
Czy znajdą u nas gaz łupkowy?
su, 8 listopad, 2011 - 11:46
Miliardy ukryte w ziemi czekające na odkrycie? Marzenia o fortunie zbitej na paliwach kopalnych to nie tylko spełniony sen arabskich szejków. Niedługo może to być również nasza przyszłość. Ropy co prawda u nas jak na lekarstwo, ale według Amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej, na Opolszczyźnie może się znajdować nawet pół biliona metrów sześciennych gazu łupkowego.
Ministerstwo Środowiska wydało koncesje na poszukiwanie i rozpoznawanie kopalin dla pięciu firm, które chcą się tym zająć na terenie województwa opolskiego. Dwie z nich planują sprawdzać, czy gaz łupkowy jest w powiecie strzeleckim.
- Tym firmom zostały udzielone 3 koncesje na poszukiwanie i rozpoznawanie złóż gazu i ropy naftowej na terenie powiatu - dowiedzieliśmy się w Ministerstwie Środowiska. - Dwie dla spółki Silurian Energy Services i jedna dla spółki Lane Resources Poland. Ta pierwsza posiada pozwolenie na poszukiwanie gazu w regionie „Kędzierzyn-Koźle”, który obejmuje m.in. gminy Toszek, Izbicko, Jemielnica, Leśnica, Strzelce Opolskie i Ujazd oraz w rejonie „Opole” na terenie gmin Izbicko, Jemielnica, Strzelce Opolskie, Kolonowskie i Zawadzkie. Obie koncesje ważne są do roku 2014. Spółka Lane Resources Poland w ramach koncesji „Glinnica - Psary” może do 2013 roku szukać gazu na terenie gminy Zawadzkie.
Kto zyska?
Jeśli firmy rozpoczną wydobycie gazu, może to oznaczać znaczne korzyści dla gmin jak i mieszkańców. Lokalne społeczności mogą liczyć na wpływy z tytułu dzierżawy lub sprzedaży gruntu, wynajmu pomieszczeń, mogą wykonywać dodatkowe prace przy przygotowywaniu a później rekultywacji terenu. Dla gmin główną korzyścią będzie opłata koncesyjna. Po odkryciu złóż, pojawią się najprawdopodobniej dodatkowe korzyści związane z umiejscowieniem sieci przesyłowej i pracami przy jej budowie. Eksploatacja to szansa na większą dostępność gazu w regionie, co przyciąga przemysł zależny od tego surowca. Duże ilości gazu również mogą także lokalnie, pozytywnie wpływać na jego cenę.
Gdy znajdą gaz?
W czerwcu w okolicy wsi Łebień w gminie Nowa Wieś Lęborska (woj. pomorskie) brytyjska firma 3Legs Resources natrafiła na gaz łupkowy. Było to pierwsze takie odkrycie na terenie naszego kraju. Na początku września z odwiertu popłynął gaz ziemny, średnio 11 tys. metrów sześciennych dziennie. Po czym odwiert zamknięto - jak informuje firma - „w oczekiwaniu na dalsze analizy”.
- Obecnie firma nie dokonuje odwiertów w okolicach miejscowości Łebień - poinformowała Wioletta Piechowska-Labuda, sekretarz gminy Nowa Wieś Lęborska.
Do minionego czwartku, kiedy to otrzymaliśmy informacje z Ministerstwa Środowiska, nie udzieliło ono żadnej koncesji na wydobywanie gazu łupkowego w Polsce i nie wiadomo, czy firmy, które posiadają koncesje na poszukiwanie i rozpoznawanie tej kopaliny, zdecydują się na przejście do fazy wydobywczej.
Od koncesji do wydobycia długa droga
Zanim rozpocznie się jakiekolwiek wiercenie, na potencjalnym terenie gazonośnym są prowadzone badania.
- Zakres prac poszukiwawczych podzielony został na dwa etapy, przy czym pierwszy, którego okres realizacji określono do 12 miesięcy, obejmuje analizę danych geologicznych, drugi natomiast, trwający 24 miesiące, to wykonanie sejsmiki 2D – wyjaśnia Włodzimierz Bobiński z firmy Silurian. - Polega ona, w uproszczeniu, na analizie fal sejsmicznych wytworzonych przez specjalistyczne urządzenia wibrujące, których obraz określa strukturę geologiczną, a w niej warstwy, w których mogą występować złoża węglowodorów. Prace sejsmiczne planowane są od drugiej połowy 2012 roku. Jeśli wyniki poszukiwań będą obiecujące, firma będzie starała się o koncesje poszukiwawczo-rozpoznawcze, które obejmują wykonywanie wierceń poszukiwawczych na tym obszarze.
Gaz to praca
W Polsce technologia wydobycia gazu łupkowego jest jeszcze w powijakach. W USA w ciągu ostatniej dekady rozwinęła się tak bardzo, że obecnie stanowi 40% całego runku paliw gazowych. Liczba osób zatrudnionych w tym sektorze jest bardzo duża. Jak podał „Dziennik Gazeta Prawna”, z danych firm wydobywających gaz w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie wynika, że średnio przy jednym wierceniu pracuje od 30 do 35 osób. Ponieważ w Polsce docelowo takich miejsc może być ok. tysiąca, zatrudnienie może znaleźć 30-35 tys. osób. Ponadto w otoczeniu tego przemysłu powstaje dwa razy więcej miejsc pracy niż w nim samym.
Ludzie pracujący przy wydobyciu gazu łupkowego mogą liczyć na zarobki porównywalne z tymi, jakie otrzymują górnicy.
Szansa czy zagrożenie?
Niektórzy do sprawy gazu łupkowego podchodzą entuzjastycznie, inni nieco ostrożniej.
- Ponoć ten gaz jest wszędzie. Czy w naszej gminie jest go dużo, mogą wykazać dopiero próbne odwierty - mówi Joachim Jelito, wójt Jemielnicy. - Nie mam nic przeciwko temu, żeby to sprawdzić, ale jeśli mamy tu jakieś złoża, to trzeba się poważnie zastanowić nad wydobyciem. Z tego, co wiem, jest to technologia bardzo zanieczyszczająca wody gruntowe, a nasza gmina leży nad wielkim zbiornikiem wody pitnej, więc trzeba do sprawy podchodzić bardzo ostrożnie.
- Jeśli na naszym terenie są bogate złoża gazu łupkowego, to jest to dla nas niesamowita szansa - mówi Tadeusz Kauch, burmistrz gminy Ujazd. - Przede wszystkim nowe miejsca pracy, a także wpływy do kasy gminy z tytułu opłat związanych z wydobyciem. Nie obawiam się zanieczyszczenia środowiska, ponieważ każde takie przedsięwzięcie wymaga decyzji środowiskowych i wszystko jest dokładnie monitorowane. Poza tym, odwierty są głębokie, około 3 kilometrów pod ziemią, nie ma tu hal czy fabryk, jedynie maszyny tłoczące gaz w rurociąg. Mam nadzieję, że mamy bogate złoża i gmina na tym zyska.
Agnieszka POSpiszyl
- 1028 odsłon









Z łupkowym, to jeszcze czas
Z łupkowym, to jeszcze czas pokaże. narazie gazu głupkowego za to nam nie brakuje (vide uul. Wiejska)
Nic nie wskazuje na to, by
Nic nie wskazuje na to, by kiedykolwiek miało zabraknąć.
Chyba, że zabraknie sejmu i senatu.
"Demokracja to ustrój, w którym rządzi durnota – przecież wiadomo, że głupich jest więcej niż mądrych."
"Białe jest białe, czarne jest czarne a czerwone jest wredne!"
"Alternatywą dla demokracji jest normalność."
Janusz Korwin-Mikke
Dodaj nową odpowiedź