.
Mylisz się Zbychu.Ta
Mylisz się Zbychu.Ta chropowata powierzchnia powoduje wibracje podwozia i zmniejsza powierzchnię przyczepności opon co zdecydowanie potęguje możliwość wpadania w poślizg.Ponadto chropowatość zwiększa znacznie powierzchnię przymarzania i przyczepności lodu.Wiadomo jakie będą tego następstwa.Takie są prawdziwe skutki głupoty urzędasów.
A propos,czy wiesz co to za urzędowa machina to GDDKiA.W samym Opolu jest pięciu DYREKTOROW i szesnastu naczelników-kierowników wydziałów.
Zbychu,czym prędzej pędż do
Zbychu,czym prędzej pędż do laryngologa bo jesteś głuchy jak pień i zagrażasz bezpieczeństwu ruchu drogowego.Zyczliwy
Odcinek drogi 94 w okolicach
Odcinek drogi 94 w okolicach Nakła i Walidróg to tragedia ! Oprócz gorszej przyczepności pojawia się kwestia zwiększonego zużycia paliwa a co za tym idzie i emisji spalin. Kto nie wierzy niech włączy w samochodzie komputer i prześledzi zużycie na 2-óch feralnych odcinkach - u mnie rośnie o ok. 0,5-0,7 litra w przeliczeniu na 100 km. Co zaś do GDDKIA mam 2 pytania - 1-sze kto zapłacił za bubel w postaci świateł przy ZE Strzelce Op., które działały przez 1/2 roku i zostały zlikwidowane ok. 6 lat temu?
2-ie kiedy GDDKiA zlikwiduje "wyspę śmierci" znajdującą się na drodze nr 94 wysokości wjazdu do strzeleckiego szpitala, blokującą w godzinach szczytu wjazd do szpitala ?!
Ja to bym chciał się
Ja to bym chciał się dowiedzieć,jak nasz kraj ma się rozwijać,jeżeli nie można przewieźć komponentów potrzebnych do rozwoju przemysłu.Ktoś wybudował rondo (Bierdzany) w ciągu drogi 45 Kluczbork-Opole.Dopiero po interwencjach GDDKiA przebudowała rondo,dla potrzeb transportów ponadnormatywnych.W Kluczborku istnieje firma,produkująca suwnice,które trzeba wywieźć.Czasami długość takiej belki ma 50m długości.Gdyby znalazł się inwestor i chciał kupić i rozbudować Hutę Andrzej w Zawadzkim,to niech zapomni o sankach,że przewiezie przez ten twór za torami cokolwiek (droga wojewódzka 426).A rowy przydrożne?GDDKiA szykuje się do wojny?Takie wykopy robiliśmy do osłony czołgów.
Dodaj nową odpowiedź