
Duzi chłopcy w piaskownicy
su, 6 wrzesień, 2011 - 09:37
Za miesiąc wybory, a chłopcy wciąż w piaskownicy. Jareczek będzie rozmawiał z Doneczkiem tylko wtedy, jeśli Doneczek przyjdzie na jego podwórko. Tak było tydzień temu. Podczas weekendu nastąpiła zmiana. Jarek usiądzie z Donkiem przed kamerami pod warunkiem, że ten najpierw zwinie białą flagę.
Dziennikarze biegają za ferajną Jareczka i chcą się dowiedzieć, o co chodzi, ale nawet najbliżsi kumple Jareczka nie wiedzą. Nie ma to zresztą żadnego znaczenia. Gdyby nawet Donek zwinął wszystkie flagi - białe, narodowe, kościelne i strażackie - to Jareczek znów coś wymyśli. Bo Jareczek jest przerażony. Gdy się tylko budzi, od razu zwołuje konferencję prasową, żeby oświadczyć, jak bardzo poraziła go w nocy polityka Doneczka. W południe kolejny briefing, po obiedzie następny i jeszcze jeden przed wieczorem. Przed północą przerażenie osiąga już tak katastroficzne rozmiary, że następnego ranka Jareczek nie umie się powstrzymać przed wysuwaniem wobec Doneczka kolejnych warunków.
Za miesiąc wybory. Czy ktoś z Państwa słyszał może, co poszczególne partie chcą nam zagwarantować albo przynajmniej obiecać w nadchodzącej kadencji? Przerzucam wszystkie kanały w TV, przeglądam codziennie parę kilogramów gazet i nigdzie nie mogę tej oczywistej informacji znaleźć. Choćby w ogólnym zarysie. Nieustannie natomiast trafiam na relacje o tym jak duzi chłopcy bawią się w piaskownicy. Zamiast debaty o najważniejszych sprawach dla Polski, o życiowych problemach Polaków, które trzeba niezwłocznie rozwiązywać bez względu na to, kto zwycięży w wyborach, od świtu do nocy mamy w mediach debatę na temat braku debaty.
Z jednej strony zastanawiam się, dlaczego media tak bardzo się uparły, żeby zmusić Jareczka i Doneczka do spotkania we wspólnej piaskownicy, skoro wszyscy mniej więcej wiemy, co obydwaj mają nam do powiedzenia. Z drugiej strony - nachodzi mnie refleksja, czy oni nie prowadzą świadomie tej komicznej gry w dwa ognie, ponieważ również doskonale wiedzą, co by nam powiedzieli, gdyby ich w końcu do tego zmuszono.
Jareczek i Doneczek mają swoje słupki badania opinii publicznej, więc może chcą się dokolebać do dnia wyborów, żeby jak najmniej stracić, czego wspólna debata nie może zagwarantować jednemu ani drugiemu. W sąsiedniej piaskownicy przebiera przecież nogami Grzesiu z SLD i tylko czeka, żeby tamci dwaj sypnęli sobie piaskiem po oczach.
W ciągu 20 lat demokracji społeczeństwo nieco zmądrzało i nie nabiera się już na przedwyborcze bajki, lecz oczekuje konkretów. Nie można już społeczeństwu powiedzieć: jeśli nas wybierzecie, to będziecie młodzi, zdrowi i bogaci. Zabawa w piaskownicę to dla nich samych całkiem dobry sposób na przetrwanie. Należy tylko zapytać, jak długo jeszcze elektorat będzie chciał w tej zabawie uczestniczyć? Jeśli za miesiąc większość Polaków znów nie pójdzie na wybory, nie będzie to świadczyło o braku zainteresowania przyszłością kraju, ale o sprzeciwie wobec dużych chłopców, którzy nie wyrośli z piaskownic.
Karol Cebula
- 672 odsłony









:-) dobre Karolu
:-) dobre Karolu
Tym razem Pan Karol wzrósł
Tym razem Pan Karol wzrósł ponad wszystkich.Jako obserwator podglada chłopców z piaskownicy.Nie podoba mi się ten zwrot.Pan premier został wybrany przez większość w wyborach(pośrednio), podobnie jak i były premier Kaczyński.Sugerowanie, że ludzie mogą nie iść do głosowania może to być manipulacją wyborczą.Istotnie, wielu nie pójdzie do głosowania lecz później oni będą najbardziej niezdowoleni i będą mówili o demokracji, z której nie skorzystali.W wielu krajach pójście do wyborów jest obowiązkowe.
Że Kaczyński nie chce spotkać się z D. Tuskiem to każdy go rozumie, kto pamięta ostatnie spotkanie, na które Tusk przyprowadził buczące i wyjące młode towarzystwo.
Kaczyński nie chce się
Kaczyński nie chce się spotkać z Tuskiem pomny lania jakie od niego dostał przy ostatniej debacie.
Chociaż Tusk nie jest moim faworytem to trzeba mu przyznać że inteligencją,elokwencją i wiedzą może Kaczora wdeptać w ziemię.
Okazało się w praniu że inteligencja zwykła zecydowanie wygrywa z "inteligencją żoliborską".
Nie ma co się dziwić, że Tusk
Nie ma co się dziwić, że Tusk pokonuje w debatach Kaczyńskiego. Polacy jako naród uwielbiają populizm, a Donek jest właśnie urodzonym populistą. Wystarczy, że Tusku krzyknie -laptop dla każdego ucznia, Polska wejdzie do strefy Euro w 2011 r. i Donkowi od razu w sondażach rośnie do 150% poparcia.
tak, lemingom wiele nie
tak, lemingom wiele nie potrzeba,
kawalek scierwa na grilla i taniec z gwiazdami,
to wszystko czego potrzebuja lemingi.
Nie bardzo wiem o jakie media
Nie bardzo wiem o jakie media chodzi, a może o medium? Takie ze szklaną kulą?
Obecnie w Polszy nie ma mediów, a jest tylko telewizyjno-radiowe ramię jedynej słusznej partii POlszewickiej. A że społeczeństwo wcale nie zmądrzało, widać jak na dłoni po tym kogo sobie wybrało i jest uzasadniona obawa, że wybierze tak samo ponownie.
Świetnie skwitował to
Świetnie skwitował to Arystoteles - demokracja to rządy hien nad osłami.
„to, co jest roztropnością w prywatnym życiu każdej rodziny, nie może być chyba szaleństwem w życiu wielkiego królestwa” Adam Smith
"Socyalizm każdemu równo nosa utrze:
Bogatych zdusi jutro - a biednych pojutrze."
Aleksander hr. Fredro
Jesteś niesamowity człowieku.
Jesteś niesamowity człowieku. Twoje obrazki powalają wręcz z nóg !
To jest rysunek A. Krauzego,
To jest rysunek A. Krauzego, który zdązyl uciec jeszcze za komuny z krainy lemingów - i zrobil kariere w USA
juz wiadomo za kim teskni pan
juz wiadomo za kim teskni pan nadredaktor
Nalepsze jest ostatnie
Nalepsze jest ostatnie stwierdzenie tego co nie wiedział o "dziadku z wermachtu" pokazywane w reklamówce wyborczej(!) - jesteśmy o 4 lata mądrzejsi więc dajcie nam kolejne 4 lata.
Czyli pozwólcie nam dalej na was eksperymentować - a nóż się cuś z tego wykluje. A jak nie, to zawsze można powiedzieć - "nie wszystko nam się udało" ale to przez PiS.
Na forum ekonomicznym w
Na forum ekonomicznym w Krynicy Kaczyński odkrył karty, jego marzeniem jest Europa federacyjna i wspólna europejska armia.
Wynika stąd ze to nie naciski spowodowały podpisanie Traktatu Lizbońskiego ale wizja mocarstwowej Europy ze wspólną europejską armią. Niestety po kompromitacji europejskich sił w Srebrnicy na zewnątrz nikt by się z taką armią nie liczył ale pewnie byłaby ona używana do tłumienia wolnościowych wystąpień wewnątrz Europy. Dopóki my mamy jeszcze armię a Unia jej niema jest to dla nas gwarancją nasze autonomii. Jak widać Kaczyński brnie dalej aby nas jej pozbawić.
http://www.eubusiness.com/news-eu/poland-politics.c3t/
„to, co jest roztropnością w prywatnym życiu każdej rodziny, nie może być chyba szaleństwem w życiu wielkiego królestwa” Adam Smith
"Socyalizm każdemu równo nosa utrze:
Bogatych zdusi jutro - a biednych pojutrze."
Aleksander hr. Fredro
Dodaj nową odpowiedź