fbpx Sołtys może, gdy wieś pomoże! | Strzelec Opolski

Sołtys może, gdy wieś pomoże!

Sołtys może, gdy wieś pomoże!

Artykuły : 
Numer wydania: 

Trzech długoletnich sołtysów przestało pełnić swoje funkcje - to Marian Burnos z Otmic, Andrzej Pypka z Izbicka oraz Ginter Guz z Poznowic. Przypomnijmy krótko, co przez lata udało się zrobić dla swoich miejscowości sołtysom Otmic i Poznowic. O działaniach Andrzeja Pypki z Izbicka napiszemy w przyszłym numerze.

 

Marian Burnos został sołtysem, gdy we wsi trwały duże inwestycje: budowa kanalizacji, wymiana sieci wodociągowej, przebudowa drogi na Klonowej...

 

- Zacząłem chyba tak jak każdy - od poprawy estetyki naszej wsi, kierując do urzędu pisma o uporządkowanie zaniedbanych nieruchomości. Przyniosło to duży efekt - wspomina były sołtys. - Ustawiłem tablice sołeckie i kosze w całej wsi. Sam posadziłem 40 tui przy parkingu Caritasu, bo nie zawsze można było liczyć na pracowników interwencyjnych.

 

Dużym przedsięwzięciem była modernizacja terenu rekreacyjno-sportowego przy świetlicy. Powstało boisko, wiata, a nawet mała górka dla dzieci.

 

- Doskonale układała się współpraca z wicewójtem Grzegorzem Koprkiem w tematach inwestycji na terenie wsi. Zawsze były one konsultowane, uwzględniano głosy mieszkańców - sołtys Burnos cieszy się, że z pomocą mieszkańców „systemem gospodarczym” udało się wyremontować kapliczki na Henrykowie i Klonowej.

 

Czując się gospodarzem wsi, walczył o budowę chodnika przy Klonowej.

 

- Razem z radą sołecką pisaliśmy pisma do powiatu, spotykaliśmy się ze starostą, zwracaliśmy uwagę na sprawy techniczne - wymienia. - Finał tej inwestycji już w tym roku, z czego się bardzo cieszę. Walczyłem też o drogę na ul. Prusa, przywrócenie oświetlenia Dworcowej i doświetlenie ul. Prusa. Wspólnymi siłami wykonaliśmy chodniki na Kościuszki, Orzeszkowej, zakupiliśmy namiot biesiadny z ławkami i stolikami, uporządkowaliśmy staw, tworząc tam miejsce do odpoczynku etc.

 

Sołtys wspomina też wiele zorganizowanych imprez, takich jak rozgrywki o puchar Sportowej Rodziny, dożynki gminne, festyn charytatywny dla Marty Kołodziejczyk czy wakacyjna redakcja ze Strzelcem Opolskim.

 

- Byłem otwarty na problemy mieszkańców, starałem się zawsze służyć pomocą, nawet w załatwieniu prywatnych spraw. Moja społeczna praca nie byłaby możliwa, gdyby nie pomoc rady sołeckiej, otmiczan, pani wójt i pracowników urzędu. Bardzo wszystkim dziękuję. Tyle sołtys może - co wieś pomoże! Dziękuję też mojej rodzinie, która mnie zawsze wspiera - mówi.

 

Najwyższy czas na emeryturę

Ginter Guz był sołtysem Poznowic 20 lat. W tym roku nie kandydował:

 

- Najwyższy czas na emeryturę - uważa. Podsumowując dwie dekady swojej społecznej pracy, wspomina pierwszą sprawę, którą się zajął, gdy został sołtysem.

 

- Zależało mi na poprawie estetyki wsi. W centrum, za przystankiem była zarastająca chaszczami łąka. Walczyłem, by została uporządkowana i od lat nie ma już na niej krzaków i chwastów, obecny właściciel o nią dba.

 

Do swoich sukcesów zalicza między innymi powstanie świetlicy wiejskiej i placu rekreacyjnego.

 

- Udało się też wybudować chodniki prawie w całej wsi - podkreśla i wymienia: Przy ulicach: Powstańców Śl., Szkolnej, Kościelnej, prowadzący do cmentarza oraz część przy Cmentarnej - są zabezpieczone pieniądze na jego dokończenie, podobnie jak na budowę parkingu przed kościołem.

 

Były sołtys nie ukrywa, że zarządzanie wioską nie należało do łatwych.

 

- Było wiele spraw, które mocno szarpały nerwy - np. te związane z budową chlewni w naszej miejscowości - przyznaje.

 

W miłych wspomnieniach pozostaną na pewno wiejskie festyny, których wspólnie z radą sołecką zorganizował 18, andrzejki, Dzień Kobiet...

 

- Cieszę się, że wieś przez lata się jeszcze mocniej zintegrowała. Swojemu następcy życzę sukcesów! - mówi sołtys.

 

bea

 

 

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Dzień Kobiet w Poznowicach
W sprawie światłowodu
Piękne urodziny
Patrole za nasze pieniądze

Odpowiedz