Śmieci zostały, firma upadła, ktoś ma kłopoty

Śmieci zostały, firma upadła, ktoś ma kłopoty

Artykuły : 
Numer wydania: 

W 2012 roku firma BHE Dychów spod Zielonej Góry modernizowała potok Świbska Woda w Jemielnicy. Prace wykonywała na zlecenie Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Opolu.

- Podczas odbioru robót nie zauważyliśmy żadnych nieprawidłowości. Teren wzdłuż potoku był czysty - przyznaje Henryk Ligęza, kierownik oddziału WZMiUW w Krapkowicach.

Niedawno w pobliżu potoku pojawiła się jednak hałda śmieci - to pozostałości po prowadzonych przed laty robotach, m.in. folia, geokrata i resztki innych materiałów wykorzystanych do ubezpieczenia koryta rzeczki. Poinformowano o tym policję.

Wiadomo, że firma wykonująca remont potoku miała zagospodarować odpady powstałe w wyniku prowadzonych przez siebie prac.

- Wszystkie odpady były własnością tej firmy. Otrzymała pieniądze na ich utylizację - zapewnia Zbigniew Bahryj, dyrektor WZMiUW w Opolu.

Prawdopodobnie zamiast zutylizować odpady, umówiła się z jednym z mieszkańców wsi, że będzie je składować na jego terenie. Jednak przez lata się po nie nie zgłosiła. Mieszkańcowi wreszcie puściły nerwy i wywiózł śmieci na drogę.

- Mieszkaniec będzie dopiero składał wyjaśnienia w tej sprawie - informuje Paulina Porada ze strzeleckiej policji. - Na razie nie został ukarany mandatem. Maksymalna kara za takie wykroczenie wynosi 500 zł.

Próbowaliśmy ustalić, czy firma z Dychowa zajmie się wywozem odpadów, które zostawiła w Jemielnicy. Okazało się jednak, że niedawno ogłosiła ona upadłość. Numery telefonu podane na jej stronie internetowej już nie działają. Z przedstawicielami spółki nie udało nam się skontaktować.

- Nie wnikamy w to, czy firma zatrudniła pośredników do wywozu odpadów - mówi Zbigniew Bahryj. - Powinna była działać zgodnie z prawem. W dniu odbioru robót teren był uprzątnięty, nikt nie zgłaszał roszczeń związanych z odpadami. Uważam sprawę za zamkniętą - dodaje.

Nie wiadomo jeszcze, czy jemielniczanin poniesie karę. Pewne jest natomiast, że mieszkańcom nie wolno wyrzucać śmieci na dziko. Jeśli jemielniczanin poczuł się oszukany przez firmę, mógł oddać śmieci do utylizacji, a kosztami obciążyć firmę. Teraz może mieć niepotrzebne kłopoty. Warto w podobnych sytuacjach mieć się na baczności, bo możemy sami sobie wyświadczyć niedźwiedzią przysługę.

JK

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Żeby nie było smogu
Tu proboszczem jest od 20 lat
Brudny staw
Szkody na polu
Radni w sprawie muzeum

Komentarze

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 5 Kwiecień, 2016 - 21:01

Na polach po lewej stronie 1 Maja funkcjonuje dzikie wysypisko śmieci , widoczne nawet na mapach google , kolejne pod Łaziskami tam wydobywa się piasek a w to miejsce wsypywane są śmieci i gruz . setki ton a wy tu z jakiejś kupki śmieci problem robicie.

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 5 Kwiecień, 2016 - 23:30

1 licznik do pomiaru od strzeleckich wodociągów i kanalizacji - 2 opłaty stałe w miesiacu (czyli bardzo wysokie koszty stałe) z drugiej strony przerażajace sprawozdanie finansowe pozycja wynagrodzenia - kwota wzrosła rok do roku o 305 tysiecy tak o 305 tysiecy zł, prezes wodociągów i jego zastępca zarabiają takie kwoty na miesiac, że niektórzy tego nie zarabiają przez rok - pośrodku tego wszystkiego uśmiechnięty Pan Wójt Marcin Wycisło. Co zrobił aby mieszkańcy nie byli dojnymi krowami od których można tylko brac brac i brać? Dlatego my mówimy jednogłośnie dla dobra gminy jemielnica i jej mieszkańców Panie wójcie prosze odejśc,nie oszukujmy się. 

Pani Redaktor Strzelca Opolskiego dlaczego Pani nie ma odwagi opisać tej patologi? Gmina Jemielnica jest przecież udziałowcem strzeleckich wodociągów i kanalizacji dlatego Pan Wójt Marcin Wycisło powinien mieć sprawozdanie firmy, której jest włascicielem. 

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 6 Kwiecień, 2016 - 15:31

Więc teraz czas na Ciebie pokaż co potrafisz , bo Ty na pewno  niczego się nie biosz!?

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 7 Kwiecień, 2016 - 22:51

Mieszkaniec Jemielnicy padł ofiarą własnej chciwosci. Firma szukała jelenia i znalazła..A potalogi to w powiecie jest bez liku.W Strzelcu nie ma juz mozliwosci umieszczania zdiec.Pewnie usprawiedliwiają to brakiem miejsca choc po frekwencji na forum juz od dawna posucha. Gdyby nie plotkary z Zawadzkiego to forum mogłoby nie istniec. Mysle ze ktos to wymusił i mozliwosc umieszczania zdiec zanikła. A teraz małe spostrzezenie o smieciach.

           Strzelce i okolice to jeden wielki smietnik i tylko mieszkancy powiatu wedrujacy po swoich ikolicach widza ten bałagan a pytanie brzmi: dlaczego tylko oni? Na ulicy Mickiewicza w Strzelcach jest PUKiM, w Ratuszu na dole odpadami zajmuje sie 6 lub 8 osob, na drugim pietrze w tymze Ratuszu na tabliczce przy drzwiach pokoju 21 pisze: ochrona środowiska i gospodarka komunalna. Pokoj mały a w nim 6 biurek i dzrzwi do nastepnego pokoju, malutkiego bez okna i 2 biurka, z tego pokoju dzwi do jeszcze mniejszego pokoju i tam takze 2 biurka. 10 znerwicowanych urzednikow przez ciasnote. Sterty papieru. Po co tylu ludzi zajmuje sie smieciami i ochrona srodowiska skoro na zewnatrz nie ma efektow? Dlaczego ci ludzie nie pracuja w terenie? To oni powinni wiedzie gdzie w okolicy sa dzikie wysypiska smieci i powinni scigac sprawcow. Nie scigaja , siedza za biurkami i nie wiadomo co robia. Wie ktos co moze robic taka armia ludzi? Mysle ze w innych pokojach takze jak w konserwie.Ktos kto ma klaustrofobie ma przerabane. A ulic nikt nie zamiata, a moze tylko ja nie widze. Kiedys Strzelce miało wiecej mieszkancow, nie było komputerow , nie było tylu urzednikow i wszystko funkcjonowało. Praca w 6 osob w pokoju 4 na 4 m albo w 2 osoby w pokoju 2 na 2 metry musi sie odbic na psychice. Te kobiety pewnie w poniedzialek ida z placzem do pracy a w piatek od rana sledza wskazowki zegara. Ale co robi tyle osob?