view counter

Dopalacze, dopiekacze

 

Sklepy z dopalaczami (zwanymi enigmatycznie produktami kolekcjonerskimi, nie do spożycia) powstają w każdym mieście. W Strzelcach są już dwa. Otwarcie jednego z nich wywołało ostatnio medialną burzę. Jej głównym powodem nie był tylko oferowany w nim towar, ale także nazwisko właściciela: Foryt – słusznie kojarzone ze strzelecką radną Danutą Foryt. Sklep z kontrowersyjnymi specyfikami otworzył na Osiedlu Piastów Śląskich jej mąż wraz ze wspólnikiem.

 

- Moja żona nie ma z tym nic wspólnego. Prowadzę biznes od 20 lat. To jest handel jak każdy inny. Szkoda, że w dyskusjach podkreśla się, że jest to sklep radnej...

 

Według doniesień NTO półki z kolekcjami „ziołowymi” mają stanąć w lokalu należącym do gminy.

 

- To nieprawda mówi – Foryt. – Pawilon jest moją własnością. Niedawno został zmodernizowany. Od gminy dzierżawię, i to od ponad 20 lat, jedynie teren pod nim...

 

Na wieść o kolejnym kolekcjonerskim sklepiku władze miasta postanowiły wypowiedzieć umowę dzierżawy placu.

 

- Na jakiej podstawie? – zastanawia się Stanisław Foryt. - Nie zrobiłem niczego niezgodnego z prawem. Towar, którym zamierzam handlować, jest przecież dopuszczony do obrotu w Polsce. Zaznaczam, że nabyć go mogą jedynie osoby dorosłe. Aby mieć nad tym kontrolę, zamontowałem monitoring – deklaruje właściciel sklepu.

 

Zdaniem Ewy Hałek, kierownik referatu gospodarki nieruchomościami Gminnego Zarządu Mienia Komunalnego, istnieje podstawa do zaprzestania dzierżawy.

 

- W podpisanym z panem Forytem dokumencie istnieje zapis, że nie może on udostępniać swoich uprawnień na osoby trzecie. Nie poinformował właściciela terenu o żadnym wspólniku...

 

- Pan Foryt nie zgłosił w ewidencji sprzedaży artykułów kolekcjonerskich, zrobił to ktoś inny, przedsiębiorca z Oleśnicy… Jeśli strzelecki biznesmen przeniósł swoje uprawnienia w formie spółki to wypowiedzenie nastąpi w ciągu 3 miesięcy. Jeśli przeniósł dzierżawę, to w trybie natychmiastowym – informowała wiceburmistrz Maria Feliniak.

 

- O formie korzystania z tej nieruchomości poinformowałem już Miejski Zarząd Mienia Komunalnego listem poleconym, wysłanym w piątek 27 sierpnia – mówi Foryt.

 

Czy pawilon będzie musiał wkrótce zniknąć?

 

- Właściciel nie powinien mieć problemu z jego usunięciem, bo jest to obiekt przenośny – informuje Ewa Hałek.

 

Prywatnie nikt z naszej redakcji nie popiera handlu dopalaczami. Polski rząd jednak dopuścił do tego, by sklepy z takimi produktami powstawały. Teraz nie potrafi poradzić sobie z tym fantem. Ostatnim pomysłem ustawodawcy było nasyłanie na właścicieli funshopów urzędników skarbowych, w nadziei, że nękani przez kontrolerów zrezygnują z tej formy zarobkowania? Może. Lepiej jednak byłoby zabronić w ogóle handlu specyfikami, które tak naprawdę (wbrew opisom na opakowaniach) nikomu nie są potrzebne do szczęścia.

 

bea

 

 

 

Swoje oburzenie w sprawie otwarcia sklepu z dopalaczami wyrazili radni miejscy.

- Mieszkańcy osiedla są zbulwersowania faktem, że tu gdzie są dwa przedszkola, duża szkoła, ma być taki punkt. Są przygotowania do pikiety!

 

Stanisław Trzeciak, przewodniczący komisji oświaty krytykował postawę radnej Danuty Foryt:

 

- Jesteśmy osobami publicznymi, nie możemy zastawiać się przepisami, bo istnieje jeszcze coś takiego jak dobre obyczaje i ludzka przyzwoitość, a pani radna… gdyby to dotyczyło mnie, czułbym się, że utraciłem mandat zaufania.

Sposób wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.
Portret użytkownika ONR

Zero tolerancji dla ćpunów

Zero tolerancji dla ćpunów !
Już i tak za dużo tego po mieście chodzi.

Portret użytkownika aRt

Dokładnie, piją a potem się

Dokładnie, piją a potem się awanturują!
Zlikwidować wszystkie dopalacze i knajpy na osiedlu, a sklepom pozabierać koncesje! No i zabronić papierosów sprzedawać, przecież każdy wie, że nikotyna to po alkoholu i heroinie najgorszy z narkotyków.

Portret użytkownika czytelnik

Zgadzam się !!! precz z

Zgadzam się !!! precz z dopalaczami ! nie chcemy ich w naszym mieście !!! "P.Foryt straciła mandat zaufania"

Portret użytkownika opolanin

O LA BOGA, STASIU BIZNESMEN

O LA BOGA, STASIU BIZNESMEN SIE ZASTANAWIA.

STASIU, TAKA MOJA MALA RADA - ZWIJAJ TEN TWOJ BIZNES I SPI*****AJ Z TYM W SINA DAL. A MONITOROWAC TO SOBIE MOZESZ DANUSIE W TEKSASIE BO NIE WIADOMO CO TAM WYPRAWIA.

Portret użytkownika su

Jako żywo po raz ostatni

Jako żywo po raz ostatni proszę o niepisany wielkimi literami.
Następny taki wpis po prostu skasuję.
Odsyłam do regulaminu forum.
Admin

Portret użytkownika czytelnik

co to ma do tego czy KTOS

co to ma do tego czy KTOS PISZE DUZYMI CZY MALYMI!!! [...]

Tekst usunięty ze względy na złamanie regulaminu.
Admin

Portret użytkownika smok

Ja ci odpowiem. Tekstu

Ja ci odpowiem. Tekstu pisanego dużymi literami nie da się czytać. Męczy wzrok i źle wygląda.
Brawo admin, popieram!

Portret użytkownika zorro

Czytelniku co to ma do tego ?

Czytelniku co to ma do tego ? Ano ma. Odpowiedź jest bardzo prosta. Regulamin tego forum. Do którego trzeba sie stosować.

Portret użytkownika czytelnik

Miales facet pecha albo nie

Miales facet pecha albo nie te znajomosci. Kolesie w urzedzie nie chca za ciebie narazac stolkow bo za maly pionek do tej sprawy jeste. Facet na Krakowskiej musi miec wieksze plecy. Ale tak to juz w Strzelcach jest inni maja wieksze plecy albo lepiej smaruja i robia co im sie zewnie podoba. A ty za malo smarowales i zatarl sie interes nie tylko tobie ale i zone. Ale nie martw sie przeniosa ja da wojewodzkiego jak to z innymi bywalo bedzie mialo wiekszy szmal a ity bedziesz mogl wieksze przekrety robic ( patrz byla prezeska spoldzielni albo byly burmistrz)
A co nie mam racji panie Karolu?

Portret użytkownika zorientowana

Czy miał facet pecha? Sądzę,

Czy miał facet pecha? Sądzę, że wykazał się raczej głupotą doskonałą. U progu kampanii wyborczej dał władzy znakomity argument (czytaj kij) do "zbicia" jednej z najbardziej aktywnych radnych opozycji czyli swojej żony. Z takiego prezentu władza ochoczo skorzystała. Szkoda, że z równą determinacją nie zabrała się za sklep obok ogólniaka.
"Dopalacze.com - Nowa era zabawy". Jeżeli ktoś ma chęć się dobrze zabawić, to zapraszam na sesje rady miejskiej. Dobra komedia, ubaw po pachy.

Portret użytkownika SOP

Jak slychac z nagrania z

Jak slychac z nagrania z sesji,to faktycznie z równą determinacją,nie zabrali sie radni,za sklep obok Liceum na Krakowskiej. http://bip.strzelceopolskie.pl/bip/index.php?id=1316

Portret użytkownika czytelnik

Sklep na Krakowskiej stoi na

Sklep na Krakowskiej stoi na prywatnym gruncie, w odróżnieniu do sklepu na osiedlu, który stoi na gruncie gminnym. Na terenie, który nie jest własnością gminy radni nie mogą "sobie rządzić".

Portret użytkownika Mariusz2

"Prywatnie nikt z naszej

"Prywatnie nikt z naszej redakcji nie popiera handlu dopalaczami. Lepiej jednak byłoby zabronić w ogóle handlu specyfikami, które tak naprawdę (wbrew opisom na opakowaniach) nikomu nie są potrzebne do szczęścia."

To jest właśnie socjalizm, nie to już jest totalitaryzm! Co kogo obchodzi a w szczególności władze co jest komu do szczęścia potrzebne? Jeden chodzi do kościoła, drugi stosuje dopalacze, trzeci jedno i drugie. A jeśli okaże się że marchewka z proszkiem do pieczenia tez jest dopalaczem to zakażecie hodowania marchewek?
Prasa zawsze była ostoją wolności a dziennikarze nierzadko za wolność i prawo wyboru oddawali życie dlatego wasze poglądy także prywatne (można mieć też służbowe?)jako dziennikarzy uważam za policzek dla tych którzy o tę wolność walczyli.

Ostatnim pomysłem ustawodawcy było nasyłanie na właścicieli funshopów urzędników skarbowych, w nadziei, że nękani przez kontrolerów zrezygnują z tej formy zarobkowania? Może."
Jak można straszyć ustami ministra czy radnego nękaniem kontrolami legalny sklep? Taka wypowiedź urzędnika państwowego nadaje się do sądu ! To kolejna bariera jaką przekracza państwo przyznając oficjalnie że kontrole nie służą sprawdzeniu czy ktoś płaci podatki ale po to by by go nękać!! Pozwalając władzy ingerować w nasze prywatne życie robimy z siebie niewolników. Nie po to istnieje państwo aby chronić człowieka przed nim samym bo człowiek miliony lat dawał sobie radę bez państwa.

Polski rząd jednak dopuścił do tego, by sklepy z takimi produktami powstawały.
Polski rząd niczego nie musiał dopuszczać bo handlować można wszystkimi towarami które nie są zabronione. Nie da się zabronić wszystkiego co szkodzi, bo trzeba by zabronić chodzenia bez szalika czy boso w zimie co może zabić już przy jednokrotnym zastosowaniu, skok na głowę z piątego piętra też zazwyczaj jest bardziej szkodliwy czy będzie też ustawa zakazująca montowanie otwieranych okien powyżej parteru? Co stało się z rzymską podstawą europejskiego prawa "Volenti non fit iniuria" ("Chcącemu nie dzieje się krzywda")?

Szczególnie protestować przeciwko takim represjom powinni katolicy bo po to Bóg dał ludziom wolną wolę aby mieli prawo wyboru tego co dla nich złe czy dobre. Po co wam Sąd Ostateczny skoro na ziemi chcecie już odebrać ludziom prawo wyboru???

A co mówią fachowcy o dopalaczach?
http://tiny.pl/h7bkz

„to, co jest roztropnością w prywatnym życiu każdej rodziny, nie może być chyba szaleństwem w życiu wielkiego królestwa” Adam Smith
"Socyalizm każdemu równo nosa utrze:
Bogatych zdusi jutro - a biednych pojutrze."
Aleksander hr. Fredro

Portret użytkownika prawnik

Mariuszku :):)..z całym

Mariuszku :):)..z całym szacunkiem ..zgadzam się z tobą tyle że to fajnie się pisze...do czasu gdy ten problem nie dotknie Ciebie osobiście...np. twój syn, córka ( nie daj Boże) nie będzie klientem takiego sklepu..wtedy na pewno zmienisz zdanie..zapewniam...obyś tego nie doświadczył...dobrego dnia

Portret użytkownika niehipokryta

A nie boisz się Pan, Panie

A nie boisz się Pan, Panie prawnik, że pański syn/córka zostanie klientem monopolowego? Że sięgnie po papierosy? Jeżeli dopalacze tak wielką szkodę wyrządzają proszę o przedstawienie danych n/t tej rzekomej szkodliwości, ile osób zginęło lub wylądowało na odwyku z powodu dopalaczy? Później proszę zestawić to z danymi na temat ogólnodostępnych narkotyków jak alko czy nikotyna i zobaczymy, czy jest się czym bulwersować...

Portret użytkownika prawnik

nie szalej pan ...nie pale i

nie szalej pan ...nie pale i nie pije więc wzorca z domu nie maja...a odnośnie alkoholu i papierosów..jakoś sie mniej boje..po zażyciu dopalaczy i ich przedawkowaniu można umrzeć..jakoś z przepalenia czy "zapicia" młodym w/g mnie mniej grozi..zwłaszcza że dopalacze nie sa do końca zbadane..a odnośnie w/w uzywek sa juz badania i wiemy czego sie spodziewać... polecam żucie psiej kupy...ponoć mniej szkodzi, gorzej smakuje a się pan nie uzależnisz

Portret użytkownika Mariusz2

Wypicie 1/2 litra alkoholu

Wypicie 1/2 litra alkoholu jednym ciągiem już nieraz kończyło się śmiercią delikwenta.

„to, co jest roztropnością w prywatnym życiu każdej rodziny, nie może być chyba szaleństwem w życiu wielkiego królestwa” Adam Smith
"Socyalizm każdemu równo nosa utrze:
Bogatych zdusi jutro - a biednych pojutrze."
Aleksander hr. Fredro

Portret użytkownika czytelnik

Co ty pleciesz koleś ? Ja

Co ty pleciesz koleś ?
Ja codziennie wypijam z gwinta 0,7 l i nic mi nie jest.
Wypalam do tego 4 paczki fajek .
A mam 102 lata.
Bo pic i palic to trzeba umić. No !!!

Portret użytkownika prawnik

A czy pan nie jest

A czy pan nie jest przypadkiem sprzedawcą lub użytkownikiem tego typu używek...? mam takie wrażenie..ale mogę się mylić ? mam nadzieje:):)

Portret użytkownika Mariusz2

Prawniczku :))zdania nie

Prawniczku :))zdania nie zmienię bo równie dobrze mój syn, córka może stać się klientem sklepu monopolowego ale jakoś nikt nie obwinia o to że ktoś jest alkoholikiem sprzedawców alkoholu. Jeśli stanie się alkoholikiem będę o to głównie obwiniał siebie więc dlaczego jeśli zostanie narkomanem mam obwiniać kogoś innego?
Do sklepu jest zawsze dalej niż do dilera bo ten stosuje promocje i sprzedaż na kredyt bez zabezpieczeń, zresztą sklep nie sprzeda nieletniemu.
Sytuacja gdy narkotyki są nielegalne wręcz zachęca młodych ludzi do ich próbowania, bo młodzież zawsze buntuje się przeciwko zastanemu "porządkowi" do tego dochodzi podniecająca konspiracja. Tak się składa że mam kontakt z młodzieżą i wiem że ich pierwsze próby stosowania używek są o wiele wcześniejsze niż ustawowy ich zakaz sprzedaży nieletnim więc ich stosunek do nich jest kształtowany przez rodziców i środowisko a nie oficjalny rynek.
Sporo szkody robi też zakaz legalnego handlu i posiadania marihuany, która jest mniej szkodliwa niż alkohol bo tak jak on nie uzależnia fizycznie, i pewnie podobnie lub też mniej szkodliwa niż papierosy gdyż nie wprowadza takiej ilości toksyn do organizmu. Młody człowiek widząc kolegę który od lat pali "trawkę" pracuje, trenuje sport i nic mu nie dolega przestaje wierzyć że narkotyki w ogóle są szkodliwe i próbuje rzeczy twardszych co oczywiście może się dla niego źle skończyć.

„to, co jest roztropnością w prywatnym życiu każdej rodziny, nie może być chyba szaleństwem w życiu wielkiego królestwa” Adam Smith
"Socyalizm każdemu równo nosa utrze:
Bogatych zdusi jutro - a biednych pojutrze."
Aleksander hr. Fredro

Portret użytkownika prawnik

ok...na tym polega

ok...na tym polega demokracja..że m.in. możemy się w czymś nie zgadzać..ale przynajmniej nie obrzucamy sie błotem, jak co niektórzy tutaj... Temat jest szeroki..kontrowersyjny ..ale ja jakos zdania nie zmieniam... Tak sie składa że mam dzieci i mam nadzieje że w/w problemy nie będą ich dotyczyły..podobnie jak twoich bliskich :0..dobrego dnia..

Portret użytkownika gucio

-policzek dla tych którzy o

-policzek dla tych którzy o tę wolność walczyli.Coś mi się wydaje że twoje pojęci o WOLNOŚCI jest bardzo ułomne.Jeśli myślisz że ktoś walczył o wolność w takiej FORMIE to TY jesteś -Ułomny.Każda wolność czy chcemy czy nie ma swoje ramy/ograniczenia,a wszystko co poza -to Anarchia.

Portret użytkownika Mariusz2

Aa jakie jest twoje pojęcie

Aa jakie jest twoje pojęcie wolności nieułomna osobo? Jakie są te ramy i kto je ma ustalać? Bo jeśli to prawo do nazywania kogoś ułomnym to twoja wolność, to jest ona inna od mojej.

„to, co jest roztropnością w prywatnym życiu każdej rodziny, nie może być chyba szaleństwem w życiu wielkiego królestwa” Adam Smith
"Socyalizm każdemu równo nosa utrze:
Bogatych zdusi jutro - a biednych pojutrze."
Aleksander hr. Fredro

Portret użytkownika prawnik

no tak a radna obiecała

no tak a radna obiecała działać na rzecz lokalnego społeczeństwa..czyż nie działa?..nie zaspokaja potrzeb mieszkańców? a ze działa na szkodę ich zdrowia, niszczy ich życie..ma to w d.. liczy się kasa..To jest prawdziwe JA pani radnej..szkoda ze ludzie dali jej się oszukać podczas wyborów i zaufali komuś kto ma mieszkańców w d... tylko liczy sie KASA..KASA..KASA pfu... takiej to nawet reki bym nie podał

Portret użytkownika Mariusz2

Rozumiem że mąż/żona

Rozumiem że mąż/żona radnej/radnego nie może mieć też sklepu monopolowego czy spożywczego z działem alkoholowym i w ogóle prowadzić jakiejkolwiek działalności która byłaby szkodliwa dla jego klientów?

„to, co jest roztropnością w prywatnym życiu każdej rodziny, nie może być chyba szaleństwem w życiu wielkiego królestwa” Adam Smith
"Socyalizm każdemu równo nosa utrze:
Bogatych zdusi jutro - a biednych pojutrze."
Aleksander hr. Fredro

Portret użytkownika czytelnik

Panie Mariuszku ;-) Oprócz

Panie Mariuszku ;-) Oprócz prawa w państwie, które akurat nie zabrania prowadzenia sklepów tego typu, powinno także obowiązywać także coś takiego jak prawo moralne, zasady (może nie pamiętasz boś za młody, ale zapytaj rodziców, dziadków to ci może wytłumaczą, a jak nie to poczytaj trochę o takich zasadach np w krajach Skandynawii). I wg. jednak większości osób, które o tym mówią i piszą na tym forum, mąż p radnej naruszył takie zasady i nadużył zaufania co siebie ale i do swojej żony, która jako radna powinna "świecić" przykładem.
Oczywiście mamy demokrację, na którą można zwalić wszystko, bo prawie wszystko wolno. Do czasu, tak jak napisał prawnik, Tobie samemu zacznie to przeszkadzać, ale wtedy może być już za późno.
Równajmy naszą demokrację do góry, do lepszych wzorców, a nie pozwalajmy żeby zaczęli nami rządzić "debilki" po szkołach, które można zdać z jedną czy drugą "czapą".

Portret użytkownika Mariusz2

Nie jestem zwolennikiem

Nie jestem zwolennikiem demokracji i uważam że ona zawsze równa do przeciętniactwa. Model skandynawski też mi się nie podoba podobnie jak wielu ludziom którzy swego czasu wiali do USA (mówię o przeszłości) mimo że nie było tam żadnych zasiłków ani pomocy ale każdy wiedział że jak będzie ciężko i rzetelnie pracował osiągnie sukces. Socjalistyczna demokracja Skandynawii zabiera pracowitym i oddaje nierobom i pewnie dlatego co bogatsi uciekają stamtąd gdzie pieprz rośnie, więc chyba mamy różne wzorce do równania.
Rodziców i dziadków moich zostaw w spokoju bo od wielu lat ich duchy już w wiecznym spokoju osiadły i takim epizodem jak demokracja nie warto zawracać im głowy.
Zdecydowanie wolałbym też aby rada składała się z niemoralnych kobiet, bawidamków, homoseksualistów ale potrafiących dobrze wydawać pieniądze wydarte mi przecież siłą niż z moralnych niezguł.
Gdyby mąż czy inny członek najbliższej rodziny polityka miał świecić przykładem to prawie cała klasa polityczna musiała by się podać do dymisji łącznie z Tuskiem który w końcu palił "trawkę" ale się nie zaciągał(albo zaciągał już nie pamiętam) i jego dziadkiem z Wermachtu (to przypadkowy i nietendencyjny przykład gdyby ktoś błędnie pomyślał że jestem zwolennikiem Jarka). Zresztą przykłady wybitnych polityków pokazują że oni sami raczej nie zachowywali się zbyt poprawnie. Poza tym według tego co piszesz 3/4 świata jest niemoralne bo legalna broń, narkotyki, wielożeństwo itd.

A tak jak niemoralne jest sprzedawanie dopalaczy, niemoralne jest sprzedawanie alkoholu, papierosów, konserwantów w żywności i wielu wielu innych rzeczy szkodliwych nie wspominając o usługach. Niemoralne tak na prawdę jest zabranianie tego prawem, jest hodowaniem średniaków którzy co prawda od wszystkiego są chronieni i ubezpieczeni i żyją sto lat ale są tylko zwierzyną hodowlaną niezdolną do samodzielnego istnienia.

Debilizm z kolei to jednostka chorobowa i z dopalaczami nie ma nic wspólnego, a warto wspomnieć że wiele wybitnych jednostek nauki, kultury i sztuki namiętnie oddawało się temu co dziś nazywa się "narkomanią" i nie przeszkodziło im to w znalezieniu się w podręcznikach szkolnych.

„to, co jest roztropnością w prywatnym życiu każdej rodziny, nie może być chyba szaleństwem w życiu wielkiego królestwa” Adam Smith
"Socyalizm każdemu równo nosa utrze:
Bogatych zdusi jutro - a biednych pojutrze."
Aleksander hr. Fredro

Portret użytkownika Grzesiek2

Wywód długi i skutecznie

Wywód długi i skutecznie rozmydlający temat i spychający całość na inne tory, więc przypomnę o co chodzi w tej sprawie. Nie mówimy więc tutaj o systemach politycznych, bo każdy z nich ma swoje wady i zalety. Pisałem raczej o wzorcach jakie niewątpliwie mają tutaj kraje skandynawskie jeśli chodzi o zasady zaufania społecznego do władzy, która zachowuje się nieco inaczej niż w Polsce, o czym świadczą coroczne rankingi, również ranking odnośnie korupcji urzędników.
Oczywiście również wolałbym aby władza dobrze rządziła (niezależnie czy jest bardziej konserwatywna czy liberalna w swoich prywatnym życiu i zachowaniach). Niestety częściej jednak niemoralne zachowania w pracy są odzwierciedleniem niemoralnych zachowań w życiu prywatnym i każdy psycholog to potwierdzi.
Dlatego wolę jednak głosować na tych, których np. widzę jeżdżących samochodem zgodnie z kodeksem drogowym niż na tych którzy te zakazy notorycznie łamią.
Oczywiście są wyjątki, ale tek jak piszesz, jednostki wybitne, choć "zaćpane" na śmierć są jednak w znacznej mniejszości i dotyczą raczej mało doniosłych odkryć w naszej cywilizacji. No chyba że uznać za przełomowe dla świata niektóre "malowidła" twórców o "spalonych" mózgach. Takich jest z pewnością trochę.
A co do "debilków" to nie chodziło mi o debilizm oczywiście bo napisałem "debilków" w cudzysłowie i każdy kto ma trochę kontakt ze szkołą wie o co chodzi i co się tam dzieje oraz jakie zasługi dla podniesienia poziomu szkolnictwa w Polsce ma demokracja i hasła "róbta co chceta" rozumiane zbyt dosłownie.
Nie zależy pewnie nikomu na tym żeby być średniakiem bo zawsze lepiej myć mądrzejszym. Jednak dla niektórych nawet bycie średniakiem to zbyt duże wyzwanie intelektualne czy emocjonalne, dlatego wolałbym żeby pewne sprawy były jednak trochę pod kontrolą.
Bo co ci z tego Mariuszu że będziesz więcej niż średni, jak cie pijany czy naćpany "debilek" przejedzie autem na przejściu dla pieszych ? Przecież będzie mu wolno... oczywiście bezpiecznie się "odpalić" ze swoim środkiem kolekcjonerskim za kierownicą.

Portret użytkownika Mariusz2

Rzeczywiście mój wywód był o

Rzeczywiście mój wywód był o trzy linijki dłuższy od twojego,ale nie przekonasz mnie do wzorców płynących ze Szwecji bo naród chyba najbardziej w Europie zagrożony wyginięciem 70% ludzi żyje w jednoosobowych gospodarstwach domowych, a 45% prochów przodków nie jest odbierane z krematoriów (90% zwłok jest tam spalanych), trzeba uważać co się pije bo za posiadanie spirytusu w domu grozi kara pieniężna a zakup 10 kg cukru w markecie musi być obowiązkowo zgłoszony na policji przez sprzedawcę. Norwegia z kolei jest największym odbiorcą afgańskich narkotyków (statystyki FBI), można by jeszcze wyliczyć sporo wad których niektórzy nie chcą dostrzegać.

Nikomu jeszcze na świecie nie udało się wyrugować narkomani czy alkoholizmu ze społeczeństwa, odsetek narkomanów w danym kraju nie spada wraz wzrostem restrykcji prawnych, jest nawet przeciwnie bo w Holandii odsetek narkomanów jest najmniejszy w UE. Przykłady prohibicji w USA czy w Szwecji pokazują że skutki są odwrotne do zamierzonych. W Polsce dostępność narkotyków jest powszechna a grube ryby narkobiznesu nieuchwytne więc czy nie lepiej coś kontrolować w legalnym handlu niż zamykać oczy i mówić że jeśli zakażemy posiadania i zlikwidujemy sklepy z dopalaczami problemu nie będzie?

„to, co jest roztropnością w prywatnym życiu każdej rodziny, nie może być chyba szaleństwem w życiu wielkiego królestwa” Adam Smith
"Socyalizm każdemu równo nosa utrze:
Bogatych zdusi jutro - a biednych pojutrze."
Aleksander hr. Fredro

Portret użytkownika prawnik

Mariuszku :)..mam nadzieje ze

Mariuszku :)..mam nadzieje ze nie kandyduijesz na burmistrzas Zawadzkiego..bo zaczynam sie bac....
JAk nie jestes zwolennikiem demokracji ..to czego..totalitaryzmu...?:( bo całkowity liberalizm..tez jest fe..:(

Portret użytkownika Mariusz2

Jasne że całkowity liberalizm

Jasne że całkowity liberalizm jest fe, ale w sprawach obyczajowych.... ja popieram liberalizm w sprawach gospodarczych, w sprawach obyczajowych jestem konserwatystą. A totalitaryzmy rodzą się dziwnym trafem w demokracjach, Niemcy, ZSRR więc wszystko przed nami.

„to, co jest roztropnością w prywatnym życiu każdej rodziny, nie może być chyba szaleństwem w życiu wielkiego królestwa” Adam Smith
"Socyalizm każdemu równo nosa utrze:
Bogatych zdusi jutro - a biednych pojutrze."
Aleksander hr. Fredro

Portret użytkownika Grzesiek2

Mariuszku :) znowu zjechałeś

Mariuszku :) znowu zjechałeś na inne tory z tą Szwecją. Nie mówiliśmy o prywatnych decyzjach iluś tam % Szwedów, tylko o zaufaniu do władzy i wysokim standardzie jej przedstawicieli, o czym chyba w Polsce mówić nie możemy.
Piszesz o Holandii i narkomanach. Hmm dziwne to bo według mnie w Holandii nie powinno być w ogóle narkomanów ! Jak to możliwe ? A no tak, że skoro zażywanie "środków kolekcjonerskich" - (w niektórych krajach mówi się o nich "narkotyki" ;-) jest dozwolone, powszechne i normalne, to nie powinno w ogóle być zjawiska narkomanii bo przecież jak ktoś sobie pociągnie "kreskę" czy dwie co drugi dzień to dalej jest normalnym obywatelem, a nie narkomanem.
Mi też oczywiście nic do tego co ktoś zażywa i ile pije, ale tak jak to było powiedziane przez Voltaire's "twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna cudza". Ja leżącego na ziemi czy ławce zaćpanego (czy pijanego) człowieka ominę i nic mu nie zrobię (a nawet może zadzwonię po pogotowie), ale on w podziękowaniu może następnym razem, będąc "na głodzie" podziękować mi wyzwiskami (oby tylko) gdy mu odmówię 50 gr "na bułkę".
Tak jak pisałem wczoraj demokracja i liberalizm jest fajny, ale nie każdy potrafi z niego korzystać i o tym trzeba za niektórych myśleć.
I tak na koniec jeszcze z Twojego ostatniego postu ZSRR -krajem demokratycznym ??? Boże, kiedy ? Chyba do innych szkół chodziliśmy i inne książki z historii czytamy...

Portret użytkownika Mariusz2

Hmm dziwne to bo według mnie

Hmm dziwne to bo według mnie w Holandii nie powinno być w ogóle narkomanów ! Jak to możliwe ? A no tak, że skoro zażywanie "środków kolekcjonerskich" - (w niektórych krajach mówi się o nich "narkotyki" ;-) jest dozwolone, powszechne i normalne, to nie powinno w ogóle być zjawiska narkomanii bo przecież jak ktoś sobie pociągnie "kreskę" czy dwie co drugi dzień to dalej jest normalnym obywatelem, a nie narkomanem.
W Polsce alkohol jest legalny i alkoholizm istnieje, nie pomylę się gdy powiem że istniałby także gdyby był środkiem zakazanym. Nigdzie też nie napisałem że legalizacja narkotyków zlikwiduje narkomanię.
Nie rozumiem jak możesz cytować Voltaire`a "twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna cudza" a następnie proponować profilaktycznie ograniczenie cudzej wolności, bo może hipotetycznie naruszyć twoją wolność. Zakaz handlu czy posiadania narkotyków jest bezdyskusyjnie naruszeniem czyjejś wolności jeśli mamy ją pojmować jak Voltaire. Pytanie brzmi czy powinniśmy ograniczać wolność jednostki w tym względzie czy raczej pozostawić człowiekowi swobodę wyboru i jakie będą tego skutki? Ja jestem zdania a wnioskuję to między innymi z przykładu holenderskiego że zakazy czynią więcej szkody niż pożytku. Zauważ także, że ewentualna legalizacja narkotyków spowodowała by marginalizację czarnego rynku i zmniejszyła drastycznie źródła finansowania przestępców zasilając jednocześnie budżet państwa który i tak moralny nie jest będąc finansowany w pokaźnym stopniu przez akcyzę z papierosów i alkoholu.

A wracając do szkół, gdy ja do nich chodziłem ustrój panujący zarówno w ZSRR jak i u nas nazywało się demokracją ludową, demokracja w stylu zachodnim patrząc na dzisiejszą Europę ma z nią coraz więcej wspólnego .

„to, co jest roztropnością w prywatnym życiu każdej rodziny, nie może być chyba szaleństwem w życiu wielkiego królestwa” Adam Smith
"Socyalizm każdemu równo nosa utrze:
Bogatych zdusi jutro - a biednych pojutrze."
Aleksander hr. Fredro

Portret użytkownika Grzesiek2

No skoro bierzesz za pewnik

No skoro bierzesz za pewnik to czego uczono Cię w szkole przed 1989 to gratuluję. Pewnie też powiesz że np. polskich oficerów w Katyniu zamordowali Niemcy, a nie Rosjanie bo tak Cie uczyli w szkole.
Jeśli taki masz Mariusz kierunek rozumowania i podawania takich argumentów to niestety żaden z nich na pewno mnie i nikogo przy zdrowych zmysłach na pewno nie przekona.
Odnośnie narkomanii i alkoholizmu i Holandii to tak wyczytałem z Twojego wcześniejszego posta, że zliberalizowanie handlu narkotykami w Holandii rozwiązało problem. Piszesz też że "w Holandii odsetek narkomanów jest najmniejszy w UE" nie wiem na jakie badania się powołujesz i wg jakich kryteriów były one przeprowadzane. Bo nie jestem pewny że te same środki odurzające są jednakowo klasyfikowane w Polsce, Holandii i np. Anglii.
Tak samo można powiedzieć że we Włoszech jeździ więcej pijanych kierowców na 100 zbadanych niż u nas w Polsce. Prawda to czy fałsz ? Ano wszystko to zależy od tego jaki dozwolony limit promili się weźmie pod uwagę - ten polski 0,2 promila czy włoski 0,5 promila. Podobnie może być z ilością narkomanów wśród Holendrów i np Polaków.
Wiem że demokracja nie jest idealna, ale są to rządy większości i jak 231 podniesie rękę za to trzeba tego przestrzegać, nawet jak się z tym nie zgadzam osobiście.

Portret użytkownika Mariusz2

Zostawmy te liczby i

Zostawmy te liczby i demokracje to dyskusja nie w temacie, moim zdaniem, a uważam że rozumuję logicznie, usuwanie ludziom przeszkód poprzez zakazy powoduje że traci on zdolność do samodzielnego życia. Ty właśnie zakładasz że człowiek już teraz jest niezdolny do podejmowania samodzielnych decyzji dlatego należy mu wszelkie przeszkody usuwać spod nóg, ja uważam przeciwnie że przeszkody na jakie natrafia wzmacniają go. Doświadczenie pokazuje że człowiek wzmacnia się nie przez trzymanie go w sterylnej bańce ale poprzez jego kontakt z czynnikami które są dla niego nieprzyjazne. Tak działają np szczepienia ochronne, tak też działa zwykłe przeziębienie. Każdy człowiek uczy się na błędach, odbierając ludziom możliwość popełnienia błędu odbieramy mu także możliwość osiągnięcia sukcesu.
Nie bronię handlarzy dopalaczami z powodu tego że używanie ich jest dobre ale dlatego że złe są zakazy.
Kończąc moje wywody na ten temat zacytuję rosyjskiego pisarza Isaaka Asimova z jego książki "Koniec wieczności" ,
dla lepszego zrozumienia dodam że "Wieczność" w książce to nazwa własna grupy rządzącej:
"Tępiąc klęski Rzeczywistości, Wieczność wyklucza również triumfy. To właśnie najbardziej ryzykowne próby mogą podnieść ludzkość na szczyty. Z niebezpieczeństwa i niepewności wypływa siła, która popycha ludzkość do nowych i większych zdobyczy. Rozumiesz to? Czy możesz zrozumieć, że usuwając pułapki i niebezpieczeństwa grożące człowiekowi, Wieczność przeszkadza mu znajdować własne, lepsze, prawdziwe rozwiązania? "

„to, co jest roztropnością w prywatnym życiu każdej rodziny, nie może być chyba szaleństwem w życiu wielkiego królestwa” Adam Smith
"Socyalizm każdemu równo nosa utrze:
Bogatych zdusi jutro - a biednych pojutrze."
Aleksander hr. Fredro

Portret użytkownika Grzesiek2

Też uważam się nie powinno

Też uważam się nie powinno się rozpieszczać ludzi, zwłaszcza młodych, którzy się dopiero uczą życia. Ja nie mówiłem o ludziach jako całości, tak jak to uogólniasz, tylko o pewnej grupie, która nie jest w pełni świadoma jak korzystać z "dobrodziejstw" demokracji, zarówno z praw jak i obowiązków. Holandia stoi na wiele wyższym stopniu rozwoju, zwłaszcza społecznym i może sobie pozwolić na eksperymenty z narkotykami.
Jestem przekonany że gdyby takie same dokładnie prawa, a raczej wolność w tym temacie, ustanowione w obu krajach, inaczej skończyłoby się w Polsce, a inaczej w Holandii. Dlatego prawa i zakazy trzeba dostosowywać do realnej sytuacji w kraju i danym społeczeństwie.
A co do błędów i sukcesów to nie mów mi że legalizacja narkotyków przyniesie nam więcej sukcesów niż błędów. Wiadomo, nic do końca nie jest ani czarna ani białe, bo jak na początku sugerowałeś i pewnie słusznie, wiele dzieł sztuki nie powstałoby bez narkotyków. Jednak ja stanę po stronie znacznie większej ilości osób - i tych nie tylko bezpośrednio - poszkodowanych przez zażywnie narkotyków.
Ja też kończę już, tym bardziej że daleko odbiegliśmy w sumie od tematu podstawowego. Ciekawi mnie jak zakończy się ta cała sprawa. Ja jako wyborca, nawet gdy działania p. Foryt okażą się całkowicie zgodne z prawem, zastanowię się poważnie czy oddam głos na p. Foryt w następnych wyborach (jeśli będzie startowała w nich oczywiście). Prawo jest prawem, ale głosować będą ludzie, wg. swojego uznania i świadomości.

Portret użytkownika Mariusz2

Ponieważ ciągle nawiązujesz

Ponieważ ciągle nawiązujesz do demokracji i rządów większości odpowiem ci tak, ustrój w którym dwóch meneli spod budki z piwem ma większą siłę głosu niż jeden profesor jest dla mnie nic nie wart.

„to, co jest roztropnością w prywatnym życiu każdej rodziny, nie może być chyba szaleństwem w życiu wielkiego królestwa” Adam Smith
"Socyalizm każdemu równo nosa utrze:
Bogatych zdusi jutro - a biednych pojutrze."
Aleksander hr. Fredro

Portret użytkownika czytelnik

No niestety tak jest, jedyna

No niestety tak jest, jedyna nadzieja w tym że przynajmniej jeden lub dwóch z tych meneli nie pójdzie na głosowanie bo będą "po sobocie". Natomiast świadomy profesor pewnie pójdzie, ale też zagłosuje wg swojego sumienia czy przekonania, co wcale nie musi nam się też podobać.
A dopuszczanie, oprócz alkoholu, do normalnego obrotu narkotyków, za czym jesteś jak piszesz wcześniej, raczej tylko może zwiększyć (bo na pewno nie zmniejszy) ilość osób, które określasz mianem "menel".
Tak więc do tych dwóch meneli spod budki, jak piszesz, wkrótce dojdzie jeszcze jeden bywalec "sklepów kolekcjonerskich".
Wówczas nie będzie jeden na dwóch, ale jeden na trzech w głosach i zaczniemy się dalej staczać. Chyba nie o to nam chodzi ?
Każdy ma swoje racje i może starać się przekonywać do swoich, ale czy zawsze podpisałbyś się pod bronionymi przez siebie racjami ?
Czy tak naprawdę chcesz żeby narkotyki były legalnie dostępne i mogło je kupić np Twoje dziecko lub młodszy brat, czy chcesz udowodnić na siłę że masz rację ?
Ja wolę patrzeć nieco dalej i prognozować co może z tego wyjść w przyszłości dla mnie czy dla naszego społeczeństwa.
W tej chwili jestem na nie dla legalizacji. Zresztą, na marginesie, byłem przekonany że te "artykuły kolekcjonerskie" są dostępne dla osób powyżej 18 lat. Jeden artykuł dzisiaj rozwiał jednak moje wątpliwości - 12 - 13 latek może przyjść i je zgodnie z prawem zakupić...

Portret użytkownika Mariusz2

Rozumiem że uważasz że gdyby

Rozumiem że uważasz że gdyby odwrócić sytuację i zakazać handlu alkoholem, papierosami, spirytusem salicylowym, denaturatem, ziemniakami, zbożem (w końcu samemu można coś w łazience wydestylować) tych meneli by nie było? A ktoś by był w ogóle?

Każdy ma swoje racje i może starać się przekonywać do swoich, ale czy zawsze podpisałbyś się pod bronionymi przez siebie racjami ?
Oczywiście , bo są przemyślane i poparte argumentami które mnie przekonują.
Czy tak naprawdę chcesz żeby narkotyki były legalnie dostępne i mogło je kupić np Twoje dziecko lub młodszy brat, czy chcesz udowodnić na siłę że masz rację ?
Narkotyki a raczej lekka ich odmiana jest dostępna bez problemu czy to legalnie, czy jest tolerowana prawie na całym świecie, sklepy z dopalaczami istnieją w Wielkiej Brytanii od 16 lat więc niczego nie muszę udowadniać. Także u nas można je bez większego problemu kupić. Nie chcę aby moje dziecko kupowało dopalacze i moja w tym głowa aby tego nie robiło, ale ma to być wybór świadomy tak aby gdy kiedyś znajdzie się w miejscu gdzie dostęp do tego typu rzeczy będzie swobodny mógł powiedzieć "nie", wiedząc czego odmawia. Warto pamiętać że na czarnym rynku, który ciągle "kręci się" wokół szkół poczynając od gimnazjum można bez problemu nabyć dowolne środki odurzające od łagodnych do śmiertelnie niebezpiecznych więc nie ma możliwości zbudowania muru wokół całej młodzieży.
"Ja wolę patrzeć nieco dalej i prognozować co może z tego wyjść w przyszłości dla mnie czy dla naszego społeczeństwa."
W ten sposób stawiasz siebie w roli arbitra, kogoś kto stoi ponad tymi którzy mają zdanie odmienne, co uprawnia do takiej postawy? O ile człowiek doskonale wie co jest dla niego dobre, nie wie absolutnie co jest dobre dla społeczeństwa. Więcej, z czasem zupełnie zbędne cechy nabyte w procesie ewolucji mogą okazać się zbawienne dla całego społeczeństwa. Ważne aby ludzkość utrzymywała jak największą różnorodność tylko w ten sposób może przetrwać. Dam tu taki prosty przykład, na świecie było kilkadziesiąt gatunków bananów jednak ze względu na swoje walory spopularyzowana została jedna odmiana ta którą znamy ze sklepów, wyparła z plantacji wszystkie inne jako najbardziej odporna. Jednak kilka lat temu pojawiła się choroba która masowo niszczy plantacje tego gatunku banana, nie jest on na nią odporny i istnieje duże prawdopodobieństwo że za kilka lat banany całkowicie znikną ze sklepów a gatunek ten wyginie. Podobnie człowiek powinien zapewniać sobie różnorodność bo tylko ona może dać przetrwanie naszej cywilizacji, granicą tej różnorodności w działaniu człowieka jest wolność innej osoby której nie możemy naruszać. Dlatego też wszelkie zakazy ograniczające różnorodność naszej cywilizacji mogą stać się dla nas zgubą mimo iż na pierwszy rzut oka wydaje się że są dobre./ to tyle w temacie dalekich prognoz/.

Jeszcze raz napiszę, jestem przeciwnikiem stosowania narkotyków jednak także jestem przeciwnikiem ich zakazywania na poziomie prawa, bo i tak nie da się ich wyrugować tak jak nie udało się do tej pory usunąć kataru mimo że ten żadnej przyjemności nie sprawia.

I jeszcze mała dygresja, bawią mnie kolejne sugestie że jestem bardzo młodym człowiekiem (biologicznie), niestety to nie prawda, 40 stuknęła mi już ładnych parę lat temu.

„to, co jest roztropnością w prywatnym życiu każdej rodziny, nie może być chyba szaleństwem w życiu wielkiego królestwa” Adam Smith
"Socyalizm każdemu równo nosa utrze:
Bogatych zdusi jutro - a biednych pojutrze."
Aleksander hr. Fredro

Portret użytkownika smok

To zliwkidujmy kary za

To zliwkidujmy kary za zabijanie, za kradzież, pozostawmy to każdemu do własnego osądzenia. Będziesz sam się starał, by twoje dziecko nie zabijało, nie kradło, a jak już tak zrobi, to co powiesz? Że to jego sprawa?
Dla jasności, nie mam zdania co do dopalaczy, zbyt mało na ten temat wiem, chodzi mi o to, że jednak pewne normy współżycia powinny być ubrane w zakazy i nakazy, a ty, zdaje się tego typu uregulowania odrzucasz.

Powiedz mi, czym np. różni się zakaz dopalaczy od zakazu zabijania? Może ten drugi zakaz też jest niepotrzebny, bo ogranicza twoją wolność?

Portret użytkownika Mariusz2

Nadal nie rozumiesz, biorąc

Nadal nie rozumiesz, biorąc narkotyki szkodzisz sobie, zabijając, kradnąc, szkodzisz innym. A zakaz zabijania ogranicza wolność każdego ale w słusznej sprawie gdyż nie ma zabójstwa bez ofiary, przykładem może być samobójstwo ale przecież zakazu samobójstw nie mamy prawda?

„to, co jest roztropnością w prywatnym życiu każdej rodziny, nie może być chyba szaleństwem w życiu wielkiego królestwa” Adam Smith
"Socyalizm każdemu równo nosa utrze:
Bogatych zdusi jutro - a biednych pojutrze."
Aleksander hr. Fredro

Portret użytkownika smok

A jak chciałbyś ukarać

A jak chciałbyś ukarać samobójcę? Skazać go na śmierć?
I co to jest słuszna sprawa? Dla ciebie będzie nim zbijanie, a dla innego nie. Dopalacze to też może słuszna sprawa, ale kogo mamy o to zapytać? Ciebie?
Narkotykami szkodzisz też nie tylko siebie. Dowiedz się, ile kosztują monary i tym podobne, ile kosztuje profilaktyka i leczenie uzależnionych.
Zaczynasz pływać...

Portret użytkownika Mariusz2

Ależ ja właśnie twierdzę że

Ależ ja właśnie twierdzę że karanie narkomana (tu trochę upraszczam bo bycie narkomanem nie jest karalne,jedynie handel i posiadane co jest niezłym kurozum) to to samo co karanie samobójcy, nie ma sensu. Jeśli ktoś chce się truć niech się truje wolna wola. Zauważ że jeśli ktoś chce popełnić eutanazję np ze względu na chorobę a już chyba w niektórych krajach także ze względu na wiek umożliwia mu się to bezproblemowo zlecając lekarzowi funkcję oprawcy. A może chodzi o to że stary i kosztuje i do systemu finansowego państwa już się nie dołoży, niezależnie od tego ile tam już wrzucił ?
Łapiesz mnie za słówka, też chwilę się zastanawiałem czy tego słowa użyć, ale spróbowałem i żałuję :) Za słuszny uważam, zgodny wykształconym w naszej cywilizacji systemem wartości, zabijanie zawsze było karane (przynajmniej swoich) i potępiane w przeciwieństwie do czynienia sobie krzywdy. narkotykami szkodzisz bezpośrednio tylko i wyłącznie sobie. Pośrednio cierpi rodzina, znajomi ale na tym nie możemy się opierać bo każde działanie może przynieść skutek negatywny dla kogoś nawet jazda samochodem skoro wiadomo że 12 osób codziennie w Polsce ginie na drogach. Monary i tym podobne kosztują dokładnie tyle ile państwo chce na nie wydać, nie ma obowiązku ich utrzymywania. Państwo też nie jest dobroczyńcą bo nie dysponuje własnymi pieniędzmi tylko zrabowanymi podatnikom. Pieniądze które zdobywają takie ośrodki poza państwowymi subsydiami i efekty ich użycia moralnie obciążają darczyńców, przykładowo doprowadzony do jako takiego porządku narkoman w takim ośrodku po jego opuszczeniu wraca do nałogu i wciąga w niego trzy osoby rocznie, taka jest średnia, moralne obciążenie za te trzy osoby spada na darczyńcę, gdyby narkoman nie przeżył nie wciągnął by następnych. Ja nikogo nie odwodzę od pomagania innym także finansowo ale trzeba mieć także świadomość odpowiedzialności za to co się robi. Państwo jako byt niematerialny takiej świadomości nie ma, ślepo rozdaje łaski co zazwyczaj obraca się przeciwko tym którzy te łaski finansują bo narkoman czeka w kolejce na przeszczep serca obok profesora i to wszystko w imię równości i demokracji. Na szczęście dla teraźniejszości są jeszcze "wypaczenia", czarny rynek, przemyt, łapówki itp działania które utrzymują to wszystko na powierzchni, tak że profesor jak skoczek przesuwa się w tej kolejce do przodu, niestety przyszłość w takim układzie nie rysuje się różowo bo umiera moralność.
Zaczynasz pływać... możesz wyjaśnić bo nie widzę w którym momencie?

Philip Dick o którym już wcześniej pisałem narkotyzując się szkodził swojemu zdrowiu fizycznemu może też i psychicznemu, cierpiała pewnie jego rodzina jednak społeczeństwo sporo na tym zyskało i teraz zaczytuje się jego książkami wydanymi w milionach egzemplarzy.

„to, co jest roztropnością w prywatnym życiu każdej rodziny, nie może być chyba szaleństwem w życiu wielkiego królestwa” Adam Smith
"Socyalizm każdemu równo nosa utrze:
Bogatych zdusi jutro - a biednych pojutrze."
Aleksander hr. Fredro

Portret użytkownika smok

Odpowiadam na samym

Odpowiadam na samym dole.
Tutaj prośba do pozostałych dyskutantów, by swoje odpowiedzi też dopisywali na samym końcu (i do admina o rozważenie likwidacji drzewa na listę)

Portret użytkownika su

Można samemu zmienić sposób

Można samemu zmienić sposób wyświetlania wątków. Służy do tego "Sposób wyświetlania odpowiedzi" widoczne nad i pod wypowiedziami internautów.
Admin

Portret użytkownika smok

Jeżeli dwóch meneli ma więcej

Jeżeli dwóch meneli ma więcej do powiedzenia, niż jeden profesor, to system jest zły. Całkowita racja. Dlatego jeżeli działalność jednostki, lub grupy ludzi, mimo iż przynosi im samym korzyści, a pozostałym przynosi straty, i rynek nie jest w stanie tego zweryfikować, to słusznym jest ustanowienie przez większość prawa, która danej działalności zakazuje.
Żeby było jaśniej. Całkiem dochodowy jest biznes polegający na kradzieży aut i sprzedaży ich po zaniżonych cenach. Zadowoleni są i "przedsiębiorcy" (złodzieje) i ludzie, którzy mogą auta taniej kupić. Gdyby taka działalność nie była zakazana, ekonomicznie byłaby całkiem opłacalna. Ponieważ jednak pośrednio przynosi ona straty całemu społeczeństwu (poczynając od okradzonych), ustanowiono prawo, że tak nie wolno i koniec.
Z dopalaczami jest podobnie, kwestią jest ustanowienie sensownej granicy, na co się godzimy, a na co nie. A wprowadzenie jej w życie nie zawsze jest zamachem na wolność jednostki i ograniczeniem prawa ludzi do wyboru. To przykład, gdzie jeden profesor stawia na swoim mimo sprzeciwu dwóch meneli.

Portret użytkownika jafra

Smoku, to nie jest "zły

Smoku, to nie jest "zły system", to jest demokracja "po naszymu"...
A co by się stało profesorowi, gdyby spowodował, że najpierw menele by go wybrali na decydenta, a on później z tychże meneli uczyniłby wartościowych obywateli. Profesor powinien mieć taki potencjał. Można przyjąć, że większość profesorów taki potencjał posiada, ale nie wszyscy potrafią przenieść go do praktyki. W tym często leży profesorska słabość!
A z innej beczki... Czy do Ameryki nie podążali oprócz purytan awanturnicy i przestępcy, a do Australii nie byli wywożeni skazańcy? Załatwianie spraw za pomocą rewolwerów zastąpiono... demokracją. Może coś w tym jednak jest, ale trzeba czasu...? U nas, wbrew pozorom, też się wiele zmieniło od czasów jedynie słusznych.
Mariusz2, a jeżeli nie demokracja, to co?

Portret użytkownika Mariusz2

Problemem jest że w

Problemem jest że w społeczeństwie większość ludzi przyjmuje postawę menela spod budki i aby kupić ich głosy trzeba im dać, dlatego demokracja nieuchronnie przeistacza się w socjalizm gdzie lepiej należeć do dużej grupy nastawionej roszczeniowo niż być indywidualistą którego i tak skroją.
W twoim przykładzie z interesem samochodowym jest błąd polegający na tym że nie uwzględniasz jednego z uczestników tego biznesu to indywidualny własciciel, któremu samochód ukradziono to właśnie on został pozbawiony własności i jego wolność została naruszona, to z jego powodu w prawie jest zapis który zabrania kraść.To nie to samo co okradzione społeczeństwo i strata społeczna, to strata indywidualna. W handlu używkami nie ma osoby która nie będąc w to zaangażowana nie robiła tego z własnej woli, zarówno sprzedawca jak i nabywca to świadomi uczestnicy tego rynku.Nie ma nieświadomych poszkodowanych więc tu prawo nie ma nic do roboty. Chyba że sprzedawca byłby oszustem sprzedającym towar który jest czym innym niż oferuje, ale zauważ że w świecie gdzie używka jest legalna takie towary można reklamować, odwoływać się do sądów, żądać zadośćuczynienia i dzieje się to u nas na codzień, zaś w świecie zakazów szukaj dilera w polu a jak się poskarżysz to czekają cię duże problemy. I dobrze piszesz że kwestią jest ustanowienie sensownej granicy, jednak jej wprowadzenie wydaje się wymaga głębszej analizy niż tutaj przez was prezentowana.Nie zgadzam się z kolei na stwierdzenie że nie jest to ograniczeniem wolności bo jest, jest ograniczeniem w zamyśle je wprowadzających w słusznej sprawie. Taki samo dało by się przecież uzasadnić zakaz posiadania i handlu nożami kuchennymi, w końcu tak wielu mężów od nich ginie. W temacie używek to ograniczenie prewencyjne które zakłada że należy ograniczyć wolność wszystkim aby ochronić się przed tymi którzy potencjalnie mogą naruszyć naszą wolność. Tę wizję świata świetnie pokazał Philip Dick http://pl.wikipedia.org/wiki/Philip_Kindred_Dick w książce "Raport Mniejszości", jest także film http://www.filmweb.pl/Raport.Mniejszosci Stevena Spielberga w roli głównej Tom Cruse gdzie autor pokazuje dokąd taki świat zmierza. W skrócie, dzięki postępowi udawało się przewidywać kto i gdzie za kilka minut popełni morderstwo, łapano go i izolowano, do czasu gdy podejrzanym stał się główny łapacz wkręcony w wyreżyserowaną sytuację wykreowaną w czyimś interesie aby go usunąć.
Na marginesie, Dick był schizofrenikiem i narkomanem co nie przeszkodziło mu w wpisaniu się do panteonu najlepszych współczesnych pisarzy, nie miał też chyba problemu z dostępem do narkotyków.
Tak więc nie zawsze wybór prostej, szerokiej i prowadzącej z górki ścieżki, którą proponujecie poszerzając grono tych, którzy jak te małpki zakrywając oczy nie widzą zła, zakrywając uszy nie słyszą zła, zakrywając usta nie mówią zła http://2.bp.blogspot.com/_NgwZcokoi5Y/Som0R2UfCHI/AAAAAAAAB5Y/svg_2a7E8L... , wprowadzając zakaz prawny zła nie zlikwidujecie.

„to, co jest roztropnością w prywatnym życiu każdej rodziny, nie może być chyba szaleństwem w życiu wielkiego królestwa” Adam Smith
"Socyalizm każdemu równo nosa utrze:
Bogatych zdusi jutro - a biednych pojutrze."
Aleksander hr. Fredro

Portret użytkownika Grzesiek2

Nie wiem czy to znaczy że

Nie wiem czy to znaczy że system jest zły, znaczy na pewno że jest sprawiedliwy bo tak samo traktuje każdego obywatela (choć szkoda że nie w każdym względzie, to prawda). Dlatego tak ważne jest pójście na wybory i świadome zagłosowanie, tak żeby takich "meneli" była jak najmniej w całym % wyborców. Wiem że czasami nie ma na kogo głosować, ale to już inna sprawa.
Tak jak piszesz Smok - sprzedaż dopalaczy czy narkotyków, jak przekonywał mnie Mariusz2, przynosi jednak większe straty społeczeństwu niż zyski i puki większość ludzi tak myśli to możemy spać spokojnie, choć czujnie. Koleś od narkotyków zawsze będzie dbał o swoje, ale my musimy też wówczas dbać o swoje (bezpieczeństwo i spokój).

Portret użytkownika Mariusz2

Nie wiem co uważasz za

Nie wiem co uważasz za sprawiedliwie ale nigdy nie oznaczało to po równo. Więc równy podział siły głosu między menela i profesora sprawiedliwy na pewno nie jest. A już szkodliwa i to bardzo jest agitacja do pójścia na wybory bo profesora przekonywać nie trzeba i zazwyczaj poglądy ma ugruntowane, menel z kolei za flaszkę zrobi wszystko, robotnik zrobi to za lżejszą i krótszą pracę, sportowiec za sponsoring, przedsiębiorca za dotacje, ilu jest takich których nie można kupić? To co nazywa się szumnie kampanią wyborczą jest skuteczną zresztą próbą przekupienia tych którzy nie znają się na ekonomii i polityce państwa do wybrania tych którzy dadzą najwięcej, i tak dochodzi się do 770 miliardów złotych zadłużenia jakie mamy obecnie jako Polska ( i nie jesteśmy wśród innych demokracji w tym względzie ewenementem).
To czy zakaz czy jego brak przynosi zyski czy straty społeczeństwu tego nie wiemy bo po pierwsze nie testowaliśmy u siebie braku zakazu a po drugie zależy od tego jakie czynniki i jaki okres czasu weźmiemy do obliczeń. Przykładowo na kilka pokoleń może spaść średnia długość życia (która zresztą nie jest najważniejsza) po czym gdy narkomani wymierając nie przekażą swojej słabości następnym pokoleniom może wystrzelić w górę wydłużając się wyżej niż w świecie zakazów. Oczywiście nie można za pieniądze odpornych leczyć tych uzależnionych, tak zresztą już czasami się dzieje gdy składka dobrowolnego ubezpieczenia zdrowotnego jest mniejsza dla niepalących.
Gdzieś tu już pisałem że celem naszej cywilizacji nie jest bezpieczeństwo i spokój jak chciałby Grzesiek, to cele szarego, bezideowego ludu pragnącego ciepła i pełnego brzucha, celem do dziś jeszcze chyba realizowanym jest rozwój, to on daje nam dziś ciepło, wygodę i nadmiar żywności ale to są efekty uboczne rozwoju. Oby nas nie wykończyły.

„to, co jest roztropnością w prywatnym życiu każdej rodziny, nie może być chyba szaleństwem w życiu wielkiego królestwa” Adam Smith
"Socyalizm każdemu równo nosa utrze:
Bogatych zdusi jutro - a biednych pojutrze."
Aleksander hr. Fredro

Portret użytkownika Grzesiek2

Jafra, podejrzewam że u nas

Jafra, podejrzewam że u nas poluzowanie demokracji, lub jej brak skończyłby się albo anarchią, albo rozbiorami. To już przerabialiśmy za RP szlacheckiej, finał znamy.

Portret użytkownika Mariusz2

Nie wiem co masz na myśli

Nie wiem co masz na myśli mówiąc o poluzowaniu demokracji ale jeżeli dobrze rozumiem chodzi ci o poluzowanie wykonane za pomocą konstytucji 3 maja. Ograniczyła ona demokrację zabierając prawa wyborcze szlachcie nie posiadającej majątku ziemskiego. Problem w tym że RP szlachecka do tego momentu już była wrakiem rozbitym przez między innymi tę klasę a także szlachtę zaściankową. cytat z wiki: "Dzięki zasadzie równości szlachty osiadłej niezależnie od wielkości posiadanego na prawie pańskim dominium (szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie) szlachta ta stała się z czasem obiektem walki o głosy. Bogata magnateria starała się przeciągnąć biedną szlachtę na swoją stronę kupując sobie jej poparcie (tzw. kreski) przed każdym sejmem." Więc jasno widać jak wtedy już demokracja działała. Rozbiorami skończyła się właśnie nadmierna demokracja.

„to, co jest roztropnością w prywatnym życiu każdej rodziny, nie może być chyba szaleństwem w życiu wielkiego królestwa” Adam Smith
"Socyalizm każdemu równo nosa utrze:
Bogatych zdusi jutro - a biednych pojutrze."
Aleksander hr. Fredro

Portret użytkownika Grzesiek2

Pisząc o poluzowaniu

Pisząc o poluzowaniu demokracji właśnie miałem na myśli tą jak Ty określasz "nadmierną demokrację", która doprowadziła do rozbiorów.
Tak sam głos dla menela i profesora jest sprawiedliwy z punktu widzenia demokracji, choć nie zawsze z punktu widzenia moralności. Znam takich co byli profesorami, a są "menelami" - kim wówczas są wg Ciebie ? Są też tacy co jako "menele" myślą czasami mądrzej od niejednego profesora. Kto jest gorszy wg Ciebie - menel, który sprzeda swój głos za flaszkę, czy profesor, który sprzeda swój głos lub "autorytet" w celu firmowania niektórych głupich pomysłów np. rządu. Tłumacząc w TV jaka to wspaniała ustawa, a jednocześnie wiedząc jakie złe skutki dla społeczeństwa może przynieść jest gorszy niż 100 meneli. Takich "profesorów" można znaleźć wszędzie i w każdej partii, a są i tacy co byli już w kilku partiach...
Dlatego Twoje hasło odnośnie szkodliwości agitacji do pójść na wybory jest już naprawdę śmieszne. Według pana Mariusza na wybory może pójść tylko ten pan profesor, bo jego: a) nie można przekupić - jest to przecież nadczłowiek, b) wszyscy pozostali są non-stop przekupywani i dlatego nie powinni w ogóle pójść głosować.
Próbujesz tworzyć demokrację dla wybranych jedynie jesteś bliższy raczej cofaniu się a nie kierowaniu się do przodu.
Myślę że w obecnych czasach znakomita większość wybierze jednak bezpieczeństwo i spokój niż bardzo iluzoryczne szanse na nowy wynalazek po wypaleniu skręta przez domorosłego "naukowca".

Portret użytkownika Mariusz2

Sprawiedliwość nie ma punktu

Sprawiedliwość nie ma punktu widzenia, albo jest albo jej nie ma i nie ma znaczenia po której stronie barykady się siedzi. Zarówno ten menel jak i ten profesor są najlepszymi osobami do decydowania o własnych sprawach, oni je najlepiej znają i ich posunięcia we własnych sprawach będą optymalne. Jednak nie powiesz mi że menel wie lepiej od profesora jak rządzić państwem bo to nieprawda.

Podaj jakieś argumenty na obronę demokracji a nie wymyślaj nadludzi.

Ostatnie zdanie niestety demaskuje fakt że nie zrozumiałeś tego co co napisałem wcześniej dlatego napiszę jeszcze raz: większość nie powinna rządzić dlatego że wybiera bezpieczeństwo i spokój a to wyklucza rozwój który powstaje dzięki ryzyku i rywalizacji, i nie ma to nic wspólnego z narkotykami.

„to, co jest roztropnością w prywatnym życiu każdej rodziny, nie może być chyba szaleństwem w życiu wielkiego królestwa” Adam Smith
"Socyalizm każdemu równo nosa utrze:
Bogatych zdusi jutro - a biednych pojutrze."
Aleksander hr. Fredro

Portret użytkownika smok

Odpowiedź do Marcina: Sam

Odpowiedź do Marcina:
Sam napisałeś, że pewne zasady wywodzą się z rozwoju cywilizacji, są systemem pewnych wartości uniwersalnych, które w naturalny sposób regulują relacje obowiązujące w społeczeństwie.
Tu masz rację, niektórzy mówią o tym "prawo naturalne", często na nie powołuje się kościół i w rzeczy samej istniało ono dużo dawniej, niż państwo i inne tego typu wynalazki. Nie potrzebowało legislacji, po prostu było i już. Takie wartości są respektowane przez ogół społeczeństwa, zaś osoby się mu sprzeciwiające poddawane są ostremu ostracyzmowi (niedawny przykład kobiety, która wyrzuciła kota do śmietnika i policja musiała jej dać ochronę przed... społeczeństwem?).
Czy zakazy są potrzebne? Można mieć wątpliwości, ale zaryzykuję tezę, że tak. I spróbuję ją poprzeć konkretnym przykładem: mówisz dziecku, że nie wolno wbiegać na ulicę, potem tłumaczysz dlaczego, opisujesz konsekwencje, ale niezależnie czy dziecko uzasadnienie zrozumie, czy nie, dajesz zakaz. I jest on w relacji Ty - dziecko obowiązujący. I idąc twoim tokiem rozumowania, mógłbyś powiedzieć, że ograniczam jego wolność. I tak jest w rzeczy samej, ale celem tego ograniczenia jest uratowanie dziecku życia, co jest jakby ważniejsze. Skąd wiem, że ten zakaz, który dziecki daję, jest dobry? Mogę powoływać się na moją intuicję, instynkt, doświadczenie, wiedzę przekazaną przez innych, przykłady jego stosowania (a zwłaszcza braku) z telewizji, gazet, kronik policyjnych itp. Tutaj naprawdę trudno jest określić, czy zakaz/nakaz w jakieś sprawie jest wystarczająco uzasadniony, by go wprowadzić w życie. W podanym przykładzie raczej wątpliwości nie będzie, w przypadku dopalaczy będzie ich więcej.
Twoje pływanie wynika z faktu, że jak sam powiedziałeś, są słuszne sprawy i są niesłuszne. Może nie chciałeś tego zwrotu użyć, ale on dosyć dobrze oddaje twój sposób myślenia. Przecież w takim przypadku ktoś musi osądzić, czy coś jest słuszne, czy nie i problem pozostaje.
Coś było złe czy karane od zawsze, a co innego nigdy. To frazes. Narkotykami bezpośrednio szkodzisz tylko sobie, pośrednich szkód nie możemy brać pod uwagę - tutaj jesteś trochę niepoważny, wybierasz to, co ci pasuje, a odrzucasz, to nie podchodzi. Szkoda to szkoda, w każdym przypadku (by nie powiedzieć. od zawsze). I być może suma szkód wyrządzanych przez narkotyki jest większa niż zyski, społeczeństwo biorąc pod uwagę sumaryczną kalkulację może, i uważam, ma do tego prawo, aby podjąć kropki mające na celu zminimalizowanie szkód, a zmaksymalizowanie korzyści.
Ty zaś mówisz, że jest pewien kanon praw, co do których nie ma dyskusji, zaś pozostałe są zamachem na wolność jednostki, prawda zaś jest taka, że o każdym kanonie można dyskutować, a wolność jednostki kończy się tam, gdzie zaczynają się prawa innej. Dlatego dyskusja o zasadach społecznego współżycia są jak najbardzie uzasadnione, a wynikające z nich normy (czy to w formie prawa, zakazów, nakazów, czy to moralności, czy ogólnie przyjmowanych zasad) są jak najbardziej na miejscu, także wynikające przyjęte z nich reguły, zakazy, nakazy. I tylko tego mi u ciebie brakuje. Nie wiem, jak to do końca z tymi dopalaczami jest (jestem tutaj menelem), ale są ludzie, którzy wiedzą na ten temat więcej (profesor) i być może zakazanie tego procederu byłoby z korzyścią dla wszystkich (a może nie).
A ty w tym społeczeństwie żyjesz, jesteś jego częścią i chcesz czy nie chcesz, musisz przyjąć zasady, wedle których to społeczeństwo żyje.

Portret użytkownika Mariusz2

Oczywiście że zakazy są

Oczywiście że zakazy są potrzebne, nigdzie tego nie zanegowałem. Dziwię się że stawiasz w ogóle pytanie o ich sens.
Twój przykład jest nieodpowiedni bo używa relacji rodzic dziecko a dziecko w części jest własnością rodzica i to on odpowiada za jego czyny, dziecko przecież w znacznej części jest ubezwłasnowolnione. Rodzic ma pełne prawo prewencyjnie ukarać dziecko które wyrywa się chcąc wbiegnąć na drogę, tutaj prewencja ma sens wychowawczy.
Taka sama prewencja zastosowana do osoby dorosłej moim zdaniem przynosi już złe skutki.Zobacz dyskusję na forum dotyczącą ustawiania radarów i ograniczeń prędkości, czy tam któryś z dorosłych rozmówców spuścił głowę i żałował że przekroczył prędkość? Nie. Raczej panuje opinia że znaki są ustawione źle, że radary są w nieodpowiednich miejscach i że mogło by być w w ogóle szybciej i sprawniej. Jak widzisz ta prewencja na nich nie działa, co prawda płacą mandaty ale nikt nie deklaruje że będzie jeździł wolniej /poza jednym/. Zauważ też że osoba jadąca z dowolną prędkością dopóki nie spowoduje wypadku nie narusza niczyjej wolności, oni to wiedzą i właśnie przeciwko takiemu prewencyjnemu działaniu się buntują.Ich zdaniem i według ich doświadczenia tam można by jeździć szybciej. W tym wypadku nie działa prewencyjna funkcja karania za przekroczenie prędkości. Od razu napiszę że nie jestem za likwidacją kodeksu drogowego bo zaraz się Grzesiek doczepi, jednak przykłady zmniejszenia ilości ograniczeń, także w tej nieszczęsnej Holandii, co także Grzesiek popierał na innym forum pokazują że rośnie sprawność całego układu.
Twoje pływanie wynika z faktu, że jak sam powiedziałeś, są słuszne sprawy i są niesłuszne
Użyłem tego słowa aby nie dyskutować o sprawach oczywistych w moim mniemaniu, jeżeli uważasz że zakaz zabijania nie jest dobrym zakazem możemy o tym podyskutować. Zresztą ma on sporo wyjątków a i nowe się dokłada.
"a wolność jednostki kończy się tam, gdzie zaczynają się prawa innej"
używasz tego hasła które ja w pełni popieram, ale każdy kto chce zakazywać komuś posiadania narkotyków tą zasadę łamie. Bo prawem każdego człowieka jest działanie nie tylko dla własnego dobra ale także na własną szkodę. W szachach istnieje zagrywka polegająca na poświęceniu jakiejś figury albo pionka w zamian za uzyskanie inicjatywy w grze, to zagranie ryzykowne i czasem kończy się klęską jednak dzięki niemu udaje się też wygrywać. Ludzie sięgają po narkotyki, alkohol, papierosy z różnych powodów czasem to jest zabawa ale czasem też rozszerzenie horyzontu i przełamanie blokad uniemożliwiających im życie takie jakim chcą aby było. Środki psychoaktywne są przecież powszechnie stosowane w psychiatrii, leczeniu depresji itp. Ceną takich eksperymentów na sobie jest często uzależnienie a nawet śmierć ale czy celem ludzkiego życia jest jego długość? Nie wydaje mi się . Przeczą temu cała literatura, sztuka i historia.

„to, co jest roztropnością w prywatnym życiu każdej rodziny, nie może być chyba szaleństwem w życiu wielkiego królestwa” Adam Smith
"Socyalizm każdemu równo nosa utrze:
Bogatych zdusi jutro - a biednych pojutrze."
Aleksander hr. Fredro

Portret użytkownika smok

Osoba jadąca z dowolną

Osoba jadąca z dowolną prędkością dopóki nie spowoduje wypadku nie narusza niczyjej wolności - zgadza się, ale osoba, która ten znak postawiła (czy wymusiła jego stosowanie w ramach obowiązujących form demokracji), narusza wolność kierowców. Trzeba na to patrzeć z obu stron. Już samo przepuszczenie drogi przez wieś jest ograniczeniem wolności jej mieszkańców, bo ci od teraz nie mogą tak od sobie przechodzić z jednej jej strony na drugą i jakoś nikt z tego powodu nie zakazał takiego prowadzenia dróg. Z drugiej strony w tej wsi wprowadzono ograniczenie prędkości, by w miarę możliwości zwiększyć bezpieczeństwo jej mieszkańców - tutaj mamy ograniczenie wolności kierowców. Efektem jest kompromis - a sztuka polega na takim jego wyważeniu, by przynosił on największe korzyści dla obu stron, jakie w danej sytuacji można osiągnąć. Generalnie utarło się (wniosek wynikający z lat doświadczeń), że w mieści czy wsi tym kompromisem jest 50km/h (by zająć się tylko tym aspektem), a poza miastem - 90km/h. W Niemczech jest to np. 100km/h i jakoś nie jest to jakoś specjalnie bardziej niebezpieczne. Istotą jednak ustalenia tej granicy jest jej realność, rzecz trudna do jednoznaczego uściślenia i wytyczenia, dosyć łatwa jednak do wychwycenia, jeśli jest wytyczona niewłaściwie. Każdy jej odchył w którąkolwiek stronę powoduje, że strona poszkodowana w tym kompromisie zaczyna się buntować, i np. ingoruje znaki ograniczenia prędkości. Warto tu zauważyć, że wspomniana prędkość 50km/h obowiązuje zarówno w centrum Warszawy, jak i półkilometrowym odcinku prostej i szerokiej drogi na wlocie do Suchej. Uważam, że ta ogólenie przyjęta zasada jest zbyt ogólna i właśnie to jest przyczyną jej nieadekwatności w wielu sytuacjach, co pośrednio jest przyczyną jej nierespektowania przez kierowców. Oczywiście można powiedzieć, że każde, nawet najgłupsze prawo jest prawem i karać za jego nierespektowanie, ale ja uważam, że takie głupsze prawo należy zmienić tak, aby wtrafić się z nim we wcześniej wspomniany kompromis. Dam ci przykład: w terenie zamieszkania obowiązuje ograniczenie do 20km/h, jednak chyba żaden kierowca go nie przestrzega, ba, nawet na rowerze łatwo go przekroczyć. Z drugiej zaś strony, na wąskich uliczkach między blokami nawet tam, gdzie nie ma terenu zamieszkania, kierowcy nie jeżdżą z prędkością 50km (jak by wynikało z przepisów), tylko wolniej, może 40, może 30km/h. I może taki winien być kompromis, a nie z kosmosu wzięte 20km/h, przy którym psioczyć będziemy na policjantów, którzy może wpadną na pomysł stanięcia ze suszarką na osiedlu i łapaniu kierowców, którzy jadą 30km/h. Nie neguję, że są sytuacje, w których zakaz trzeba postawić, ale przesadne ich stawianie na wszelki wypadek jest równie niedobre, zaś kwestię ograniczenia prędkości na osiedlach lepiej rozwiązać przez ustawienie sztucznych przeszkód na drodze (slalom), które nie pozwolą na rozwinięcie większej prędkości - wszak droga osiedlowa nie służy do szybkiego tranzytu. Do takiego natomiast służy prosta przecinająca Suchą i działania powinny iść raczej w kierunku jej odizolowania od otoczenia, a nie ograniczania na niej prędkości.

Prewencja w stosunku do dorosłych przynosi złe skutki - tu się z tobą też nie zgodzę, bo to zależy od sytuacji. Taką prewencją jest np. ograniczanie prędkości (czasem uzasadnione - przyznaję, tak też się zdarza), które jak mi się zdaje, w pełni popierasz.

Każdy ma prawo do działania na własną szkodę. Tak, może, ma takie prawo. Jeśli jednak skutkiem takiego prawa (i to nie tylko na szkodę własną, ale także korzyść) jest szkoda dla innych, to jest to już powód, by się nad nim zastanowić. I wtórną kwestią jest to, czy ten ktoś sobie szkodzi, czy nie. Ktoś może być na tyle wrażliwy, że będzie się poczuwał do pomocy takiej osobie, to też jest jego prawo, jeśli jednak skutkiem będzie (by zostać przy narkotykach) leczenie takiej osoby, tragedia kogoś, kto będzie zabity przez osobę pod wpływem narkotyków, to sprawa nie jest już taka oczywista. I nie chodzi o to, czy państwo za to zapłaci, czy nie. Bo jeśli państwo tego nie zrobi, to koszta poniesie otoczenie, które siłą rzeczy będzie musiało z takim delikwentem współżyć i w jakiś sposób się do niego przystosować, lub samo nim zająć, by nie stwarzał zagrożenia.
I nie wiem, czy zakazanie narkotyków jest rozsądnym kompromisem, być może jest on gdzie indziej, zauważam jednak, że problem istnieje i być może podobnie jak zakaz zabijania obwarowany odpowiednimi restrykacjami i tutaj jakiś zakaz byłby uzasadniony, ale o tym trzeba dyskutować, bo sprawa dotyczy nie tylko mnie, ciebie, wspomnianego narkotykowego delikwenta i przypadkowj ofiary, którą ten "pod wpływem" wyśle na tamten świat, ale dotyczy nas wszystkich jako ogółu społeczeństwa.
A byłbym w stanie dać głowę, że przyjęty od zawsze zakaza zabijania też jest efektem takiego kompromisu osiągniętego już dawno temu i też jego "wprowadzenie" poprzedziły burzliwe "dyskusje" poparte doświadczeniem poprzednich pokoleń, ich wiedzy i mądrości.
Nie widzę powodu, by w miarę pojawiających się nowych wyzwań i nowych uwarunkowań nie dyskutować na temat nowych zasad, nowych norm i modyfikacji istniejących. Ich przyjęcie powinno być tylko poprzedzone rzetelną analizą i akceptacją społeczeństwa. Negując mądrość społeczeństwa (ach ta chora demokracja), negujesz mądrość jednostek i wolność ich wyboru zasad, wedle jakich społeczeństwo winno żyć.

Portret użytkownika Grzesiek2

No widzę że nie tylko ja ale

No widzę że nie tylko ja ale i Smok widzi że Mariusz próbuje robić prawo pod siebie. Ma do tego prawo, jednak prawdą jest to co napisał Smok w ostatnim zdaniu. A większość nie zawsze wybiera spokój i bezpieczeństwo tylko wojny, które raczej cofają narody i państwa w rozwoju czasami o długie lata. Takich przykładów jest trochę w historii.
Co do zrozumienia zdań Mariusza to jest mi może i momentami ciężko gdy tłumaczy pewne rzeczy faktem że tak a nie inaczej był uczony w szkole. Zdanie "większość nie powinna rządzić dlatego że wybiera bezpieczeństwo i spokój a to wyklucza rozwój który powstaje dzięki ryzyku i rywalizacji" pokazuje tylko zapędy do swego rodzaju promocji anarchii, albo może totalitaryzmu jak wspominał wcześniej Prawnik. Nie martw się o rozwój, tylko poczytaj trochę gdzie dokonuje się najwięcej odkryć i badań - czyżby w krajach afrykańskich, gdzie nie rządzi większość tylko ten kto ma więcej broni przy sobie, albo w "demokracjach" typu Iran lub Korea ? Tam też się dokonuje różnych "wynalazków", ale trochę dużym kosztem.
Uwierz, w demokracjach typu USA jest wystarczająco miejsca na ryzyko i rywalizację zwłaszcza i rozwój tym samym.
Tak Mariusz profesor wie lepiej jak rządzić państwem - zwłaszcza ten od motyli... Od rządzenia jest rząd, od wybierania w demokracji są ludzie i każdy kto ma prawo wyborcze może z niego skorzystać.

Portret użytkownika Mariusz2

Grzesiek muszę powiedzieć to

Grzesiek muszę powiedzieć to oficjalnie jesteś po prostu manipulatorem, to że piszę jak w moim odczuciu powinno wyglądać prawo nie oznacza nawet w minimalnym stopniu że próbuje je robić pod siebie, nie dałeś tu żadnego argumentu to pusta teza.
Czepianie się moich słów "że tak uczono mnie w szkole" to żenada z twojej strony, hasło którego one dotyczyły egzystuje także dziś i jest używane.
Nie rozumiem co ryzyko i rywalizacja ma wspólnego z anarchią i totalitaryzmem możesz to wytłumaczyć lokalnej społeczności tego forum bo ja nie widzę związku.Insynuowanie mi poglądów totalitarnych kiedy piszę tu że dla mnie najwyższą wartością jest wolność świadczy łagodnie rzecz ujmując o braku umiejętności czytania , bo rozumieć tu nie ma czego.
Ciekawym jest fakt że zwolennicy demokracji raz jako przykład podają Szwecję a raz USA w zależności od potrzeb. Połączyć się tego nie da. Sukces USA teraz zresztą zaprzepaszczany, nie jest wynikiem demokracji a trzech innych zasad są nimi wolność , własność i sprawiedliwość. Gwarantowane były one konstytucją która ograniczała także rolę rządu federalnego do minimum.
"Na to, by w danym kraju zapanował socjalizm, wystarczy wprowadzić w nim demokrację" powiedział Karol Marks ideolog socjaldemokratów. A ponieważ my już to testowaliśmy kwestią czasu jest tylko fakt że to się zmieni, jak tylko skończą się środki - a długi rosną w szybkim tempie.
Tak Mariusz profesor wie lepiej jak rządzić państwem - zwłaszcza ten od motyli...
Myślałem że jak skrótowo napiszę "profesor", każdy zrozumie że nie chodzi mi o człowieka posiadającego tytuł naukowy nadany przez prezydenta, a pewną klasę ludzi posiadających wiedzę w przeciwieństwie do tych którzy takowej nie posiadają (menele), na przyszłość postaram się pisać bardziej jasno.

„to, co jest roztropnością w prywatnym życiu każdej rodziny, nie może być chyba szaleństwem w życiu wielkiego królestwa” Adam Smith
"Socyalizm każdemu równo nosa utrze:
Bogatych zdusi jutro - a biednych pojutrze."
Aleksander hr. Fredro

Portret użytkownika Grzesiek2

No teraz to nie rozumiem. To

No teraz to nie rozumiem. To co piszesz jednak nie jest zgodne z tym co myślisz ? Piszesz że demokracja je be, że nie może tak być żeby większość rządziła (bo chce bezpieczeństwa i spokoju), czyli czego chcesz ? Prawnik to nazwał totalitaryzmem, ja sugerowaniem anarchii lub przewrotu takiego żeby rządziło 10 mędrców, a reszta (jako że są przekupni) nie powinni mieć głosu wcale. Taki obraz wyjawia się z Twoich wypowiedzi.
Jak dla mnie żenadą jest podpieranie się tym co w szkole mówili (mi też) przed 1989 na temat historii miedzy innymi. Ja przytaczam tylko Twoje słowa i Twoją argumentację. A z haseł pamiętam też "wróg Cię karmi coca-colą", albo że "zbieramy stonkę zrzuconą przez USA". Hasła dalej egzystują oczywiście, ale raczej w firmie kawałów i używają je głównie kabarety, tak samo jak "demokracja w ZSRR".
Oczywiście że mam prawo podawać jako przykład raz Szwecję raz USA, w zależności o czym konkretnie mówimy. Kraje te są krajami demokratycznymi i na pewno z większą mobilnością, kreatywnością ludzi niż w krajach, w których o demokracji słyszało się jedynie przez przypadek.
Czekamy więc na Twoją odpowiedź odnośnie właściwego i wybranego przez Ciebie systemu, jeśli nie jest to demokracja.

Portret użytkownika Mariusz2

To co piszesz jednak nie jest

To co piszesz jednak nie jest zgodne z tym co myślisz ?
Może odnoś się do konkretnych moich wypowiedzi z cytowaniem bo mam wrażenie że odpowiadasz komuś zupełnie innemu, jakoś nie potrafię skojarzyć tego co piszesz z moimi wpisami.
Hasła to kiepsko zapamiętałeś bo było to "Imperialistyczny wróg kusi cię coca-colą" a ze stonką to śmieszna historia bo to faktycznie amerykański żuczek już w czasie wojny uznawany za broń biologiczną a skąd się wziął w Polsce do dziś jednoznacznie nie ustalono. (Dla Grzegorza, gdybyś chciał tu podrążyć - nie wydaje mi się że podrzucili nam go amerykanie). Dzisiaj też manipuluje się historią Wałęsa kilka dni temu przegrał proces i można go już publicznie nazywać TW BOLEK, Krzywonos wbrew temu co mówi nie zapoczątkowała żadnego strajku, była łamistrajkiem, przykładami można by sypać jak z rękawa. Ale to już zupełnie poza tematem artykułu .

Systemami innymi niż demokracja zainteresuj się od razu gdy dostrzeżesz wady demokracji, dopóki jesteś jej fanatycznym obrońcą walczącym frazesami nic cię nie przekona.

„to, co jest roztropnością w prywatnym życiu każdej rodziny, nie może być chyba szaleństwem w życiu wielkiego królestwa” Adam Smith
"Socyalizm każdemu równo nosa utrze:
Bogatych zdusi jutro - a biednych pojutrze."
Aleksander hr. Fredro

Portret użytkownika Janina

Niezłe argumenty padają w

Niezłe argumenty padają w dyskusji , ale tu chodzi tylko i wyłącznie o pieniądze,duże pieniądze , które daje ten biznes.

Portret użytkownika Mariusz2

Masz 100% racji , te

Masz 100% racji , te pieniądze finansują w znacznym stopniu politykę.

„to, co jest roztropnością w prywatnym życiu każdej rodziny, nie może być chyba szaleństwem w życiu wielkiego królestwa” Adam Smith
"Socyalizm każdemu równo nosa utrze:
Bogatych zdusi jutro - a biednych pojutrze."
Aleksander hr. Fredro

Portret użytkownika webweb

Cofnę do tematu dopalaczy

Cofnę do tematu dopalaczy :
http://www.youtube.com/watch?v=8jvzZ5WZin0

Portret użytkownika Mariusz2

...Marihuana jest mniej

...Marihuana jest mniej szkodliwa niż papierosy i alkohol - stwierdzają autorzy The Global Cannabis Commission Report. Jak piszą, więcej szkód przynosi restrykcyjna polityka narkotykowa państwa niż samo używanie tego narkotyku. ....
....Jakkolwiek mogą być negatywne oddziaływania marihuany, powoduje ona znacznie mniej szkód niż alkohol czy tytoń....
...Większość problemów związanych z marihuaną wynika z karania i skazywania na więzienie za jej posiadanie i używanie....
....bez względu na to jaką w danym kraju stosuje się politykę narkotykową - bardzo rygorystyczną czy liberalną - wpływ na poziom konsumpcji marihuany jest niewielki....
....W alternatywnym systemie regulacji funkcjonowania narkotyku na rynku dostępność można kontrolować poprzez takie metody jak: podatki, określenie wieku osób którym można sprzedać produkt oraz informacje o sile jego działania. To mogłoby zminimalizować szkody związane z używaniem marihuany - jak choćby ograniczenie kontaktu z tzw. twardymi narkotykami wśród młodych ludzi. Zastanawiające bowiem jest, że w Holandii, gdzie marihuanę można kupić bez przeszkód w tzw. coffie shop'ach liczba osób uzależnionych procentowo jest najmniejsza w Europie........

całość tekstu dostępna tu http://www.wiadomosci24.pl/artykul/najnowszy_raport_na_temat_marihuany_7...

„to, co jest roztropnością w prywatnym życiu każdej rodziny, nie może być chyba szaleństwem w życiu wielkiego królestwa” Adam Smith
"Socyalizm każdemu równo nosa utrze:
Bogatych zdusi jutro - a biednych pojutrze."
Aleksander hr. Fredro

Portret użytkownika Grzesiek2

Odpowiadam Tobie Mariusz,

Odpowiadam Tobie Mariusz, żebyś zachował się jak facet, chyba że to Twoja ksywa. Odpowiedz nam na pytanie - jaki ustrój znasz lepszy skoro tam mocno ganisz demokrację gdzie rządzi większość. Czekam na tą odpowiedź i Twój wybór i doczekać się nie umiem jakoś bo uciekasz w inne boczne tematy.
A hasło "Marihuana jest mniej szkodliwa niż papierosy i alkohol" tylko znowu mnie rozśmieszyło i potwierdziło jak ludzi takich jak Ty można szybko oszukać odpowiednim doborem słów. Równie dobrze można powiedzieć że "z powodu ukąszenia przez jeden gatunek węży ginie mniej ludzi niż od ataku lwów w Afryce". Może to być prawda, ale przy logicznym porównaniu powinno się wziąć albo wszystkie narkotyki i też wszystkie alkohole, albo jeden konkretny narkotyk jak marihuana i jeden konkretny alkohol np. koniak. Wówczas można porównywać i przedstawiać wiarygodne i wnoszące coś wyniki.
Ale tak to się pierze ludziom głowy, żeby nie protestowali przeciwko powolnej legalizacji narkotyków. W końcu jak potwierdziłeś z tego są pieniądze i to duże.
A co do starych komunistycznych haseł to wolałbym je jak najszybciej zapomnieć rzecz jasna w przeciwieństwie do Ciebie chyba. Jak widać komuna w umysłach niektórych mocno się trzyma.
Ja widzę wady demokracji oczywiście i każdy system je ma większe lub mniejsze. Chciałbym jednak abyś pokazał nam swój wybrany i idealny ustrój. Czekamy tu wszyscy. Odwagi.

Portret użytkownika Mariusz2

Załóż nowy temat na forum SO

Załóż nowy temat na forum SO o demokracji, napisz dlaczego jest najlepsza a ja napiszę w którym momencie moim zdaniem się mylisz. Ten wątek w którym piszemy jest o czym innym.
Jeżeli nie zadowala cię raport przybudówki ONZ to poczytaj sobie raport WHO o marihuanie jest podobny. I jeszcze cytacik z wiki

Raport WHO
W 1995 r. Światowa Organizacja Zdrowia przygotowała raport pt. Implikacje zdrowotne używania konopi: Analiza porównawcza zdrowotnych i psychologicznych skutków używania alkoholu, konopi, nikotyny i opiatów[23]. Brytyjski periodyk popularnonaukowy New Scientist ujawnił w numerze z lutego 1998 r. fakt zatajenia jednego z rozdziałów tego dokumentu[24][25]. W ocenzurowanym rozdziale autorzy porównują naukowo udokumentowane zagrożenia płynące z używania marihuany z zagrożeniami, jakie niesie ze sobą stosowanie alkoholu i nikotyny oraz nielegalnych opiatów. Wykazują oni, że tam, gdzie ryzyko istnieje, jest ono w rzeczywistości o wiele poważniejsze w przypadku obydwu legalnych używek. Przeciwnikami raportu byli szef WHO Nakajima, który odszedł na emeryturę w czerwcu 1998 r. oraz dyrektor wydziału narkotyków dr Yoshida.

Zwykła ludzka uczciwość nakazuje, zanim zabierze się głos w jakimś temacie, poznanie go przynajmniej w minimalnym stopniu a nie pisanie co ślina na język przyniesie.

„to, co jest roztropnością w prywatnym życiu każdej rodziny, nie może być chyba szaleństwem w życiu wielkiego królestwa” Adam Smith
"Socyalizm każdemu równo nosa utrze:
Bogatych zdusi jutro - a biednych pojutrze."
Aleksander hr. Fredro

Portret użytkownika kumys

Zwykła ludzka uczciwość

Zwykła ludzka uczciwość nakazuje, zanim zabierze się głos w jakimś temacie, poznanie go przynajmniej w minimalnym stopniu a nie pisanie co ślina na język przyniesie.

To ostatnie zdanie z postu Mariusza2 powinno byc mottem do kazdego nowego tematu.

Popieram tutaj Mariusza2 jedynie w tym wzgledzie,
co do marihuany sie nie wypowiadam.
Kiedy poznam wiecej dokumentow, to moze wtedy.
Wiem, ze muzycy czesto uzywaja jej w czasie koncertow,
potem im to nie wystarcza i siegaja po mocniejsze.

Czesi zalegalizowali trawe, teraz ida dalej w strone legalizacji prostytucji. No, moze to jest jakies wyjscie z mafijnych iunteresow?
Jesli wszystko bedzie legalnie, to mafijne gangi straca racje bytu, i moze o to wlasnie chodzi?

Portret użytkownika zołza

No tak swego czasu ulubiony

No tak swego czasu ulubiony tygodnik Kumysa WPROST pisał iz wspólnik w rządzeniu z PIS..niejaki Lepper jest stałym i znanym klientem prostytutek w Warszawie..jakoś Lepper nikogo za to nie podał do sądu i udawał że nie ma tematu..cóz jaka partia taki wódź i koalicjant Przepraszam,to nie były burdele tylko agencje towarzyskie

Portret użytkownika kumys

Lepper jest Polakiem i

Lepper jest Polakiem i dlatego stanowi zagrozenie dla ukladu okraglostolowego. Stad na niego taka nagonka, bo sie go boja.

Ten tygodnik wymieniony powyzej, jest ulubionym czasopismem niejakiego prawnika, a nie moim.

Cos sie zołzie pozajaczkowalo chyba.
Moze od czytania tych niepolskich gazet.

Mam nadzieje, ze jeszcze przyjdzie czas na refleksje
i zacznie sama samodzielnie myslec,
a nie powtarzac banialuki z tych antypolskich srodkow przekazu.

Polecam do zapoznania sie
http://www.kuriercodziennychicago.com/main.htm
oraz
http://niezalezna.pl/article/show/id/38773

Portret użytkownika zołza

hi..hi..Panie Kumys czytam

hi..hi..Panie Kumys czytam tez prawnika , Grzeska, zorro i paru innych ale takiego nawiedzonego to tutaj chyba nie znajde..a ci z Chicago to sa lepsi Polacy niz mieszkający w kraju,czy nie sa to szczury uciekające z okretu jak statek tonie?Nie chciałem nikogo obrazic tylko uzyc porównania. Lepper to burak i kryminalista i żaden garnitur to nie zmieni,a sam fakt ze z kikms takim kaczory zawarły sojusz , dyskwalifikuje ich politycznie-po trupach do władzy

Portret użytkownika webweb

grzesiek2 -Nie cierpie

grzesiek2 -Nie cierpie "troli" czytających co 2 wpis a wypowiadających sie w temacie.
Jeszcze bardziej hipokrytów i ignorantów
Mariusz juz pisał o tym o co pytasz na końcu.

Portret użytkownika Grzesiek2

Webweb, czytam każdy wpis w

Webweb, czytam każdy wpis w tej dyskusji, jedne są oczywiście ciekawsze inne mniej. Nie wiem gdzie dokładnie odpowiedział na moje pytanie. Jak to widzisz to wskaż mi proszę gdzie dokładnie wybiera i popiera jeden, inny ustrój idealny dla niego.
A co do ignoranta - napisz na jakiej podstawie tak mnie oceniasz. Jeśli na podstawie tego że "zjechałem" The Global Cannabis Commission Report i wykazałem wg mnie że jest on trochę naciągany to mnie nie przekonasz. Nie takie raporty były już publikowane przez "wszystko wiedzących" profesorów i znawców - np o globalnym ocieplaniu, które raczej nie okazały się do końca prawdą, delikatnie mówiąc. Do wszystkich tego typu publikacji trzeba podejść z rezerwą i albo się w nie wczytać, albo sprawdzić też u innego źródła.

Portret użytkownika D. Foryt

Wróciłam ........... We

Wróciłam ...........

We wtorek wieczorem  wróciłam z  16 dniowej wymiany  partnerskiej  do  Teksasu , którą   organizowałam dla 45 osób -   mieszkańców gminy  oraz reprezentanta Tyśmienicy .
Zatem nie było mnie na ostatniej  burzliwej sesji i jestem zdumiona sądem kapturowym nad moją osobą  oraz całą zadymą wokół biznesu mojego męża.  Ależ się mogli wyżyć co poniektórzy , wylali chyba wszystkie żale za całe 4 lata . Szkoda ,że takimi bohaterami nie byli już w mojej obecności , od środy byłam obecna na wszystkich komisjach w których pracuję .Jakoś dziwnie zabrakło im odwagi , gdy przyszło do bezpośredniej konfrontacji .
Mój mąż prowadzi  firmę od ponad 20 lat i  z zasady  się nie tłumaczy ze swoich decyzji , bo taki jest przywilej niezależnego przedsiębiorcy. Radni- kapturowi sędziowie doskonale wiedzą, że w świetle prawa nic nie mogą wskórać  i zwyczajnie  mydlą ludziom  oczy , przykład - to prosperujący od wiosny sklep na Krakowskie , nieopodal liceum .Populizm i demagogia radnych jest   wręcz wzorcowa . Tylko nic z tego nie wynika , para w gwizdek i zwykle bicie piany .Skuteczność zerowa . Tym nie jestem zaskoczona, bo akurat ci właśnie radni należą do grona największych leni w składzie Rady Miejskiej .
Jeśli mój mąż tylko zechce zakpić z ich  hipokryzji, to otworzy kontrowersyjny biznes w  naszym prywatnym lokalu  handlowym w Rynku , na wprost okien Burmistrzów oraz  Pani Przewodniczącej . A przy okazji radnym pokaże symboliczny gest Kozakiewicza .
Kiedy radni pieklą się na sesji i  do mediów , oceniają czy jestem dalej radną czy może już nie -  ja w tym czasie,w stolicy stanu Teksas (Austin) na kapitolu ,   otrzymuję honorowe obywatelstwo Teksasu , dwa dni później   prestiżową nagrodę komisarzy , a kolejnych nagród i podziękowań cała wspaniała grupa dostała tyle ,że musiałam kupić ( za własne pieniądze ) dodatkowe kilogramy do samolotu .
Radni , którzy tak ochoczo prawią mi teraz morały przez kilka kadencji jeździli na (darmowe + dieta ) wycieczki krajoznawcze na Ukrainę , ale to ja pierwsza zaproponowałam p. Nagornemu wspólny wyjazd do Teksasu  , gdzie wielokrotnie podkreślał , jak bardzo jest mi za ten gest wdzięczny.
Pokażcie radni swoje działania i wasze   autorskie inicjatywy , ale wyłącznie te ,za które wam nie płacą . Koniecznie pochwalcie się  waszą promocją Strzelec  Op.  na wymianach zagranicznych
i co z nich przywieźliście , oprócz wielkiego kaca.
I póki co nie wyręczajcie wyborców   , niech sami  zadecydują , kto z nas utracił mandat zaufania, doskonale wiecie o tym ,że przecież wcale nie chodzi o rozwiązanie problemu , tylko o zbliżające się wybory . Trzeba o sobie przypomnieć , jak się niewiele robiło przez 4 lata , a nuż uda się ich kolejny raz nabrać wyborców.

 A na koniec najważniejsza wiadomość . Udało mi się przekonać mojego męża i zmienił plany dot. kontrowersyjnej działalności . Zapewniam ,że nie będzie to sex- shop ani biuro pogrzebowe z wystawą trumien .

Pozdrawiam wszystkich
Danuta Foryt
 
 P.s.Radnych tak bardzo zatroskanych o zdrowie zapraszam na Nową Wieś i okolice , gdzie już od ponad 1,5 roku ponad tysiąc mieszkańców,wbrew swojej woli , codziennie zatruwanych jest przez kopcącą i huczącą asfaltownię . W tej kwestii radni , którzy tak bardzo są przejęci zdrowiem mieszkańców nigdy nawet nie skinęli palcem .
 
 
 
 

Portret użytkownika prawnik

Szanowna pani Foryt , nie

Szanowna pani Foryt , nie znam Pani i nie zamierzam poznać ale pani jako skromnej, nie dbającej a reklamę i bagaż osobie nieśmiało przypomnę że pani jako radna swoją funkcje pełni DLA MIESZKAŃCÓW a nie odwrotnie. Niech pani nie udaje wariata i nie twierdzi że nic nie wiedziała co za biznes otwiera małżonek... Fakty świadczą przeciwko pani. a swoją droga czy pani przewoziła sztabki złota czy makulaturę. Jest pani tak zapatrzona w siebie i swoja pracowitość, nieomylność że DODA mogłaby pani pozazdrościć. Zycze dalszej owocnej pracy na forum międzynarodowym, oraz otwarcia nowego sklepu polecam branżę wróżbiarska, agencje reklamową lub linie lotnicze.

Portret użytkownika Janina

Pycha zaślepia Panią...więcej

Pycha zaślepia Panią...więcej skromności życzę na przyszłość.

Portret użytkownika czytelnik

Szanowna pani Fort a co z

Szanowna pani Fort a co z *Wizami* załatwiła pani, bo w Warszawie te dupole nie potrafią, a pani traci czas na byle sklep-zdrowia życzę.

Portret użytkownika janek

Podaję za Wikipedią: "Sąd

Podaję za Wikipedią:

"Sąd kapturowy, kaptur – nadzwyczajny sąd w dawnej Rzeczypospolitej. Sądy były powoływane po ziemiach przez sejmiki kapturowe w czasie bezkrólewia, kiedy to zawieszały swą działalność wszystkie sądy zwykłe, wyrokujące w imieniu władcy. Były dwuinstancyjne – sąd konfederacji generalnej pełnił rolę sądu apelacyjnego. Sądziły kolegialnie i w przyspieszonym trybie przestępstwa przeciw bezpieczeństwu mienia lub osób, porządkowi publicznemu lub skierowane przeciwko Rzeczypospolitej. Po elekcji króla kończyły swą działalność, zaś elekt musiał zatwierdzić wydane przez nie wyroki. Nazwa pochodziła prawdopodobnie od kapturów żałobników obecnych na pogrzebie władcy.

Błędne jest potoczne użycie terminu "sąd kapturowy" jako synonimu sądu działającego w tajemnicy i sądzącego oskarżonych bez prawa do obrony."

Gdzieś dzwoni,ale nie w tym kościele....

Portret użytkownika czytelnik1234

Wróciłam..tylko po co? My

Wróciłam..tylko po co? My pani dziekujemy

Portret użytkownika czytelnik

Przepraszam czy ta pani

Przepraszam czy ta pani Foryt, to ta mała pani podobna do *Hogaty* z bajki o Smerfach.

Portret użytkownika driver

Widziałem dzisiejszej

Widziałem dzisiejszej nocy,jak policja plombuje sklep z dopalaczami na Krakowskiej.

Portret użytkownika DJ MC

a interes Państwa F. to się

a interes Państwa F. to się dalej kręci czy ich zaplombowali?
ciekawe, jak wyborcy to ocenią.

Portret użytkownika impuls niezweryfikowany

Lokal jest pusty, dopalacze

Lokal jest pusty, dopalacze się wyprowadziły

Portret użytkownika czytelnik ali

A co p.Foryt ma wspólnego ze

A co p.Foryt ma wspólnego ze sklepem na Krakowskiej?Bądżcie uczciwi

Portret użytkownika driver

Pewnie tak przy okazji ktos

Pewnie tak przy okazji ktos zapytał o interes na osiedlu.Nikt tu nic nie wmawia.

Portret użytkownika driver

Już pani Foryt nie otworzy w

Już pani Foryt nie otworzy w swoim lokalu sprzedaży świństwa.Jak czytam o pani nagrodach w Texasie,to zaraz przypominają mi się ludzie ze Związku Radzieckiego.Całe klapy obwieszone złomem.Pani to jak Wałęsa,szanowana na świecie (w Texasie) niedoceniana w Strzelcach.Może faktycznie pani dokonania są większe dla np.Dallas niz dla Strzelec.Żeby nie było,że wszystko jest be.Podobało mi się stanowisko pani Foryt,w sprawie PUKiM,ale jeżeli chodzi o handel dopalaczami,zabrakło pani przyzwoitości.Moim zdaniem mąż policjantki ruchu drogowego,nie powinien zajmować się holowaniem pojazdów.Mąż dyrektorki hospicjum,z przyzwoitości nie powinien otwierać zakładu pogrzebowego.Podobnie jak mąż radnej,nie powinien sprzedawać świństwa dzieciakom.Świństwa którego pani Foryt nie dał by najbliższym.Takie malutkie granice przyzwoitości.

Portret użytkownika czarny aniolek

Przeczytałam z uwagą temat i

Przeczytałam z uwagą temat i chyba jako jedyna zgodzę się z Mariuszem.
Do reszty osób, mam pytanie, czy zdają sobie sprawę jak łatwo dziecku kupić prawdziwe narkotyki ( dopalacze są jedynie marną podróbką)? Wierzcie, że naście razy szybciej Wasz syn lub córka zorganizuje sobie dostawę pod dom, często tańszych, orginalnych i zabronionych dragów niż w ogóle pomyśli o kupowaniu w sklepach "dopalaczy".Za dużo musi się nakombinować w owym sklepie, a jeśli nawet mu się uda, to towar jest beznadziejny i droższy. Osoby biorące regularnie ( i nie mam tu na myśli narkomanów mieszkających na dworcach, a lekarzy, prawników, biznesmenów itp osoby )na co tygodniowych imprezach, oraz czasami aby zwiększyć swoją wydajność w pracy, nie kupią takich zamienników. Prawdziwych dworcowych narkomanów na nie nie stać. Młodzież nie ma problemu z załatwieniem narkotyków, wiec nie ryzykuje kupowania w punktach.
Więc zostaje nam wąska grupa osób. Grzeczni dorośli, chcących w jeden imprezowy wieczór dodać sobie dreszczyku. Prawi, uczciwi obywatele, żyjący zgodnie z normami moralnymi, negujące każde odstępstwo od tych norm. Drugą grupę klientów stanowią krzykacze miejscowych dyskotek. Za mało odważni aby kupić orginał, wiec cwniakują na dopalaczach.
Wielu z Was zaraz będzie negować mój wpis, dając przykłady znane nam z TV, jak klientami były dzieci. Owszem, były. Jednak te sytuacje miały miejsce, kiedy sklep był przykrywką dilerów. Szanujący się biznesmen nie dopuści do takiej sytuacji bo jest równoznaczna z zamknięciem interesu i wyrokiem.
Moja wypowiedz dotyczy tylko samego istnienia sklepów z dopalaczami i wieloma w związku z nim głosami sprzeciwu. Osobiście jest mi to obojętne czy będą czy nie. Ten kto ma kupić i tak kupi. Jeśli więcej uwagi poświęcimy naszym dzieciom, mniej będziemy się obawiać, że sięgną po jakiekolwiek używki.

Portret użytkownika driver

Aniołku,napisałaś to,o czym

Aniołku,napisałaś to,o czym wszyscy wiedzą.Wiesz kierowcy i tak jeżdżą,po pijanemu,to może zalegalizować do 3 promili?Piszemy tu o tym,na co mamy wpływ.Jako mieszkańcy,możemy protestować,przeciwko powstawaniu sklepów z dopalaczami.Niestety nie będziemy tworzyć bojówek przeciwko dilerom.Jestem przeciwny temu co jest legalne a szkodzi.Przeciw temu co nielegalne jest policja i prokuratura.Jak widzisz walka z paierosami idzie w dobrym kierunku,wielu palaczy rzuca to świństwo.

Portret użytkownika Mariusz2

przeciwny temu co jest

przeciwny temu co jest legalne a szkodzi

 

więc dlaczego nie demonstrujesz przeciwko legalnemu handlowi papierosami,rocznie 70 tyś osób umiera z powodu chorób odtytoniowych tj 191 osób dziennie w tym

 z powodu biernego palenia umiera rocznie prawie 9 tys. osób, w tym ok. 2 tys. to niepalący czyli 25 osób dziennie,
codziennie  6 osób umiera w wyniku bezpośredniego zatrucia alkoholem, pośrednio podejrzewam że kilka razy tyle, walczysz?
 
Z powodu spożycia trujących grzybów rocznie umiera w Polsce 30-60 osób walczmy!
5 tys ludzi rocznie ginie na drogach walczmy z samochodami najprościej zlikwidować!
 
Zakazywanie jakichkolwiek używek jest nieskuteczne, doświadczyły już tego kraje które weszły w ten problem o wiele głębiej teraz liberalizują do nich dostęp.
 
 
1. Chcącemu nie dzieje się krzywda łac."Volenti non fit iniuria" , podstawowa zasada Prawa Rzymskiego ,
2. Każdy ma prawo do dążenia do własnego szczęścia nikomu nic do tego jaką pójdzie drogą .
3. Celem życia człowieka nie jest jego długość.
 

„to, co jest roztropnością w prywatnym życiu każdej rodziny, nie może być chyba szaleństwem w życiu wielkiego królestwa” Adam Smith
"Socyalizm każdemu równo nosa utrze:
Bogatych zdusi jutro - a biednych pojutrze."
Aleksander hr. Fredro

Portret użytkownika driver

Mariusz,mógł bym się tu

Mariusz,mógł bym się tu rozpisać,ale po co? Czy wobec tego jesteś za legalicacją narkotyków ?Prawie wszystkie kraje ścigają za posiadanie narkotyków,no ale przecież "Volenti non fit iniuria".

Portret użytkownika Mariusz2

Jakie to szczęście dla

Jakie to szczęście dla ludzkości że połykanie gwoździ nie wywołuje halucynacji bo wszystkie sklepy żelazne trzeba by pozamykać, ale jest tylko kwestią czasu, bo taka jest ludzka natura że powstaną nowe środki niemożliwe do delegalizacji. Gdyby sprawdzone i przebadane środki odurzające były legalne to nigdy nie powstały by dopalacze robione nie wiadomo z czego. To że powstał "problem" dopalaczy jest efektem zakazu dotyczącego znanych narkotyków.

„to, co jest roztropnością w prywatnym życiu każdej rodziny, nie może być chyba szaleństwem w życiu wielkiego królestwa” Adam Smith
"Socyalizm każdemu równo nosa utrze:
Bogatych zdusi jutro - a biednych pojutrze."
Aleksander hr. Fredro

Portret użytkownika driver

Mariusz,znowu popadasz w

Mariusz,znowu popadasz w skrajności.To elektrownie też bo prąd niesie śmierć.O gazowniach ne wspomnę.Chciałem tylko powiedzieć,że dwie używki wóda i papierochy,już wystarczająco dużo nas kosztują.Mamy brnąć dalej?Jeżeli wóda i fajki,to dlaczego nie dopalacze?Jak wóda,fajki i dopalacze,to dlaczego nie gandzia?Jak wóda,fajki,dopalacze i gandzia,to dlaczego nie hera i amfa?Masz pozwolenie na broń?Będzie na pewno potrzebna.

Portret użytkownika Mariusz2

Według tego co piszesz to

Według tego co piszesz to gdyby było 2x więcej rodzajów używek to byłoby też 2x więcej nałogowców ale to nie jest prawda. W każdym społeczeństwie jest pewna część ludzi o takich a nie innych skłonnościach i jedyny sposób w jaki to można ograniczać to życie które daje mu takie zasady życiowe i takie możliwości nie jest potrzebna ucieczka w nieświadomość. Nie da się tego ograniczyć do zera ale jeżeli da się ludziom możliwości są w stanie stanąć na nogi. Zawsze będą też tacy ludzie którzy się zachleją czy zaćpają, oni też mają w społeczeństwie do odegrania swoją rolę..Znam wielu nałogowców którzy osiągnęli w nałogu totalne dno teraz od kilku do kilkunastu lat są trzeźwi, im nie przeszkodziły żadne zakazy ani nie pomogła im żadna państwowa pomoc, tu zadziałało coś innego. Niedawno oglądałem film Cejrowskiego Boso przez świat bodajże był u pigmejów, tam matka gdy dziecko coś przeskrobało łapała mrówkę ale nie taką jak u nas ale taką kilkucentymetrową, przykładała do ciała dziecka i ta solidnie ją kąsała, dziecko później dostawało lekkiej gorączki ale następnego dnia było już zdrowe. W ten sposób uodparniała je na jad tych mrówek. Ukąszenie przez nie człowieka dorosłego nieuodpornionego w dzieciństwie kończy się tygodniową chorobą i nierzadko śmiercią. U nich te mrówki nie były problemem. Nam wydaje się że jesteśmy mądrzejsi od tych pigmejów dlatego próbujemy wszystkie te mrówki(narkotyki) wytłuc, jednak to się nie udaje zazwyczaj zamiatamy je tylko pod dywan a te wychodzą i atakują gdy się tego nie spodziewamy, do tego nie jesteśmy na nie w ogóle odporni, dzieci też nie widzą zgubnego ich działania, potem mają naście lat i szczęście gdy poprzestają na maryście. Po takiej próbie widzą że dorośli ich oszukali i ta marycha wcale im nie szkodzi więc coś mocniejszego też pewnie będzie OK. Gdyby marihuana była legalna o wiele mniejsza ilość ludzi sięgała by po środki niesprawdzone i o nieznanym działaniu jakie stosuje się w dopalaczach. Musimy uświadomić sobie że tego nie da się zwalczyć zakazami, inni to już przetestowali i wyciągają wnioski, czy my musimy tą kilkudziesięcioletnią ścieżkę także przechodzić? W listopadze w Kaliforni odbędzie się referendum za legalizacją marihuany, z sondaży wynika że stanie się tam ona całkowicie legalna w hodowli i handlu .

„to, co jest roztropnością w prywatnym życiu każdej rodziny, nie może być chyba szaleństwem w życiu wielkiego królestwa” Adam Smith
"Socyalizm każdemu równo nosa utrze:
Bogatych zdusi jutro - a biednych pojutrze."
Aleksander hr. Fredro

Portret użytkownika Mariusz2

ten wpis mozna skasowac

ten wpis mozna skasowac

„to, co jest roztropnością w prywatnym życiu każdej rodziny, nie może być chyba szaleństwem w życiu wielkiego królestwa” Adam Smith
"Socyalizm każdemu równo nosa utrze:
Bogatych zdusi jutro - a biednych pojutrze."
Aleksander hr. Fredro

Portret użytkownika janek

A;e ma tupet p.Foryt... U

A;e ma tupet p.Foryt...
U mieszkańców Nowej Wsi szuka poparcia na nastepną kadencję w radzie miasta.Ciekawe z której listy będzie kandydować?

Portret użytkownika Dana

pani Foryt zawsze gdzies swoj

pani Foryt zawsze gdzies swoj tylek wsadzi, do tej pory jej sie udawalo ,wiec dlaczego teraz nie !
Przeciez stolka nie odda...... nie ona !!

Portret użytkownika Mariusz2

A wszystko zaczęło o się od

A wszystko zaczęło o się od prezydenta Nixona....

http://www.youtube.com/watch?v=q90jCS9DKQw

„to, co jest roztropnością w prywatnym życiu każdej rodziny, nie może być chyba szaleństwem w życiu wielkiego królestwa” Adam Smith
"Socyalizm każdemu równo nosa utrze:
Bogatych zdusi jutro - a biednych pojutrze."
Aleksander hr. Fredro

Portret użytkownika janek

Sprzedaż dopalaczy to nie

Sprzedaż dopalaczy to nie sprzedaż znaczków do kolekcji w klaserze.
Pani Foryt myśli,że tak własnie jest i nic się nie stało , bo startuje w wyborach na radną.
Podwójna moralność?

Portret użytkownika DJ MC

Pani Foryt jest jaka jest i

Pani Foryt jest jaka jest i każdy kto mieszka w Strzelcach i miał ją okazje "widzieć w akcji" to wie co sobą reprezentuje.

Bardziej mnie zastanawia co skłania ludzi by na taką Panią głosować - litość, poczucie humoru czy typowo polskie przeświadczenie że krzykacze i awanturnicy powinni być u władzy bo coś wywalczą...

Liczę na to, że podobnie jak w wyborach parlamentarnych, prezydenckich nie zostaną wybrani krzykacze...

Portret użytkownika driver

Masz na myśli pana,który po

Masz na myśli pana,który po przegranych wyborach,regularnie chodzi popatrzeć na pałac prezydencki?

Sposób wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Images can be added to this post.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • You may use <swf file="song.mp3"> to display Flash files inline

Więcej informacji na temat formatowania

Wysłanie formularza jest równoznaczne z akceptacją polityki prywatności usługi Mollom.