fbpx Obyś cudze dzieci uczył! | Strzelec Opolski

Obyś cudze dzieci uczył!

Obyś cudze dzieci uczył!

Artykuły : 
Numer wydania: 
Przekleństwo czy dobre życzenie? Nienauczyciele zazdroszczą pedagogom długich wakacji i 18 godzin pracy tygodniowo. Nauczyciele udowadniają, że ich praca to droga przez mękę, bo dzieci są coraz bardziej rozbrykane i szacunku do szkoły i pedagogicznych ciał nie mają za grosz. Skarżą się, że edukację zjada biurokracja, gdyż nauczyciel musi nie tylko uczyć, ale też wypełniać tony papierów, które gromadzi skrzętnie dyrekcja – nie wiadomo jeszcze, w jakim celu.

W edukacyjnej karuzeli i kłótni o to, czy lepiej być nauczycielem, czy nim nie być, gubią się najbardziej rodzice i sami uczniowie. Raz po raz zaskakiwani przez pomysły ministerstwa od narodowej edukacji.

Oto edukacyjny rollercoaster:

Kilkanaście lat temu systemem szkolnictwa w Polsce wstrząsnęła rewolucja: wprowadzono gimnazja – jako jedynie słuszne w kolejnych szczeblach nauki. Teraz reformatorzy oświaty grzmią, że gimnazja są „be” i przynoszą więcej szkody niż pożytku. I należy powrócić do ośmioklasowej podstawówki. Cóż, o tym wiedziało 90 procent polskiego społeczeństwa już u progu katastrofalnej reformy...

Rodzicielskim utrapieniem przez kolejne lata są podręczniki. Co roku inne, co roku dostosowywane do nowego programu nauczania. Przez to bogacą się wydawnictwa, a biednieją rodzice i giną lasy.

Moja sąsiadka ma dwoje dzieci. Jedno chodzi od początku tygodnia do klasy szóstej, drugie do piątej. Jak świat światem rodzeństwo przekazywało sobie podręczniki. Teraz niekoniecznie. Sąsiadka książki obecnej szóstoklasistki wyrzuciła na śmietnik, a młodszemu dziecku kupiła nowe - za ponad dwie stówki. Ministerstwo wymyśla, rodzic musi, bo nastąpiła kolejna zmiana programu, wymagająca, oprócz podręczników - tomów ćwiczeń, atlasów, zeszytów lektur i innych niezbędnych pomocy naukowych. Pomocy – przede wszystkim dla nauczycieli.

Od miesięcy w mediach toczy się dyskusja o sześciolatkach. Mają iść do szkoły czy raczej dalej siedzieć na przedszkolnym dywaniku? Oto pytanie na miarę Hamleta! Być albo nie być polskiej edukacji! Sześciolatki miały biegać z tornistrami już dwa lata temu. Ministerstwo, uginając się pod naciskiem niezadowolonych rodziców, przesuwa termin obowiązku szkolnego dla dzieci kończących sześć lat. Zachowuje się jak panna na wydaniu, która chciałaby a boi się. Wprowadzając niepotrzebne zamieszanie w szkołach i wpędzając w konsternację nawet tych, którzy nie mieli nic przeciwko wcześniejszej edukacji swoich pociech...

Urzędnicy od edukacji powoli dochodzą do wniosku (powoli, bo: „co nagle to po diable”), że polskiej edukacji szkodzi Karta Nauczyciela. Wiedzą o tym od lat samorządy, które z mozołem utrzymują coraz droższe placówki oświatowe. Karta gwarantuje pedagogom bowiem najniższe nauczycielskie pensum w Europie – 18 godzin tygodniowo, dodatki bez względu na efekty pracy, wakacje, ferie i długie przerwy świąteczne, a także roczne urlopy na poratowanie zdrowia - na które do niedawna kierować mógł nawet lekarz rodzinny.

„Od początku 2000 roku ogólna liczba uczniów we wszystkich typach szkół podstawowych oraz średnich spadła o ponad 1,5 miliona - z 7 062 700 do 5 361 500. W tym samym czasie, wg danych GUS, liczba nauczycieli zmniejszała się nieznacznie - z 431 tysięcy do 418 tysięcy” – podaje portal edulandia.pl. Według statystyk na 10 uczniów w podstawówce przypada 1 nauczyciel. To, po pensum, kolejny najmniejszy wskaźnik w Europie. Powinniśmy więc mieć doskonale wykształcone społeczeństwo! Czy mamy?

Wszystkim pedagogom w nowym roku szkolnym życzę, by nikt nie przeszkadzał im w mądrym nauczaniu, a uczniom i ich rodzicom - by realizowali z sukcesem swoje edukacyjne cele i zamierzenia.

Beata Kowalczyk – żeby nie było wątpliwości pochodząca z rodziny z nauczycielskimi tradycjami, była nauczycielka

Komentarze

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 3 Wrzesień, 2013 - 12:42

Za sprzedażą podręczników kryje się jeden wielki przekręt i łapówki dla nauczycieli !!!! Dlaczego nie można odgórnie nakazać, przez Ministerstwo Edukacji, że to dyrektor wraz z gronem pedagogicznym wybierają podręczniki dla całej szkoły, a nie nauczyciele dla poszczególnych klas ???? Oczywiście wydawnictwo w kacie "wdzięczności" mogłoby coś dla tej szkoły coś zrobić - ale dal całej szkoły - np. zasponsorować nowe mapy, przekazać datek na zakup sprzętu itp. Można ? Można tylko Ministerstwie Edukacji i nauczycielom najmniej zależy na uczniach, a najbardziej na sobie.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 5 Wrzesień, 2013 - 08:33

Widzę, że cicho jakoś... czyżby nauczyciele strzeleccy i inni nie czytali forum nagle ? A może nie mają nic do powiedzenia bo musieliby skłamać ?

Portret użytkownika Cube
Wysłane przez Cube w 5 Wrzesień, 2013 - 22:49

Ja to myślę, że tu sami nauczyciele piszą. Zazwyczaj tyle komentarzy, a teraz cisza jak makiem zasiał. Może nie wiedzą co odpisać. Swoją drogą, przy tych godzinach pracy tygodniowo... to jest czas żeby się na forum udzielać ;)

Portret użytkownika wykładnik
Wysłane przez wykładnik (niezweryfikowany) w 5 Wrzesień, 2013 - 09:39

Nie ma o czym pisać to prawda że dostają pieniądze lub też prezenty w zależności od dystrybutora,i ilości sprzedanych podręczników.To nie nowość przecież,tak jest od kilkunastu lat.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 5 Wrzesień, 2013 - 10:47

Pani Beato dziękuję za mądre i prawdziwe słowa o polskiej oświacie.
Szkoda tylko, że większość osób myśli i czuje podobnie, a i tak nic się nie zmienia.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 6 Wrzesień, 2013 - 08:52

I nic się nie zmieni. W sejmie największą grupą zawodową stanowią nauczyciele i wykładowcy akademiccy. Poza tym ZNP wspaniale reprezentuje i broni spraw nauczycieli, za to interesy rodzin są jakoś tak słabo podkreślane.
Problemy, które się zazębiają, czyli demografii, kosztów na oświatę, systemu emerytalnego będą się pogłębiać, dopóki rządzący nie zrozumieją że dla dobra kraju należy bronić przede wszystkim spraw rodziny, dzieci (których coraz mniej). To ta grupa powinna być traktowana priorytetowo i to ponad wszelkie inne grupy interesów.
Aby coś zmienić rządzący muszą wykazać niesamowitą odwagę i męstwo, o którą ja nie posądzam obecną koalicję, mało tego nie widzę takiej siły na horyzoncie. Przełożyć dobro kraju nad wynik wyborczy? Czy rządzących kiedykolwiek będzie stać na takie poświęcenie i ryzyko?

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 6 Wrzesień, 2013 - 11:23

"Poza tym ZNP wspaniale reprezentuje i broni spraw nauczycieli". Tak wspaniale, że z kanonu lektur usuwa się dzieła wybitnych pisarzy, ogranicza się lekcje z wielu przedmiotów, itp. Problemy, które się zazębiają są skutkiem złego rządzenia, a nie nauczycieli. To po pierwsze. Po drugie, od już pewnego czasu słychać wciąż kółko: ci wstrętni nauczyciele. Dlaczego nie mówi się prawdę, że wstrętni są przede wszystkim urzędnicy różnych szczebli, których efektów pracy nie widać? Dlaczego media głównego nurtu wciąż rozpisują się o nauczycielach, a nie piszą o urzędnikach, których wciąż przybywa, którzy mają raj w przeciwieństwie do nauczycieli? Pokaż mi w prasie nawoływanie do likwidacji starostw. Przecież liczba mieszkańców wielu powiatów się zmniejsza, a urzędników przybywa. Pokaż mi w prasie nawoływanie do usunięcia sędziego X, który wydał kuriozalny wyrok. Pokaż mi w prasie nawoływanie do usunięcie prokuratora, który skazał człowieka na więzienie, pomimo, że człowiek ten był niewinny.
W mediach jest głównie tylko wzmianka o nauczycielach. W mediach i na forach jest tylko wzmianka, że nauczyciele to największa grupa zawodowa. Wiesz dlaczego media wciąż wciskają ci propagandę o złych nauczycielach? Wiesz dlaczego media nie zajmują się złym rządem, złymi urzędnikami? Jeżeli stocznie pozamykano, jeżeli huty pozamykano, jeżeli zlikwidowano kopalnie, to która grupa jeszcze jest, jako tako, zorganizowana? Nauczyciele, którzy są kością w gardle rządzącym, to oni, nie stoczniowcy, hutnicy, górnicy mogą jeszcze zrobić strajk. To nauczycieli boją się prorządowe media. Media, które podczas likwidacji OFE rozpisują się o matce Madzi. Media, które przyklaskują premierowi, że mówi: nie wpuściliśmy do Polski kryzysu, a dlatego, iż jest kryzys nie rodzą się dzieci i zamykamy szkoły.
Rządzący muszą wykazać się niesamowitą odwagą i męstwem i zająć się likwidacją starostw. Rządzący muszą przełożyć dobro kraju i zmniejszyć, minimum o połowę, liczbę posłów, senatorów, urzędników (często swoich kolesi). Zamykanie prywatnych biznesów przez niekompetencję urzędników to jest problem. Problemem jest brak perspektyw na przyszłość dla młodych, którzy opuszczają kraj i za granicą rodzą dzieci. Zmniejszająca się liczba dzieci, to nie skutek nauczania nauczycieli, to skutek złego rządzenia. Złe rządzenie to skutek nagonki na ludzi, którzy mogą zorganizować strajk. Złe rządzenie to efekt bezrobocia i emigracji ludzi. Ludzie, zrozumcie, nim będzie za późno, że nagonka na nauczycieli to tylko temat zastępczy. Taki sam temat jak matka Madzi, zakup nowego, przyciągniętego przez lokomotywę Pendolino. Liczba dzieci nie musi spadać, wystarczy, że biznes w Polsce będzie wolny od ciągłych kontroli urzędników, wykańczających ludzi i zmuszonych do emigracji. Wielu szkół nie trzeba zamykać. Wystarczy, że program nauczania będzie normalny, a nie super okrojony. Wiele tego złego co mamy to efekt przemilczania przez media faktów i kreowania przez nie tematów zastępczych. To co mamy to efekt złego rządzenia i ludzi, którzy płyną z nurtem informacji medialnych.

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 7 Wrzesień, 2013 - 19:16

A tak swoją drogą to po co nauczyciele? Przecież można uczyć swoje dzieci w domu.Ta forma edukacji jest coraz bardziej w Polsce popularna.Wprawdzie daleko nam do USA,gdzie z tej formy edukacji korzysta około 2,5mil. dzieci,ale początek został zrobiony.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 7 Wrzesień, 2013 - 22:33

Po co nauczyciele i szkoły? Dzieci kształcące się w szkołach mają większy kontakt z rówieśnikami. Nauczyciele mają o wiele większy zasób wiedzy z danej dziedziny nauki. Rodzic może być świetny z angielskiego, biologii, ale często ma problemy z matematyką, fizyką. Rodzic matematyk nie musi znać się na chemii. Nauczycielom łatwiej jest wyłowić w klasie, z grona wielu uczniów, tego, który doskonale radzi sobie z np. matematyką, przez to taki uczeń kierowany jest na olimpiady i często je wygrywa, zyskując łatwiejszy wstęp na studia. Na koniec. O ile szkolnictwo wyższe w USA jest chwalone to szkolnictwo podstawowe i ponadpodstawowe jest jednym z gorszych (polecam film "Waiting for superman"). Rodzice w USA wiedzą o tym i starają się brać sprawy w swoje ręce. Różne są tego skutki. Temat rzeka.

Portret użytkownika D.
Wysłane przez D. (niezweryfikowany) w 7 Wrzesień, 2013 - 23:34

Uczestnicy wymian partnerskich do USA naocznie mogli przekonać się jaki poziom mają tamtejsze szkoły .
Cyt. Komisarza z Bandery " Polscy uczniowie wiedzą więcej o Ameryce niż wielu rodowitych Amerykanów a ich znajomość angielskiego
i innych języków jest wręcz zdumiewająca" .
Gimnazjalistów pytano - co studiują .
Bez komentarza .

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 8 Wrzesień, 2013 - 13:43

Z ciekawości zadałem 10 osobą po maturze pytanie:"ile waży cegła,która waży 1kg+pół tej cegły"9osób odpowiedziało,że 1,5kg.
Też bez komentarza.

Portret użytkownika janek2
Wysłane przez janek2 (niezweryfikowany) w 9 Wrzesień, 2013 - 20:36

W liczbie mnogiej-10 osobom !!!
Pozwoliłem sobie na przytyk,bo krytykujesz innych.
Tyle w kwestii komentarza Twojego posta.
Natomiast w odniesieniu do tekstu artykułu ,nauczycielom nie zazdroszczę,bo jak kształcić dzisiejszych przedszkolaków i uczniów od podstawówki do liceum ,gdy brak wsparcia wychowawczego w domu rodzinnym? Dziś dzieci mają "mieć" fajne ciuchy,gadżety i nowinki techniczne,a wychowuje je telewizor i internet.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 10 Wrzesień, 2013 - 16:01

Jestem uczennicą licem w Strzelcach Op. i dla mnie odpowiedź na to pytanie jest prosta.Do odpowiedzi na to pytanie nie trzeba znać matematyki.Wystarczy tylko logiczne myślenie.Jeżeli cegła waży 1kg + pół tej cegły,to znaczy,że ten 1kg to jest ten drugi pól cegły,a matematycznie to jest proste równanie: x =1+1/2x.Wynikiem jest 2kg.Proste ?

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 8 Wrzesień, 2013 - 22:47

Zgadzam się z tobą w kwestii konieczności przeprowadzenia reform. czyli : likwidacji starostw, ograniczenia biurokracji, urzędników itd. Nic nowego akurat nie napisałeś, o tym wszystkim przecież media również informują. Do tych wszystkich reform, ja dodaję jeszcze: ograniczenie przywilejów i dotyczy to również nauczycieli. Niestety, nie można udawać ani zagłuszyć faktu, że te przywileje są zbyt wybujałe. Niestety, domagając się reform, nie można wskazywać wszystkich koniecznych bez tej, która akurat mnie niewygodna. Przyłóż tę samą miarę, do każdego skrzywionego obszaru.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 8 Wrzesień, 2013 - 23:35

Proszę o twój ruch. Zamieść poniżej mojej wypowiedzi tylko linki do artykułów nawołujących do likwidacji starostw i nawołujących do zmniejszenia o połowę liczby posłów i senatorów. Po tym jak to zrobisz, ja zamieszczę artykuły o przywilejach nauczycieli. Zdziwisz się jak wiele prasa zwraca uwagę na nauczycieli (dlaczego tak robi napisałem powyżej), a jak traktuje się "po łebkach" tematy dotyczące likwidacji starostw i zmniejszenia o połowę liczby posłów i senatorów. Domagając się reform, nie można mówić wyłącznie o nauczycielach. Należy właśnie przykładać tę samą miarę, do każdego skrzywionego obszaru.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 9 Wrzesień, 2013 - 09:50

Wiesz, ja tak bardzo nie zwracam uwagi na to, ile razy czytam o tym samym. Przeczytam o czymś raz i wyrabiam sobie swój pogląd. Może i masz rację, że w przypadku np. ograniczenia karty nauczyciela prasa rozpisuje się częściej niż np. na temat likwidacji starostw. Nie widzę sensu spierać się o to. Wydaje mi się, że częstotliwość takich nawoływań wynika to z tego, że karta ma już chyba ze 20 lat i jakoś nikt nie ma odwagi jej ruszyć. Jenak co to ma za znaczenie, ile razy o czymś się pisze. To nie zmienia faktu,że reformy które ty i ja wymieniliśmy są konieczne dla uzdrowienia kraju. A jeśli prasa pomoże rządzącym nabrać odwagi- niech piszą, nie mam nic przeciwko.
No i podkreślę raz jeszcze. Uważam, że te wszystkie przywileje i oszczędności na nich poczynione (nie tylko nauczycieli) powinny być skierowane w dziecko, np. w postaci dużo wyższych odpisów od podatku. Każda złotówka, o którą wzbogaci się rodzina z dziećmi i tak zostanie wydana właśnie na tę rodzinę, pobudzając PKB. Bez wsparcia dla rodzin, niestety nie będzie wzrostu urodzeń a Polki nadal będą rodzić na innej ziemi. Prawda jest taka, że rząd powinien już dawno się tym zająć. W tej chwili i tak już jest zbyt późno. system emerytalny i tak się zawali (zawalił). Rodzina to w tej chwili priorytet dla kraju, im później rozpoczną się działania wspierające, tym coraz gorzej dla kraju.
Nawiązując do poprzedniego felietonu, nie zgadzam się ze zmuszaniem rodziców do zakładania szkół stowarzyszeniowych. No przepraszam, ale to nie jest kierunek wspierający rodzinę a raczej znowu ją obciążający. Niech każdy robi co do niego należy: samorządy niech prowadzą szkoły, rząd wprowadzi konieczne reformy a rodzina niech wychowuje dzieci. Wprowadzanie reform rękami rodziców to zwykłe tchórzostwo i pójście na łatwiznę, z którym ja się nie zgadzam.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 9 Wrzesień, 2013 - 10:40

A jeszcze dodam, że po likwidacji przywilejów i skierowania je na rodzinę, powinno się znowu wprowadzić tzw. "bykowe". Zarabiasz, a nie chcesz mieć dzieci, wolisz zabawę, nie obchodzi cię system emerytalny kraju i nie masz ochoty zmieniać pampersów- zapłać inaczej.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 5 Wrzesień, 2013 - 13:01

Czy więc nauczyciele mają jeszcze jeden przywilej ??? Przywilej OKRADANIA rodziców dzieci, które uczą ???

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 6 Wrzesień, 2013 - 15:19

przeglądając internet natrafiłem na zdięcie dużego muru w jakimś polskim mieście na którym farbami było napisane Po Ch..j się uczyć jak i tak nie ma roboty. Wymowne.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 6 Wrzesień, 2013 - 17:55

Więcej religii , uwalić biologię , geografię i za niedługo będziemy mieć tak wyedukowane społeczeństwo jak nigdzie na świecie , wiwat konkordat .

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 6 Wrzesień, 2013 - 20:36

Religię mieli/byli bardzo wierzący tacy ludzie jak: Rotmistrz Pilecki, gen. Maczek, gen. Sosabowski, Jan Nowak Jeziorański, Jan Karski, itp. Religi nie mieli i byli przeciwnikami wiary chrześcijańskiej, a także byli zbrodniarzami: Józef Stalin, Mao Zedong, Lenin, itp. Dlatego wiwat konkordat.

Portret użytkownika Lukasz Niezalezny
Wysłane przez Lukasz Niezalezny (niezweryfikowany) w 8 Wrzesień, 2013 - 07:32

mam Polskę w sercu
Mam 21 lat i zagłosuję na PiS. Powodów jest wystarczają- co dużo. Pierwszy z nich to poniżanie Polaków w sposób cwaniacki i stalinowski przez PO, która ma władzę i nie zechce jej oddać. Gronkiewicz-Waltz, nawet gdy w refe- rendum mieszkańcy ją odrzucą, zostanie komisarzem. W dodatku wszyscy z PO mówią, żeby na referendum nie iść. Wiemy, dlaczego w taki sposób postępują. Druga rzecz to katastrofa smoleńska. Nie bójmy się o tym mówić. PO zarzuca nam, że to wręcz obciach... a czego ja mam się wstydzić? O tym trzeba pamiętać, dochodzić do prawdy! Tam zginęła elita! Prezydent Kaczyński na generałów mia- nował Polaków po polskiej szkole wojskowej, Komorow- ski po moskiewskiej. Przecież to woła o pomstę do nieba. Tusk wyprzedaje kraj, rozbraja wojsko, zabiera etaty na- uczycielom, zabija szpitale i śmieje się z Polaków! Jestem dumny z bycia Polakiem, ale nie za tych rządów. To jest zgroza. Jak najszybciej musi nastąpić zmiana. Zagłosu- ję na PiS i może wyśmiać mnie 100 ludzi PO. Od naszych decyzji i wyborów zależą losy naszego kraju. Zacznijmy działać, myśleć trzeźwo. Kiedyś Polacy mieli odwagę prze- ciwstawić się wrogowi w sposób fizyczny, my miejmy od- wagę mówić o rzeczach ważnych dla Polski

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 8 Wrzesień, 2013 - 08:02

Ładnie to tak spożywać ( albo używać ) z samego rana? A może to odłożony skutek wczorajszej imprezy?

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 8 Wrzesień, 2013 - 14:25

Masz prawo głosować na PIS,ale najpierw porównaj program PIS z programem NSDAP.Ciekawe ile znajdziesz w tych programach zbieżności.
Ja znalazłem dużo.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 8 Wrzesień, 2013 - 19:14

Wyliczam zbieżności. Pierwsza zbieżność to: program napisany na papierze. Druga zbieżność, to program napisany maszynowo, nie odręcznie. Trzecia zbieżność, to to, że w obu programach występują kropki i przecinki. Czwarta zbieżność, to to, że program jest w wielu egzemplarzach. Zbieżności jest naprawdę wiele!

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 8 Wrzesień, 2013 - 19:36

Program NSDAP nazywał się Adolf Hitler. Innego programu nie było.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 9 Wrzesień, 2013 - 10:40

Filozofię polityki Jarosława Kaczyńskiego najlepiej oddaje dokument programowy jego partii Raport o stanie Rzeczypospolitej, opublikowany w 2011 roku. Zaczyna się on od inwokacji, w której sformułowane jest hasło „wielkiej naprawy państwa” („Dlaczego III Rzeczpospolita wymaga wielkiej naprawy?”). Apele o naprawę państwa były formułowane przez największych faszystów XX wieku: Hitlera i Mussoliniego. Zarówno NSDAP jak i Partito Nazionale Fascista posługiwały się w kampaniach politycznych konceptem zepsutego państwa. Czarne koszule we Włoszech oraz brunatne koszule w Niemczech zyskały poparcie wśród elektoratu właśnie poprzez odwoływanie się do siły, potęgi i godności państwa. PiS również zamierza naprawić państwo polskie.

Jarosław Kaczyński w swojej wizji politycznej odwołuje się do pojęcia Narodu (przez duże „N”), które oznacza „realną wspólnotę połączoną więzami języka /… całego systemu semiotycznego, kultury, historycznego losu i solidarności”. Zestawiając koncept silnego państwa i narodu, otrzymujemy matrycę państwa narodowego splecionego historycznym losem i solidarnością (symboliczną przeszłością), na które czyhają wrogowie. Dlatego też państwa trzeba zawsze bronić silną policją, sądem, administracją i armią. Milionowe wydatki Prezesa na ochronę sygnalizują w sposób wyraźny to, że PiS pojmuje bezpieczeństwo kraju w sposób paranoiczny. Paranoja obrony jest właśnie istotą myślenia faszystowskiego.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 9 Wrzesień, 2013 - 11:14

No tak, III RP nie wymaga naprawy. Jest to kraina gdzie w rzekach zamiast wody płynie mleko i miód. Jest to kraina gdzie wszystko jest super. Jest tak super, że na wzór ZSRR Platforma Obywatelska powinna jeszcze wprowadzić prawo: jeżeli uważasz, że w Polsce dzieje się źle, to jesteś chory psychicznie lub cierpisz na paranoję.

To, że były członek Platformy Obywatelskiej, Ryszard Cyba, zabił członka PIS, wykrzykując później "chciałem zabić Kaczyńskiego ale za małą broń miałem" to pewnie wszystkim się wydawało. To, że w państwie powinna być nieskorumpowana administracja, a w kraju powinni orzekać niezależni sędziowie to pewnie też wymysł chorych psychicznie ludzi.

Hitler malował obrazy. Zakazać więc malowania obrazów, bo to faszystowskie! Za czasów III Rzeszy wydarzenia z aren olimpijskich były filmowane oraz transmitowane w telewizji. Zakazać więc transmitowania olimpiad w telewizji, bo to jest skrajny faszyzm i paranoja.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 9 Wrzesień, 2013 - 14:01

Zgadzam się,że IIIRP wymaga naprawy,ale czy do tego potrzebna jest zmiana Konstytucji i ograniczenie roli Trybunału Konstytucyjnego.
Kaczyńskiemu chodzi tylko o przejęcie, po wybranych wyborach,w niczym nie ograniczonej władzy .
W Częstochowie na Kongresie Katolików (16.06.2013), Kaczyński zdefiniował tradycję i los historyczny narodu polskiego jako katolicką tożsamość. Zaproponował zmiany w Konstytucji RP; ma zaczynać się od frazy „W imię Boga wszechmogącego”. Pod jego kuratelą powołano na Kongresie Instytut ds. Przeciwdziałania Ateizacji. Jego rolą ma być walka ze środowiskami liberalnymi. Kaczyński stwierdził:
Mamy dzisiaj do czynienia z sytuacją nową i z najpotężniejszym dotychczas atakiem, przy czym ideologia lewicowa i lewicowe podmioty polityczne zostały radykalnie wzmocnione przez całą sferę liberalną.
Szwadrony Kaczyńskiego („purpurowo-czarne koszule”), powołane do antyliberalnej konkwisty, będą przygotowywały listy proskrypcyjne z nazwiskami liberalnych intelektualistów do odstrzału. Tworzenie „misyjnych komórek organizacyjnych” w ramach PiS przypomina w sposób ewidentny praktyki NSDAP. Instytut ds. Przeciwdziałania Ateizacji będzie pełnił analogiczną rolę, jak hitlerowskie SS. Różnica między tymi organizacjami sprowadza się jedynie do inaczej zdefiniowanego wroga. Dla SS byli nim przede wszystkim Żydzi; dla Kaczyńskiego są nim liberałowie. Katolicki faszyzm jest więc doktryną polityczną, która określa sens życia ludzkiego indywiduum jako zapośredniczony przez służbę narodowemu państwu utożsamianemu z katolickim dziedzictwem. Nad realizacją tej idei będą czuwały pisowskie szwadrony ideologiczne działające w ramach Instytutu ds. Przeciwdziałania Ateizacji.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 9 Wrzesień, 2013 - 15:15

Działająca od 1997r. konstytucja została przefasowano przez byłych komunistów. Po wielu latach od przeforsowaniu konstytucji, ludzie którzy ją przeforsowali, sami zaczynają głosić, że obecna konstytucja powinna uleć zmianą, powinna być "nowoczesna". Według neomarksistowskich znawców zmiany, które należy wprowadzić, to wprowadzenie możliwości małżeństw par jednopłciowych, a w późniejszym czasie adopcja dzieci przez gejów.
Dotychczasowe próby wprowadzenia małżeństw jednopłciowy były i są hamowane są przez Trybunału Konstytucyjnego. Sędziowie Trybunały mianowani byli jeszcze przez konserwatystów, którzy zawsze opowiadają się za dobrem rodzin, dzieci, a wszelkie pomysły neobolszewików o "nowoczesnej rodzinie jednopłciowej" są hamowane w Trybunale. Z tego też względu neobolszewicy planują zmianę konstytucji na "nowoczesną", a gdyby to się nie powiodło to zmianę sędziów w trybunale na takich, którzy uznają małżeństwa gejów za zgodne z polską konstytucją.
Stąd też neobolszewicy tak obawiają się dojścia Kaczyńskiego do władzy. Ich trwoga jest tym większa, iż gdyby PIS w nowej konstytucji wpisał jednoznacznie "małżeństwo jest tylko pomiędzy kobietą i mężczyzną", Trybunał musi orzekać tylko na podstawie przepisów, a nie widzimisię, to nawet gdyby neobolszewicy pozmieniali sędziów w Trybunale nie osiągną już uznania małżeństw jednopłciowych za coś normalnego.
Szwadrony Palikota i Milera (czerwono-pomarańczowe koszule) powołane do antykatolickiej konkwisty cały czas przygotowują listy proskrypcyjne z nazwiskami katolickich intelektualistów do odstrzału. Odstrzał polega m.in. na nazywaniu swoich przeciwników "faszystami", "karłami", "ciemnogrodem". Polega na tym, iż w miarę niszczenia katolicyzmu coraz częściej będą pełnił analogiczną rolę, jak sowieckie NKWD. Organizacje te, tak jak Sowiety mają wroga. Dla Sowietów wrogami byli przede wszystkim wszyscy ludzie wierzący dla neokomunistów wrogiem jest Kościół Katolicki i Kaczyński. Neoliberalny neokomunizm jest więc doktryną polityczną, która określa sens życia ludzkiego indywiduum jako zapośredniczony przez służbę kosmopolityzmu utożsamianemu z marksistowskim dziedzictwem. Nad realizacją tej idei będą czuwały Palikotowo-Milerowe-Michnikowe szwadrony ideologiczne działające w ramach Instytutu ds. niszczenia Katolicyzmu i Kaczyńskiego.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 9 Wrzesień, 2013 - 18:45

Palikot,Miler i im podobni walczą z kościołem w sposób otwarty.Nie powołują do tego specjalnych instytutów.Powołanie przez PIS instytutu do walki z z ludźmi o innych poglądach jest faktem.
Faktem jest też propozycja PIS aby Konstytucja zaczynała się od
słów "W imię Boga wszechmogącego".Co to oznacza?
W myśleniu teokratycznym państwo jest traktowane jako instytucja, poprzez którą działa Bóg. Służba państwu jest więc oddawaniem hołdu Bogu. Faszyzm katolicki stanowi więc doktrynę, zgodnie z którą państwo jest utożsamiane z instytucjonalnym narzędziem Kościoła katolickiego. Państwo ma służyć Kościołowi; a skoro obywatel ma służyć państwu, to tym samym ma służyć Kościołowi rozumianemu jako „mistyczne ciało Chrystusa”. Faszyzm katolicki sprowadza się więc do sakralnej interpretacji idei państwa jako najwyższej wartości społecznej. W wyniku takiej praktyki interpretacyjnej, służba państwu jest rozumiana jako „praca dla wiecznego zbawienia”. Ponieważ faszyści nie tolerują zachowań egoistycznych (realizujących prywatny interes), faszyzm katolicki jako model życia społecznego stygmatyzuje wszelkie zachowania wykraczające poza sferę sacrum.

Doktryna ta zakłada,że np uczenie się ogrodnictwa to służba Bogu; praca w fabryce to praca ku chwale Boga; odpoczynek to naśladownictwo Boga w jego siódmym dniu tworzenia świata; seks z żoną to realizacja woli bożej, itd.). Te zachowania, które z racji semantycznych nie dają się naznaczyć treściami sakralnymi, są interpretowane jako profanum w uniwersum grzechu. Na gruncie kato-faszyzmu, neutralne zachowania publiczne nie istnieją; albo są grzechem albo są święte. Ponieważ to, co grzeszne lub święte, posiada wymiar publiczny, hermeneutyka kato-faszystowska redukuje przestrzeń prywatną naszych zachowań praktycznie do zera. Publicznym staje się nawet nasz sposób spania, jedzenia i oddawania nieczystości. Spożycie obiadu bez modlitwy jest grzechem.
Ja dziękuję za taką wizję państwa.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 9 Wrzesień, 2013 - 20:56

Zawsze możesz robic wszystko ku chwale ojczyzny....i tez nic się nie zmieni. Problem tkwi w ludzkich umysłach i tylko tam.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 9 Wrzesień, 2013 - 21:05

Palikot, czyli człowiek, który prowadził prokatolicki magazyn Ozon, twórca hasła "zakaz pedałowania", mający przed domem kapliczkę. Swoje dzieci posłał do pierwszej komunii świętej, miał też ślub kościelny i dziś sugeruje, że są jakieś specjalne instytuty, które jego lewacką ideologię chcą zniszczyć. Miller, neomarksista, który podczas rządów przyjmował z otwartymi rękami głowę Watykanu - papieża Polaka, który współpracował z Kościołem nawet o wiele bardziej niż prawicowe rządy, dziś narzeka na Kościół. To są prawdziwe twarze dwójki parlamentarzystów tak zażarcie walczących dziś z Kościołem.
Dziś faktem jest, że walkę z ludźmi o dominujących i przeważających w kraju poglądach prowadzą w sposób otwarty i utajony postkomunistyczne kreatury, które przybyły (lub są ich potomkami/wielbicielami) do Polski wraz z Sowietami. To Sowieci -wrogowie Polski i Polaków- chcieli zniszczyć Polskę więc i niszczyli i zabijali wierzących Polaków.
W myśl demokracji państwo jest przedstawicielem dominującej w danym kraju grupy społecznej. Dominującą w Polsce grupą są Katolicy, a nie mieszkańcy Korei Północnej.
Na gruncie ateo-komunizmu, ludzi wierzących należy prześladować, gnębić i zabijać. Z tego też powodu po II wojnie światowej ateiści Sowieccy zabili m.in. księży. Zabito m.in. ks. Popiełuszkę, który nie chciał i nie zgadzał się na ateo-komunizm. Ponieważ komuniści nie tolerują zachowań zgodnych z wiarą, stygmatyzują oni wszelkie zachowania wykraczające poza ich widzimisię.
Publicznym staje się nawet przerywanie praktykowanych od wieków zachowań religijnych, a grupka bolszewickich bękartów chce narzucać większości sposób zachowania, sposób myślenia i sposób postępowania, dzięki któremu Bismarck, Stalin, Lenin nie byli w stanie zniszczyć ducha Polaka-katolika.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 9 Wrzesień, 2013 - 21:21

ale niestety ludzie z duchem Polaka-katolika sa na wymarciu a pokolenia rodzace się po upadku komuny maja wszystko w doopie.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 9 Wrzesień, 2013 - 21:35

Śmiem wątpić w twoje słowa. Zwłaszcza, że młodzi coraz częściej uczestniczą w zjazdach katolickich, pielgrzymkach, rekolekcjach, itp.

Portret użytkownika x
Wysłane przez x (niezweryfikowany) w 9 Wrzesień, 2013 - 22:36

W stosunku do całości to nieliczna grupa. Pozatym katolicy mają jedną przywarę..są bliżej kościoła niż Boga a to droga na skróty.
W drodze na skroty uważają że kościół za nich samych z Bogiem pozałatwia ich sprawy.W kościele katolickim kult Mari, papieża i innych świetych jest większy niż Boga. Bycie Chrystusem to za wiele bo wymaga wyrzeczen i zmiany sposobu myślenia. Swiadomości.
Bycie chrześcijaninem to za trudne. Łatwiej pójść na skroty , być katolikiem i eksponować maskaradę dobroczynności na pokaz.W sobote do spowiedzi, w niedziele do komuni a od poniedziałku znów świnia.
I tak w kółko.Poobserwuj do okoła...

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 9 Wrzesień, 2013 - 23:09

Nie opowiadaj bzdur. Sam jestem katolikiem, sam spotykam się z ludźmi -katolikami. Wśród moich przyjaciół Katolików nikt nie wybiera drogi na skróty. Ludzie modlący się do Mari, modlą się aby np. pomogła im, aby u swojego syna - Boga, wyprosiła np. zdrowie dla rodziny albo kogoś nawet obcego.(Po wypadku pewnego vlogera/hejtera Adama, katolik vloger Hiob modlił się za swojego prześladowcę). Bycie chrześcijaninem bywa bardzo trudne. Bycie chrześcijaninem to bycie katolikiem. Owszem rola katolika jest trudna. Za trudna dla wielu dewotów i dewotek. W myśl jednak wiary katolickiej taka dewotka świnia, która pomaga na pokaz, będzie odpowiadała przed Bogiem. Jej codzienne chodzenie do kościoła nic jej nie pomoże, gdy Bóg uzna, że była pobożna na pokaz. Pamiętaj są "katolicy" i Katolicy. Jak w każdej grupie są ludzie i ludziska. Gdy jednak będziesz kiedyś potrzebował pomocy, a trawisz na katolika takiego jak ja, to gwarantuje ci pomoc taką na jaką będzie mnie stać. Gwarantuje ci, że nie jestem gatunkiem na wymarciu.

Portret użytkownika x
Wysłane przez x (niezweryfikowany) w 9 Wrzesień, 2013 - 23:33

Cieszy mnie to ze taka masz postawe. Ale bycie chrzescianinem nie jest byciem katolikiem. Chrystus nie jest Bogiem a Maria jest tylko jego rodzicielka. Nie będziemy na ten temat dyskutować.Wez do reki Biblie i poczytaj.Katolik to człowiek który dopasowuje prawo Boze do własnych potrzeb. Chrzescianin dopasowuje się do prawa bozego. Ot cała roznica.

Portret użytkownika awda
Wysłane przez awda (niezweryfikowany) w 9 Wrzesień, 2013 - 21:40

I stad nieustanna nagonka na PiS i Kaczynskich.
Niewazne ze:
*panstwo pod rzadami Tuska juz zanika,
*ze Rostowski przekrecil nas wszystkich na miliardy,
*ze zabrali nam nasze wypracowane przez lata emerytury,
*ze od przedszkola wpajaja naszym dzieciom tolerancje dla pedalstwa,
*ze zabrali naszym dzieciom podstawowe lektury, nasz kanon narodowy,
*ze na kazdym kroku wladza wladza zaslania sie wrogiem Kaczynskim, choc sami rzadza juz ponad 7 lat a Kaczynski jest w opozycji,
*ze zamordowali kwiat narodu w Smolensku i nie dadza w zaden sposob wyjasnic tej sprawy poprzez powolne sobie prokuratury i sadownictwo,
i mozna by tak wymieniac jeszcze z pol godziny,
ale
najwazniejsze dla komuny i postkomuny, ktora zawladnela POlska, jest aby NIE DOPUSCIC DO GLOSU I WLADZY KACZYNSKIEGO.
Bo on jeden IM moze zagrozic.
Dlatego sie go boja jak diabel swieconej wody.
Poprzednie zagrozenie dekomunizacji i lustracji zlikwidowali(m. innymi Tusk) 4 czerwca 1992 roku kiedy obalili rzad Olszewskiego.
Chrystus vincit!
Rzadzi nami agentura, dlatego sie boja o swoje glowy.
Ci, ktorzy popieraja ten POwski burdel zapewne takze sa w jakis sposob umaczani we wspolprace albo inne szwindle.
To, ze na Tuska i jego kamaryle w 100% glosowali wiezniowie osadzeni w zakladach karnych o czyms przeciez swiadczy, prawda?

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 9 Wrzesień, 2013 - 22:13

Bardzo dobrze mówisz. Twoje słowa można podsumować filmikiem

Portret użytkownika awda
Wysłane przez awda (niezweryfikowany) w 10 Wrzesień, 2013 - 05:48

Wspanialy film. Cdziekuje za uzupelnienie.
Czas zaczac tajne nauczanie jak w czasie II WS.
Pan Cebula moglby pomoc w swej gazecie ...
Ale to trzeba chciec.
A on widac nie chce.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 9 Wrzesień, 2013 - 22:17

Tak czytam i myślę sobie, że to straszne co tez w tym kraju się porobiło. Jakieś ideologie, podejrzenia, historie nie z tej ziemi, dwa obozy nie wiadomo o co się gryzące, wzajemna niechęć. A ja nie będę sędzią w tych sporach, poczekam, może jeszcze jakiś nowy, rozsądny kierunek się pojawi? oby...

Portret użytkownika awda
Wysłane przez awda (niezweryfikowany) w 10 Wrzesień, 2013 - 05:57

Wszystko juz bylo.
Po kluzik rostkowskiej byl ziobro, palikot, miller.
Teraz kolejna propozycja dla myslacych jak ty- gowin.
Poczekac tylko a zalozy nowa partie, akurat zdazy do wyborow namieszac w glowach.
Czy nie widzisz ze ten scenariusz pisza sluzby specjalne?
To wszystko po to aby zniszczyc do konca Polske.
Gdze dwoch sie bije to korzysta trzeci.
Niemiec i Ruski.
Pamietaj, ze prawie cala prasa jest w niepolskich rekach.
W antypolskich rekach, trzeba to sobie powiedziec jasno i otwartym tekstem.
Obudz sie wreszcie!

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 10 Wrzesień, 2013 - 08:06

Ja od polityki zbyt wiele nie wymagam. Rozsądnego zarządzania budżetem, przeprowadzenie koniecznych reform i pewnej odwagi, aby to zrobić, zwykłej normalności, jakiejś klasy. To wszystko. Jeśli Gowin to zaproponuje- bez zastanowienia zagłosuję na jego partię, jeśli ją założy. Żałuję, że PO mnie rozczarowało, ale opozycja niech nie liczy na mój głos. Nie obchodzą mnie historie rodem z archiwum X. Choć i mnie nie jest lekko, doceniam to co mam. Patrząc na karty historii kraju, to chyba grzechem jest dzisiaj narzekać.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 10 Wrzesień, 2013 - 10:10

Ja tam w dobre intencje Gowina nie wierzę. To właśnie Gowin głosował za podniesieniem wieku emerytalnego. To właśnie Gowin głosował za ustawą śmieciową. Cały czas gdy powodziło się PO to Gowin był przy Tusku. Nawet na prośbę Donalda Tuska został Ministrem Sprawiedliwości -pomimo, że nie miał prawniczego wykształcenia. Wystarczyło, że PO zaczyna dołować w sondażach, a Gowin ucieka z tonącego okrętu.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 10 Wrzesień, 2013 - 10:50

A ja uważam,że Kaczyński jest dopuszczany do głosu zbyt często i o zgrozo ma coraz większy posłuch w społeczeństwie.Przykładem np Elbląg gdzie społeczeństwo poparło program polityczny Kaczyńskiego wyrażony w takich słowach:
Dlatego Polska potrzebuje dzisiaj: jasnej koncepcji kontroli państwowej, która obejmuje wszystkie dziedziny życia publicznego nie pozostawiając sfer niczyich.

Zwyciężymy, bo to zwycięstwo jest potrzebne Polsce. Jest potrzebne po to, by w tym państwie, w Rzeczypospolitej Polskiej, żył jeden naród polski […] a nie różne narody.

W przypadku konstytucji istotny jest nie tylko jej kształt i treść, ale także sposób uchwalenia, ponieważ powinna ona odegrać rolę państwowotwórczą. Co więcej, jeśli weźmiemy od uwagę wspomniany już kryzys poczucia narodowego i kryzys Polonizmu, to także powinna pełnić rolę narodotwórczą.

Nie ukrywamy, że należy oprzeć konstytucję o system wartości, który jest jedynym w skali społecznej znanym / występującym / obowiązującym w Polsce. Jego depozytariuszem jest przede wszystkim Kościół Katolicki. [...] Są tacy ludzie [ przeciwnicy Kościoła ] w Polsce, ale to jest mniejszość. Nie sądzę, żeby trzeba było z nimi wchodzić w jakieś szczególnie daleko posunięte kompromisy

Dla osób,które zapoznały się z dziełami takich teoretyków faszyzmu
jak np.Gentile,taki program, jaki proponuje nam Kaczyński, może być przerażający.
I tak na koniec.Podziwiam Czechów.Dla nich pojęcie grzechu nie istnieje,a jedynym światopoglądem jest stwierdzenie"nie martwić się".Czy w świetle takie postawy są czymś gorsi od nas.Wręcz przeciwne.Robią swoje i wyprzedzają nas niemal w każdej dziedzinie
życia,a przynajmniej nie są hipokrytami.

Portret użytkownika awda
Wysłane przez awda (niezweryfikowany) w 10 Wrzesień, 2013 - 10:56

Klamstwo w pierwszym zdaniu.
Wystarczy wziac pierwsza lepsza gazete, otworzyc radio, czy obejrzec jakikolwiek program w TV, aby sie przekonac komu udzielany jest glos i kogo sie lansuje.
Na takim klamstwie PO buduje przyszlosc Polski tzn jej likwidacje.
Dales sie nabrac, niestety.
Niestety dla Polski.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 10 Wrzesień, 2013 - 11:50

Oni muszą kłamać. Bez kłamstw oni nie istnieją. Im szybciej PO będzie spadać w sondażach tym będzie więcej kłamstw i straszenie Kaczyńskim, Kościołem Katolickim. Za czasów komuny i zaborów im bardziej okupanci widzieli, że Polacy podnoszą głowę tym bardziej atakowali Kościół i straszyli polskimi panami/karłami reakcji.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 10 Wrzesień, 2013 - 12:32

Czy to znaczy, że to co mówił Kaczyński w Elblągu to wymysł mediów ?
Jeżeli tak to bardzo dobrze.Nie będzie zmiany Konstytucji w wymiarze jaki "rzekomo" proponuje Kaczyński.Nie będzie ograniczenia roli Trybunału Konstytucyjnego i innych bzdurnych pomysłów Kaczyńskiego jakie mu wkładają w usta kłamliwe media.
Biedny ten PIS.Nikt nie chce o nich pisać pozytywnie i pokazywać ich w mediach.Hofmana,Brudzińskiego i innych polityków w prawie w mediach
nie ma.Nikt nie słucha Radia Maryja,nikt nie czyta Gazety Polskiej współfinansowanej przez PIS.O niezależnych portalach nikt nie słyszał.Naprawdę biedny ten PIS.
No i biedny ja bo tak się daję nabierać.

Portret użytkownika contessa
Wysłane przez contessa (niezweryfikowany) w 10 Wrzesień, 2013 - 23:29

Świat zna prawdę o Smoleńsku.
Rosja wie, że on wie i tylko Tusk sprawia wrażenie jakby to do niego nie docierało. Patrząc jednak na jego wszystkie poczynania, zwłaszcza ostatnio, nie zawaha się siłą dochodzić swych "racji" bo dla niego już nie ma odwrotu.

Rosja nic nie zmieni w swoim tzw.śledztwie smoleńskim, każda zmiana w stronę prawdy to by było samoistne przyznanie się do winy. Rosja może sobie trzymać wypucowany wrak, spreparowane czarne skrzynki.
Gdy Polska znów stanie się Polską Polaków, nie Polską Tuska - prawda o Smoleńsku szybko przebije się przez gęstą mgłę produkowaną przez prokuratorów wojskowych, komisję Millera, zespół Łaska i wszystkich pomagierów w zacieraniu śladów.

Państwo Tuska i Komorowskiego nie zdało egzaminu smoleńskiego i już nigdy go nie zda. Zda go prawdziwe państwo polskie - to, które walczy o honor Ofiar Smoleńskich, o honor Zołnierzy Wyklętych, które walczy o honory należne symbolom państwowym.

Pozdrawiam.
contessa

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 11 Wrzesień, 2013 - 04:58

czy tu sa sami nawiedzeni zwolennicy PIS i teori spiskowych? |