fbpx Śmieci wyrzucamy, ale czy segregujemy? | Strzelec Opolski

Śmieci wyrzucamy, ale czy segregujemy?

Śmieci wyrzucamy, ale czy segregujemy?

Artykuły : 
Numer wydania: 
Minęło pół roku od wprowadzenia nowego systemu gospodarowania odpadami. Większość mieszkańców gminy zdecydowała, że będzie śmieci segregować. Jak nam to wychodzi?

Jak informują ratuszowi urzędnicy, w drugim półroczu 2013 roku zebrano łącznie 4211 ton odpadów, w tym 3077 ton śmieci zmieszanych i 1134 selektywnie zbieranych. Wciąż najbardziej oporni w kwestii segregacji są mieszkańcy bloków i kamienic, lokatorzy domków segregują więcej.

Mieszkańcy budynków wielorodzinnych coraz częściej spotykają za to osoby, które przetrząsają kontenery na odpady. Już od dawna w ten sposób aktywni byli zbieracze metali, ostatnio jednak przede wszystkim upodobali sobie oni plastikowe butelki typu PET. Dlaczego? Powód jest prosty. Można je oddać do skupu i wymienić na gotówkę.

- Działalność tych osób jest szkodliwa dla gminy, a przede wszystkim dla Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych i Mieszkaniowych - usłyszeliśmy w ratuszu. - PUKiM mógłby sam sprzedawać te plastiki i na tym zarabiać. Poza tym często osoby grzebiące w kontenerach z odpadami pozostawiają po sobie bałagan.

Problem mógłby być mniejszy, gdyby wiaty na kubły były zamykane, ale jak do tej pory zarządcy budynków wielorodzinnych nie są zainteresowani szybkim wprowadzeniem takiego rozwiązania, bo to oznacza dla nich dodatkowe koszty.

POS

Komentarze

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 11 luty, 2014 - 13:33

Proszę redakcję o informację kto - z imienia i nazwiska - powiedział "- Działalność tych osób jest szkodliwa dla gminy, a przede wszystkim dla Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych i Mieszkaniowych - usłyszeliśmy w ratuszu. - PUKiM mógłby sam sprzedawać te plastiki i na tym zarabiać. Poza tym często osoby grzebiące w kontenerach z odpadami pozostawiają po sobie bałagan".
To tak naprawdę te osoby ratują jeszcze niektóre śmietniki przed totalnym przeładowaniem ich, m.in w centrum miasta. Tam, gdzie przed "reformą" odbierano śmieci 3 razy w tygodniu teraz odbiera się 2.
W takich warunkach nie ma szans na segregowanie bo dzień przed przyjazdem śmieciarki nie ma prawie możliwości wejścia do śmietnika.
Cała ta "reforma" w Strzelcach i pewnie nie tylko to tak naprawdę okradanie nas bo przy dwukrotnym wzroście opłat(za niesegregowane śmieci, czyli tak jak było przed i jest to możliwe po "reformie") odbiera się je o wiele rzadziej.

Odpowiedz