view counter

Dobierzemy się urzędnikom do ...

W PRL-u był słynny domiar. Teraz panoszy się nieodpowiedzialność urzędników. Co jakiś czas oglądamy w telewizji wstrząsające reportaże o tym jak jedna decyzja inspektora skarbówki przekreśliła czyjś życiowy dorobek, doprowadziła do upadłości firmę, zrujnowała rodzinę. Udowadnianie przed machiną państwa, że racja jest po stronie obywatela, a nie urzędnika, trwa latami i najczęściej kończy się tylko satysfakcją moralną. Jeśli nawet osobom skrzywdzonym przez urzędniczą indolencję uda się po długich procesach uzyskać ekwiwalent finansowy, to koszty odszkodowania ponosi budżet państwa, czyli my wszyscy. Funkcjonariusz publiczny pozostaje bezkarny.

Prowadząc działalność rzemieślniczą oraz biznesową przez 60 lat byłem świadkiem wszechwładzy biurokracji i ubezwłasnowolnienia obywateli. Mimo, że Polska zmieniła się nie do poznania, wielu ludzi nadal doznaje palpitacji na samą myśl, że muszą cokolwiek w urzędzie załatwić, a odbierając od listonosza przesyłkę z urzędową pieczątką, czują się jakby dostawali wyrok. Od dwudziestu lat kolejne ekipy polityczne zapowiadają stworzenie państwa przyjaznego obywatelom, lecz efekt jest odwrotny – obywatel coraz częściej ma do czynienia z nieprzyjazną, a nawet wrogą maszynerią biurokracji. Mnożą się restrykcyjne przepisy, które potęgują niechęć urzędników do wgłębiania się w ich sens czy też zwykła bezmyślność, a nawet złośliwość, wynikająca z potrzeby pokazania kto tu jest ważniejszy.

W ostatnich dniach pojawiło się wreszcie światełko w tunelu. Sejm skierował do drugiego czytania projekt Ustawy o szczególnych zasadach odpowiedzialności funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenie prawa. Choć dokument nie jest wolny od legislacyjnej gmatwaniny, przewiduje rzecz niebywałą. Jeśli urzędnik państwowy lub samorządowy podejmie błędną decyzję albo zaniecha jej wydania w terminie, będzie musiał oddać za karę nawet 12-miesięczne pobory. Przełożony takiego urzędnika zostanie zobowiązany do zawiadomienia prokuratury, a gdy tego nie zrobi, może otrzymać nawet wyrok do 2 lat pozbawienia wolności .

Projekt przewiduje długą drogę wyjaśniającą, gdyż egzekwowanie odpowiedzialności materialnej będzie musiało zostać poprzedzone procedurą służbową i procesami sądowymi, ale jest to już krok we właściwym kierunku. Ustawa wprowadzi bowiem wreszcie w urzędniczą rzeczywistość element, który towarzyszy wykonywaniu każdego zawodu. Jeśli lekarz popełnia błąd przy operacji, musi się liczyć z odpowiedzialnością karną i materialną. Jeśli mechanik źle złoży hamulce w samochodzie i doprowadzi do czyjejś śmierci, może trafić do więzienia. Urzędnicza bezmyślność i brak dobrej woli nieraz prowadziły do podobnych konsekwencji. Ludzie zniszczeni przez biurokratyczną machinę popełniali w desperacji szaleńcze czyny, zdarzały się samobójstwa. Żaden urzędnik nie czuł się jednak z tego powodu winny, choćby tylko moralnie.

Straszak w postaci pozbawienia 12 pensji może być skuteczną zaporą dla bezmyślności i braku odpowiedzialności. Tym bardziej, że ustawa ma objąć szeroką rzeszę funkcjonariuszy publicznych. Od pracowników administracji państwowej po urzędy gmin, od urzędników skarbówek po inspektorów służb celnych. Ustawa może też ośmielić petentów. Jeszcze kilka lat temu panował powszechny strach przed dochodzeniem przez pacjentów ekwiwalentu za błędy służby zdrowia. Dziś procesy sądowe są na porządku dziennym. Podobnie może stać się w urzędach, co spowoduje, że urzędnik trzy razy pomyśli, zanim przystawi pieczątkę na piśmie, bo zacznie sobie zdawać sprawę, że stempel dotyczy też jego poborów.

Ustawa wbrew pozorom będzie też chronić niezdecydowanych urzędników, którzy z powodu niejednoznaczności prawa przeciągali czasem sprawy w nieskończoność. Nowe przepisy mówią wyraźnie, że w przypadku wątpliwości należy zawsze rozstrzygać na korzyść petenta. Chwała grupie posłów PO, którzy ten projekt opracowali. Choć przeleżał się w kolejce dwa lata, ma szansę niebawem wejść w życie. To właściwy krok w kierunku prawdziwego – a nie tylko deklarowanego – państwa dla obywateli.

KAROL CEBULA

Sposób wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.
Portret użytkownika czytelnik

A może najpierw wyjaśnić co

A może najpierw wyjaśnić co nieco na własnym podwórku w Starostwie Strzeleckim. Dlaczego nie chcą dawać zwrotów za nadpłatę 500zł na karty pojazdów?

Sposób wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Images can be added to this post.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • You may use <swf file="song.mp3"> to display Flash files inline

Więcej informacji na temat formatowania

Wysłanie formularza jest równoznaczne z akceptacją polityki prywatności usługi Mollom.