Szykują się zmiany w przedszkolach

Szykują się zmiany w przedszkolach

Artykuły : 
Numer wydania: 

Jakiś czas temu sporo emocji wśród mieszkańców gminy wywołała wiadomość o planowanych zmianach w oświacie. Wtedy rzecz dotyczyła szkół. Tym razem gmina chce wprowadzić zmiany w przedszkolach...

- Żadnego nie zlikwidujemy - uspokaja na wstępie burmistrz Tadeusz Kauch i wyjaśnia: Chodzi o reorganizację zarządzania tymi placówkami.

Obecnie w gminie jest jedno Publiczne Przedszkole w Ujeździe z sześcioma oddziałami zamiejscowymi w poszczególnych wioskach. Wszystkimi kieruje jeden dyrektor.

- Duże odległości między placówkami sprawiają trudności w odpowiednim zarządzaniu nimi - mówi burmistrz.

Gmina chce to zmienić. Oddziały zamiejscowe mają zostać połączone z dwiema szkołami - w Olszowej i w Jaryszowie, i przejść pod nadzór dyrektorów szkół. Samodzielnie ma działać tylko przedszkole w Ujeździe z oddziałem w Starym Ujeździe.

- Do szkoły podstawowej w Jaryszowie formalnie zostaną przyłączone przedszkolne oddziały z Jaryszowa, Sieroniowic i Balcarzowic - zapowiada burmistrz. - Do PSP w Olszowej - oddziały zamiejscowe z Olszowej i Zimnej Wódki. Przy czym przedszkole z Zimnej Wódki zostanie przeniesione do budynku szkoły, co da możliwość dożywiania dzieci i korzystania przez nie ze wspólnej świetlicy. Poza tym, dla dzieci i rodziców nic się nie zmieni.

Obowiązków przybędzie natomiast dyrektorom szkół. Jednak to jedyny sposób na ratowanie sytuacji w gminnej oświacie.

- Nie wiemy, czy od września w szkołach podstawowych w Jaryszowie i Olszowej ruszą pierwsze klasy. Mamy sygnały, że rodzice nie poślą tam sześciolatków do szkół. Początkowo obowiązek szkolny sześciolatków zakładała reforma oświatowa, która - zgodnie z decyzją nowego parlamentu - została cofnięta. Musimy być przygotowani na każdy scenariusz - wyjaśnia burmistrz. - Nawet jeśli znajdą się rodzice, którzy zdecydują się skierować swoje sześcioletnie dziecko do szkoły, to będzie ich niewielu. Prawdopodobnie w takiej sytuacji utworzona zostanie tylko jedna klasa pierwsza dla całej gminy. Będzie działała w Ujeździe. Gmina zorganizuje dojazd dla dzieci z innych miejscowości.

Jeśli nie powstaną klasy pierwsze, to co z nauczycielami? Czy stracą pracę?

- Nie chcemy nikogo zwalniać - zapewnia Tadeusz Kauch. - Połączenie przedszkoli ze szkołami zagwarantuje nauczycielom płynność zatrudnienia. Uczący w szkołach będą mogli swobodnie prowadzić zajęcia także w przedszkolu, np. z języka obcego, z rytmiki czy plastyki. Gdyby przedszkole było oddzielną placówką, dyrektor musiałby podpisywać osobne umowy z nauczycielami ze szkół, co tylko przysporzyłoby biurokracji. W przypadku połączenia placówek - dyrektor jednego oddziału szkolno-przedszkolnego będzie mógł układać grafik pracy nauczyciela w ramach jednej umowy o pracę. Łatwiej mu będzie rozdzielić godziny między pracowników.

Dodatkowo gmina chce uruchomić świetlice, które też będą prowadzone przez pedagogów. To kolejne godziny do podziału między nauczycieli.

- Przy okazji naszej małej „reformy przedszkolnej”, wydłużymy czas pracy przedszkoli w Olszowej, Zimnej Wódce, Sieroniowicach i Jaryszowie - przewiduje burmistrz. - Obecnie tylko przedszkole w Ujeździe otwarte jest przez 9 godzin dziennie (od poniedziałku do piątku). Placówki filialne działają po 5 godzin. Od września na wsiach przedszkola też będą czynne po 9 godzin - mówi.

Władze gminy mają nadzieję, że z proponowanych zmian skorzystają mieszkańcy, którzy teraz zawożą swoje dzieci do przedszkoli w Kędzierzynie-Koźlu.

- Mamy w gminie troje takich dzieci. Zgodnie z prawem opłaty za pobyt tych dzieci w kędzierzyńskich przedszkolach ponosi gmina Ujazd. Od września 2015 r. zapłaciliśmy już ponad 15 tys. zł - podaje burmistrz. - Chciałbym, żeby oferta naszych przedszkoli była konkurencyjna, by sale były dobrze wyposażone, a placówki działały dłużej niż dziś. Liczę, że z takiej oferty rodzice chętnie skorzystają i nawet jeśli pracują w innych gminach, to dzieci poślą do przedszkoli w miejscu zamieszkania - rozważa. - Miejsc pracy w gminie Ujazd przybywa. O zatrudnienie starają się też matki, które dotychczas zajmowały się tylko wychowaniem dzieci. Myślę, że wprowadzenie zmian w funkcjonowaniu przedszkoli jest konieczne. To taka nasza lokalna „polityka prorodzinna” - dodaje.

Na razie z projektem zmian zapoznaje się opolskie kuratorium oświaty. Ostatecznie to radni w lutym zdecydują, czy od września wejdą one w życie.

JK

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Ber wyszedł na ulice
Odeszli...
Dobrze, że wiata jest
Ferie czas zacząć!

Odpowiedz