Wodzili bera w Starym Ujeździe

Wodzili bera w Starym Ujeździe

Artykuły : 
Numer wydania: 
Wodzenie niedźwiedzia odbyło się w Starym Ujeździe ósmy raz z rzędu. W tym roku (16 lutego) wzięła w nim udział rekordowa liczba osób - aż 36!

- Podczas wodzenia zebraliśmy 1946,34 zł - mówi Sebastian Golec, który organizuje wodzenie we wsi. - Pieniądze przeznaczymy na specjalny cel...

Zostaną wydane na zorganizowanie obchodów 30. rocznicy śmierci Holdka. Tak nazywał się mieszkaniec Starego Ujazdu, który przed laty wyjechał w wielki świat. Został klerykiem. Mieszkał najpierw w Liverpoolu, a potem trafił do Nagoi - czwartego co do wielkości miasta w Japonii. Tam zachorował i bardzo młodo zmarł. Wspomnienie Holdka zaplanowano na maj.

Tymczasem, w minioną sobotę (22 lutego) odbyło się rytualne „zabicie” bera. Mieszkańcy wsi zebrali się na karnawałowych tańcach, silili się krupniokiem oraz specjałami, które zebrano w czasie wodzenia. Pili też „niedźwiedzią krew” (tj. wino)...

- Każdy musi jej skosztować, bo to wróży pomyślność na cały rok - przypomina o dawnych przesądach Sebastian Golec. - Bardzo dziękuję wszystkim, którzy włączyli się w wodzenie bera, i tym, którzy przyjęli niedźwiedników pod swój dach.

JK

Odpowiedz