fbpx Udany start | Strzelec Opolski

Udany start

Udany start

Artykuły : 
Numer wydania: 

Naprzód Jemielnica pokonał na własnym boisku Sokoła Niemodlin 4:1 w pierwszej kolejce nowego sezonu Klasy Okręgowej. Dzięki wysokiej wygranej nasza drużyna ma najlepszy bilans bramkowy i zajmuje obecnie pierwsze miejsce w tabeli.
Pierwszy gol dla Naprzodu w sezonie 2019/2020 padł już w 5. minucie meczu. Gospodarze mieli rzut wolny około dwudziestu metrów od bramki Sokoła. Do piłki podszedł Paweł Jaskóła, który uderzył przy prawym słupku, nie dając bramkarzowi żadnych szans na interwencję. Po objęciu prowadzenia Jemielnica oddała pole rywalom, którzy zdominowali grę. Nie przełożyło się to jednak na ilość wypracowanych sytuacji. Już w 26. minucie z boiska musiał zejść Jakub Szłapa - w jego miejsce pojawił się Dawid Galas. W 35. minucie szczęścia próbował Marek Zygmunt, jednak jego strzał obronił Michael Pinkawa. Cztery minuty później było już 2:0. Miejscowi przeprowadzili akcję lewą stroną boiska. Piłka trafiła do Pawła Pyki, który bez problemów umieścił ją w siatce. Jeszcze przed przerwą Niemodlin przeprowadził kontrę, która zakończyła się faulem Daniela Hirsza na Kamilu Niegelu. Rzut wolny nie przyniósł jednak gola.
Po wznowieniu gry to gospodarze mieli przewagę. Kolejna bramka była więc kwestią czasu. Ta padła w 50. minucie, a na listę strzelców ponownie wpisał się Paweł Pyka, przeprowadzając indywidualną akcję. Dziewięć minut później było 4:0, Dawid Galas biegł z piłką na bramkę, ale został zatrzymany przez piłkarzy Sokoła. Futbolówka trafiła jednak pod nogi Piotra Niewiema, który prawą stroną ruszył w pole karne. Przy jego strzale golkiper gości nie miał nic do powiedzenia. Honorowe trafienie dla Niemodlina miało miejsce w 68. minucie, po dość długim czasie bez akcji przyjezdnych. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego w polu karnym Jemielnicy zrobiło się zamieszanie. Kamil Niegel uderzył nieczysto w piłkę, Paweł Jaskóła próbował jeszcze ją wybijać, ale niefortunny strzał ostatecznie wylądował w bramce Michaela Pinkawy. W 85. minucie Thomas Pinkawa mógł jeszcze podwyższyć wynik, ale piłka po jego strzale minęła poprzeczkę.
ZAG

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Skatowe rozmaitości
Tabele ligowe

Odpowiedz