Walczą o fotel burmistrza

Walczą o fotel burmistrza

Artykuły : 
Numer wydania: 

Dwóch kandydatów zawalczy 21 października o fotel burmistrza Toszka. Kogo wybiorą mieszkańcy?

 

Karuzela wyborcza trwa. Postanowiliśmy zadać kilka pytań kandydatom na burmistrza w sprawach gospodarczych, społecznych czy ekologicznych. Oto, co odpowiadali.

 

Jaki mają Panowie plan na ożywienie gospodarki w naszej gminie?

 

- Krzysztof Klonek: Musimy zdać sobie sprawę, że poza miejscem na obiecywane centrum logistyczne nie mamy wielkich terenów, na które moglibyśmy ściągnąć inwestorów. Musimy się ukierunkować na poszukiwania mniejszych, innowacyjnych firm. Chciałbym, aby nasz rozwój był zrównoważony, poprzez wsparcie lokalnych przedsiębiorców, promocję lokalnych produktów, a zarazem promocję gminy i jej potencjału. Będziemy chcieć pomagać przy zakładaniu firm przez mieszkańców. Chciałbym zaznaczyć, że będę wspierał kulturę. Nieprzypadkowo mówię o tym tutaj, bo trzeba mieć świadomość, że ożywiona kultura, to ożywiona gospodarka. Mamy taki charakter naszej gminy i trzeba to wykorzystać.

 

- Grzegorz Kupczyk: Przede wszystkim plan jest jeden duży i konkretny - czyli strefa inwestycyjna. Sto hektarów, które obecnie przekształcamy, jest to coś, co przeniesie nas „o lata świetlne” do przodu. Jeżeli chodzi o stan gospodarki naszej gminy są to miejsca pracy, spore podatki dla gminy. To większa szansa także na rozwój gminy. Obecnie przekształcamy te grunty i mam nadzieję wiosną przyszłego roku inwestor będzie mógł te grunty nabyć i rozpoczynać inwestycję. Jest to dla nas priorytet, tym bardziej, że tak duża inwestycja w przyszłości pociągnie też za sobą troszkę mniejszych inwestycji.

 

Jak zatrzymać młodych ludzi w gminie? Co zrobić, żeby stąd nie uciekali?

 

- K.K: Aby zatrzymać młodych, najpierw należy ustalić dlaczego uciekają. Młodych ludzi trudno będzie zatrzymać w okresie edukacji wyższej, natomiast bardzo ważną rzeczą jest to, żeby już dzieci miały rozbudowaną ofertę edukacyjno-kulturalną, w tym sportową. Komfort życia, bezpieczeństwo, tereny zielone, boiska i place zabaw mają zachęcać młodych ludzi, do zakładania rodzin właśnie tutaj. Młody rodzic musi mieć poczucie, że jego dzieci będą miały możliwość rozwijania swoich zainteresowań.

 

- G.K: Sądzę, że muszą być miejsca pracy. Tak naprawdę młodzi ludzie wyjeżdżają stąd wtedy, kiedy muszą szukać pracy. Jest to wyzwanie, dlatego też ta nasza duża inwestycja w postaci centrum logistycznego, żeby te miejsca pracy w gminie były. Z drugiej strony myślę, że też poprawa jakości życia, poprawa infrastruktury. Większość ludzi pracuje w Gliwicach a u nas może spokojnie sobie mieszkać. Młodym ludziom trzeba zaoferować więc dobre warunki życia i dobre warunki pracy, żeby chcieli tutaj zakładać rodziny i tutaj mieszkać.

 

Była mowa o młodych. Warto zwrócić uwagę na seniorów. Jakie propozycje macie Panowie dla nich?

 

- K.K: Seniorzy to ludzie z potencjałem, pomysłami i chęcią działania, a często czują się odizolowani. Mamy w programie cykliczne spotkania. Chcemy ich aktywizować i dawać narzędzia do działania. Wiem, że chcą brać udział w różnych programach dla seniorów. Chcemy wyjść im naprzeciw, wspierając warsztaty dla nich i klub seniora. Bardzo ważna jest dla mnie profilaktyka zdrowotna, która ma zawierać badania profilaktyczne i szczepienia przeciwko grypie.

 

- G.K: Jeśli chodzi o politykę senioralną to od kilku lat pewne działania prowadzimy. Mamy aktywne kluby seniora w Kotulinie i Toszku. Bardzo dużo osób korzysta z tych usług. Dodatkowo mamy przygotowany projekt stworzenia domu dziennego pobytu dla osób starszych na 25 miejsc. W tym roku ta inwestycja miała być realizowana, niestety w związku z dużym wzrostem kosztów przełożyliśmy jej realizację na przyszły rok. Kolejna kwestia, jaką poruszamy, jest to rada seniorów. Myślę, że jest to taki organ, który będziemy w stanie wykorzystać ogromne doświadczenie seniorów naszej gminy. Wiele osób kiedyś aktywnie działało i ma wiele pomysłów na kierunki rozwoju gminy, więc chcielibyśmy ich także wysłuchać.

 

Na terenie miasta znajduje się wiele terenów zielonych, które są zaniedbane. Co planujecie zrobić z zagospodarowaniem tych terenów?

 

- K.K: Potrzeba rewitalizacji terenów zielonych jest znaczna. Trzeba w pierwszej kolejności je uporządkować. Mamy przepiękne tereny, które są zaniedbywane od wielu lat. Nie powinno tak być, dlatego niezbędna jest profesjonalna firma, która będzie o to dbała. Do stworzenia nowego oblicza naszych parków będą potrzebne środki zewnętrzne i na tym się chcemy skupić. Rozwijamy się bardzo szybko i potrzeba tras rekreacyjnych jest bardzo duża, a mamy w tym obszarze niesamowity potencjał.

 

- G.K: Jesteśmy po etapie projektu. Mamy złożony wniosek na 4 miliony złotych na całkowitą rewitalizację terenów zielonych w Toszku. Mowa tu o parku przy cmentarzu, o terenie wzgórza zamkowego, całej lindzie i skwerkach przy ul. Tarnogórskiej, Toszkolandzie i Osiedlu. Chcemy założyć tereny zielone i udostępnić je dla mieszkańców. Przede wszystkim będą zrewitalizowane przyrodniczo, żeby poprawić stan drzewostanów w tych obiektach, ale także doprowadzić tam chodniki, ścieżki rowerowe i do nordic walkingu, miejsca do aktywnego spędzania czasu w postaci siłowni na wolnym powietrzu i elementy przeznaczone dla najmłodszym mieszkańców. Dodatkowo jest pomysł, by park przy cmentarzu nazwać imieniem sir Ludwiga Guttmanna, by krzewić tam jego idee. Park ten ma być nastawiony na rehabilitację dla osób starszych i niepełnosprawnych, by te urządzenia pomogły mieszkańcom utrzymywać zdrowie i kondycję.

 

Zbliża się okres zimowy, a z nim okres grzewczy. Wiemy, że od paru lat w Toszku i w sołectwach nie jest przyjemnie w godzinach porannych i wieczornych nie da się wyjść z domu. Jak zamierzają Panowie walczyć ze smogiem w gminie?

 

- K.K: To problem ogólnopolski, też nas dotyka bardzo mocno. Duże nagromadzenie starych źródeł ciepła powoduje, że wyraźnie odczuwamy skutki smogu. Są programy rządowe, które będą pomagały w zwalczaniu tego zjawiska. Chcemy zrobić wszystko, aby mieszkańcom dać możliwość stosowania ekologicznych metod ogrzewania i wspierać ich w tych działania. Do tego i innych działań związanych z organizacjami pozarządowymi jest niezbędny asystent, który projekt będzie pomagał pisać.

 

- G.K: Sprawa tutaj jest prosta i zaawansowana. Mamy uchwałę antysmogową województwa śląskiego, którą musimy realizować. Więc w najbliższych kilku latach mamy bardzo szeroki wachlarz działań. Z tych rzeczy, które już się wydarzyły, to mieliśmy z mieszkańcami spotkanie i konsultacje w ramach budowy instalacji fotowoltaicznych na budynkach prywatnych, mamy razem z sąsiadami powiatu gliwickiego projekt na 118 instalacji na terenie naszej gminy. Dodatkowo były spotkania związane z wymianą źródeł ciepła na piece na pelet lub gaz. Oczywiście nadal wyzwaniem na kolejną kadencję jest poprawienie sytuacji w centrum miasta czyli zrobienie takich samych programów dla wspólnot mieszkaniowych. Sądzę, że wtedy, szczególnie w centrum miasta, problem ten będzie rozwiązany, bo 90% tych zanieczyszczeń to są budynki jednorodzinne i wspólnoty w okolicach rynku.

 

Więcej pytań i odpowiedzi na stronie internetowej www.strzelecopolski.pl.

 

Sabina Grzesik-Kandziora

 

 

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Która godzina?
Targowisko nie w tym roku...

Odpowiedz