Żydzi w Strzelcach

Żydzi w Strzelcach

Artykuły : 
Numer wydania: 

[img_assist|nid=2538|title=|desc=|link=popup|align=left|width=150|height=96]Kristallnacht
To było dokładnie 70 lat temu. W nocy z 9 na 10 listopada 1938 roku na ternie całej III Rzeszy wybuchły jednocześnie pogromy żydowskie znane jako Noc Kryształowa. Tej nocy w każdej większej miejscowości bojówki hitlerowskie wybijały szyby w żydowskich sklepach i podpalały synagogi. Od ilości potłuczonego szkła, zalegającego następnego dnia na ulicach miast, wzięła się nazwa tego wydarzenia.

Zginęło wtedy 91 osób, zniszczono 7000-7500 sklepów i 29 domów towarowych należących do Żydów i podpalono około 1000 synagog.
Jak do tego doszło? Odkąd władzę w Niemczech przejęli naziści, stało się jasne, że Żydzi nie będą mieli w tym kraju łatwego życia. Do roku 1938 kraj opuściło około 170 tysięcy Żydów. Dopiero jednak wypadki, które miały miejsce na granicy z Polską i we Francji, dały władzom pretekst, by wywołać zorganizowane zamieszki wycelowane w społeczność żydowską. Pod koniec października 1938, władze niemieckie deportowały około 17 tysięcy Żydów z polskimi paszportami za wschodnią granicę Niemiec, do Polski. Większość z nich, bo około 10 tysięcy, trafiło do Zbąszynia. Wśród wypędzonych znalazła się rodzina Grynszpanów, od 1911 r. mieszkająca w Hanowerze. Jej członek, Herszel Grynszpan, który zamierzał osiedlić się w Palestynie, w 1936 wyemigrował do Francji i zamieszkał u krewnych w Paryżu. Po tym, jak dowiedział się o losie swojej rodziny, postanowił się zemścić. 7 listopada udał się do ambasady niemieckiej w Paryżu, w której ubiegał się o rozmowę z ambasadorem. Przyjął go niższy rangą sekretarz Ernst vom Rath, do którego Grynszpan pięciokrotnie strzelił. Rath po dwóch dniach zmarł z odniesionych ran. Dla niemieckiej propagandy zamach był wodą na młyn. Określono go jako „atak międzynarodowego żydostwa na Rzeszę Niemiecką” i stał się pretekstem do wydarzeń Nocy Kryształowej.
Na Opolszczyźnie wydarzenia przebiegały równie dramatycznie, jak w reszcie ówczesnej Rzeszy. W Opolu bojówkarze SA wywlekli z domu rabina dr. Hansa Hirschberga i zmusili go do rozlania benzyny w świątyni i jej podpalenia. W tym czasie straż pożarna pilnowała, aby ogień nie przeniósł się na sąsiednie budynki, a żołnierze otoczyli synagogę kordonem, uniemożliwiając wszelkie próby jej ugaszenia. Podpalono także synagogi w innych miejscowościach – w tym w Strzelcach. Nie wiadomo, na ile strzelecka synagoga ucierpiała i czy była jeszcze później używana. Praktycznie wszystkich Żydów, którzy po wypadkach Kryształowej Nocy nie wyemigrowali, wywieziono w końcu do obozów koncentracyjnych. Po wojnie nie wrócili już do Strzelec.

Początki
Właściciel dóbr strzeleckich, hrabia Karl Samuel Colonna na początku XVIII wieku zezwolił, aby przed bramą krakowską osiedlili się rzemieślnicy, wśród których znaleźli się również handlarze żydowscy. Hrabia wybudował nawet na własny koszt domy dla osób chcących się osiedlić przed miastem. Nowi rzemieślnicy i handlarze w ten sposób nie musieli miastu płacić za swoje produkty podatków, co od razu postawiło ich w uprzywilejowanej pozycji w stosunku do rzemieślników z miasta. W 1749 roku hrabia Karl Samuel Colonna sprowadził do centrum miasta jednego Żyda – Salomona, który najął dom od hrabiego. Nowy najemca miał zająć się handlem piwem i alkoholem. Doszło do protestów rzemieślników i handlarzy piwa z miasta, ze względu na zarzucaną Żydowi nieuczciwą konkurencję. Rzemieślnicy złożyli skargę i Wyższy Urząd Państwowy przychylił się na rzecz mieszkańców. Umowa Żyda Salomona z hrabią musiała być unieważniona. Protesty mieszkańców i handlarzy nie zatrzymały jednak napływu obcych handlarzy na terem miasta. Przybyli zajmowali się rzemiosłem, handlem, wyszynkiem piwa, wina i alkoholu. Zakładali także sklepy.
W mieście, jak i w powiecie, Żydów było zbyt mało, by powstała samodzielna Gmina Żydowska. W XVIII wieku Żydzi mieszkający w powiecie strzeleckim podlegali pod Żydowski Urząd Tolerancyjny w Gliwicach (Gleiwitz). W 1845 roku w Strzelcach mieszkało 140 Żydów. Według spisu z 1871 roku, było ich już 477, co dawało ponad 12% ogółu mieszkańców.

Strzelecka synagoga
Synagoga została wybudowana dopiero w 1850 roku przez kilku zamożnych przedstawicieli społeczeństwa żydowskiego. Świątynia powstała przy Nowym Rynku (obecnie Plac Żeromskiego) podczas przebudowy tej części miasta. W 1901 r. Żydzi strzeleccy poprosili władze o wykonanie przybudówki. Wykonał ją mistrz murarski M. Hohmann. W przybudówce znajdowały się dwustronne schody, które prowadziły na balkony wewnątrz bożnicy. Tutaj strzeleccy Żydzi przychodzili na modły do czasu pogromu w 1938 roku. Nie wiadomo, jak została zniszczona bożnica w czasie Nocy Kryształowej i czy później w niej odprawiano modły. Świątynia ta do 1942 r. należała do Gminy Żydowskiej w Strzelcach Wielkich (Gross Strehlitz), później do Związku Żydów Rzeszy Niemieckiej z siedzibą w Berlinie Charlottenburg.
Po 1945 r. władze komunistyczne w pomieszczeniach synagogi urządziły magazyn rolno-spożywczy prowadzany przez Gminną Spółdzielnię Samopomocy Chłopskiej z Strzelec Opolskich, gdzie składowano między innymi paszę dla bydła. Od strony Placu Wolności kupcy strzeleccy przy murach bożnicy handlowali różnymi wyrobami. Stan taki trwał do 1964 r., kiedy to powstał pomysł wykorzystania budynku po byłej synagodze na halę sportową. W 1974 r. wykonano projekt przebudowy, który został zatwierdzony przez Główny Komitet Kultury Fizycznej i Turystyki w Warszawie. Hala sportowa powstałą w czynie społecznym, głównie ze składek mieszkańców, którzy mogli kupić w tym celu „cegiełkę”. Jedną czwartą kosztów (5 mln złotych) pokryła Cementownia Strzelce Opolskie. Budowa hali kosztowała w sumie 19,200 mln ówczesnych złotych. Obiekt oddano do użytku szkół i społeczeństwa w 1976 r.
Od 1999 r. Gmina Wyznaniowa Żydów we Wrocławiu starała się o odzyskanie swojego mienia na podstawie ustawy z 1997 r., która umożliwia dochodzenie przez podmioty wyznaniowe praw własności do nieruchomości utraconych w latach wojny i powojennych. Żydowska Gmina we Wrocławiu udowodniła stan prawny nieruchomości na dzień 30 stycznia 1930 r., co regulowały ustawy i przepisy z 1847 r. o stosunkach państwa pruskiego do Żydów i innych wyznaniowych osób prawnych. Obecny stan prawny został ustanowiony w 2003 r. pomiędzy Gminą Żydowską z Wrocławia a władzami miasta Strzelce Opolskie. Porozumienie doprowadziło do ugody między stronami. Gmina Żydowska odstąpiła od przejęcia obiektu, ale władze miasta Strzelce Opolskie musiały zapłacić odszkodowanie w wysokości 200 tys. złotych.

Cmentarz żydowski
Cmentarz żydowski znajdował się za cmentarzem św. Barbary przy ulicy Gogolińskiej, obok starej odlewni żeliwa zakładów braci Prankel (w 1945 roku fabryka maszyn rolniczych Agromet Pionier). Dziś w tym miejscu znajduje się Bank Spółdzielczy, parking i kawałek zieleni ze starym drzewostanem. Cmentarz żydowski powstał prawdopodobnie pod koniec XVIII wieku i funkcjonował do lat 40-tych XX wieku. Tutaj grzebano Żydów z miasta i okolicznych miejscowości. Między innymi w 1831 roku pochowano tutaj Żydów z Leśnicy (Leschnitz) zmarłych na cholerę. Ponownie ofiary zarazy pochowano tu w 1837 roku. Byli to między innym: Isai Feldmann w wieku 5,5 roku życia, zmarły 2 lipca; Simon Glücksmann lat 53, zmarły 12 września i Markus Feldmann lat 6, zmarły 13 września.
13 września 1837 roku Gmina Żydowska w Strzelcach uzyskała w starostwie strzeleckim zarządzenie nakazujące Gminie Żydowskiej w Leśnicy założenie własnego cmentarza i zakazując przewożenie zmarłych na cmentarz w Strzelcach. W tej sytuacji Żydzi z Leśnicy w krótkim czasie zdołali uzyskać od barona von Richthofen miejsce na nowy cmentarz w Leśnicy, który zachował się do dnia dzisiejszego.
Po II wojnie światowej cmentarz żydowski w Strzelcach Opolskich przestał istnieć. W latach 60-tych XX wieku na polecenie władz został zlikwidowany i na jego miejscu powstał biurowiec Fabryki Maszyn Rolniczych „Agromet Pionier”. Dzisiaj cmentarz przypominają tylko stare drzewa – niemy świadek społeczności strzeleckich Żydów.
Piotr Smykała
Romuald Kubik
Czytelników, którzy posiadają
ciekawe informacje o historii
Ziemi Strzeleckiej,
prosimy o kontakt z autorami

Komentarze

Portret użytkownika holygun
Wysłane przez holygun w 16 Listopad, 2008 - 22:06

Czytam i zasuwa się myśl - pytanie. Jakim cudem zabytkowa odlewnia, która stał w miejscu dzisiejszego parkingu Kauflandu w ogóle mogła byc zburzona? przecież powinien to byc zabytek klasy zerowej. jak tak sobie wyobrazę co w niej mogłobo by byc to żal głupoty tych co na to zezwolili.
Czy któs wie w jakich okolicznościch to się stało?
Hollygun

My name is Holy, Holy Gun

My name is Holy, Holy Gun

Portret użytkownika byku
Wysłane przez byku (niezweryfikowany) w 9 Kwiecień, 2012 - 13:16

bardzo interesujący opis jestem zainteresowany ludnoscią żydowską zamieszkającą na Opolszczyznie

Odpowiedz