
„Burmistrz między wódką a zakąską” - odpowiedź
Pan Cebula, jak sam o sobie pisze, biznesmen, przedsiębiorca, działacz samorządowy, polityczna dusza, mecenas kultury, filantrop i wydawca może zaskarbić sobie jeszcze jedno określenie - chuligan dziennikarski. Wypisuje w swojej gazecie bezkarnie różne „niestworzone rzeczy”, by choć przez chwilę zabłysnąć, a przy okazji dokopać. Przykładem jest felieton „Burmistrz między wódką a zakąską” - jak sam tytuł wskazuje - o strzeleckim PKS-ie.
Pan Cebula nie wiadomo dlaczego nie chce przyjąć do wiadomości, że przez długi czas jedynie Gmina i Burmistrz interesowali się losami załogi i przyszłością przedsiębiorstwa, bo od czerwca do 25 listopada ubiegłego roku nikt się nie przejmował PKS-em. Ponadto w pismach (i rozmowach) udowadniano, że zaspakajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty w zakresie lokalnego transportu zbiorowego należy do zadań własnych gminy (art.7 ust.i pkt.4 ustawy z dnia 8. 03.1980r o samorządzie gminnym z póz. zm.). Również po tym okresie, gdy w całkiem niespodziewany sposób Powiat zainteresował się całą sprawą, kierunek prywatyzacji nie był jasny i dlatego też z Gminy były słane monity do Marszałka i Ministerstwa Skarbu, a na końcu do Premiera RP Donalda Tuska. Działania Gminy były jawne, pisma były rozsyłane do wiadomości wszystkich zainteresowanych, o czym również donosiły lokalne media. Po rozmowie z Marszałkiem Województwa Opolskiego Józefem Sebestą w dniu 26 lutego br., po zapoznaniu się z artykułem w Dwutygodniku Powiatowym i aby nie konkurować z Powiatem Strzeleckim - 1 marca zostało wysłane do Premiera kolejne pismo z informacją, że Gmina odstępuje od starań o PKS pod warunkiem, że dostanie go Starostwo Powiatowe.
Muszę tutaj jednak stanowczo stwierdzić, że wg mnie - i wbrew temu, co sugeruje Pan Cebula - Gmina posiada „pomysł na PKS”. Posiada także odpowiedni potencjał, interes formalny i prawny oraz doświadczenie w funkcjonowaniu spółek prawa handlowego (jest właścicielem spółek z 0.0. SWiK i PUKiM) i z pewnością umiałaby aktywnie zarządzać PKS-em, a nie tylko nim administrować.
A na koniec - Pan Cebula winien uważać, aby dla niego nie zostało zaadoptowane powiedzenie pewnego znanego polityka że: „można być niskim a nie małym” bo jak czasami się zdarza wzrost nie chroni przed „małością”.
Nie wykluczam, że Pan Cebula nie miał czasu ani okazji, aby śledzić rozwój działań wokół strzeleckiego PKS-u. Być może nie zauważył też (pełniąc tak liczne funkcje), szeregu informacji i artykułów prasowych (także w tygodniku „Strzelec Opolski”) poświęconych temu tematowi. Dlatego pozwalam sobie załączyć posiadaną korespondencję oraz kopie artykułów prasowych (rozmów nie zwykłem nagrywać) związanych z prywatyzacją naszego PKS-u.
Burmistrz Tadeusz Goc
Określenie „chuligan” bardzo mi pochlebia, gdyż z natury rzeczy wiąże się z młodością, a któż nie chciałby pozostać młody, mimo nieuchronnego upływu lat. Co do wzrostu, to faktycznie zmalałem w ostatnim czasie o całe dwa centymetry, ale nie wiedziałem, że tak bardzo rzuca się to w oczy. Zgodnie z „Prawem prasowym” do innych wątków z listu burmistrza odniosę się za tydzień, choć Tadeusz Goc, powołując się na tę samą ustawę, nie prostuje niczego w moim felietonie. Mógłbym więc wrzucić list do kosza. Nie uczyniłem tego, ponieważ mając obecnie 180 cm wysokości nadal pamiętam, co to są dobre maniery.
Karol Cebula
- 1218 odsłon









Nie chcę wnikać w istotę
Nie chcę wnikać w istotę sprawy, gdyż nie znam jej uwarunkowań, a na ogół, prawda jest trochę inna, niż to się później nam maluczkim wyborcom przedstawia. Doceniam też Pana Cebulę, jednakże w tej, czy też w kilku innych sprawach, a w szczególności dotyczących Gminy Strzelce Opolskie, uważam, że zaangażowanie wynika z osobistych przesłanek. Chciałbym się mylić, lecz nie potrafię. Zresztą ludzi nieomylnych podobno nie ma. Pan Cebula usiłuje tej maksymie zaprzeczać.
Brawo Tadziu ale dowaliles
Brawo Tadziu ale dowaliles Karolowi. Zasluzyles na kolejna podwyzke. Burknij cos na radzie miasta w tym temacie i nie martw sie - oni sa lojalni. Rozmow nie nagrywasz (szczegolnie gdy nagrywa pismak lokalnej gazetki) to wiemy - a jat tam wygladasz z hakami. Tadziu prosze odpowiedz.
Tadziu - lubu dubu, lubu dubu.
Nie moge doczekac sie by zobaczyc Twa korespondencje...
Pan Karol osiągnął ten
Pan Karol osiągnął ten szacowny wiek, kiedy okazuje się, że wszyscy dobrzy znajomi wymarli a zostali sami źli. Nie ma się więc co dziwić, że Pan Karol widzi wokół siebie samo zło.
poczekamy tydzień i
poczekamy tydzień i poczytamy..a jak sadzę prawda tkwi jak zawsze pośrodku, a może tak się Pan Starosta wypowie, wszak jest duży i chyba się nie boi..chętnie poczytamy..
Panie Prawniku, bardzo
Panie Prawniku, bardzo słuszny wniosek, a szczególnie w okresie przedwyborczym.
No panie Starosto, kawa na ławę. Kiedy to Urząd Powiatowy wybudził się z transu samouwielbienia i odurzenia odniesionymi sukcesami? Czy dopiero wtedy ruszyliście do boju, kiedy się dowiedzieliście, że Burmistrz posłał już umyślnego ze swoim pismem do Warszawy? No cóż, wtedy by wyglądało tak, jakby to wasz później wysłany wniosek był zawalidrogą, a nie lutowy list pana Goca do Premiera. No, ale jeżeli Burmistrz robi nam wodę z mózgu, a pan panie Starosto coś wie i nie chce ujawnić, to ja uważam, że popełnia pan wykroczenie przeciwko nam - mieszkańcom powiatu i wyborcom. A więc... ?
Pan Starosta NIE WIE ale nie
Pan Starosta NIE WIE ale nie powie.
Panie Jarecki..nie sądże aby
Panie Jarecki..nie sądże aby starosta odpowiedział..kiedyś usiłowałem otrzymać odpowiedzi od władz Zawadzkiego, jakoś ja i cała grupa internautów oprócz agresji popleczników burmistrza nic nie uzyskała (wyjątkiem była dyskusja z panem Czabanem). U nas jeszcze ludzie wybrani na wysokie stanowiska w samorządach nie dojrzali do tego by publicznie odpowiadać na pytania internautów. Cóz ..może to wyborcy docenią. Udanej niedzieli życzę :)
Dodaj nową odpowiedź