
DARMOWY INTERNET-W KAŻDYM DOMU!!!
mały, 21 maj, 2009 - 14:05
Witam wszystkich,chciałbym tą drogą rzucić nowy temat do dyskusji.Darmowy internet (WIFI),czy to w Strzelcach możliwe?Gmina Gogolin daje dobry wzór do naśladowania,jest tam pełny darmowy dostęp do internetu,uważam to za bardzo pomocną sprawe w wielu dziedzinach naszego życia.Zróbmy coś w tym kierunku.Zachęcam do dyskusji.Polecam artykuł:http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20081014/POWIAT04/431520465
- 3437 odsłon









też chce za darmo mieć
też chce za darmo mieć internet
Dokładnie 60 osób ma
Dokładnie 60 osób ma dostęp do bezpłatnego internetu w Gogolinie. Ale ma się poszerzyć (grupa osób, nie szybkość łącza). Polecam oprócz artykułu także dyskusję na forum.
Świadczenie darmowej usługi
Świadczenie darmowej usługi dostępu do internetu ma ustawowe ograniczenia. Max szybkość dostępowa darmowego pakietu wynosić może 128kbit. Popieram jak najbardziej takie inicjatywy, często finansowane z budżetu unijnego.
Jest to jednak usługa skierowana głównie do osób starszych oraz rodzin z trudną sytuacją finansową.W ewentualności skorzystanie z niego będąc poza domem. Ale większość ludzi, którzy intensywnie korzysta z sieci wybiera pośród ofert płatnych.
Niech będzie jakiekolwiek
Niech będzie jakiekolwiek łącze .
Bo na razie tylko wiele GADKI o niby sukcesach ,w każdej dziedzinie życia , a zwykły Kowalski guzik z tego ma . Przykre , Bezrobotny nie z swojej winy i woli może tylko sobie abonament RTV anulować , reszta ulg to nie możesz przekroczyć minimum wyśrubowanego , paranoja . Zamiast tego woleliby nawet autostrady sprzątać , ale gdyby internet dla takich osób darmowy był mieliby możliwość lepszej weryfikacji i poszukiwania ofert w zaciszu domowym . W urzędzie PUP jest program 50+
dla pracodawców i co ? dno , kupa , i wielki kit . Strzelce to już nie to miasto mej MŁODOŚCI . To jest tylko walka aby się utrzymać na fali . Albo my 50-latkowie za dużo chcemy , ale do emeryturki trzeba dożyć by ją mieć , a tu jesteś bez szans . A tu jeszcze wizja darmowego NETA . ZA dużo tego , wkrótce Prima Aprilis , a na dodatek cyrk przyjechał . HIT czy KIT ?. Krótko jestem za darmowym internetem .
adler.
"Nie ma darmowych
"Nie ma darmowych obiadków"
albo inaczej
"pan płaci, pani płaci", każdy płaci za dziesiątki różnych pomysłów naszej władzy na wydanie naszych pieniędzy a i tak nie korzysta z tego w żaden sposób lub w stopniu minimalnym. Centrum im. Adama Smitha wyliczyło że nasze podatki wynoszą już 83%, ile jeszcze chcecie dopłacać na ten marnej jakości internet?
Wydatki to nie podatki, a te
Wydatki to nie podatki, a te wynoszą 45 a nie 83%
Przy takim złodziejstwie nikogo nie byłoby stać na legalną pracę.
Co nie znaczy, że przy 45% podatków jest lepiej.
W internecie jest kilka
W internecie jest kilka wyliczeń, widziałem takie na 60% 70% 83%
45% to byłaby bajka.
Wystarczy uwzględnić
-akcyzę (głównie paliwo, alkohol i inne towary "luksusowe" sic)
-VAT średni wyliczony przez partię rządzącą 15%
-dochodowy średnio 180 zł/mc
-cła
-obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne
-obowiązkowe ubezpieczenie emerytalne
-podatki i opłaty lokalne(nieruchomości, opłaty w urzędach)
-abonament RTV
-koszt- prowadzenia skomplikowanej księgowości aby te podatki wyliczyć choć też jest to koszt generowany przez system podatkowy (kasy fiskalne, działy księgowości, biura rachunkowe, prawnicy)
Nie przesadzaj, ubezpieczenia
Nie przesadzaj, ubezpieczenia zdrowotne i emertytalne wraz z dochodowym i parę drobnych innych są odliczane już od pensji - razem to daje właśnie coś koło 45% (dzień wolności podatkowej w czerwcu). Do tego trzeba doliczyć VAT i to właściwie wszystkie składniki, które generują całkowity poziom podatków. Pozostałe, w tym akcyza, abonament, cła itp nawet jeśli jednostkowo mają dużą stawkę procentową, to w ogólnym rozrachunku poziom podatku stosunkowo niewiele podnoszą, jako że stanowią znikomą część ogólnego budżetu. Poziom 60% wydaje mi się najbardziej zbliżony prawdzie, co i tak nie zmienia faktu, że państwo zabiera nam sporo pieniędzy.
A pomyśleć, że za królów, którzy tak wyzyskiwali swoich poddanych, zabierano tylko dziesięcinę...
W Polsce używa się form
W Polsce używa się form zdrobniałych: "Kasieńka", "pieniążki", "podatki" - choćby Kasieńka ważyła 90 kilo, a suma forsy, jaką zdzierają z nas bandyci była przerażająca. Mówmy: "podaty".
W wyniku socjalistycznej tresury w Polsce człowiek widzi się jako "ludź pracy", a nie jako "konsument"; Polak pytany kim jest nie odpowiada "filatelistą" lub :"głową rodziny" lecz np. "inżynierem". Jest to bardzo ważny, ogólniejszy temat - tu chcę podkreślić, że i w tej dziedzinie niesłychanie istotnym elementem oszukiwania obywatela co do płaconych podatków jest to, że patrzy się na płacone podatki z punktu widzenia "ludzia pracy" - a nie z punktu widzenia konsumenta. To OGROMNA różnica.
By skończyć ten wstęp: nazywam polityków okupującej Polskę III Rzeczpospolitej "bandytami" (bo złodzieje kradną po cichu i się wstydzą - ONI nie...) - jednak pewien jestem, że nie więcej niż 2% WCzc.Posłów sama ma pojęcie, jakim haraczem obciąża Polaków (dla porównania: trzy razy wyższym, niż nakładał na Polaków Adolf Hitler!); są to ludzie niedouczeni - podobnie jak 99,9% tych, których rabują.
Po tym wstępie: do rzeczy! Teraz: o wysokości podatów.
Początkowo miałem zamiar zrobić staranne, rzetelne zestawienie płaconych przez przeciętnego obywatela III RP podatów - jednak w miarę zagłębiania się w szczegóły trudności narastały wykładniczo w stosunku do dokładności obliczeń. Zastosowałem więc zasadę Aleksandra Macedońskiego - i odciąłem część główną, resztę po prostu szacując. Błąd może wynosić +/- 5%.
By Państwo zrozumieli, w czym rzecz. Prawie 20 lat temu rozmawiałem z Dyrektorem Ekonomicznym FSO - czy już Daewoo, ale jeszcze produkowali "Polonezy". Spytałem go, czy wie, ile podatku jest w "Polonezie". Rozpromienił się: "Tak, liczyliśmy to dwa miesiące temu: 50,6%". Na co spytałem: "A jak Pan liczył opony?" - "Cóż - opona, to opona, a nie podatek..." - "A, nie, nie, nie: OZOS sprzedaje za 200 zł nie "oponę" - czyli kupę składników plus robocizna - ale też: podatki płacone od opony, podatki płacone przez robotników, ubezpieczenie robotników, podatek w energii użytej przy produkowaniu opony"...
I, po podliczeniu, wyszło nam, że gdyby nie podatki, "Polonez" mógłby być tańszy o ponad 75%...
Pamiętajmy też o niedawnym orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, ostatecznie wyjaśniającym, że "emerytura" jest traktowana w sensie socjalistycznym - czyli: nie ma koniecznego związku między wysokością składki, a świadczeniem emerytalnym; co oznacza, że "składka" jest po prostu podatkiem. I możemy już przystępować do szacowania podatku.
Średnie zarobki: 2600 zł
Składki socjalne: 45,8% (ubezpieczenie emerytalne, składka na Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej, ubezp. rentowe i od bezrobocia) 1191 zł. Czyli
Zarobki realne wynoszą 3791 zł.
Podatek PIT 19% płacimy tylko od płacy: 551 zł; uwzględniając ulgi: 510 zł
Wydatki na alkohol: 150 zł; akcyza i inne podatki: 90%: 135 zł.
Paliwo: 400 zł akcyza i inne podatki: 70% = 280 zł
Żywność: 40% pozostałych wydatków; ukryte w niej podatki: ca 35% = 216 zł
Mieszkanie i energia (gaz, el) 30% pozostałych wydatków ; ukryte w nich podatki: 45% = 208 zł
Zakupy towarów i usług - 30% pozostałych wydatków (w tym ukryty VAT i CIT!) 80% = 370 zł
W sumie MY płacimy (a zanoszą to w zębach do Urzędów Skarbowych, w roli bezpłatnych poborców, producenci...) 2910 zł co stanowi 77% naszych dochodów (3791 zł).
Do tego jednak dochodzą podatki od nieruchomości, psów, i wiele innych (bardzo zróżnicowanych) - co w sumie daje wspomniane 83%
Jak to mówią - za darmo to
Jak to mówią - za darmo to można jedynie oberwać w ...
moim zdaniem nie powinno byc
moim zdaniem nie powinno byc u nas tekiego slabego netu
Dodaj nową odpowiedź