Czasy świetności powiatu

Czasy świetności powiatu

Artykuły : 
Numer wydania: 
Gdybyśmy przespacerowali się po Strzelcach i okolicach ze 300 lat temu, ujrzelibyśmy typowo rolniczą okolicę. Żadnych zakładów przemysłowych. Polne drogi i tylko gdzieniegdzie lokalna kuźnia stanowiąca jedyny przejaw nowoczesnej myśli technicznej. Takie kuźnie znajdowały się w Boryczy, Kadłubie czy nad brzegiem rzeki Jemielnica w Osieku, a także nad Małą Panwią. Dopiero w XVIII wieku rozpoczyna się era szybkiego rozwoju przemysłu na naszych ziemiach.

Motorem były bogate złoża rudy żelaza nad Małą Panwią. Huty powstały między innymi w dzisiejszym Kolonowskiem, Fosowskiem, Żędowicach i Zawadzkiem. Surowiec to nie wszystko. Żeby stworzyć zakład przemysłowy, trzeba było jeszcze fachowców, którzy ściągali na nasze ziemie ze wszystkich stron, podnosząc poziom wiedzy technicznej. Jednymi z najbardziej znanych byli Johann Heinrich Voss (1751-1826), Franz von Harassowski (1726-1806) i Franz von Zawadzky (1791-1849).

Wybitną postacią był Andreas Maria Graf Renard (ur. 12.01.1795 w Tropau, Opawa - zm. 21.11.1874 Groβ Strehlitz, Strzelce Opolskie). Jako właściciel dóbr ziemskich rozwijał zakłady przemysłowe i zakładał nowe. Był także właścicielem hut i kopalń na Górnym Śląsku, a w jego zakładach powstawało 50% ówczesnej produkcji blachy w tym regionie.

Rozwój zakładów ściągnął nie tylko wysoko wykwalifikowanych specjalistów. Zaczęli przeprowadzać się także robotnicy wraz z żonami, co szybko spowodowało znaczny wzrost liczby ludności. Powstawały nowe miejscowości i osiedla. Najlepszym przykładem jest Zawadzkie, które powstało praktycznie od podstaw. Rozwój huty nastąpił po doprowadzeniu linii kolejowej w 1856 r. Dwanaście lat później firmę przekształcono w spółkę aukcyjną. Zakład zatrudniał dużą liczbę pracowników. W czasach wielkiego kryzysu (1929-1933) zmniejszono zatrudnienie z 1300 do 540 osób. Także zakończenie II wojny spowodowało duże straty. Rozgrabiony przez sowietów zakład wkrótce odżył i zatrudniał w 1945 r. jedynie 106 robotników. Cztery lata później było ich już 1668. Produkcja w 1946 r. wynosiła zaledwie 543 tony stali. W trzy lata później 44064 ton.

Rozwój zakładu przekładał się bezpośrednio na wielkość miasta. Wybudowano bloki mieszkalne z 1247 izbami i hotel robotniczy dla 300 pracowników. Rozwój dotyczył każdego aspektu życia. Powstała spółdzielnia mieszkaniowa, wyremontowano szpital, zbudowano dworzec autobusowy. Huta i inne zakłady potrzebowały wykwalifikowanych pracowników. Powstało więc technikum hutnicze i szkoła zawodowa przy hucie. Wybudowano dom kultury, basen i boisko. Powstał park hutniczy, a dla pracowników przeznaczono ogródki działkowe. Sprawnie funkcjonujący zakład pracy wpłynął na wszystkie dziedziny życia.

Nie tylko przemysł wpływał na rozwój regionu. W drugiej połowie XVIII wieku w Strzelcach ulokowano garnizon wojskowy. Żołnierze i oficerowie osiedlali się w mieście z całymi rodzinami. Wpłynęło to na rozwój lokalnego rzemiosła. Piekarze, krawcy, szewcy i dziesiątki innych drobnych wytwórców znaleźli stałych odbiorców dla swoich wyrobów, co wpłynęło na wzbogacenie się całej społeczności.

Kolejnym kołem zamachowym rozwoju ziemi strzeleckiej był przemysł wapienniczy i cementowy, który gwałtownie rozwinął się w II połowie XIX wieku. Zakłady powstały w Szymiszowie, Strzelcach, Kamieniu Śląskim, a także w Górażdżach i Gogolinie.

Szymiszów wiele zawdzięczał Otto Heuerowi (1877-1960), dyrektorowi generalnemu zakładów cementowo-wapienniczych. Była to postać tak zasłużona, że gdy w 1936 r. hitlerowskie władze zmieniały nazwy śląskich miejscowości na nowe, jak najdalsze od słowiańskich korzeni, wybrano właśnie jego nazwisko. Szymiszów przez 9 lat nazywał się Heuerstein.

Miejscowość dzięki przemysłowi wapienniczemu rozwinęła się tak bardzo, że w 1939 r. powstał projekt budowy własnego ratusza. Miał być wybudowany przy skrzyżowaniu dzisiejszej ul. Wolności i Waloszka. Budowę przerwała wojna, ale nawet pobliską knajpę nazwano już optymistycznie „Ratuszowa”.

Same Strzelce intensywny rozwój także rozpoczęły od budowy linii kolejowej. Od 1880 r. szybko zaczęły wyrastać nowe zakłady i to różnych branż. W 1882 r. powstały zakłady wapiennicze „Gebrüder Edlinger”, korzystające z miejscowego surowca. Od 1890 r. pracowały trzy piece wapienne Rumforda. Trzy piece powstały też w Szymiszowie i Kamieniu Śląskim. Zakłady te rozwijały się pomyślnie aż do wybuchu wojny w 1939 r., a wraz z nimi miasto. Powstały nowe osiedla robotnicze, a ciężki przemysł przekładał się na ożywienie całej lokalnej gospodarki. Korzystali z tego szczególnie miejscowi rzemieślnicy.

W Strzelcach powstała cementowania umiejscowiona przy obecnej ulicy Matejki. Działała aż do roku 1942.

Wkroczenie Armii Czerwonej na te tereny wiązało się ze niszczeniem i rabunkiem na wielką skalę. Przemysł trzeba było odbudowywać niemal od zera, ale o dziwo - udawało się to całkiem dobrze.

Już w 1945 r. uruchomiono w Strzelcach kamieniołom i piec kręgowy. Rok później doszło 3 kolejnych pieców, a w roku 1953 - ostatnie 4 piece. Z roku na rok rosło wydobycie i przetwórstwo kamienia wapiennego. Wraz z rozwojem modernizowano zakłady i linie technologiczne. W latach 60. XX w. Śląskie Zakłady Przemysłu Wapienniczego w Strzelcach Opolskich produkowały wapno w bryłach, wapno palone mielone, wapno nawozowe, kamień do sprzedaży oraz wapno hydratyzowane. Rosło także zatrudnienie i samo miasto.

Z inicjatywy zakładu wybudowano do 1967 r. aż 1827 izb mieszkalnych, w których mieszkało około 2900 pracowników z rodzinami. Zakład prowadził własny dom kultury z salą widowiskową na 400 osób i wieloma kołami zainteresowań. Dla dzieci i rodzin prowadzono świetlice i dwa przedszkola. Działały orkiestra dęta i klub sportowy „Budowlani”. Dbano też o turystykę i rekreację. Organizowane były wycieczki z wykorzystaniem własnych autokarów, a przedsiębiorstwo posiadało własny dom wczasowo-kolonijny na 60 osób w Borowicach i ośrodek campingowy w Turawie.

Ogromne znaczenie dla miasta miało powstanie w drugiej połowie XIX wieku fabryki maszyn rolniczych i odlewnia braci Prankel. Po udzieleniu im kredytu przez Andreasa Grafa Renarda w wysokości 3000 talarów firma rozkwitła. „Gebrüder Prankel Gross Strehlitz” zatrudniała coraz więcej robotników. Po 1880 r., po dokupieniu 4 mórg ziemi, wybudowali tartak parowy. W pobliskim Szymiszowie wybudowali wapienniki i niewielką cementownię. Powstało tu osiedle robotnicze nazwane „Prankel”.

Ważne jest, że mimo oddalenia od dużych ośrodków przemysłowych, bracia Prankel dotrzymywali kroku nowoczesnym trendom. Wprowadzali do swych zakładów najnowsze wynalazki. Po 1945 r. zakład został znacjonalizowany. Tu także radzieccy przyjaciele zaopiekowali się wyposażeniem, a przedsiębiorstwo trzeba było tworzyć od podstaw. Stworzono fabrykę maszyn rolniczych „Agromet-Pionier”, która na długie lata stała się jednym z najważniejszych pracodawców w regionie.

Zakład ten rozbudowano w latach 50. o 5 hal produkcyjnych. Wybudowano biurowiec z portiernią i budynek socjalny. Do fabryki sprowadzono nowoczesne maszyny. W latach 1959-1967 wybudowano 3 nowe hale produkcyjne, bazę transportową, 2 hale dla zaplecza technicznego z biurowcami, bocznicę kolejową oraz nową rozdzielnię energetyczną.

W latach 1952-1967 zakład wybudował w mieście 21 budynków z 999 izbami mieszkalnymi. W pewnym okresie było to aż 61% całego budownictwa mieszkaniowego w Strzelcach. Posiadał przedszkole, ambulatorium, własny chór przyzakładowy i orkiestrę dętą wyspecjalizowaną w muzyce rozrywkowej i ludowej. Działały tu zespoły muzyczne i młodzieżowy zespół teatralny. Fabryka posiadała własny klub sportowy z pięcioma sekcjami, które osiągały znaczące wyniki na arenie krajowej i zagranicznej. Jej własnością były też domy wypoczynkowe w Zakopanem i Świnoujściu. Dla dzieci pracowników organizowano kolonie i wczasy letnie w różnych zakątkach kraju.

LICZBY

W 1939 r. powiat wielkostrzelecki zamieszkiwały 94 062 osoby. W Strzelcach Wielkich mieszkały 11 523 osoby, w Leśnicy 3 121 osób, a Ujeździe 2 196 osób. Powiat był podzielony administracyjnie na 78 gmin jednostkowych. Pod względem mieszkańców zajmował 3. miejsce w dzisiejszym województwie opolskim, po powiecie opolskim i niemodlińskim.

Jednym z najważniejszych problemów było bezrobocie, które z czasem malało. W 1925 r. było 4 731 bezrobotnych, a w 1933 r. (w momencie dojścia Adolfa Hitlera do władzy) 6 983 osób, by w 1938 r. spaść do 2 449 osób.

Początek 1945 r. był dla ziemi strzeleckiej katastrofą. Tysiące ludzi uciekło przed nadciągającym frontem, zostało zamordowanych lub wywiezionych na wschód. Duża część rodowitych mieszkańców wolała później opuścić swe domy i emigrować. Sowieci rozgrabili i zniszczyli to, na co pracowały całe pokolenia robotników, rzemieślników i przedsiębiorców. Mimo to ziemia strzelecka wielkim wysiłkiem odżywała.

W 1945 r. powiat został podzielony na 12 gmin zbiorowych (Błotnica, Gogolin II, Góra św. Anny, Jemielnica, Izbicko, Kielcza, Otmęt, Rozmierka, Staniszcze Wielkie, Szymiszów, Zdzieszowice, Zimna Wódka). W skład gmin zbiorowych wchodziło od 3 do 7 gromad wiejskich. Inne miejscowości weszły w skład jako 2 gminy jednostkowe (Gogolin I i Zawadzkie) i 3 miasta (Strzelce, Leśnica i Ujazd).

W lutym 1946 r. w powiecie mieszkało 75 tys. osób. Było to mniej o 19 119 osób niż w roku 1939. W Strzelcach w tym czasie było 8 429 osób, Leśnicy 2 986 osób, a w Ujeździe 2 122 osoby razem z mieszkańcami Starego Ujazdu i Niezdrowic.

Zmiany administracyjne z 1955 r. osłabiły powiat strzelecki. Zmniejszył się on o kilka gromad: Gogolin, Jasiona, Kamień Śląski, Krępna, Malnia i Zdzieszowice. W 1956 r. z powiatu wyłączono Krupski Młyn na rzecz powiatu tarnogórskiego. Z powiatu zniknęło wiele fabryk i zakładów pracy - fabryka obuwia Otmęt, zakłady wapiennicze w Gogolinie, Górażdżach i Kamieniu Śląskim, zakłady koksownicze w Zdzieszowicach oraz zakłady chemiczne w Krupskim Młynie.

W 1957 r. Strzelce Opolskie miały 10 894 mieszkańców, w Ujeździe mieszkało 3 191 osób, a w Leśnicy 2 545 osób. Pod koniec 1965 r. w powiecie mieszkało 72 100 osób. Liczba mieszkańców rosła, gdy budowano nowe zakłady i malała wraz z emigracją i zamykaniem fabryk. Obrazują to liczby.

W 1961 r. liczba mieszkańców Strzelec Opolskich wynosiła 12 111 osób, w 1965 r. - 13 358, w 1970 r.

- 14 768, w 2003 r. - 21 032, w 2008 r.

- spadła do 19 539, w 2009 r. - 19 657 i w 2011 r. wynosiła 18 754. Trzeba pamiętać, że dane z ostatnich lat nie odzwierciedlają wiernie rzeczywistości. Mnóstwo mieszkających i pracujących na stałe za granicą osób wciąż jest tutaj zameldowanych, tworząc armię mieszkańców-duchów.

PIOTR SMYKAŁA, ROMUALD KUBIK

Komentarze

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 17 luty, 2013 - 23:32

"W Strzelcach powstała cementowania umiejscowiona przy obecnej ulicy Matejki. Działała aż do roku 1942."

Nigdy przy tej ulicy nie bylo cementowni. Wypalano tam wapno w malych piecach szybowych.Po 1945 roku komunisci zrobili z tego oboz pracy.Pracowali tam wiezniowie. W 1972 roku pracowal jeszcze pelna para.Zlikwidowano go kiedy zaczeto budowac cementownie.

Odpowiedz