Wyłudziła ćwierć miliona - nie idzie do więzienia

Wyłudziła ćwierć miliona - nie idzie do więzienia

Artykuły : 
Numer wydania: 

Natalia G., która parę lat temu prowadziła w Warmątowicach stadninę koni, została skazana przez Sąd Okręgowy w Opolu za oszustwo znacznej wartości. Do więzienia nie pójdzie, bo ma zarobić i oddać ponad ćwierć miliona złotych.

30-letnia Natalia G., prowadząc małą stadninę, poznała Izabelę, który pracowała jako podkuwacz. Kobiety zaprzyjaźniły się, a później zaczęły wspólne interesy m.in. sprzedaż koni. Natalia znalazła kupca na konia należącego do Izabeli - prawniczkę z Krakowa. Przedstawiła nawet umowę przedwstępną, ale później zaczęły się piętrzyć problemy: rzekomo Izabela miała mieć zaległości skarbowe, miały się przeciwko niej toczyć postępowania w urzędach skarbowych, prokuraturach i sądach m.in. w Strzelcach, Wrocławiu, Kluczborku, Oleśnie i Gliwicach. Natalia G. twierdziła, że Izabela musi zapłacić należności i kary, opłaty bankowe, skarbowe, a nawet opłatę za konwój pieniędzy, a także pokryć koszty leczenia konia. Dla uwiarygodnienia przedstawiała sfałszowane dokumenty. Izabela wierzyła i płaciła. Gdy skończyły się jej środki, zapożyczała się u rodziny. Apogeum nastąpiło, gdy Natalia G., podszywając się w rozmowie telefonicznej pod prawniczkę z Krakowa, próbowała wyłudzić pieniądze na operację - twierdziła, że leży w szpitalu, jest chora na białaczkę i tylko kosztowna operacja może jej uratować życie.

Od grudnia 2012 do sierpnia 2013 roku Natalia G. miała w ten sposób wyłudzić od Izabeli G. i jej ojca Lecha G. ponad 260 tysięcy złotych. Pod koniec kwietnia Sąd Okręgowy w Opolu skazał Natalię G. na karę dwóch lat więzienia w zawieszeniu na dwa lata oraz obowiązek naprawienia w całości wyrządzonej szkody. G. musi także zapłacić 2 tys. zł grzywny.

- Oskarżona działała bez żadnych skrupułów - mówił sędzia Robert Mietelski, uzasadniając wyrok. - Działała z premedytacją, nie licząc się z żadnymi kosztami, jakie ponieśli w tej sprawie poszkodowani.

Sąd podkreślił, że odsiadka w więzieniu byłaby karą zbyt surową i uniemożliwiła oddanie poszkodowanym ponad 260 tysięcy, a to w tej sprawie jest najważniejsze.

Natalia G. ma dwa lata na naprawienie szkody. Jeśli nie zrobi nic w kierunku zwrócenia wyłudzonych pieniędzy, sąd może orzec karę odsiadki.

Wyrok nie jest prawomocny.

POS

Odpowiedz