Wielkie święto w niewielkiej Ligotce

Wielkie święto w niewielkiej Ligotce

Artykuły : 
Numer wydania: 

Choć jest jedną z najmniejszych miejscowości w gminie, pokazała, że ma ogromny potencjał. Ligota Dolna była gospodarzem tegorocznych dożynek gminnych, które odbyły się w niedzielę 9 września.

 

Na początku odbyło się nabożeństwo przy kapliczce. Zgromadzeni wysłuchali krótkiego kazania i wspólnie podziękowali Bogu za plony. Później wszyscy zebrani w barwnym korowodzie, przemaszerowali pod namiot, który rozstawiony był na polu tegorocznych starostów dożynek – Kariny i Pawła Kopców.

 

- Dzisiaj jesteśmy na naszym polu, wcześniej rósł tutaj jęczmień – opowiadają.

 

Małżeństwo uprawia na 30 hektarach głównie pszenicę, kukurydzę, rzepak. Mają również łąki. Hodują 20 sztuk bydła mięsnego.

 

- Średnio oceniamy tegoroczne plony. Jeśli chodzi o kukurydzę, to było całkiem dobrze, bo z hektara zebraliśmy około 6 ton. Najgorzej było z rzepakiem. Nie jest najlepiej, ale nie ma tragedii. Trzeba się cieszyć z tego, co jest – dodają.

 

Tegoroczne dożynki były naprawdę rodzinnym świętem, ponieważ nabożeństwo poprowadził Piotr Kopiec, kuzyn starosty dożynkowego.

 

W Ligotce, bo tak zdrobniale o miejscowości mówią mieszkańcy, mieszka około 70 osób.

 

- Jesteśmy bardzo małą wioską i wcześnie musieliśmy rozpocząć przygotowania. W pomoc zaangażowało się wielu ludzi, przede wszystkim rada sołecka ze swoimi rodzinami. Później chętnie dołączali inni mieszkańcy, nawet tacy, którzy nie mieszkają już w Ligocie, ale stąd pochodzą. Bardzo im dziękuję – mówi sołtyska Iwona Lorek. – Kiedy zapytano się nas kilka miesięcy temu, czy chcielibyśmy zorganizować dożynki, musieliśmy dobrze to przemyśleć z radą sołecką. Zdecydowaliśmy się i choć było ciężko, naprawdę nie żałujemy, że podjęliśmy się tego zadania, bo było warto. Efekt końcowy wynagradza wszystkie trudy – dodaje z uśmiechem.

 

Mieszkańcy zmotywowali się i wspólnie postroili nawet te posesje, gdzie nikt nie mieszka. Wszystko po to, żeby jak najpiękniej przywitać gości.

 

Pod namiotem odbyło się uroczyste przekazanie chleba na ręce Tadeusza Goca. Burmistrz pokroił bochenek, którym później częstowani byli wszyscy zebrani. Sołtysi otrzymali podziękowania za udział w dożynkach.

 

Organizatorzy zadbali o to, żeby nikt nie wyszedł głodny, i przygotowali bogaty bufet. Dla dzieci był kącik z zabawami, można było również przejechać się bryczką. Nie zabrakło wspólnych konkursów. Część artystyczna także dopięta była na ostatni guzik. Na scenie zaprezentowały się lokalne formacje, takie jak orkiestra strażacka, mażoretki AXIS i Zgrani Fojermani. Później odbył się koncert Lukasa Gogola, zwycięzcy „Mam Talent”. Była biesiada z zespołem BIS i występ gwiazdy wieczoru – Bernadety Kowalskiej z TVS. Całość zakończyła zabawa z zespołem Lovers.

 

JG

 

 

 

Odpowiedz