Zabójstwo na koszt obywatela?

Zabójstwo na koszt obywatela?

Artykuły : 
Numer wydania: 
Od kilku dni TVN 24 powtarza makabryczny filmik. Młody mężczyzna przechodzi przez jezdnię. Na prawym pasie zatrzymał się przed zebrą samochód, ale lewym pasem mknie z olbrzymią prędkością drugie auto. Kierowca nie zważa na zasady ruchu drogowego i z całą siłą uderza w pieszego. Chłopak zostaje wyrzucony w powietrze jak bezwładna kukła. Scenę tę zarejestrowała przemysłowa kamera w Gdańsku. Na szczęście wypadek zakończył się "tylko" połamaniem nóg i stłuczeniem kręgosłupa. Fartu nie miał natomiast przechodzień ze Szczecina, który w podobnych okolicznościach poniósł śmierć na miejscu. W równie tragiczny sposób zakończył życie 73-latek w Opolu. Kierowca opla zabił go na przejściu dla pieszych przy ul. Niemodlińskiej.

Powtarzając dramatyczne zdjęcia, TVN 24 wypełnia misję edukacyjną, która powinna spoczywać na państwie. Być może film kogoś ostrzeże, być może powstrzyma następnych szaleńców za kierownicą. W tym czasie powołane do ochrony obywateli instytucje państwa cieszą się z powodu rozmnożenia fotoradarów i podniesienia po raz kolejny stawek mandatów. Zakupiono właśnie, tym razem dla inspekcji ruchu drogowego, 29 nieoznakowanych super samochodów. Mają zamontowane kamery z tyłu, z przodu, po bokach, a może i pod spodem. Inwestycja ma spowodować, że kierowcy wykonają wreszcie wpisane do budżetu państwa wpływy z tytułu łamania przepisów. Zaplanowano je na niebagatelną kwotę 1,6 mld zł! Tymczasem ludzi na drogach ginie coraz więcej, co dowodzi, że restrykcyjna polityka karna jest absolutną pomyłką.

Nie trzeba oglądać telewizji, żeby się dowiedzieć, iż w okresie Wszystkich Świętych wzrasta liczba śmiertelnych wypadków. Podobnie jak w Boże Narodzenie, Wielkanoc i długie weekendy. Tak jest każdego roku. I za każdym razem policja powtarza niezmiennie, że wystarczy zaostrzyć kary, żeby tę tragiczną falę ograniczyć. Jakby policja nie pamiętała, co mówiła rok wcześniej.

W Kędzierzynie-Koźlu funkcjonariusze chcieli wlepić mandat mężczyźnie, który przechodził przez jezdnię w miejscu niedozwolonym. Facet próbował przekupić mundurowych, więc trafi przed oblicze Temidy i do kryminału! Zdarzenie to dało pretekst komendantowi wojewódzkiemu policji w Opolu do zawiadomienia opinii publicznej o planowanym nasileniu restrykcji karnych dla kierowców i pieszych. Po wywiadzie komendanta anonimowi policjanci poskarżyli się mediom, że ich służba przypomina coraz bardziej fabrykę mnożenia pieniędzy dla budżetu państwa. Mają wychodzić na ulicę i wykonywać finansowy plan. Jak najmniej pouczeń, jak najwięcej mandatów. Komentując te wyznania, internauci wytknęli szefom policji, że takie praktyki przypominają żywcem PRL.

Tyle że w PRL-u, cokolwiek złego by o nim nie mówić, państwo dbało o to, aby rozpowszechnić zasady i kulturę poruszania się po drogach. Pamiętam, jak organizowaliśmy społecznie w szkołach cykle szkoleniowe dla uczniów, którzy mieli zdawać egzamin na kartę rowerową. Szkolenia w teorii i praktyce trwały co najmniej rok. Obecnie śmierć zbiera coraz częściej tragiczne żniwo także wśród rowerzystów nie mających zielonego pojęcia o zachowaniu się w ruchu ulicznym. To bardzo dobra grupa mandatowa zasilająca budżet państwa. Fotoradary wyłapują rowery na równi z samochodami.

Jeśli państwo naprawdę chce troszczyć się o bezpieczeństwo użytkowników dróg, nie może zostawić edukacyjnej misji stacjom telewizyjnym. Takie filmy, jak emitowany przez TVN 24, a może bardziej drastyczne, jak w innych krajach, powinny być finansowane przez instytucje państwa z wpływów, które budżet uzyskuje dzięki mandatom. I powtarzane jak najczęściej. Nic lepiej nie działa na zdjęcie nogi z gazu i rozsądne zachowanie niż zobaczenie siebie w roli potencjalnego zabójcy lub trupa.

Może pani poseł Beata Bublewicz, przewodnicząca zespołu ruchu drogowego, tak rozpowszechniająca system karania (pisałem o niej w numerze 680/31) uwzględni moje uwagi w swoich działaniach.

Karol Cebula

Komentarze

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 13 Listopad, 2012 - 17:15

Przykłady Estonii, Litwy, Słowacji, Słowenii czy Węgier,świadczą o tym,że podwyższanie kar dla kierowców ma sens. Po zaostrzeniu kar w tych krajach liczba wypadków spadła o ponad 30 proc. Dla przykładu, na Słowacji w 2008 r. na drogach zginęło 606 osób, a w 2011 r., po wprowadzeniu ostrzejszych kar, policja odnotowała zmniejszenie liczby ofiar śmiertelnych o 47 proc.
Przeciwnicy wysokich mandatów zwracają uwagę na fakt, że z jednej strony szuka się sposobów na walkę z kierowcami łamiącymi przepisy, a równocześnie zapomina się, że wielu z nich boi się utraty prawa jazdy z powodu przekroczenia limitu punktów karnych.
Przeciwnicy wysokich mandatów zwracają uwagę na fakt, że z jednej strony szuka się sposobów na walkę z kierowcami łamiącymi przepisy, a równocześnie zapomina się, że wielu z nich boi się utraty prawa jazdy z powodu przekroczenia limitu punktów karnych.
"Wyższe mandaty są potrzebne, jednak nawet grzywna w wysokości 1000 zł nie przestraszy zamożnego kierowcy, jeśli ten nie otrzyma punktów karnych, co w konsekwencji może doprowadzić do utraty prawa jazdy" - twierdzi Tomasz Matuszewski z WORD w Warszawie. Na to, jak ważne są punkty karne zwracają uwagę sami policjanci. Kiedy 9 czerwca tego roku wchodził w życie nowy taryfikator punktowy, przedstawiciele drogówki tłumaczyli to potrzebą dyscyplinowania kierowców. I to właśnie punkty karne powinny być najskuteczniejszym narzędziem w walce z piratami drogowymi. Tymczasem ta sankcja powoli staje się coraz mniej dotkliwa z punktu widzenia kierowców.
A co do edukacji to polecam:
http://www.ilemogewypic.pl/

Portret użytkownika Mariusz2
Wysłane przez Mariusz2 w 14 Listopad, 2012 - 09:37

W Polsce wysokość mandatów należy do najwyższych w europie a może i na świecie, oczywiście w porównaniu do zarobków, nie przekłada się to jednak na ilość wypadków, przyczyny leżą gdzie indziej.

Przekroczenie prędkości powyżej obowiązującego o 50 km/h w Polsce 500 zł przy średnim zarobku brutto 3600 zł stanowi 14% dochodu miesięcznego . W Niemczech takie samo przekroczenie kosztuje 200EUR przy średnim zarobku brutto 3450 EUR stanowi 5,8%. Czyli w Niemczech są ponad 2x tańsze mandaty, przy porównaniu do dochodów netto różnica jest jeszcze większa.

Mit niskich mandatów w Polsce ma nas przekonać że to kierowcy są winni wypadkom a to w zasadniczej części nie jest prawda, podstawowym problemem jest infrastruktura, która zmienia się dużo wolniej niż tabor samochodowy.

"Kto ma rację dzień wcześniej od innych, ten przez dobę uchodzi za idiotę" Antoine de Rivarol)

Portret użytkownika j23
Wysłane przez j23 (niezweryfikowany) w 15 Listopad, 2012 - 15:31

Stan infrastruktury drogowej to dopiero trzeci czynnik wpływający na
poziom bezpieczeństwa w ruchu.
Na pierwszym miejscu jest nieprzestrzeganie przepisów w tym nadmierna
prędkość jazdy,niski stopień stosowania urządzeń zabezpieczających,
brak poszanowania dla innych uczestników ruchu(czynniki te są przyczyną ok.20%wszystkich wypadków,oraz ok.25%ofiar śmiertelnych)
Nietrzeźwi użytkownicy dróg są przyczyną ok.10% wypadków i 11%ofiar
śmiertelnych

Portret użytkownika BUBU
Wysłane przez BUBU (niezweryfikowany) w 13 Listopad, 2012 - 17:54

Moim zdaniem jest zbyt malo policyjnych kontroli na drogach a jesli juz sa to na "rybaczowce" urzadzaja polowanie na rowerzystow.
Niestety, nasz organ scigania czyli Policja nie interesuje sie piratami drogowymi bo i po co!
Dwa lata temu jadac z Jemielnicy do Strzelec przezylem horror.
Jadac przez Szczepanek, 50-dziesiatka, z trojka malych dzieci z tylu,panu w Tirze jadacemu za nami bylo zbyt wolno.....
Na podwojnej ciaglej, ograniczeniu predkosci zaczal mnie wyprzedzac i nie byloby w tym niczego niezwyklego gdyby nie to ze ze zlosci i jakze niesamowitej "FANTAZJI i INTELIGENCJI" pana kierowcy Tira tak mi zaajechal droge ze gdybym nie zjechal na pobocze i nie zatrzymal sie bylibysmy dzisiaj zapewne trupami.....
Innym razem...
Przejscie dla pieszych kolo szkoly nr 1 w trzelcach.
Zatrzymalem sie by przepuscic pieszych, staruszkowie, dzieci.
Pan w Oplu za mna w bardzo inteligetny sposob zwraca nasiebie uwage.... Mianowicie slysze jak "wrzeszczy" przez okno "Ty skurw..., Pierd.... Kut..." Kogo mial na mysli? Myslalem ze zauwazyl swojego brata na chodniku ale mial na mysli mnie dlatego ze chcialem byc "cywilizowanym" uczestnikiem ruchu....
Smutne to ale prawdziwe!
Wniosek?
Polsce brakuje jeszcze do "cywilizacji" sporo a szkoda...
W Polsce

Portret użytkownika Mariusz2
Wysłane przez Mariusz2 w 14 Listopad, 2012 - 10:08

Przejedz się do Włoch to kolebka cywilizacji europejskiej a na drodze to można się dopiero nasłuchać.
W setkach komentarzy widzę że często nasza inność w porównaniu do wybranych społeczeństw zachodu jest prezentowana jako nasza wada i zacofanie cywilizacyjne, nie jestem zwolennikiem przypisywania do poszczególnych narodów tzw "cech narodowych" ale jeśli miałbym to już zrobić to dla nas zarezerwowałbym kompleks niższości i niską samoocenę.

"Kto ma rację dzień wcześniej od innych, ten przez dobę uchodzi za idiotę" Antoine de Rivarol)

Portret użytkownika czytelniczka zatroskana
Wysłane przez czytelniczka za... (niezweryfikowany) w 16 Listopad, 2012 - 20:00

mnie interesuje temat szczepionek,
dlaczego WSZYSCY poslowie za wyjatkiem jednego,
ktory moze pomylil przyciski,
przeglosowali ustawe szczepionkowa?

dlaczego sie o tym nie pisze w Strzelcu ani nie mowi?

SANEPID bedzie mial uprawnienia wieksze od POLICJI
beda nas mogli zamknac i na sile zaszczepic chipem,
czy nikt sobie z tego nie zdaje sprawy?
Pod byle pretekstem
ze gdzies tam
ktos tam
cos wymyslil
ze jest np w Bangladeszu jakis wirus
to powiatowy inspektor sanitarny moze cie zamknac i pod przymusem zaszczepic
piszcie o tym bo nas wymorduja

Portret użytkownika wirus
Wysłane przez wirus (niezweryfikowany) w 17 Listopad, 2012 - 05:39

Pani zatroskana - jak na razie na głupote nie szczepia więc nie musi sie pani obawiać.A jak chcesz szanowna miec temat, to go załóż , może więcej zatroskanych sie znajdzie

Portret użytkownika czytelnik niezalezny
Wysłane przez czytelnik niezalezny (niezweryfikowany) w 17 Listopad, 2012 - 22:27

Zgadza sie, to kolejny krok w kierunku ubezwlasnowolnienia narodu, głosami 459 posłów Sejm zadecydował o umożliwieniu aresztowania każdego Polaka bez sądu. I możliwości odwołania.

Ustawa, skrótowo określana jako „ustawa o szczepionkach" obowiązuje od września tego roku. Powołuje nową służbę specjalną -- dając uprawnienia służb specjalnych Sanepidowi, umożliwia aresztowanie i pozbawienie wolności każdego -- na wniosek urzędnika sanitarnego...

wiecej tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=xNx8fkZqhR4

Portret użytkownika strzach
Wysłane przez strzach (niezweryfikowany) w 17 Listopad, 2012 - 22:36

USTAWA O PRZYMUSIE SZCZEPIEŃ CZYLI POD NADZOREM POLICJI SANITARNEJ

Mechanizm jest taki sam, jak z ACTA. Przy ACTA też na początku była taka kampania w mediach, że sprzeciwiają się tylko piraci internetowi, którzy chcą nielegalnie kraść muzykę. Nawet Tusk twierdził, że nie ugnie się przed garstką złodziei. A jaka była prawda? Teraz już wiemy.

Cytuje się jakiś nawiedzony list miłośnika spisków, a przeciwników nowelizacji nazywa się garstką niedoinformowanych oszołomów. Całe szczęście, że tysiącom Polaków chciało się przeczytać nowelizację.

Posłowie głosowali nawet nie czytając (jeden głos przeciw w pierwszym głosowaniu, i pewnie tylko przez pomyłkę). Rzecznik GIS kłamie! Dodano nowe obowiązki obywatelom i nowe uprawnienia sanepidowi. Został zmieniony cały art.5, obowiązek szczepień dotyczy teraz wszystkich obywateli i ma charakter ogólny (a nie jak przedtem tylko ograniczony do narodowego programu szczepień). Dodano nowy obowiązek dla wszystkich - profilaktyczne poekspozycyjne przyjmowanie leków. Dodano cały punkt (w przepisach ogólnych, nie w przepisach dotyczących epidemii), który nakłada na wszystkie urzędy i wszystkie osoby obowiązek udzielania sanepidowi wszelkich informacji na temat każdej osoby oraz jej kontaktów. Sanepid dostał nowe uprawnienie - sprawowanie nadzoru nad REALIZACJĄ obowiązków z art.5, czyli nadzór na wszystkimi osobami przebywającymi na terenie RP. Mogą teraz wobec każdego zdrowego wszcząć dochodzenie epidemiologiczne (a to też jest bardzo rozszerzone, bo teraz mają więcej uprawnień niż policja i sąd). Każdy zdrowy, przebywający na terenie RP ma obowiązek zgodzić się na pobranie swojego materiału biologicznego bez nakazu sądu. Każdy zdrowy ma obowiązek poddać się izolacji, hospitalizacji, leczeniu, szczepieniu. Brzmi absurdalnie? Owszem. Jednak to są obowiązki wymienione jako dotyczące każdego przebywającego na terenie RP, bowiem nie ma tam zastrzeżenia, że dotyczy to chorych na szczególnie niebezpieczne choroby zakaźne. Definicja choroby zakaźnej też została zmieniona. Teraz ma być to każda choroba wywołana przez biologiczny czynnik chorobotwórczy. Gis tłumaczy, że lista chorób, które będą podlegały nadzorowi, jest w załączniku do ustawy, i nie ma co siać paniki. Jednak w tym załączniku jest i grypa, i paragrypa, i chlamydia, a także ospa wietrzna i parę innych banalnych dolegliwości, jak biegunka. Samo podejrzenie takiej choroby pozwoli sanepidowi zebrać wszelki dane na temat takiej osoby, zmusić ją do leczenia, szczepienia, izolacji, itd., a jego znajomych do profilaktycznego poekspozycyjnego przyjmowania leków. Sanepid oczywiście zaprzecza i mówi, że nie będzie w ten sposób z uprawnień korzystał. Ale to są tylko słowa jakiegoś urzędnika, który za dwa dni może będzie pracował już zupełnie gdzieś indziej. Paragrafy jednak pozostaną. Po co zresztą w ten sposób konstruować prawo i przepychać je na siłę, mimo dużego sprzeciwu społecznego, jeśli nie ma się zamiaru z tego prawa korzystać? Usiedli i opracowali przepisy z założeniem, że będą martwe? Nie chce mi się w to wierzyć. W nowelizacji ustawy o inspekcji sanitarnej zrezygnowano z obowiązującego dotąd określania standardów pracy inspekcji przez ministra zdrowia. Teraz sam GIS będzie sobie wyznaczał standardy. Jednocześnie zrezygnowano z brania pod uwagę prawa EU, Międzynarodowych Przepisów Zdrowotnych i "ochrony słusznych interesów podmiotów kontrolowanych". W takim razie nietrudno się domyślić, co to będą za standardy pracy inspekcji. Tak się nagle o nasze zdrowie troszczą, a sól z ulicy czy skażone jaja pozwalali nam jeść latami i do dziś nie chcą ujawnić, które firmy nam je serwowały. Tak o nas ?dbają?. Jest też zmiana w zasadach stosowania przymusu bezpośredniego. Dotąd o przymusie (i zaprzestaniu przymusu) decydował lekarz UDZIELAJACY POMOCY OSOBIE. Teraz lekarz nie tylko będzie decydował, ale i nadzorował wykonanie przymusu bezpośredniego, KTÓRY MAJĄ WYKONYWAĆ OSOBY ZAWODÓW MEDYCZNYCH. Czyli może to być np. pielęgniarz, aptekarz ? ktoś, kto nie jest przeszkolony ani nie ma uprawnień do stosowania przymusu bezpośredniego. Jeśli komuś stanie się krzywda, to kto będzie odpowiadał? Lekarz? Pielęgniarz? Osoba, wobec której jest stosowany przymus? I bardzo ciekawa rzecz, z tego przepisu znika ?udzielający pomocy osobie?, co sugeruje, że przymus bezpośredni może być stosowany wobec osób, które wcale pomocy medycznej nie potrzebują ? czyli zdrowych. Niby w pozostałych punktach jest określone co i jak, ale znając polską praktykę, to ten przepis może być stosowany wybiórczo, a potem biegaj latami po sądach skarżyć się z sanepidem. Zresztą, jak przegrają sprawę to i tak nic dla nich nie znaczy, nie zapłacą ze swojej kieszeni. Są bezkarni.

Nie dajcie się oszukać. Przeczytajcie starą ustawę (uchwaloną w 2008 roku) i wersję, która jest po obecnej nowelizacji. Porównajcie. Już "stara" ustawa była zła, typowy spadek po komunizmie. Sądy administracyjne w orzeczeniach mówiły, że należy sprawdzić jej zgodność z Konstytucją. Nowelizacja niczego w tym względzie nie poprawiła, a wręcz przeciwnie. Dopiero teraz będzie to ustawa, której mogą nam pozazdrości Korea czy Chiny. Z państwem demokratycznym nie ma nic wspólnego. Powstaje coś, co zdaniem przewodniczącego komisji zdrowia powinno powstać ? POLICJA SANITARNA.

(Zezwalam na kopiowanie i rozpowszechnianie tego tekstu w dowolnych mediach i miejscach pod warunkiem niedokonywania w nim żadnych zmian)

Odpowiedz