Oszust u drzwi

Oszust u drzwi

Artykuły : 
Numer wydania: 

Przestrzegam. Był u mnie facet o południowej urodzie - napisała w poniedziałek, 24 kwietnia, na facebooku mieszkanka Żędowic. - Mówił, że jest z Węgier, sprzedaje i montuje rynny. Podał strasznie niską cenę. Powiedziałam, że muszę z mężem porozmawiać (...). Podejrzewam, że był to jakiś naciągacz. W samochodzie był jeszcze ktoś za kierownicą. Był u mnie (Żędowice) ok. godz. 12:00 srebrnym busem. Co do marki nie mam pewności, ale prawdopodobnie VW. Na wszelki wypadek proszę uważać. Ok. godz. 13 auto widziano na ul. 1-go Maja - podała kobieta.

Podobno tego typu zajścia miały też miejsce w gminie Jemielnica. 27 kwietnia do jednego z domów w Spóroku zadzwonił mężczyzna. Powtórzył się scenariusz z Żędowic, ale mężczyzna był nachalny.

- Położył rękę na futrynie, żebym nie zamknęła drzwi - opowiada pani Edyta. - Wystraszyłam się, byłam zdeterminowana, nawet żeby mu te palce przytrzasnąć, wtedy zabrał rękę i poszedł.

Niejednokrotnie na naszych łamach przestrzegaliśmy przed wpuszczeniem do domu obcych osób, szczególnie tych, które pod pretekstem dobrego interesu próbują nam sprzedać różne rzeczy. Dwie panie, których sytuacje opisane są powyżej, zareagowały prawidłowo.

Policja często ostrzega przed pomysłowością przestępców, którzy udają urzędników, pracowników różnych firm, przedstawicieli stowarzyszeń zajmujących się udzielaniem pomocy lub osoby, prowadzące handel obwoźny.

- O każdej podejrzanej i wątpliwej sytuacji informujmy policjantów - podkreśla Paulina Porada ze strzeleckiej policji. - Każda zwłoka daje bowiem przestępcy dodatkową szansę na uniknięcie odpowiedzialności.

MM

Odpowiedz