Warning: Table 'strzelecopolski1.accesslog' doesn't exist query: SELECT uid, timestamp FROM accesslog WHERE (path = 'node/12274' OR uid > 0) AND sid = '8373d3628580fbe0c074f47ee72e511c' ORDER BY timestamp DESC LIMIT 0, 1 in /includes/database.mysql.inc on line 135
Droga śmierci? | Strzelec Opolski
view counter

Droga śmierci?

W minioną środę, 11 grudnia 2013 r., przed godziną 19.00 doszło do wypadku na drodze wojewódzkiej 426 między Zalesiem Śląskim a Olszową. Kobieta jadąca volkswagenem polo zjechała z drogi i uderzyła w betonowy przepust. Została zabrana do strzeleckiego szpitala.

To nie pierwszy taki wypadek na tym odcinku drogi. Tylko w ostatnich trzech latach doszło tam w sumie do 7 poważnych wypadków i 17 kolizji. Siedem osób zostało rannych, jedna poniosła śmierć.

Okoliczni mieszkańcy nazywają ten odcinek drogą śmierci. Mimo że droga została parę lat temu gruntownie przebudowana, jest gładka i szeroka, wypadki zdarzają się wyjątkowo często. Oczywiście, przyczyną większości są błędy kierowców i tego nikt nie neguje. Zastanawiające jest co innego. Dlaczego w miejscach, gdzie tuż obok drogi są głębokie rowy, a nawet kilkumetrowa skarpa (na wysokości Klucza) nie ma barierek energochłonnych? Na tej samej trasie - DW 426 - kilka kilometrów dalej, pomiędzy Szczepankiem a Jemielnicą, są one ustawione.

- Takie bariery potrafią w skuteczny sposób zmniejszyć intensywność uderzenia - mówią strażacy z Zalesia. To oni najczęściej jako pierwsi udzielają pomocy ofiarom wypadków na tej drodze.

Już dwa lata temu mieszkańcy Zalesia prosili Zarząd Dróg Wojewódzkich o zamontowanie barier. ZDW stwierdził, że nie „nie przewiduje się ustawienia barier” z tego powodu, że do większości wypadków dochodzi przez kierowców.

- Uważamy, że to nie jest argument - mówią mieszkańcy Zalesia. - Dzięki ustawieniu barier, można zmniejszyć lub nawet całkowicie wyeliminować tragiczne skutki wypadków. Czy życie i zdrowie ludzkie nie jest tego warte?

Prośbę o dokładne przeanalizowanie tej sprawy skierujemy do Zarządu Dróg Wojewódzkich oraz do Komisji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, działającej przy urzędzie marszałkowskim.

pos

Sposób wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.
Portret użytkownika czytelnik

Dzisiaj tam jechałem w obie

Dzisiaj tam jechałem w obie strony. Jakosc nawierzcni jest ok, ale farba która namalowane były pasy już prawie całkowicie zeszla. Jest tam kilka zakretow których nie da się przejechać 90 km/h i przy braku białych pasow można zalapac pobocze bo kiedy jest już ciemno wszystko się zlewa w czerń. Ten odcinek najlepiej jechać 70km/h i jest bezproblemowo.

Portret użytkownika strzelecki kierowca

Dosyć często jeżdżę tą i

Dosyć często jeżdżę tą i podzielę się obserwacjami. Postanowiłem kiedyś przejechać tą drogą trzymając się wiernie przepisów. Jaki rezultat?
Pierwsze poważniejsze ograniczenie prędkości (do 60 km/h) od skrzyżowania w Olszowej do granicy lasu (do 60 km/h). Zasadność ograniczenia? Teren pofałdowany (droga idzie pod górę, w dół i znowu pod górę na dodatek po łukach - w ostatnim roku to fragment na którym doszło do kilku poważniejszych wypadków). Rezultat jazdy zgodnie z przepisami? Jeden samochód z fantazją mnie wyprzedził na podwójnej ciągłej (w miejscu, w którym gdyby mu nagle z przeciwnej strony pojawił się samochód jadący mniej więcej z taka samą prędkością jak samochód mnie wyprzedzający to doszłoby do zderzenia), a kolejny przykleił się do mnie "grzecznie" czekając na koniec podwójnej ciągłej by dopiero wówczas mnie wyprzedzić (z jednej strony byłem pełen podziwu dla jego poszanowania przepisów, z drugiej pomyślałem, że gdyby na drodze pojawiła się np. sarna (w tych okolicach widziałem już kilka) to dostałbym takiego "dzwona" w tyłek, że... lepiej nie kończę).
Po osiągnięciu tej góreczki (wysokość leśnego parkingu) droga szeroka, więc moje 90 km/h wyglądało jak kpina. Dwa samochody wyprzedziły mnie z prędkością - tak na oko - co najmniej na drogę ekspresową dwujezdniową.
Koniec lasu - kolejne ograniczenie do 60 km/h (z powodu stojącego bezpośrednio przy drodze domu). Na wysokości znaku w lusterku wstecznym widziałem daleko za sobą samochód. Mijając dom (ograniczenie obowiązuje na krótkim odcinku - chyba ok 100-200 m) ten samochód wyprzedzał mnie już z dużą prędkością (na oko - tak na 10 punktów karnych i 500 zł mandatu).
Później mijam skrzyżowanie z drogą do Zimnej Wódki, droga po łuku w prawo, po kilkuset metrach po łuku w lewo. Zaczyna się odcinek z podwójna ciągłą, przejściem dla pieszych (prowadzącym bodajże do przystanku autobusowego), nieco dalej z małą krzyżówką dróg i w końcu nieco dłuższą prostą. Na tym odcinku zostałem dwukrotnie wyprzedzony - pierwszy raz na podwójnej ciągłej i przejściu dla pieszych, drugi raz już niby zgodnie z przepisami na prostej, ale za to z imponującą prędkością wyprzedzającego.
Na koniec znowu droga wstęgą (s-ką) wchodzi na wiadukt i opadając w dół prowadzi do ronda w Zalesiu. Zwalniając do przepisowych 50 km/h na wysokości tych małych bloków mieszkalnych zostałem wyprzedzony przez jeszcze jednego kierowcę, który nie chciał nadmiernie zużyć klocków hamulcowych.
Podsumowanie: Odcinek niespełna 10 km (od Olszowej do Zalesia). Po drodze (gdybym był nieoznakowanym radiowozem) można by ukarać 8 samochodów (w przeciągu dosłownie kilku minut!) na sumę pewnie ok. 5 tys. zł z punktami karnymi chyba w liczbie co najmniej 100 (to tak jakby 4 utracone prawa jazdy!).
Ale w tym moim wpisie nie chodzi mi o karanie, tylko o mentalność polskich kierowców. Doszukujemy się zła we wszystkim - począwszy od wrednej policji, po złe drogi, złe oznakowanie itp. Pomijamy jednak najważniejszą rzecz - nas samych. No bo skoro wszystko takie złe, to zwalnia nas to z obowiązku myślenia i poszanowania innych użytkowników dróg. Zaraz pewnie posypią się na mnie gromy, bo kto to widział zwalniać do 50-tki w terenie zabudowanym, do 60-tki poza terenem zabudowanym (nieważne nawet, że w jak najbardziej zasadnych miejscach), czy do 90-tki na normalnej drodze. No właśnie - ostatnia część zdania jest istotna. W Niemczech, Austrii, czy Czechach lub Słowacji "dziewięćdziesiatką" się jeździ, a w Polsce do "dziewięćdziesiątki" trzeba zwolnić! Sam nie jestem takim ideałem. Na tej drodze, w suchych idealnych warunkach zdarzało mi się jechać trochę szybciej niż pozwalają na to przepisy (ale nie więcej niż kilkanaście km/h więcej) i wiem, że ta droga jest dobra. Ale mam też świadomość, że profil tej drogi staje się zdradliwy gdy jest mokro lub ślisko. Wtedy trzeba zapomnieć, że w idealnych warunkach ta droga potrafi wybaczyć nawet te kilkanaście km/h za dużo (ale dla raczej wprawionego kierowcy) i raczej przyjąć, że te pewne ograniczenia są takim poziomem już czerwonego alarmu, którego nie dość, że nie należy przekraczać, to na dodatek bezpieczniej było by nawet się do niego zanadto nie zbliżyć.
I wtedy całe to mówienie o braku barierek będzie bezprzedmiotowe.

Portret użytkownika czytelnik8

GDDKIA w sposób dziwny

GDDKIA w sposób dziwny tłumaczy brak realizacji swoich podstawowych OBOWIAZKOW ZARZADCY DROGI. Krótko: 1. na dordze pasy (oznaczenia poziome) są wypłowiałe (niewidoczene) na odcinku skrzyżowanie Olszowa-Zalesie Sl. 2. na odcinku na wysokości Zalesia Sl. -Popic już kilkukrotnie "wypadały" samochody z drogi 3. na odcinku Zalesie Śl. - Olszowa można na pasie drogi często spotykać zwierzynę leśną (lisy, sarny, klempy i jelenie). 4. przez Zalesie Sl. przechodzi duży ruch z wezła A4 Olszowa na Górę Św. Anny i Kędzierzyn-Kożle ( osobowy i towarowy). Jeżeli do Zarządu Wojewódzkiego GDDKiA nie przemawiają te fakty to proponuje aby Dyrektor Zarządu Wojewódzkiego przejechał się tą drogą w nocy, przy padającym deszczu i spotkać na drodze jelenia (ja już 2 razy spotkałem) - wtedy może myślenie zadziała szybciej a nie po kolejnych 3-10 ofiarach :-(

Portret użytkownika czytelnik

Prawdopodobnie Twoja wiedza o

Prawdopodobnie Twoja wiedza o jakości dróg znacznie przewyższa wiedzę jaką masz o zwierzętach. Z drugiej strony to miłe, że pisząc "klempy" (miałeś pewnie na myśli "klępy" czyli samice łosia) powiadomiłeś przy okazji forumowiczów o tym, iż w okolicach Zalesia potkać można łosie. Najlepszego w nowym roku.

Portret użytkownika czytelnik

Tak jest samice łosia są

Tak jest samice łosia są niebezpieczne ,tak jak takie osoby co czepiaja się szczgółów samemu zjadając litery , heheh , następny mądrzejszy od innych POlak .

Portret użytkownika czytelnik

Zjadania liter można nauczyć

Zjadania liter można nauczyć się od Ciebie - patrz "szczgółów". Pozdrowienia.

Portret użytkownika czytelnik

Hehe , to z rozmysłem

Hehe , to z rozmysłem posostawiony ślad , abyś się mogła wykazać , swą mądrością?

Portret użytkownika czytelnik

Wstyd mi za Twój stosunek do

Wstyd mi za Twój stosunek do języka ojczystego. Chyba, że jestem w błędzie i język polski jest dla Ciebie językiem obcym. A zaczęło się od egzotycznej dla naszych okolic zwierzyny przechodzącej (rzekomo) przez jezdnię w okolicy Zalesia...

Portret użytkownika pedagog

Wstydzić się za kogoś to

Wstydzić się za kogoś to prostactwo ! Nie wiesz ?? Polacy nie gęsi i swój język mają ale kiepsko nim władają . Przyczyna pewnie też nie wiesz gdzie leży ? To Ci powiem w systemie kształcenia, większość tych pseudo nauczycieli dba li tylko o swoje tyłki i dobrze o tym wiesz ? I nie zachowuj sie jak każdy Polak mały co pouczać chce świat cały , katolika wiesz gdzie spotkasz w tym kraju ?? w niedzielę w centrum handlowym , to wszystko jedna wielka obłuda obudź się miernoto i nie szczekaj nam tu więcej w Nowym 2014 Roku .

Portret użytkownika czytelnik

Tak wcześnie się upiłes że

Tak wcześnie się upiłes że bełkoczesz.

Sposób wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Images can be added to this post.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • You may use <swf file="song.mp3"> to display Flash files inline

Więcej informacji na temat formatowania

By submitting this form, you accept the Mollom privacy policy.