Postawili się Superlidze

Postawili się Superlidze

Artykuły : 
Numer wydania: 

Piłkarze ręczni Autonomicznej Sekcji Piłki Ręcznej z Zawadzkiego w sobotę rozegrali mecz w ramach Pucharu Polski z występującym w Superlidze zespołem Energa MKS Kalisz i mimo porażki nie muszą się wstydzić swojego występu.
Zajmujący pozycję „czerwonej latarni” w pierwszej lidze podopieczni Łukasza Morzyka do meczu przystępowali z określonymi przez swojego trenera zadaniami.
- Chciałbym przećwiczyć kilka ustawień taktycznych z mocnym zespołem, bo czekają nas ważne mecze. Walczymy o opuszczenie ostatniego miejsca w tabeli ligowej, więc mecz Pucharu Polski potraktowaliśmy szkoleniowo - powiedział trener ASPR-u.
Zawadzczanie, grając w składzie: Sławomir Donosewicz, Adrian Przybysz 3, Dawid Mięsopust 1, Paweł Zagórowicz 6, Łukasz Szulc 2, Damian Podejma 1, Grzegorz Henschel 1, Patryk Całujek 2, Michał Krygowski 3, Adrian Danysz 1, Łukasz Całujek 3, Sebastian Danysz 3, Paweł Swat 4, objęli prowadzenie 4:2 w czwartej minucie. Przez pierwszy kwadrans prowadzili wyrównaną grę z Kaliszem, prowadząc jedną lub dwiema bramkami. Później to goście częściej prowadzili, ale w 27. minucie Kalisz wygrywał tylko 16:15. Końcówka była jednak w wykonaniu przyjezdnych skuteczna i na przerwę schodzili prowadząc 19:16.
Po zmianie stron było jeszcze 20:17 dla Kalisza, lecz w ciągu kolejnych sześciu minut zawadzczanie nie zdołali rzucić ani jednej bramki, natomiast Energa MKS Kalisz aż sześciokrotnie „dziurawiła” siatkę w bramce Sławomira Donosewicza. Mając dziewięć bramek przewagi, przyjezdni grali spokojnie i pewnie. Nasza drużyna starała się odrobić straty, lecz nawet trzy kolejne trafienia Pawła Zagórowicza w ciągu dwóch minut pozwoliły tylko nieznacznie zniwelować straty. Ostatecznie w ciągu końcowych 80 sekund zawadzczanie zdobyli jeszcze trzy bramki, nie tracąc żadnej, lecz ostatecznie przegrali mecz 1/16 finału Pucharu Polski 30:37. Do dalszych gier awansował zespół Energa MKS Kalisz.
W sobotę, 13 stycznia, o godz. 18.00 w hali w Zawadzkiem miejscowy ASPR podejmować będzie zespół ŚKPR Świdnica, który plasuje się na siódmym miejscu w tabeli, z dorobkiem 20 punktów. W drużynie tej gra były bramkarz ASPR-u, Tomasz Wasilewicz.
WAR