view counter

Felieton

To już nie jest kraj dla normalnych ludzi

Jeśli prowadzisz działalność gospodarczą - nawet jednoosobowo we własnym mieszkaniu - i do końca stycznia nie złożyłeś sprawozdania środowiskowego, możesz zostać ukarany grzywną w wysokości 5 tys. zł. W sprawozdaniu należy np. wykazać, ile zużyło się żarówek w pomieszczeniu i tonerów do drukarki. Korzystając z prywatnego samochodu do celów służbowych, trzeba w sprawozdaniu oszacować skalę emisji substancji powstałych w wyniku spalenia zakupionego na faktury paliwa.

Plunąć w twarz i do przodu!

Półtora roku temu prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Jacek Paszkiewicz opluł Kazimierza Łukawieckiego, strzelczanina - szefa opolskiego NFZ. Potwierdziła to właśnie Prokuratura Okręgowa w Opolu. Jej rzeczniczka oświadczyła, że Łukawiecki nie tylko nie naruszył prawa - a takie zarzuty postawił mu prezes publicznie - lecz działał w zgodzie z interesem społecznym.

UWAGA - węgiel na kartki

Nie widać końca bałaganu wywołanego znowelizowaną ustawą o refundacji leków. Po proteście lekarzy strajk rozpoczynają aptekarze, grożąc, że każdego dnia przez wybraną godzinę będą sprzedawać jedynie lekarstwa ratujące życie, jeśli z ustawy nie zostanie usunięty zapis o karach za realizację błędnie wypisanych przez lekarzy recept. Tymczasem, zanosi się na nową awanturę - w punktach sprzedaży węgla i koksu.

Gdzie była recepta na rozum?

Zamieszanie z powodu nowelizacji ustawy o refundacji leków przypomina stare polskie przysłowie: wart pac pałaca. Lekarze obwiniają ministra, premier atakuje lekarzy, natomiast nikt na serio nie bierze pod uwagę problemów pacjentów. Pierwszy z brzegu przykład - mieszkanka Strzelec po pobycie w naszym szpitalu otrzymała receptę ze sławetną pieczątką "Refundacja do decyzji NFZ".

Powiaty znikną?

Wśród wielu cięć, jakie czekają nas w nowym roku, może pojawić się kolejne: likwidacja powiatów. Minister Michał Boni, będący prawą rękę premiera, wspomniał na razie o tym między wierszami, zastrzegając, że osobiście jest przeciwny, choć możliwości takiej nie wyklucza. Równocześnie ujawnił, że za likwidatorską koncepcją stoi Janusz Palikot. A to oznacza, że los Polski powiatowej zostanie przesądzony prędzej niż później.

Spełnienia obietnic i dobrych życzeń!

Zimy co prawda nie ma, ale święta Bożego Narodzenia odbędą się w tradycyjnym terminie. Sylwester i powitanie Nowego Roku również. Tym niewątpliwie dobrym wiadomościom nie są w stanie przeszkodzić najgorsze nawet wieści, jakimi atakuje nas rozgrzana rzeczywistość polityczna.

Ratusz i radni ograniczyli swoje pobory

Rzecz nieprawdopodobna! Burmistrz, radni, a także urzędnicy dobrowolnie obniżają swoje pensje. Zarobimy mniej, ale nie będziemy musieli podnosić podatków i obciążać mieszkańców, niech spokojnie oglądają Euro 2012 - komentuje burmistrz.

Bezdomni do więzień

Agencja zajmująca się badaniem rynku wyliczyła, że statystyczny Polak wyda w tym roku na święta więcej niż Niemiec. A przecież mamy kryzys! Dodajmy jednak, że w planowanych wydatkach Polaka są zakupy mebli, telewizorów czy pralek, co może świadczyć o chęci ucieczki przed podwyżkami cen, jakich można się spodziewać w nowym roku. Choć do świąt pozostały jeszcze prawie trzy tygodnie, w oknach wielu domów pobłyskują już światła choinek.

List otwarty do premiera Tuska

Premier Donald Tusk zatęsknił do PRL-u. Będzie woził wojewodów w teczkach. Szef polskiego rządu zaraził się też chorobą, na którą cierpi PiS: nieustanną i wszechobecną podejrzliwością. Wojewodowie będą rzucani z jednego końca kraju na drugi, żeby nie mogli wchodzić w układy z lokalnymi samorządami. Zwracam się więc publicznie do premiera, żeby zechciał ujawnić, jakiego rodzaju podejrzane konszachty ma nasz wojewoda Ryszard Wilczyński z naszym marszałkiem Józefem Sebestą, że trzeba ich bezwzględnie rozdzielić?

Kto ma prawo dmuchać?

Papierosy powinny być od minionego piątku przeciwpożarowe. Tak postanowiła Unia Europejska, a producentów mogą dotknąć srogie kary, jeśli nie podporządkują się przepisom. Dyrektywę wprowadzono w wyniku analizy nieszczęść spowodowanych pozostawieniem bez kontroli tlącego się peta lub zaśnięciem z papierosem w ręku. Unijni urzędnicy wyliczyli, że każdego roku w krajach UE dochodzi z tego powodu do 30 tys. pożarów i 500 zgonów. Dlatego w papierosach mają być stosowane specjalne bibułki. Ogień zgaśnie, jeśli nie będzie zasysany przez palącego.

Władza w krzakach

Maszynki do wyjmowania pieniędzy z portfeli kierowców pracują z coraz większą mocą. Kilka miesięcy temu premier Donald Tusk obiecywał, że rząd ukróci praktyki napełniania budżetów gmin przy pomocy fotoradarów i znów wyszło na odwrót. Obietnica szefa rządu nastąpiła w wyniku fali krytycznych publikacji w mediach (również w "Strzelcu Opolskim"), więc urzędnicy z Ministerstwa Infrastruktury po raz kolejny pokazali, gdzie mają głos opinii publicznej oraz słowa samego premiera.

Brudne pazury Kotysia

Colonnowska to miesięcznik wydawany przez Urząd Miasta i Gminy w Kolonowskiem. Józef Kotyś to były wicemarszałek województwa opolskiego z ramienia Mniejszości Niemieckiej, który w ostatnich wyborach wystartował bez powodzenia do Senatu RP. Jest on również redaktorem miesięcznika, wyprodukowanego w październiku aż dwukrotnie. W specjalnej - powyborczej - edycji pan Kotyś pożalił się czytelnikom, że przegrał m.in. z powodu "wyrafinowanej taktyki" Karola Cebuli, znanego przy tym z "altruizmu na pokaz".

Folwark w Ratuszu

Na świecie szaleje kryzys, natomiast gmina Strzelce Opolskie ma się świetnie. Nie cała co prawda, gdyż konieczność zaciskania pasa sprawia, że brakuje np. pieniędzy na podwyżki dla sprzątaczek w szkołach i na wiele innych zadań finansowanych z gminnego budżetu. Kryzys nie dotyczy burmistrza Tadeusza Goca, który pobiera najwyższą, dopuszczalną ustawowo, pensję. Pan Goc dba też o swoich najbliższych współpracowników, podnosząc im uposażenia i przyznając nagrody. O tych skandalicznych praktykach piszemy dziś na str. 12.

Dyrektorze Pustelnik, zapraszamy na dywanik

Jeśli na drodze ze Strzelec do Opola usłyszycie nagły ryk wydobywający się spod samochodu, nie wpadajcie w panikę. Gwarantuję, że nie odpadają wam koła ani nie zerwało się zawieszenie. To tylko efekt nowatorskiego rozwiązania, które wprowadził opolski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Firma ta co rusz zaskakuje nas szalonymi pomysłami.

30 tysięcy na otarcie łez

Sto pięćdziesiąt siedem osób straciło pracę w jedynym przedsiębiorstwie, które ma za zadanie dbać o świetlaną przyszłość Polaków. Wypowiedzenia dostali 9 października, ale że firma jest wyjątkowa i niepowtarzalna, sam prezydent Bronisław Komorowski zadbał o to, żeby nie znaleźli się od razu na bruku. Mimo że zwolnieni nie pracują faktycznie już od połowy września, otrzymają pobory za okres do 8 listopada, kiedy odbędzie się pierwsze posiedzenie Sejmu nowej kadencji.

Smutek ze zwycięstwa

Oddałem głos na Platformę Obywatelską i jest mi z tego powodu niezmiernie smutno. Kilku znajomych zatelefonowało do mnie w niedzielę wieczorem, żeby powiedzieć, iż czują się podobnie. W takiej sytuacji znalazło się chyba wielu Polaków. Zagłosowaliśmy na Platformę, nie mając lepszego wyboru, tymczasem po ogłoszeniu sondażowych wyników zobaczyliśmy w telewizji niebywały tryumf zwycięzców, przekonanych, że naród obdarzył ich zaufaniem za osiągnięcia i zasługi w minionej kadencji.

Co na pewno zrobię w najbliższą niedzielę?

Pójdę do lokalu wyborczego i oddam głos na kandydatów do Sejmu oraz Senatu. Mógłbym zostać w domu, podobnie jak połowa Polaków, których wybory nie interesują, którzy mają po dziurki w nosie polskiego piekiełka. Nieraz myślę tak samo. Zwłaszcza gdy słyszę kolejne bajki i obietnice bez pokrycia. Gdy liderzy partii robią wszystko, żebym się czuł jak obywatel, który ma wybierać pomiędzy większym i mniejszym złem.

Czego by tu jeszcze zakazać?

Za pięć rozmów przez telefon komórkowy już niedługo będzie można utracić prawo jazdy. Restrykcyjne rozporządzenie przygotowuje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, a jest ono wynikiem nadmiernej gadatliwości kierowców, co podobno wpływa na liczbę wypadków. Czy jest tak na pewno, tego nikt nie wie, bo faceta za kierownicą równie dobrze może rozkojarzyć stojąca na poboczu blondyna, natomiast płeć przeciwną - umieszczane przy drogach reklamy kosmetyków, obuwia czy biustonoszy.

Dlaczego OC w PZU coraz droższe?

Niewinna samochodowa stłuczka uzmysłowiła mi, dlaczego PZU ciągle podnosi stawki ubezpieczeń OC. Kierowcom wmawia się, że rośnie ilość szkód oraz wypłacanych odszkodowań, więc siłą rzeczy musi też wzrastać obowiązkowa składka. Jak donoszą media, zanosi się właśnie na kolejną, 20% podwyżkę. Faktycznie płacimy za bezmyślność oraz niczym nieuzasadnione rozpasanie ubezpieczeniowego giganta. PZU świadomie i celowo mnoży własne koszty, co musi wpływać na wysokość składek.

Módlcie się o rozum!

Czy można szydzić ze zmarłego? Można. A trzasnąć kogoś w twarz? Jak najbardziej! Czy można w biały dzień napaść człowieka na ulicy i w nagrodę dostać propozycję pracy w gazecie? Oczywiście! Pod warunkiem, że ma się poparcie Prawa i Sprawiedliwości. Najbardziej znany warszawki kibol Piotr S., pseudonim "Staruch", zyskał bezgraniczną sympatię PiS-u, ponieważ jest zapiekłym przeciwnikiem polskiego rządu, który postanowił ukrócić burdy na stadionach. "Staruch" nienawidzi Donalda Tuska i za to liderzy PiS kochają bandziora "Starucha".

Duzi chłopcy w piaskownicy

Za miesiąc wybory, a chłopcy wciąż w piaskownicy. Jareczek będzie rozmawiał z Doneczkiem tylko wtedy, jeśli Doneczek przyjdzie na jego podwórko. Tak było tydzień temu. Podczas weekendu nastąpiła zmiana. Jarek usiądzie z Donkiem przed kamerami pod warunkiem, że ten najpierw zwinie białą flagę.

Wy barany i dzikusy

Chłopy wyjechali ze swoich miasteczek i wsi, trafili do Warszawy i zdziczeli, zbaranieli, tańczą, śpiewają. Chłopy wyjechały ze wsi i kompletnie im odbiło. To słowa posła Adam Hoffmana, rzecznika prasowego Prawa i Sprawiedliwości. Prezes Jarosław Kaczyński oświadczył natomiast podczas parteitagu we Wrocławiu, że Polacy zasługują na więcej. Na więcej obelg?

Minister każe: dyrektorzy do sądów!

Mieliście kiedyś sprawę w sądzie? To wiecie, że w polskich sądach gorzej już być nie może. Najprostsze rozstrzygnięcia toczą się miesiącami, a "grubsze" procesy przeciągają się na lata. Nie chodzi nawet o sprawy karne, ale o najzwyklejsze cywilne czy gospodarcze.

Weź kredyt na mandaty

Jak zapowiedział wiceminister spraw wewnętrznych Adam Rapacki, jesienią mają wzrosnąć do kolosalnych rozmiarów stawki mandatów m.in. za wykroczenia drogowe. Ministerstwo na razie sprawy nie nagłaśnia, bo zbliżają się wybory.

Pogadajmy tańcząco

Pewna Amerykanka wpadła na pomysł stworzenia międzynarodowego języka opartego na ruchach tanecznych. Jeśli informacja ta nie jest kaczką dziennikarską w sezonie ogórkowym, można by zaproponować kobiecie, żeby zaczęła eksperyment u nas.

Subskrybuje zawartość