fbpx Happy end na cmentarzu | Strzelec Opolski

Happy end na cmentarzu

Happy end na cmentarzu

Artykuły : 
Numer wydania: 

W nocy z 14 na 15 kwietnia złodzieje obrabowali cmentarz w Jaryszowie. Ukradli bramę wjazdową z furtką, 10 kutych przęseł i trzy ławki, warte razem 20 tys. zł. Szczęśliwie wszystko udało się odnaleźć...

 

- Okazało się, że złodzieje mają dziuplę pod Gliwicami. Na ich trop wpadła śląska policja - mówi Józef Duk, sołtys Jaryszowa. - Sprawa wyglądała na beznadziejną, ponieważ złodziei nie uchwycił monitoring ze znajdującej się w pobliżu firmy Transkom. Udało się ich jednak namierzyć.

 

Odzyskany płot już stoi na swoim miejscu.

 

- Z serca dziękuję Robertowi i Małgorzacie Białdygom za bezinteresowną pomoc. Ich pracownicy przywieźli skradzione rzeczy, płot i ławki, a potem je zamontowali - mówi Józef Duk.

 

W ciągu kilku dni złodziejom udało się przerobić płot tak, by nikt nie poznał, skąd pochodzi.

 

- Wycięli 10 krzyży z przęseł, w zamian przyspawali słupki ze zdobieniami w kształcie „c”, wszystko pomalowali farbą proszkową. Widać, że chcieli ten płot sprzedać. Tu musiało działać wiele osób: spawacz, malarz... - przypuszcza sołtys Duk. - Zgłosiłem na policję brak krzyży. Chcemy je odzyskać. Na pewno teraz przęsła płotu zostaną przyspawane do słupków, by nie dało się ich już więcej wykręcić i ukraść - dodaje.

 

Podobno w złodziejskiej dziupli znajduje się również ogrodzenie zbiornika retencyjnego ze strefy gospodarczej, które jest własnością gminy Ujazd i prawdopodobnie zostało skradzione tej samej nocy co płot z Jaryszowa. Jak nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, w dziupli miało być też sporo innych łupów: kabli elektrycznych, krawężników, a nawet toi toi.

 

JK

 

 

 

Komentarze

Odpowiedz