fbpx Pracował dla tej ziemi | Strzelec Opolski

Pracował dla tej ziemi

Pracował dla tej ziemi

Artykuły : 
Numer wydania: 

[img_assist|nid=475|title=|desc=|link=popup|align=left|width=105|height=150]Obelisk upamiętniający Jana Rychla stanął przy ulicy noszącej jego imię
Przez lata tablica upamiętniającego Jana Ruchla - wybitnego mieszkańca ziemi strzeleckiej, wisiała na ścianie bloku, tuż przy początku ulicy Jana Rychla. Gdy nie tak dawno blok ocieplano, tablica została zdjęta. Wydawało się, że po zakończeniu remontu wróci ona na swoje miejsce, ale tak się nie stało. Po długich poszukiwaniach tablica została odnaleziona... w Opolu. Dzięki staraniom Karola Cebuli przywieziona znów do naszego miasta i wmontowana w kamienny obelisk, stojący kilkadziesiąt metrów od dawnej lokalizacji. Prace przy nim zakończono w minionym tygodniu – jest to doskonała okazja do przybliżenia Czytelnikom postaci Jana Rychla.
Jan Rychel urodził się 27 października 1902 roku w Dziećmarowie w powiecie głubczyckim. W rodzinnej miejscowości ukończył 8 klas szkoły podstawowej. Później rozpoczął dalszą edukację w przedseminarium i seminarium nauczycielskim w Głubczycach. Po ukończeniu seminarium i kursu języka polskiego nie dostał jednak posady w szkole polskiej. Zmuszony był podjąć pracę w administracji w baborowskiej cukrowni. W r. 1926 został ściągnięty z powrotem przez ZPwN do pracy na Opolszczyźnie – przydzielono go do pracy w redakcji czasopisma dla młodzieży „Zdrój”. Ponadto powierzono mu organizowanie w powiecie opolskim kursów języka polskiego. W dniu 03.04.1927r. podczas zjazdu delegatów Związku Stowarzyszeń Młodzieży Polsko-Katolickiej Śląska Opolskiego w Opolu został wybrany jego kierownikiem. W roku 1929 skierowano go do pracy w banku w Oleśnie na stanowisko kierownika. Założył pierwsze na Opolszczyźnie polskie szkoły prywatne. Rok 1931 to dalsze zmiany w życiu Jana Rychla – 30 czerwca tego roku miał miejsce w Dziećmarowie jego ślub z Emilią Breitkopf.
[img_assist|nid=474|title=|desc=|link=popup|align=left|width=135|height=150]Od 1908 roku działa w Strzelcach Opolskich polski Bank Ludowy, założony przez ks. Józefa Wajdę. W 1935 roku, czyli w dwa lata po dojściu Hitlera do władzy, Niemcy przypuścili atak na deponentów i członków Banku, w efekcie czego ich liczba znacznie się zmniejszyła. Nie bez znaczenia był też fakt kryzysu finansowanego w latach 1929-1933. Taką trudną sytuację zastał Jan Rychel, który w 1935 roku objął stanowisko kierownika tej placówki (którą pełnił aż do wybuchu wojny w 1939 roku). Jednocześnie pełnił funkcję sekretarza ZPwN oraz Polsko-Katolickiego Towarzystwa Szkolnego na powiat Strzelce. Rychel opiekował się szkołami polskimi w Jędryni, Centawie i Jemielnicy. Nadzorował kursy języka polskiego, historii i literatury polskiej, prowadzone przez polskich nauczycieli ze szkół prywatnych w Barucie, Wierchlesiu, Sieroniowicach, Szczepanku, Dziewkowicach, Suchych i Mokrych Łanach. Opiekował się również polską biblioteką. Równocześnie pomagał w prowadzeniu wielu zespołów śpiewaczych – służył im pomocą jako skrzypek.
Na dwa dni przed wybuchem II wojny światowej, 30 sierpnia 1939r. Jan Rychel został aresztowany i osadzony w więzieniu w Strzelcach. Następnie przewieziono go do Opola. Ostatecznie transportem kolejowym pojechał do obozu koncentracyjnego w Buchenwaldzie. Konzentrationslager Weimar. Buchenwald powstał w 1937r. Tutaj jesienią 1939r., przywieziono około 240 działaczy polskich z Opolszczyzny. Ogółem przez Buchenwald przeszło około 250 tys. ludzi, z czego jedna piąta zginęła. Niemal natychmiast po przybyciu do lagru zawiązano Komitet Pomocy Koleżeńskiej. W tym okresie zasadniczymi sprawami, które stanowiły program działania opolskiej grupy były: doprowadzenie do rozwiązania bloku nr 34, bloku: die polnische Minderheit (polska mniejszość) i rozlokowanie opolan po różnych barakach w całym obozie. Rychel, który w 1939r. był w bloku 34, nr 7966, w połowie 1940r. znalazł się w baraku 43. W dokumencie z grudnia 1941 widnieje numer więźnia 4566. Kiedy po wyzwoleniu obozu w 1945r. Jan Rychel wrócił do Strzelec, pokonując 170 km pieszo, był już sierpień. Odnalazł żonę i córkę w rodzinnym Dziećmarowie, skąd zabrał je z powrotem do Strzelec.
W Strzelcach od marca 1945r. starostą był Zygmunt Nowak, pochodzący z Chorzowa, członek Stronnictwa Demokratycznego. Rychel zgłasza się do niego. Otrzymuje pracę w Komunalnej Kasie Oszczędności. Po jakimś czasie KKO została przejęta przez Bank Rolny, a Rychel został jego wicedyrektorem, a po dalszej reorganizacji pełnomocnikiem BR w Strzelcach. Założył w 1946r. komitet powiatowy Stronnictwa Demokratycznego, którego był, od 1948r. do końca życia, przewodniczącym.
Był tolerancyjny. Najpierw, po wojnie zależało mu, aby jak najwięcej strzelczan pozostało na miejscu. Czynił starania, aby Powiatowa Komisja Weryfikacyjna wydała jak najwięcej zaświadczeń narodowości polskiej. Po jakimś czasie niektórzy zweryfikowani chcieli wyemigrować do Niemiec. Nie miał im tego za złe. A kiedy mu zarzucono, że najpierw zabiegał o pozostawienie ich na miejscu, a teraz pomaga w emigracji, odpowiadał, nie da się ukryć zrezygnowany: Jak sobie mogą polepszyć, to niech jadą...
W roku 1957 został wybrany posłem do sejmu II kadencji, z okręgu nr 61, obejmującego powiat strzelecki, kozielski i raciborski. Pracował w Komisji Rolnictwa i jednym z sukcesów, odniesionym z tej pracy było przywrócenie prawa do ziemi rolnikom, których reforma rolna z 1944r. wywłaszczyła, mimo że nie posiadali 100 ha ziemi. Na skutek głoszenia „przewrotowym idea” jak to określili komuniści, w 1960 roku został z sejmu relegowany.
W 1967r. przeszedł na emeryturę z Banku Rolnego. Do końca życia kierował Powiatowym Komitetem SD, był radnym Powiatowej Rady Narodowej, pracował społecznie w Radach Nadzorczych „Rolnik”, PZGS i PSS w Strzelcach Op. Był przewodniczącym Powiatowego Komitetu FJN, członkiem Rady Naczelnej Towarzystwa Rozwoju Ziem Zachodnich. Wśród licznych odznaczeń państwowych znajduje się Krzyż Kawalerski orderu Odrodzenia Polski. Zmarł 16.02.1974r. i został pochowany na cmentarzu parafialnym przy kościółku pw. św. Barbary w Strzelcach Opolskich.
Agnieszka Pospiszyl

Odpowiedz