To drzewo przeszkadza!

To drzewo przeszkadza!

Artykuły : 
Numer wydania: 
Trzynastego maja w parafii pod wezwaniem Św. Jadwigi w Zalesiu Śląskim rozpoczęto jedną z najpoważniejszych i najkosztowniejszych inwestycji - całkowitą wymianę muru otaczającego plac kościelny. Liczy on około 170 m. Stary mur był w złym stanie technicznym i w każdej chwili mógł się zawalić. Jego estetyka również pozostawiała wiele do życzenia. Pomysłodawcą i zleceniodawcą koniecznych robót jest ks. Teodor Smiatek. Projektem zajął się architekt z Opola, Zdzisław Budziński. Inwestorami są parafianie z Zalesia Śląskiego i Popic wraz z księdzem proboszczem. Prace potrwają jeszcze kilka miesięcy.

Osoby, które chcą pozostać anonimowe, zwróciły uwagę na pewien problem związany z budową nowego muru:

- Jedno z drzew może stanowić problem - mówią. - Jest ono krzywe i zagraża budynkowi obok (dom spotkań dla mieszkańców - przyp. red.), bo może się przewrócić. Ponadto korzeń tego drzewa będzie dalej rósł i może spowodować, że po jakimś czasie nowy mur zacznie pękać. Najlepiej byłoby je wyciąć. Sprawa został zgłoszona do urzędu miejskiego w Leśnicy. Przyjechała jakaś pani z gminy i stwierdziła, że drzewo jest młode i nie stwarza żadnego zagrożenia, dlatego nie można go wyciąć. Ksiądz proboszcz także nie che zainterweniować w tej sprawie. Naprawdę szkoda pracy i wysiłku pracowników oraz wkładu pieniężnego parafian i księdza, jeśli z powodu drzewa ma dojść do zniszczenia muru.

- Do urzędu miejskiego w Leśnicy nie wpłynęło żadne oficjalne pismo w sprawie tego drzewa - mówi Anna Wyschka z referatu rolnictwa. - Dlatego nic nie możemy zrobić.

Ksiądz proboszcz nie chce szerzej odnosić się do tej sprawy. Decyzję w sprawie drzewa pozostawia ludziom za to odpowiedzialnym.

- To drzewo osobiście mi nie przeszkadza - mówi. - Nawet mi się podoba, bo jest młode, ma estetyczny wygląd i dobrze komponuje się z innymi drzewami, murem i budynkami. Mimo to uszanuję wolę mieszkańców Zalesia Śląskiego i kompetentnych władz. Obecnie mamy za sobą około 2/5 prac przy wymianie muru ogrodzenia placu kościelnego. Jak dotąd, mimo różnych klimatycznych, gruntowych i budowlanych „niespodzianek”, idziemy do przodu. Polecam to piękne i konieczne dzieło dalszej modlitwie, życzliwości i cierpliwości wszystkich parafian.

uj

Odpowiedz