Pięć godzin czekali na stwierdzenie zgonu

Pięć godzin czekali na stwierdzenie zgonu

Artykuły : 
Numer wydania: 

Przypadkowy przechodzień, w sobotę rano, 10 sierpnia, zauważył w kanale w Zawadzkiem ciało mężczyzny. Wezwał straż. Przyjechała też policja i prokurator. Zanim na miejsce przybył lekarz, by stwierdzić zgon, minęło pięć godzin!

Zgodnie z procedurami, śledczy ustalili, kto był lekarzem rodzinnym zmarłego. Skontaktowali się z lekarką z Zawadzkiego i poprosili o wystawienie aktu zgonu.

- Pani doktor pierwszego kontaktu odmówiła przyjazdu - mówi Iwona Kanturska, zastępca prokuratora rejonowego w Strzelcach Opolskich. - Twierdząc, że pracuje od poniedziałku do piątku, a to była sobota. Ostatecznie, po pięciu godzinach czekania, nad kanałem pojawił się inny lekarz i wystawił akt zgonu. Zrobił to grzecznościowo, na prośbę policji.

Dlaczego doszło do tak wstrząsającej sytuacji? Winne są przepisy, a raczej brak jasnej interpretacji prawa.

- Na potrzeby naszych postępowań otrzymaliśmy opracowanie z Prokuratury Okręgowej, które dotyczy aktualnie obowiązujących przepisów - mówi Iwona Kanturska. - Mówi ono, że akt zgonu ma wypisać lekarz pierwszego kontaktu, pod warunkiem, że pacjent był u niego zarejestrowany i w ciągu ostatnich 30 dni przed śmiercią był u niego na wizycie.

Nieco inne zdanie mają lekarze.

- Wystawienie karty zgonu jest obowiązkiem lekarza, który ostatni w okresie 30 dni przed dniem zgonu udzielał choremu świadczeń lekarskich - mówi doktor Iwona May z Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia. - To nie zawsze jest lekarz rodzinny czy lekarz pierwszego kontaktu. Bywa, że jest to lekarz z kliniki czy szpitala, poradni specjalistycznej lub gabinetu prywatnego. Może to być: urolog, dermatolog, alergolog, okulista lub dentysta.

- Na terenie naszego powiatu nie powinno być problemu z tym, kto ma stwierdzić zgon pacjenta w domu - mówi Marta Wileńska, lekarz rodzinny. - W trakcie pracy przychodni robimy to my, lekarze rodzinni. Po godzinach, czyli w nocy i weekendy, zapewniona jest w ramach kontraktu z NFZ-em całodobowa opieka medyczna. W strzeleckim szpitalu dyżuruje lekarz w ramach tego kontraktu i świadczy on usługi tak, jak lekarze pierwszego kontaktu: wyjeżdża do pacjentów na wizyty domowe oraz - w razie potrzeby - stwierdza zgon. Problem pojawia się w momencie, kiedy do zgonu dochodzi w miejscu publicznym np. ktoś utonie w stawie, czyjeś zwłoki znajdowane są w lesie itp. Lekarz Podstawowej Opieki Zdrowotnej w tym momencie nie ma obowiązku stwierdzenia zgonu i istnieje luka prawna, bo nie wiadomo, kto taką czynność administracyjną ma wykonać. W Polsce brakuje instytucji tzw. „lekarza koronera”, który w takich wątpliwych sytuacjach stwierdzałby zgon na zlecenie policji lub prokuratury. Na pewno w żadnej z powyższych sytuacji nie przyjedzie do stwierdzenia zgonu zespół ratownictwa medycznego z lekarzem, bo karetki jeżdżą tylko do stanów zagrożenia życia - mówi.

W sporze o prawo i jego interpretacje cierpi przede wszystkim rodzina zmarłego. Jaką tragedią dla niej musiała być informacja, że znalezione ciało bliskiego leżało nad brzegiem pięć godzin, bo nie było jasne, kto ma stwierdzić zgon. Przepisy trzeba jak najszybciej zmienić, bo gdzieś między paragrafami gubi się człowiek...

Agnieszka Pospiszyl

Komentarze

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 21 Sierpień, 2013 - 12:01

jestem ciekaw czy ktoś z państwa zastanowił się na jakie dodatkowe i niepotrzebne cierpienia została narażona rodzina zmarłego.
tłumaczenie pani doktor ,że pracuje od poniedziałku do piątku uważam za skandaliczne lekarz jako osoba zaufania społecznego nie powinien zasłaniać się godzinami urzędowania.
uważam że to nie pierwszy taki przypadek gdy pani doktor nie stanęła na wysokości zadania .
może wreszcie doczekamy się w zawadzkiem jakiejś konkurencji .

Portret użytkownika smok
Wysłane przez smok w 21 Sierpień, 2013 - 12:44

A mnie ciekawi co innego. Skoro karetka jeździ tylko do stanów zagrożenia życia, to skąd wiedziała, że "pacjent" nie żyje, skoro nikt nie wystawił aktu zgonu?

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 21 Sierpień, 2013 - 22:25

niedlugo bedziemy pobierac akty zgonu w gminie i nosic przy sobie jak dowod.W razie smierci tylko byle kto wstawi date i po klopocie.
Tylko kto date wstawi temu ostatniemu?

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 30 Sierpień, 2013 - 15:03

Nie wiem, czy płakać, czy też się śmiać. A rozwiązać te pseudo Przychodnie i wprowadzić za te same pieniądze prywatne, tak jak jest w Niemczech. Dać im konkurencję, a nie zapisywać tysiące ludzi, brać ich składkę i czekać na litość, czy się dostanie skierowanie do specjalisty, czy też nie.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 30 Sierpień, 2013 - 15:55

i w takim sprywatyzowanym szpitalu w USA ludzie z klasy średniej i uboższej umierają nieleczeni, o ile będą jakimś cudem przyjęci do szpitala. Szpital leczy w większości przypadków bogaczy, bo ich na operację stać. Reszta może sobie pomarzyć o dobrej opiece medycznej, bo jak mówią lekarze -szpitale nie prowadzą działalności charytatywnej, a kto się chce leczyć niech się ubezpieczy. A ludzie chcieliby się ubezpieczyć. Prywatni ubezpieczyciele jednak nie są skorzy do tego. Po co mają ubezpieczać ludzi i płacić im za szpitalne leczenie, jak mogą ubezpieczać młodych, zdrowych, energicznych ludzi, którzy nie przynoszą strat towarzystwu ubezpieczeniowemu.

Portret użytkownika Mariusz2
Wysłane przez Mariusz2 w 30 Sierpień, 2013 - 15:58

Niestety ale nie masz pojęcia o służbie zdrowia w USA.

"Kto ma rację dzień wcześniej od innych, ten przez dobę uchodzi za idiotę" Antoine de Rivarol)

Portret użytkownika Fauli
Wysłane przez Fauli (niezweryfikowany) w 21 Maj, 2014 - 13:34

Samo zycie,nie życzę pani doktor podobnej sytuacji jak ona będzie czekała na swojego lekarza kilka godzin żeby stwierdzić zgon,weekend należy się każdemu ,hmm....ciekawe czy widząc umierająca osobę na ulicy pani doktor tez by stwierdziła ze pracuje od pon do pt a ze jest sobota no to niestety nie pomogę bo mam weekend.dziekuje za komentarze ale i tak mojemu ojcu nikt już życia nie wróci .oby tam mu było lepiej bo system w Polsce jest chory.

Odpowiedz