Umarłe cmentarze

Umarłe cmentarze

Artykuły : 
Numer wydania: 
Przed laty Strzelce posiadały wiele nekropolii, z których część jest dziś zupełnie zapomniana. Większość mieszkańców miasta wie, gdzie znajduje się cmentarz ewangelicki lub żydowski. Niewielu jednak zdaje sobie sprawę, że drużyny kopią piłkę na grobach dawnych więźniów...

I, że cię nie opuszczę...

Cmentarz więzienny znajdował się na terenie obecnego boiska KS Budowlani, w dawnych granicach strzeleckiego więzienia nr 1. Krzyże na skromnych mogiłach były tu jeszcze widoczne w 1945 r., co pamiętają najstarsi mieszkańcy miasta.

Należący do zakładu karnego cmentarz przeznaczony był dla osadzonych. Niemiecki dyrektor więzienia miał ponoć powtarzać: "więzień nawet po śmierci nie będzie wolny i to nigdy, jego ciało pozostanie na zawsze w więzieniu".

Odnalezione macewy

Cmentarz żydowski w Strzelcach powstał prawdopodobnie w pierwszej połowie XIX w. Położony był obok zakładu braci Prankel. Wiadomo, że w 1831 r. pochowano tu Żydów z Leśnicy, zmarłych na cholerę. Ponowny masowy pochówek z tego samego powodu odbył się w 1837 r. Podczas epidemii zmarli m.in. Isai Feldmann (2 lipca, w wieku 5,5 roku życia), Simon Glücksmann (lat 53, zmarły 12 września) i Markus Feldmann (lat 6, zmarły 13 września).

Na cmentarzu znajdował się dom bractwa pogrzebowego "Chewra Kadisza", który pełnił funkcję domu przedpogrzebowego. Żydowska gmina w Strzelcach Wielkich wkrótce uzyskała samodzielność prawną, a żydowska gmina z Leśnicy była jej filią. W 1837 r. strzelecka gmina żydowska uzyskała od starosty decyzję nakazującą Żydom z Leśnicy wbudowanie własnego cmentarza i zakaz przywożenia swoich zmarłych do Strzelec. Cmentarz w Leśnicy zachował się do dzisiaj.

Strzelecka nekropolia funkcjonowała do połowy lat 40. XX w., kiedy na terenie III Rzeszy rozpoczęły się masowe prześladowania Żydów. Przejęło ją gestapo. Sprzedawano co cenniejsze nagrobki. Nie lepiej obeszły się z nim władze powojenne. W latach 60. nakazano zlikwidowanie cmentarza. Na jego miejscu wybudowano biurowiec Fabryki Maszyn Rolniczych "Agromet". Macewy, płyty nagrobne zostały przeniesione na drugą stronę drogi. Tam leżały jakiś czas a potem znikły.

Do niedawna myśleliśmy, że po nekropolii nie został najmniejszy ślad. W 2009 r. przypadkowo odnaleziono dwie macewy ze strzeleckiego cmentarza. Napisano na nich (tłumaczenia tekstu hebrajskiego z macew na język polski dokonała Mirjam Böhm):

Tu spoczywa/ jest pochowany

Pan Ischak syn pana Simona Steinitza

Zmarł 19 Ayar 5636 (13 maja 1876)

Tu spoczywa/ jest pochowany

Salo Rosenbaum

Pan Szlomo syn pana Jakuba z rodu kapłańskiego

Urodzony 3 VIII 1853

Zmarł 8 dnia Chanuki w roku 1932 (31 XII 1932)

Zemsta nieboszczyka

Niedawno obszernie opisywaliśmy historię kościoła św. Krzyża w Strzelcach. Przy tej średniowiecznej świątyni, zburzonej w II połowie XIX w., znajdowała się nekropolia. Zmarłych przestano tu grzebać kilkadziesiąt lat wcześniej. Miejsce to (okolice obecnej PSP nr 1) jeszcze raz posłużyło jako teren pochówku po przejęciu frontu. W latach 70. XX w. robotnicy wykopywali tu kości, guziki i klamry żołnierzy sowieckich, którzy zmarli w zamienionej na lazaret szkole.

Z cmentarzem św. Krzyża wiąże się ponura legenda o grabarzu. Opowiadano ją sobie jeszcze w latach 30. XX w.

Przed laty człowiek zajmujący się grzebaniem zmarłych miał zwyczaj dorabiania sobie po pracy. Zapamiętywał, gdzie pochował bogatszych mieszkańców i w nocy wracał w to miejsce, by okradać zmarłych z kosztowności.

Pewnej nocy jak zwykle postanowił się zakraść, lecz w ciemnościach pomylił grób. Kiedy go rozkopywał, wybijała właśnie północ - godzina duchów. W momencie, kiedy otwierał trumnę, zmarły złapał go z nieludzką siłą za nogę i nie pozwolił wyrwać się z żelaznego uścisku aż wybiła godzina pierwsza. Kiedy oszalały ze strachu grabarz miotał się w objęciach umarłego, wokół tańczyły duchy.

Według legendy, nieprzytomny łotr przeleżał obok grobu do rana, gdzie znaleźli go robotnicy udający się do pracy. Zawołali proboszcza, który zawołał go po imieniu i ocucił. Grabarz, ile sił w nogach, uciekł z nekropolii do domu, gdzie po kilku dniach zmarł z przerażenia.

Lapidarium

W ścianach za Grotą Lurdzką, obok kościoła św. Wawrzyńca, widać wmurowane stare nagrobki. Jest to pozostałość po nieistniejącym już cmentarzu przy tym kościele.

Nekropolia ta istniała już w połowie XIII w. Położona była w obrębie murów miejskich. Miejsce wiecznego spoczynku znajdowali tu mieszkańcy Strzelec oraz znani i zasłużeni mieszkańcy okolicy.

Cmentarz istniał jeszcze na początku XX w., lecz po wybudowaniu nowego kościoła w latach 1904-1905 ograniczono tutaj pochówki zmarłych. Ostatnie pogrzeby odbyły się tu w latach 30. XX w.

Cmentarz zlikwidowano w połowie wieku, a ocalałe nagrobki umieszczono w kamiennym murze za dawną dzwonnicą. Pełniła ona swoją rolę od XVII do początków XX w. Pierwotnie miała charakter obronny. Na miejscu dawnego cmentarza znajduje się obecnie parking.

Oto treść niektórych z zachowanych nagrobków:

Barbara von Zawadzky z d. von Rudziński - Rudno

ur. 2 marca 1798 r. - zm. 11 października 1871 r.

Barbara von Zawadzkypochodziła ze znanej śląskiej rodziny von Rudziński - Rudno. Żona Franza von Zawadzky, który był Generalnym Dyrektorem i pełnomocnikiem Andreasa Grafa Renarda (1795 - 1874). Po śmierci męża w 1849 r. była właścicielką Kalinowa, gdzie ufundowała remont kościoła, pałacu i dróg oraz uregulowała stosunki między szlachtą a kmieciami i określiła zakres powinności zagrodników w stosunku do dworu.

Johann Joseph Reichel

ur. 8 marca 1804 r. - zm. 20 stycznia 1868 r.

Był przewodniczącym Rady Miejskiej w Strzelcach Wielkich (Gross Strehlitz), poborca podatkowy. Jego największą pasją była historia miasta i okolicznych miejscowości. Napisał kronikę miasta na podstawie dokumentów, pism zamkowych, kościelnych i miejskich. To dzięki jemu zawdzięczamy spisanie historii miasta, która ukazała się w odcinkach w latach 1925 - 1934 w Aus dem Chelmer Lande i Aus dem Annaberg Land.

Thomas von Chierosz

Pruski major oraz komendant garnizonu (2 batalion) w Strzelcach Wielkich (Gross Strehlitz) i 23 pułku Obrony Krajowej (Landwehra). Kawaler Krzyża Żelaznego II klasy i wielu innych odznaczeń. Urodził się w 1775 r. Służył w pruskim wojsku przez 35 lat i 11 miesięcy. Zmarł 4 lutego 1828 r. w wieku 52 lat i 4 miesięcy.

Piotr Smykała, Romuald Kubik

Odpowiedz