
Bombowa pasja
su, 20 grudzień, 2011 - 11:46
Choinkę stroję dzień czy dwa przed świętami, ale bombki wyciągam już wcześniej. Zawsze zajmuje mi to sporo czasu, bo zanim znajdę wszystkie pudła i pudełka... - mówi Marek Zarębski, strzelczanin, który kolekcjonuje bombki choinkowe.
- Zajmuję się tym od lat. Wcześniej, gdy dzieci były małe, zbieraliśmy postaci z bajek. Od dwóch lat przerzuciłem się na bańki związane ze Stanami Zjednoczonymi - wyjaśnia kolekcjoner. - Zawsze miałem sentyment do USA, a poza tym mamy w tym kraju miasto partnerskie. Dlatego zacząłem szukać bombek związanych z każdym ze stanów. Mam szklane cacka z Teksasu, Minnesoty, Kentucky, są też ozdoby z miast np. Nowego Jorku ze statuą wolności czy z Chicago, z wieżowcami i charakterystycznym diabelskim młynem. Mam bombki w kształcie Wujka Sama i św. Mikołaja w narodowych barwach USA.
Bożonarodzeniowy szał zdobienia ogarnia niemal cały świat. I wszędzie obecne są bombki. Większość z nich powstaje w Polsce.
- Polska to potentat w produkcji ręcznie robionych bombek, zagłębie jest w okolicy Częstochowy - wyjaśnia pan Marek. - Mam zaprzyjaźnione firmy, które przygotowują ozdoby na eksport do Stanów. Dają mi znak, jakie są nowe wzory. Część swojej kolekcji kupiłem właśnie u nich, ale sporo sztuk zostało wypatrzone gdzieś na portalach aukcyjnych. Najdroższe cacka to komplet bombek poświęconych nowojorskim strażakom - kosztował ponad 300 zł.
Do tej pory Markowi Zarębskiemu udało się zebrać ok. 150 amerykańskich bombek (akurat na 3-metrową choinkę), ale nie ma jeszcze "reprezentantów" wszystkich stanów.
- Bez względu na to, jakie motywy są przedstawione na bombkach, wszystkie mówią "Wesołych Świąt", czego wszystkim życzę.
bea
- 815 odsłon









Dodaj nową odpowiedź