view counter

Drogowe absurdy

NIESZCZĘSNE BIERDZANY
Odnosi się wrażenie, że logika a logika urzędnika to dwa różne pojęcia. Mieszkańcy Zawadzkiego cieszyli się jak dzieci, kiedy skrzyżowanie przy wyjeździe na Kolonowskie przebudowano na rondo. Do tej pory przynajmniej raz w miesiącu jakiś auto wyjeżdżało stamtąd na lawecie. Nowe rondo zlikwidowało ten problem, ale przysporzyło zupełnie innego bólu głowy - kierowcy bezradnie zatrzymują się na rondzie pod kierunkowskazem z napisem BIERDZANY, choć trasą tą jeździ się głównie w kierunku Opola.

Rzecznik prasowy Zarządu Dróg Wojewódzkich, Arkadiusz Branicki, tłumaczył, że takie są przepisy i że znak ma wskazywać na ostatnią miejscowość na trasie, co zdaniem Czytelników nijak ma się do zdrowego rozsądku. Czytelnik podpisujący się jako Smok zamieścił na stronie internetowej Strzelca Opolskiego fragment rozporządzenia ministra infrastruktury z 2003 roku, w którym czytamy: Zasady doboru miejscowości kierunkowych. Na drogach [wojewódzkich- dop. red.] jako miejscowości kierunkowe mogą występować miejscowości położone na drodze tej samej kategorii lub wyższej. Miejscowości kierunkowe ustala się według następującej hierarchii: 1) Najbliższe miasto wojewódzkie...

Droga wojewódzka biegnąca na Bierdzany krzyżuje się w Ozimku z drogą krajową na Opole - całkowicie wypełnia więc powyższy zapis. Kiedy rzecznik to usłyszał - najpierw zdziwił się, że ktokolwiek czytuje ustawy, a następnie stwierdził, że Zarząd Dróg Wojewódzkich właściwie nie ma nic tu do gadania. Wypełnia tylko zadania postawione mu przez marszałka województwa, a właściwie Komisję Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego działającą przy marszałku województwa. Tylko komisja może nakazać zmianę oznakowania. Rzecznik nie podkreślił jednak faktu, że przedstawiciel Zarządu Dróg zasiada w Komisji jako pełnoprawny jej członek.

Pogubili się Państwo? Bo ja prawie. Udało mi się w końcu dodzwonić do Grzegorza Cebuli – członka Komisji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego z ramienia Zarządu Dróg Wojewódzkich. Oto czego się dowiedziałem:

- Sprawa zmian oznakowania ronda w Zawadzkiem nie była poruszana na obradach komisji – mówi Grzegorz Cebula. – Oznakowanie jest prawidłowe, zgodne z instrukcją. Punktem węzłowym dla drogi wojewódzkiej 463 są Bierdzany i tak jest na tablicach. Kierunku Opole na znakach nigdy na przedmiotowym skrzyżowaniu nie było. Od ronda do Opola biegną dwie drogi, z czego ta biegnąca przez Strzelce Opolskie jest w lepszym stanie technicznym i to kierowca decyduje, którą pojedzie.

Trudno zgodzić się z argumentami członka Komisji. Większość kierowców jadąc z Zawadzkiego wybiera drogę na Opole przez Ozimek. Nawierzchnia może gorsza, ale trasa o 10 kilometrów krótsza. Poza tym obecne oznakowanie kieruje auta na drogę… której nie ma. Do czasu oficjalnego oddania drogi na Strzelce – przynajmniej teoretycznie – nie powinny po niej się przemieszczać żadne pojazdy.

No i dochodzi jeszcze nowy wątek – dlaczego podróżujący nie są kierowani na autostradę A4? Nie wiadomo. Podejrzewam, że zarówno Zarząd Dróg jak i Komisja po cichu mają nadzieję, że każdy z kierowców i tak kupi sobie wkrótce nawigację satelitarną, a urzędnik w końcu będzie miał święty spokój.

PASKÓW ZA DUŻO, PASKÓW ZA MAŁO
Sprawę Bronisławy Teski opisywaliśmy przed tygodniem. Wyjeżdżając ze swojej posesji przy ulicy Marka Prawego spostrzegła, że… ma przed sobą ciągłe pasy. Została zmuszona albo do tańczenia tam i nazad ciężarówką, albo do złamania prawa.

Problem polega na tym, że tuż przy wyjeździe znajduje się wysepka. Według rzecznika Zarządu Dróg Wojewódzkich nie można narysować pasów przerywanych do 8 metrów od wysepki - i tej wersji rzecznik mocno się trzymał, współczując co prawda mieszkance Strzelec, ale „taka jest cena mieszkania przy głównej drodze”.

Tylko, że Czytelnik Strzelca zauważył, że kilka kilometrów dalej, tuż przed Jemielnicą, znajduje się wysepka, a przy niej przerywane pasy. Przy zjeździe do stacji benzynowej można skręcić tuż przy wysepce i to nie łamiąc prawa. To jak w końcu mówią przepisy? Można malować przerywaną linię za wysepką, czy nie można? Oficjalnej odpowiedzi nie znamy. Mamy tylko deklarację, że sprawa jest nadal rozpatrywana.

W LEWO, W PRAWO CZY W TYŁ ZWROT?
W minionym tygodniu pan Sebastian, nasz Czytelnik, przysłał do nas list i zdjęcie. Na zdjęciu było jedno ze skrzyżowań w Szczepanku. W liście napisał: Jadąc przez Szczepanek, napotkałem na skrzyżowaniu ciekawe oznakowanie. Droga w lewo prowadzi w kierunku Jemielnicy, w prawo w kierunku Strzelec Opolskich. Z przodu jest umieszczony znak C10, mówiący „Nakaz jazdy z lewej strony znaku”. Według kodeksu drogowego, znak ten: zobowiązuje kierującego do jazdy z lewej strony znaku; znak ten może być umieszczony na przedłużeniu osi drogi (jezdni) lub na samej jezdni. Znak obowiązuje na najbliższym skrzyżowaniu lub w miejscu, gdzie występuje możliwość zmiany kierunku jazdy. Czy obowiązuje więc na tym skrzyżowaniu „Nakaz jazdy w kierunku Jemielnicy”?

Zadzwoniliśmy do zarządcy drogi.

- To oznakowanie jest zgodne z przepisami – powiedział nam Arkadiusz Branicki, rzecznik Zarządu Dróg Wojewódzkich. – Proszę zauważyć, że znak stoi po lewej stronie na innej jezdni niż ta, na której znajdował się Czytelnik. Czyli ten znak będzie go obowiązywał dopiero, gdy skręci on z ulicy Karola Miarki w lewo, w kierunku Jemielnicy. Wszystko to jest w porządku.

Pojechaliśmy na miejsce. Towarzyszył nam Sławomir Nowak, naczelnik sekcji ruchu drogowego Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach.

- Teoretycznie wszystko jest dobrze, ale ten znak może bardzo mylić kierowców – mówił. – Można by go po prostu usunąć, a na skraju wysepki ustawić pomarańczowy słupek – pylon – tak, żeby nawet zimą, gdy nawieje śniegu, kierowcy wiedzieli gdzie się kończy wysepka. Poza tym, nie wiem po co są tu dwa znaki „ustąp pierwszeństwa” skoro kilka metrów za nimi stoi znak „stop”. Te żółte trójkąty należy stąd usunąć.

To samo powiedział nam Jacek Zamorowski, naczelnik wydziału ruchu drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.

- Ktoś chciał dobrze, ale przedobrzył – mówił. – Będę naciskał na zarządcę drogi, żeby usunął przede wszystkim znaki „ustąp pierwszeństwa”, a znaki C10 zamienił na pylony.

Nadal cierpliwie czekamy na rozwiązanie tych problemów.

ROMUALD KUBIK
Agnieszka Pospiszyl

Sposób wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.
Portret użytkownika czytelnik1

przeciez to jest ciagle

przeciez to jest ciagle budowa, nikt tam nie ma prawa jezdzic takie sa znaki

nie latwiej zglosic to do wykonawcy robot i wtedy by to poprawili przed oddaniem

ktos tu chyba zarabia na szpalcie, na sensacji na halooo , trzeba sciac glowy

jakie to polskie :)

Sposób wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Images can be added to this post.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • You may use <swf file="song.mp3"> to display Flash files inline

Więcej informacji na temat formatowania

Wysłanie formularza jest równoznaczne z akceptacją polityki prywatności usługi Mollom.